Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 9/10
fabuła: 8/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,88

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 59
Średnia: 6,75
σ=1,54

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (metamind)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Top o Nerae!

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1988
Czas trwania: 6×25 min
Tytuły alternatywne:
  • トップをねらえ!
  • Aim for the Top! Gunbuster
  • Gunbuster
Tytuły powiązane:
Postaci: Obcy; Rating: Nagość; Miejsce: Statki/Stacje kosmiczne; Czas: Przyszłość; Inne: Mechy
zrzutka

Krótka OAV, mogąca być czymś więcej. Szkoda, że nie była.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W roku 2023, wkrótce po pierwszym kontakcie ludzkości z obcą cywilizacją, jasne stało się, że nie ma żadnych szans na pokojową koegzystencję między gatunkami – inteligentni, lecz odmienni od człowieka pod każdym możliwym względem Obcy (zwani Space Monsters), działają tylko wedle jednego imperatywu – instynktu prokreacji, do którego potrzebują energii gwiazd. Problem leży jednak w tym, że błyskawicznie przyrastający rój potrzebuje coraz więcej i więcej energii, aż do całkowitego załamania się reakcji w jądrze gwiazdy i przemiany tejże w nową lub supernową. A jest to poważny problem, gdyż na trasie gwiezdnej wędrówki Space Monsters leży mała, żółta gwiazda, wokół której krąży pewna błękitna planeta… Aby skutecznie powstrzymać zagrożenie, Ziemia wystawia do walki swą najdoskonalszą broń – bojowe kombinezony RX­‑7, okręt „Exelion” oraz będącą jeszcze w trakcie budowy tajną broń, która znana jest tylko z nazwy: „Gunbuster”. Właśnie w tym momencie do elitarnej szkoły kształcącej pilotów RX­‑7 dołącza młoda Noriko Takaya, która podobnie jak jej zabity na polu walki ojciec, postanawia zrobić wszystko, by zatrzymać zagrożenie ze strony Space Monsters…

Po obejrzeniu pierwszych odcinków nieco trudno było zorientować się, co chcieli stworzyć Hideaki Anno i Shinji Higuchi – seria zaczyna się jako parodia szkolno­‑sportowych anime, (tyle że zamiast cudownych sportsmenek wstawiono wcześniej wspomniane kombinezony RX­‑7), by nieoczekiwanie przenieść widza w kosmos, w sam środek epickiej i niezwykle klimatycznej wojny o przetrwanie ludzkości. Ta dość nieoczekiwana zmiana formuły nieco deprymuje, jednak trzeba przyznać, że serii wychodzi tylko na dobre, gdyż sztampowa i oklepana do bólu historia kariery sportowca w stylu Od­‑Zera­‑Do­‑SuperbohateraTM poprzez ciężką pracę i pod kierunkiem genialnego trenera u widza mogła wywołać tylko uśmiech żenady i chęć obejrzenia czegoś innego. Dlatego też nie powinno nikogo dziwić, że dopiero dalsze odcinki oglądałem z prawdziwym zainteresowaniem. Bo było co oglądać. Gunbuster jako jedna z bardzo nielicznych serii, których akcja toczy się w kosmosie, włącza do fabuły proste, a jednak niezwykle ważne zjawisko efektu relatywistycznego – mowa tu o zjawisku dylatacji czasu przy podróżach z prędkością bliską prędkości światła i związanych z nią konsekwencjach w postaci relatywnie opóźnionego procesu starzenia. Pozornie nic, a jednak scena, w której młoda Noriko spotyka swoją przyjaciółkę z akademii już jako dorosłą kobietę, mężatkę i matkę, jest w moich oczach majstersztykiem dbałości o szczegóły. A nie tylko o efekcie relatywistycznym nie zapomniano – praktycznie każda z wymienionych w serii technologii jest teoretycznie możliwa do realizacji, a jej przedstawienie zgodne z rzeczywistością (jak na przykład pojedynek ziemskich jednostek z Obcymi przy użyciu dział laserowych – autorzy zadbali o to, by działa te nie trafiały od razu, lecz po czasie, jakiego światło potrzebowałoby na dotarcie do celu). Pozornie to drobiazgi, jednakże to właśnie dbałość o nie sprawia, że seria jest niezwykle wprost wciągająca.

