Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 7/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 11 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,45

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 212
Średnia: 8,3
σ=1,3

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny, GvS)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hikaru no Go

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 75×23 min
Tytuły alternatywne:
  • Hikaru's Go
  • ヒカルの碁
Postaci: Duchy, Uczniowie/studenci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Czy go może być fascynujące? Jak najbardziej! Znakomita seria na podstawie mangi Yumi Hotty.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Hikaru Shindou to dwunastoletni uczeń podstawówki, któremu rodzice obcięli właśnie kieszonkowe za fatalne wyniki w nauce. Podczas przetrząsania strychu dziadka w poszukiwaniu czegoś, co mógłby sprzedać, przez przypadek uwalnia ze starego gobanu (planszy do gry w go) ducha. Sai no Fujiwara, bo tak nazywa się owa zjawa, okazuje się zmarłym tysiąc lat temu nauczycielem go, którego wygnano z cesarskiego dworu z powodu oszustwa, jakiego dopuścił się jego rywal. Upokorzony i zrozpaczony Sai popełnił samobójstwo, a jego duch został uwięziony na wieki w gobanie. Największą pasją i jedyną miłością Saia jest gra w go. Teraz, kiedy spotkał Hikaru, nic nie stoi na przeszkodzie, by tę pasję realizować. Problem polega na tym, że chłopiec nie ma ochoty współpracować. Jednak po rozegraniu meczu ze swoim rówieśnikiem – Akirą Touyą – szybko zmienia zdanie…

Gdyby ktoś miesiąc temu powiedział mi, że z wypiekami na twarzy będę czekać na kolejny odcinek anime o grze planszowej, zostałby wyśmiany. Tymczasem Hikaru no Go okazało się jednym z najlepszych shounenów, jakie w życiu widziałam. Akcja szybko i sprawnie posuwa się do przodu, a kolejne mecze Hikaru z coraz lepszymi przeciwnikami są równie emocjonujące, jak efektowne pojedynki na miecze w dobrej serii o samurajach. Zresztą jedną z największych zalet tego anime są właśnie znakomicie oddane uczucia i emocje, towarzyszące zawodnikom podczas gry. Mogłoby się wydawać, że po obejrzeniu któregoś z kolei meczu, napięcie zacznie słabnąć, a widz będzie ziewał z nudów patrząc w ekran – nic bardziej mylnego. Serial od początku do końca trzyma równy, wysoki poziom. Z niecierpliwością czekałam, jak potoczą się losy Hikaru i czy uda mu się osiągnąć wyznaczony cel – muszę przyznać, że dla mnie końcówka była satysfakcjonująca. Wiem, że sporo osób narzeka na to, iż nie zekranizowano całej mangi. Ja na razie miałam przyjemność przeczytać jedynie pierwszy tom, ale seria zdecydowanie zachęciła mnie do zapoznania się z resztą i sądzę, że tak samo zachęci osoby, które w ogóle nie miały styczności z wersją papierową.

