Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,67

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 178
Średnia: 7,79
σ=1,58

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Piotrek)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hayate no Gotoku!!

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2009
Czas trwania: 25×25 min
Tytuły alternatywne:
  • ハヤテのごとく!!
  • Hayate the Combat Butler 2nd Season
Postaci: Meido; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Harem
zrzutka

Waleczny lokaj i spółka powracają! Tym razem w wydaniu studia J.C. STAFF.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: uncle_alfred

Recenzja / Opis

Hayate Ayasaki to szesnastoletni chłopak, porzucony przez rodziców z długiem w wysokości 150 milionów jenów. W jego jakże pechowym życiu zdarzyło się jednak coś pozornie szczęśliwego – spotkał trzynastoletnią multimilionerkę, Nagi Sanzenin, która zdecydowała się uregulować jego zobowiązania wobec mafii, pozwalając chłopakowi odpracować dług jako lokaj w jej rezydencji. Praca ta dalece wykraczała poza zwykłe obowiązki lokaja, albowiem bohaterowi przyszło zmagać się z nadprzyrodzonymi zdarzeniami, opiekować się Nagi (rozpieszczona otaku niemająca pojęcia o realiach życia poza rezydencją), stanąć do walki z innymi lokajami oraz poważnie zająć się własną edukacją. Doświadczenia nabyte dawniej podczas wykonywania przeróżnych prac dorywczych na nic się tutaj zdały.

Za produkcję drugiej serii odpowiadało inne studio, a mianowicie J.C. STAFF. Zmiany widać już na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim pozytywnie na oprawę wizualną wpłynął wyższy budżet produkcji. Efekt w moim odczuciu jest znacznie lepszy niż poprzednio. Postaci znajdujące się na drugim planie straciły znacznie mniej na szczegółach niż miało to miejsce w pierwszym sezonie, a tła stały się wreszcie odpowiednio nasycone – zniknęło wrażenie wyblakłego obrazu. Animacja nieco się poprawiła, chociaż pod tym względem było nieźle już w serii z roku 2007. Muszę przyznać, że przed obejrzeniem Hayate no Gotoku!! miałem obawy, czy nowy producent nie wprowadzi zbyt dużych ilości fanserwisu. J.C. STAFF odpowiadało za takie pozycje, jak Zero no Tsukaima czy Ikkitousen, gdzie wprost wylewał się on z ekranu. Na szczęście moje obawy nie potwierdziły się, a fanserwis zawarty w tej produkcji okazał się bardzo udany. Nie był nachalny, nie przekroczono też w jego ilości norm zdrowego rozsądku. Stanowił miły dodatek dla widza.

Na zmianie studia na pewno nie straciły postaci. To ci sami bohaterowie, których poznaliśmy w pierwszej serii. W miarę rozwoju fabuły zaszły jednak pewne zmiany w ich osobowościach, zaczęli dorośleć, rozumieć pewne rzeczy. Ich charaktery bardzo realnie się rozwijały, uwzględniając wszelkie kaprysy, miny, zazdrości i inne elementy typowe dla dojrzewania nastolatków. Podobnie jak poprzednio, to właśnie bohaterowie stanowili największy atut tego anime. Fani każdej z postaci otrzymali coś dla siebie – zmieszczono tu kilka wątków skupiających się na poszczególnych bohaterach, tym razem łącząc całość w bardziej rozwiniętą historię miłosną. Twórcom świetnie wyszło też kilka scen. Widząc je, niemal chciałem, aby czas się zatrzymał. Niesamowicie obrazowały nastrój wydarzeń, jednocześnie doskonale podkreślając uczucia bohaterów.

Jedną z najważniejszych postaci jest Hinagiku Katsura, przewodnicząca rady uczniów Akademii Hakuou, również kapitan klubu kendo tejże szkoły. Pogodna, radosna, inteligentna dziewczyna przebiła popularnością Nagi Sanzenin, sprawiając tym nie lada kłopot autorowi mangi. Nie ma w tym absolutnie nic dziwnego – główną bohaterkę przewyższa pod niemal każdym względem. Jest znacznie bardziej dojrzała, wyrozumiała i rozsądniejsza, a to, że jednocześnie jest w wieku Hayate, stawia ją na pierwszym miejscu w wyścigu po serce głównego bohatera. Hinagiku bardzo dorośleje w trakcie drugiego sezonu i zaczyna lepiej rozumieć samą siebie, co dodatkowo wyróżnia ją z tłumu pozostałych bohaterek. Kenjirou Hata wyraźnie nie spodziewał się takiego obrotu spraw, jednak wydaje mi się, że przynajmniej częściowo uległ fanom. W tej serii zobaczymy zdecydowanie więcej Hinagiku, a jej wątek jest konkretny i wyraźnie zarysowany. Zabrakło wprawdzie pomysłu na skuteczne rozwiązanie trójkąta Hinagiku­‑Hayate­‑Nagi, ale mimo wszystko sceny między Hinagiku a Hayate należą do najbardziej udanych, a fani pięknej przewodniczącej powinni być zadowoleni.

Warto wspomnieć też o Ayumu Nishizawie, dawnej koleżance z klasy Hayate. Ona także podjęła kroki mające na celu pozbycie się własnych wad. W drugim sezonie anime zaczęła pełnić ważniejszą rolę, coraz śmielej zbliżając się do Hayate. Doskonale wie, że nie ma szans u chłopaka, ale nie poddaje się i nie powtarza schematu znanego z wielu innych serii anime, gdzie dziewczyny w podobnej sytuacji usuwały się w cień. Ayumu potrafi odważnie mówić o swoich uczuciach i nie boi się rywalizacji z Nagi i Hinagiku. Wyrosła na bardzo pozytywną postać.