Należałoby jednak skończyć z wychwalaniem strony technicznej i zabrać się za ocenę samej fabuły. Tu również będę pisał głównie w superlatywach – mimo iż Gunbuster garściami czerpie ze starych schematów, opisując drogę Noriko od wiecznie przestraszonej kadetki do pewnego siebie, profesjonalnego pilota, łącznie z brakiem akceptacji ze strony koleżanek, śmiercią bliskich jej osób itp., robi to na tyle zręcznie, że nie przeszkadza to aż tak bardzo. Sam sposób poprowadzenia niektórych wątków wnosi pewien powiew świeżości do tego typu serii – najlepiej to oddaje scena wkrótce po śmierci przyjaciela Noriko, kiedy dziewczyna nie załamuje się bezpośrednio po tym zdarzeniu, lecz dopiero wtedy, gdy jej przyjaciółka Kazumi Amano mówi ich przełożonemu, że straciła zaufanie do umiejętności Noriko.

Sami bohaterowie serii już tak dobrze się nie mają – tu niestety schematy są za bardzo widoczne. Młoda, niedoświadczona Noriko Takaya, piękna i zdolna Kazumi Amano, surowy, ale sprawiedliwy mentor, trener i przełożony obu pilotek, Koichiro „Coach” Oota, odważny, opanowany i ojcowski dla swej załogi kapitan Tatsumi Tashiro, może nie kłują w oczy, ale pozostawią wyraźny niesmak.

Ogólnie jednak część fabularna Gunbustera zasługuje na pochwałę za swoją doskonale opracowaną stronę techniczną. Jeszcze o żadnej serii nie przyszło mi pisać tak pochlebnie w tej kwestii i jest to niewątpliwy plus.

Oprawa wizualna Gunbustera jest z całą pewnością najmocniejszym elementem serii – poczynając od wyglądu maszyn bojowych (tak z zewnątrz, jak i wewnątrz), przez projekty okrętów, po epickie pod względem rozmachu bitwy w kosmosie, Gainax pokazuje najwyższą klasę – widziałem wiele serii przedstawiających kosmiczne bitwy i muszę przyznać, że żadna z nich nie zrobiła na mnie takiego wrażenia pod względem rozmachu i realizmu, jak te w Gunbusterze. Jedynym elementem, który od tej strony odzywa się zgrzytem, jest niewątpliwie wygląd postaci, który nie tylko cechował się mniej dbałą kreską, ale też wyraźnie potraktowany został jako parodia typowych dla serii super robot postaci.

Strona dźwiękowa z kolei nie wyróżnia się przesadnie – owszem, Gunbuster zawiera kilka miłych dla ucha tematów muzycznych, jednak trudno doszukać się tu jakichś szczególnie oryginalnych i zapadających w ucho perełek. Na plus jednak można zapisać, doskonałą „niemuzyczną” część oprawy audio, świetnie oddającą klimat serii.

Gunbuster jest niewątpliwie jedną z ciekawszych produkcji Gainaxu, jaką przyszło mi oglądać – i to na tyle dobrą, że śmiem twierdzić, iż przerasta późniejszy Neon Genesis Evangelion o głowę.

metamind, 7 września 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Bandai Visual, GAINAX, Victor Entertainment
Projekt: Haruhiko Mikimoto, Kazutaka Miyatake, Kouichi Oohata, Mahiro Maeda, Yoshiyuki Sadamoto
Reżyser: Hideaki Anno, Kazuya Tsurumaki
Scenariusz: Hideaki Anno, Hiroyuki Yamaga, Kazuya Tsurumaki, Toshio Okada
Muzyka: Kouhei Tanaka