Dla mnie zawsze najważniejsze w anime są postacie i relacje między nimi. Nie inaczej było w tym przypadku. Bohaterowie zrobili na mnie jak najlepsze wrażenie: są barwni, sympatyczni i nawet jeżeli nieco sztampowi, to nie sposób ich nie polubić. Poznajemy Hikaru, kiedy ma dwanaście lat – jest wesołym, pewnym siebie chłopcem, który niezbyt przejmuje się przyszłością. W miarę upływu czasu jednak rozwija się, dojrzewa, staje się bardziej odpowiedzialny i jeszcze bardziej pewny siebie. Wpływ na to ma przede wszystkim jego fascynacja go i chęć dorównania Akirze, ale nie bez znaczenia są też ludzie, których spotyka po drodze. Stopniowo zmienia się również stosunek Hikaru do gry, Sai powoli zaraża go swoją pasją, a chłopak, dzięki wrodzonemu talentowi, pomocy przyjaciela, uporowi i ciężkiej pracy robi niesamowite postępy. Z kolei Sai szybko zaskarbia sobie przyjaźń Hikaru, staje się jego przewodnikiem po świecie go, a jednocześnie sam uczy się dzięki niemu nowych rzeczy – razem tworzą niezwykle uroczy duet. Mimo że to Sai jest dorosły, często zachowuje się gorzej od Hikaru, do wszystkiego podchodząc bardzo emocjonalnie. Czasami odnosiłam wrażenie, że tylko przy gobanie jest w stanie zachować powagę. Nie sposób nie wspomnieć o Akirze, jednym z najmłodszych i najzdolniejszych graczy w Japonii, któremu wszyscy dookoła wróżą zawrotną karierę. Między nim a Hikaru tworzy się specyficzna więź – są sobą zafascynowani praktycznie od pierwszego spotkania (bez podtekstów proszę). Akira bezskutecznie próbuje odkryć, co stoi za niezwykłymi zdolnościami Hikaru – jedynej osoby, którą uważa za godnego przeciwnika. Podczas gdy Akira stara się dogonić Hikaru, czyli tak naprawdę Saia, Hikaru cały czas myśli o tym, by dorównać zdolniejszemu koledze, a ciągła rywalizacja i chęć walki mobilizuje ich do jeszcze cięższej pracy. Oprócz trzech głównych bohaterów na ekranie pojawia się mnóstwo mniej lub bardziej ważnych postaci, z których każda ma swoje pięć minut i pozostawia niezapomniane wrażenie. Na szczególną uwagę zasługują gracze starszego pokolenia: ojciec Akiry – Meijin Touya, a także Honinbou Kuwabara i Seiji Ogata, którzy w obu chłopcach pokładają ogromne nadzieje i z zainteresowaniem śledzą ich poczynania.

Seria ma już swoje lata, co niestety widać po grafice. Kreska jest ładna, dosyć szczegółowa, ale nieco już przestarzała, chociaż i tak bije na głowę wiele nowszych produkcji. Trochę drażnił mnie „nieruchomy tłum”, tak często widoczny podczas turniejów czy egzaminów, ale takie szczegóły będą przeszkadzać tylko bardzo wymagającym fanom anime. Na plus muszę zaliczyć śliczną kolorystykę – dawno nie widziałam tak żywych i radosnych barw, które nie sprawiają wrażenia „sztucznych”. Projekty postaci są różnorodne i naprawdę dobrze wykonane; może w oddaleniu nie prezentuję się już tak znakomicie, ale nie można mieć wszystkiego. Tła nie wyróżniają się niczym szczególnym, nie jest to jednak seria, w której ma to większe znaczenie. Oprawa muzyczna prezentuje się bardzo dobrze, openingi i endingi to porządny, łatwo wpadający w ucho j­‑pop i właściwie nie ma wśród nich piosenki, której bym nie lubiła. Na duże uznanie zasługuje ścieżka dźwiękowa, skomponowana przez Keia Wakakusę, która wspaniale oddaje i stopniuje napięcie, dramatyzm i emocje towarzyszące pojedynkom.

Hikaru no Go jest wyjątkowo dobrą serią rozrywkową, przeznaczoną dla widzów w każdym wieku. Może nie jest to produkcja szczególnie głęboka i pouczająca, ale pokazuje, że trzeba mieć w życiu jakąś pasję. Na pewno warto dać jej szansę i razem z bohaterem powoli zagłębiać się w fascynujący świat go.

moshi_moshi, 5 lutego 2008

Recenzje alternatywne

  • GvS - 15 listopada 2004
    Ocena: 9/10

    Czy anime o chińskiej grze planszowej musi być nudne? Wręcz przeciwnie! więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Studio Pierrot
Autor: Takeshi Obata, Yumi Hotta
Projekt: Hideyuki Motohashi
Reżyser: Susumu Nishizawa
Scenariusz: Atsuhiro Tomioka, Yukiyoshi Oohashi
Muzyka: Kei Wakakusa

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Hikaru no Go - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl