Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 9 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,22

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 31
Średnia: 7,45
σ=1,48

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Uchuu no Stellvia

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2003
Czas trwania: 26×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Stellvia of the Universe
  • 宇宙のステルヴィア
zrzutka

Szkoła na stacji kosmicznej jako tło dla przygód gromadki sympatycznych bohaterów. Udana i zgrabna pozycja rozrywkowa.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Piętnastoletnia Shima Katase opuszcza Ziemię, by rozpocząć naukę w szkole – szkole znajdującej się na stacji kosmicznej o nazwie Stellvia. Dostanie się tam jest marzeniem wielu, ale nieliczni przechodzą trudne egzaminy. Nawet tych szczęśliwców czeka jeszcze cały rok nauki na Stellvii, zanim zostaną uznani za pełnoprawnych uczniów. Shima jeszcze na promie kosmicznym zaprzyjaźnia się z gwałtowną i pełną optymizmu Arisą, która zostaje jej sublokatorką, szybko także nawiązuje kontakty z innymi uczniami. Nauka nie idzie jednak łatwo i są przedmioty (przede wszystkim jej wymarzony pilotaż), z których jest wręcz beznadziejna. Na szczęście istnieją też dziedziny, w których Shima jest uzdolniona aż za bardzo…

Życie szkolne gromadki przyjaciół, upływające na nauce, płataniu sobie kawałów, pakowaniu się w tarapaty i próbach dorównania „wielkiej czwórce” podziwianych przez całą szkołę starszych uczniów, nie jest jednak całkiem beztroskie. 189 lat temu Ziemia została niemal doszczętnie zniszczona przez falę promieniowania, które przetoczyło się po niej po eksplozji supernowej. Ludzkość przetrwała jednak i skoncentrowała wszystkie wysiłki na ochronie planety przed znacznie groźniejszą drugą falą, składającą się z kosmicznego gruzu… Temu celowi właśnie służy sześć tak zwanych Fundacji, stacji kosmicznych, do których należy Stellvia. Ale nadejście drugiej fali jest już bardzo bliskie – jak Ziemia przetrwa tę próbę? I jaką rolę w jej obronie odegrają nasi bohaterowie?

Uchuu no Stellvia należy do kategorii anime rozrywkowych i jako takie powinna być rozpatrywana. Wszelkie komplikacje i stawiane pytania służą tu tylko zajęciu widza pomiędzy jedną sceną akcji a drugą. I jako seria rozrywkowa sprawdza się w pełni.

Świat nie oszałamia jakąś szczególną pomysłowością – typowe science­‑fiction, w którym życie w XXIV wieku podejrzanie przypomina naszą codzienność, ozdobioną pojazdami i stacjami kosmicznymi, a także mechami. Podejrzewam, że dla kogoś znającego się na fizyce wywody naukowców zabrzmiałyby raczej śmiesznie… „Typowym” zabiegiem jest również przedstawianie programów komputerowych jako wirujących na monitorach wielościennych brył. Mimo wszystko jednak ten świat ma swoje mocne punkty – na przykład pilotowane przez uczniów pojazdy typu Bianca i Keity wyglądają wyjątkowo fajnie – samemu by się czymś takim polatało… Mech występuje w ilości sztuk jeden i po przywiezieniu go na Stellvię kolejne osoby zachodzą w głowę, po grzyba statek kosmiczny ma kształt człowieka – detal świadczący o tym, że twórcy zdają sobie sprawę z „sensowności” istnienia wielkich humanoidalnych robotów.

Akcja toczy się wartko, poszczególne epizody z życia bohaterów zajmują akurat tyle miejsca, ile powinny – krótko mówiąc, nie ma dłużyzn. Wprawdzie wydaje się, że skoro bohaterka w 10. odcinku ratuje świat, wymyślenie fabuły następnych 16 będzie niełatwe, ale scenarzyści radzą sobie z tym zadaniem. Tempo nieco „siada” tylko przed wielkim finałem – dwa czy trzy odcinki sprawiają wrażenie nieco naciąganych. Mimo wszystko jednak jest to seria, przy której trudno się nudzić, nawet jeśli bohaterowie nie staczają co chwilę walk na śmierć i życie.

Skoro już przy postaciach jesteśmy – pierwszo- i drugoplanowe tworzą w sumie sporą (i barwną) gromadkę, obdarzoną wyrazistymi charakterami. Nie ma w nich nic szczególnie oryginalnego, z pewnością jednak łatwo ich polubić, może z wyjątkiem przesłodzonej Shimy. Niestety, przynajmniej z mojego punktu widzenia, zdecydowanie nie służy im sposób rysowania. Dotyczy to szczególnie dziewcząt – wielkie (nawet jak na anime) oczy i maleńkie noski nadają im wygląd małych dzieci i chwilami trudno uwierzyć, że mamy do czynienia z nastolatkami. Oczy i włosy występują we wszystkich kolorach tęczy, ale też każda postać ma charakterystyczne rysy twarzy i różni się od pozostałych choćby wzrostem. Oczywiście najwięcej czasu poświęcono głównej bohaterce i pozostali bardzo długo tylko statystują – jednak ostatecznie każdy z bohaterów drugoplanowych dostaje swoje „pięć minut”, niekoniecznie na olśniewające popisy, częściej po prostu na sceny dające pojęcie o ich charakterze. Tu muszę powiedzieć, że sytuacje i dialogi komiczne są bardzo zgrabne i nieprzeszarżowane – oglądając serię, chwilami chichotałam na głos, a nie jestem zazwyczaj skłonna do takich reakcji.

Często krytykowane w anime efekty trójwymiarowe są tutaj naprawdę wysokiej klasy. Zresztą gdzie mają się sprawdzać, jeśli nie w pokazywaniu statków kosmicznych? Scena startu pojazdów witających prom kosmiczny w pierwszym odcinku jest tego najlepszym przykładem. Animacja jest płynna i dynamiczna, stanowi też z pewnością jeden z najmocniejszych punktów serii. Przypadła mi także do gustu muzyka – wprawdzie nie jest to nic, czego warto by słuchać w oddzieleniu od obrazu, ale jest przyjemnie zróżnicowana, odpowiednio podkreślając nastrój komicznych lub dramatycznych scen. Endingi są dość typowe, natomiast towarzysząca czołówce piosenka Asu e no Brilliant Road zapada w pamięć, być może dzięki interesującej wokalistce.

Uchuu no Stellvia jest anime skierowanym w zasadzie do młodszych widzów i im z pewnością polecam – powinno się podobać niemal bez zastrzeżeń. Jeśli chodzi o osoby starsze i bardziej zblazowane – mogą sięgnąć po ten tytuł, jeśli mają ochotę na lekką i odprężającą serię rozrywkową.

Avellana, 6 listopada 2004

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: XEBEC
Projekt: Makoto Uno, Naohiro Washio
Reżyser: Tatsuo Satou
Scenariusz: Ichirou Ookouchi, Katsuhiko Chiba, Katsuhiko Koide, Mitsuyasu Sakai, Tatsuo Satou
Muzyka: Seikou Nagaoka