Tytułowy bohater również się zmienia, z osoby wyalienowanej stając się szczerym i otwartym człowiekiem. Aktywnie uczestniczy w życiu szkolnym i ma coraz większy wpływ na Nagi, którą przekonuje do większej aktywności. Potrafi zrozumieć i pomóc drugiej osobie, ale także umie sam poprosić o pomoc i zrozumienie. Dzięki temu wszystkiemu zyskuje nowych przyjaciół, staje się też obiektem uczuć kilku pań.

Jedyną postacią, która nie zyskała mojego uznania, była Nagi. Niestety pozostała tak samo samolubna i irytująca, jak w pierwszej serii. Momentami było mi żal Hayate, iż musi opiekować się tak rozpieszczoną panienką. Jedynym postępem, jaki poczyniła, było częstsze wychodzenie z domu, będące efektem codziennej pracy Ayasakiego, który niemalże siłą wyciągał ją z łóżka. Uczucia, jakimi darzyła lokaja, wydawały mi się strasznie sztuczne, a działania podejmowane, aby zwrócić jego uwagę, przynosiły zupełnie odwrotny efekt. Nagi jest typowym przykładem agresywnej tsundere­‑loli, postaci, jakiej wręcz nie cierpię. Na szczęście w tej serii często grała raczej drugoplanową rolę.

Na pewno miłym dodatkiem były postaci drugoplanowe. Potrafiły wnieść sporo świeżości do odcinków, często w zabawny sposób dokuczając głównym bohaterom. Z kolei w odcinkach słabo związanych z głównym wątkiem pojawiały się udane postaci epizodyczne, także wnosząc sporą dawkę humoru. Takich postaci jest kilkanaście, trudno więc wymienić wszystkie, mogę jednak zapewnić, że są niepowtarzalne, mają zróżnicowane charaktery i cele, a przez to stanowią świetne uzupełnienie głównych bohaterów.

Tym razem otrzymaliśmy mniej, bo tylko 25 nowych odcinków anime, co również wpłynęło pozytywnie na produkcję. Akcja była bardziej zwięzła, nie trafiały się odcinki potrafiące znudzić widza. Wreszcie pojawił się wyraźny wątek miłosny, wprowadzający powiew świeżości do fabuły, zachowujący ciągłość i łączący poszczególne odcinki. Wyraźnie odczuwalny był upływ czasu, wydarzenia tworzyły jedną historię, z zarysowanym związkiem przyczynowo­‑skutkowym. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu anime nie sprawiało już wrażenia tak chaotycznego. Hayate no Gotoku!!, podobnie jak poprzednik, jest bardzo zróżnicowaną komedią. Znajdziemy tutaj elementy satyry, humoru szkolnego, czarnego humoru, komedii romantycznej, absurdu, parodii oraz bardzo zabawne nawiązania do klasycznych anime. Ten miszmasz wbrew pozorom się udał, całość jest bardzo przyjemna i lekka w odbiorze, dzięki odpowiednim proporcjom między poszczególnymi elementami. Skoro mowa o komedii, nie można zapomnieć o wszechwiedzącym narratorze, który pojawił się ponownie i bardzo trafnymi uwagami komentował niektóre wydarzenia, niejednokrotnie pomagając fabule. Wprowadzał on również widzów w niektóre historie, opisując je na początku odcinków.

Wiele pozytywnych uwag można napisać o oprawie dźwiękowej. Dobór utworów czołówek i endingów był bardzo trafny, wpadały w ucho, a animacja na ekranie dodatkowo je podkreślała. Każdy powinien znaleźć dla siebie utwór, którego z wielką przyjemnością będzie słuchał. W podkładzie odcinków pojawiły się również smaczki nawiązujące do popularnych piosenek z innych anime. Muzyka puszczona w tle bardzo dobrze podkreślała wydarzenia na ekranie, wprowadzając widza w odpowiedni nastrój. Zmiana studia nie wpłynęła na zmianę seiyuu, dzięki czemu widz nie musiał przyzwyczajać się do nowych głosów – obsada została poprzednio świetnie dobrana, a dobrych elementów się nie zmienia. Pisze to osoba, która ma niemalże wstręt do głosu Rie Kugimiyi, podkładającej głos głównej bohaterce, Nagi. W tym przypadku charakter postaci i jednotonowy głos tej pani pasują do siebie idealnie, trudno byłoby znaleźć kogoś lepszego. Reszta wykonała swoją pracę świetnie, jak przystało na doświadczonych i uznanych seiyuu.

Z czystym sumieniem stwierdzam, że Hayate no Gotoku!! to seria bardziej udana od poprzedniej, co zdarza się niezmiernie rzadko. Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana pierwszej serii. Osoby odstraszone długością pierwszego sezonu mogą bez większych problemów obejrzeć drugi. Na początku pojawiają się opisy postaci, a w miarę rozwoju akcji przypominane są z poprzedniej produkcji, nie jest więc wymagana dokładna znajomość anime z 2007 roku.

Piotrek, 9 maja 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Kenjirou Hata
Projekt: Masahiro Fujii
Reżyser: Yoshiaki Iwasaki
Scenariusz: Hideki Shirane, Yousuke Kuroda
Muzyka: Koutarou Nakagawa