Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Beyblade

Beyblade: Latające Dyski
Nośnik: DVD
Wydawca: SDT FILM (www)
Data wydania: 2006
Odcinki: 1-4
Czas trwania: 83 min
Ścieżka dźwiękowa: angielski
Lektor: polski
Licencja na wypożyczenie: brak
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Beyblade było swego czasu dość popularnym anime w Polsce. Emisja na antenie ogólnodostępnej stacji telewizyjnej, jaką jest Polsat, dodatki do chipsów przedstawiające bohaterów serii i ich bestie, oraz zabawkowe, licencjonowane wersje dysków dostępne w sklepach (jak również ich bazarowe podróbki) przyczyniły się do sukcesu anime w naszym kraju. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że po kilku latach od zakończenia emisji anime w telewizji, w roku 2006 firma SDT Film wydała DVD z pierwszymi czterema odcinkami serialu.

Fabuła odcinków zamieszczonych na płycie skupia się głównie na przedstawieniu czwórki z piątki głównych bohaterów oraz wprowadzeniu do świata międzynarodowego sportu, w którym wykorzystuje się specjalne dyski. Jednak jest to dopiero przedsmak tego, co można było zobaczyć wraz z rozwojem serii. W pierwszym odcinku poznajemy Tysona, upartego i porywczego chłopaka pragnącego zostać najlepszym graczem beyblade, speca komputerowego Kenny’ego, zwanego Szefem, który nie rozstaje się z laptopem zawierającym dużo danych na temat dysków, Andrew, będącego jednym z lepszych graczy w okolicy oraz Carlosa, członka Gangu Rekinów. Pod koniec odcinka pojawia się jeszcze Kai, będący przywódcą wspomnianej grupy. Odcinek drugi, powiązany fabularnie z pierwszym skupia się głównie na przygotowaniach Tysona do pojedynku z Kaiem. W kolejnych pojawia się Max, wesoły i otwarty chłopak, a zarazem czwarta osoba z piątki głównych bohaterów. Odcinki te skupiają się na treningu i rozpoczęciu eliminacji do Mistrzostw Japonii w Beyblade.

Sporą część okładki zajmuje amerykańskie logo serii, oprócz tego przedstawia ona Tysona i jego dysk. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że grafika jest miejscami niewyraźna, a okładka została przeładowana szczegółami. Gdyby zrezygnowano choćby ze szkicu dysku umieszczonego za chłopakiem, wyglądałoby to nieco lepiej. Tylna strona okładki zawiera frazę „Grupa przyjaciół zamierza wygrać turniej i ocalić świat!”, co jest sporym przekłamaniem: wszak o ratowanie świata akurat w tym anime nie chodzi, a jedyna mroczna i zła organizacja pojawia się dopiero pod koniec serii. Znajdują się tam również opisy odcinków umieszczonych na płycie. Już po pierwszym z nich widać, że ludzie za nie odpowiedzialni wcale nie musieli znać ich fabuły. Zdanie „Tylko Kenny i Dizzi mogą pomóc Tysonowi uratować jego kolekcję…” nie powinno się tam znaleźć, bowiem Tyson nie traci żadnej kolekcji w tym odcinku. Im dalej w las, tym ciekawiej, w opisie odcinka drugiego można przeczytać o tym, że Kai jest posiadaczem „mocarnego ostrza”. Osoby lepiej zorientowane w temacie domyślą się, że chodziło zapewne o „mocarny dysk”, ale po co trzymać się koncepcji polskiego tłumaczenia? Innym przykładem takiej niekonsekwencji są słowa „Bit Beast Dragoon” również umieszczone w opisie drugiego odcinka. Trzeciemu z czterech tekstów można zarzucić jedynie, że korzysta z dziwnego określenia, jakim jest „Beyblader” jakby słowo „gracz” nie istniało. Ostatni opis również nie należy do udanych. Zdanie „Każdy próbuje, od Kennyego i Maxa przez Raya do Kennyego.” jest kolejnym dziwadłem. Nie dość, że Ray, ostatni z piątki głównych bohaterów, pojawia się pod koniec czwartego odcinka najwyżej na pięć sekund, to Kenny został w nim umieszczony dwa razy, a gdzie się podział Tyson? O Kaiu coś wspomniano, ale jego imienia już nie raczono odmienić. Każdy szanujący prawo wydawca umieszcza również informacje na temat praw autorskich do materiałów zamieszczonych na płycie. Możemy tam przeczytać, że prawa do Beyblade, które nagle zmieniło tytuł na Franklin (kreskówka o żółwiu i jego życiu), posiadają Paulette Bourgeois i Brendy Clark. W takich przypadkach pozostaje mieć nadzieję, że przynajmniej zawartość płyty będzie tym, czego oczekiwaliśmy.

Po włożeniu płyty do napędu wyświetla się ostrzeżenie o zakazie kopiowania i rozpowszechniania jej zawartości, logo SDT Film oraz logo MediaService. Następnie zostajemy przeniesieni do menu, w którym mamy możliwość odtworzenia całości płyty, wybranego odcinka lub ustawienia ścieżki dźwiękowej, na którą składa się amerykański dubbing lub polski lektor.

Odcinki zamieszczone na płycie są dokładnie tymi samymi, które były emitowane na antenie Polsatu. Od strony graficznej nie można zarzucić im niczego, wyglądają na nieco poprawione pod tym względem. Kolory są żywsze i bardziej wyostrzone. W oprawie dźwiękowej nic się nie zmieniło, lektorem jest Jacek Brzostyński, który czyta kwestie poprawnie i bez większych emocji, niekiedy wyprzedzając teksty z amerykańskiego dubbingu. Ponieważ odcinki zostały żywcem przeniesione z ekranu telewizyjnego, tłumaczenie pozostało niezmienione, wraz ze wszystkimi błędami i niedociągnięciami. Tak oto w pierwszym odcinku, gdy Kenny w dubbingu amerykańskim wyraźnie określa Dizzi mianem „Bit Beast”, nasza wersja nazywa ją jego „przyjaciółką”. W odcinku trzecim sklep hobbystyczny taty Maxa zostaje przetłumaczony jako „warsztat”. Takich przykładów oczywiście jest więcej, jednak wypisywanie ich zajęłoby sporo miejsca.

Chudi X, 15 lutego 2011
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Beyblade VHS 1 Media Service 2003
2 Beyblade VHS 2 Media Service 2003
3 Beyblade VHS 3 Media Service 2004
4 Beyblade: Latające Dyski Media Service 2004
1 Beyblade: Latające Dyski SDT FILM 2006