Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Issho ni Sleeping

  • Avatar
    A
    tamakara 7.01.2014 13:53
    Wyskoczyło mi toto w losowej recenzji, weszłam więc, przeczytałam i zacieszyłam, jeśli można tak powiedzieć.
    Nie wiem, chyba wyjdę na adwokata diabła, co jest szczególnie wesołe, bo przecież to pierwszy raz, kiedy spotykam się z recenzowanym Zjawiskiem. Nie zapowiada się też, żebym miała toto kiedykolwiek oglądać, ale…
    Jako osoba, która nieraz kładła się do łóżka ze słuchowiskiem mającym mnie 'ukołysać', w pierwszej chwili podeszłam do tej produkcji jako czegoś mającego spełniać podobne zadania. Po chwili refleksji jednak nie wiem, czy da się przy tym naprawdę zasnąć, czy raczej ma to być pretekst do masturbacji, jak to ktoś niżej zauważył. Im dłużej trwa refleksja, tym bardziej skłaniam się do tej drugiej opcji.
    Tak więc wydaje mi się, że zarówno recenzent, jak i większość komentujących, popełnili zasadniczy błąd. Potraktowali tę produkcję jako anime, co, moim zdaniem, jest błędem.
    To tak, jakby recenzować klipy z niconico, albo (w dziale manga) ilustrowane historyjki z podręczników. :D Chociaż w powyższych przypadkach może to mieć więcej sensu. Chodzi mi o to, że wzięte na tapetę Zjawisko należy postrzegać jako produkt, który ma spełniać określone cele i fakt jego „animowatości” jest kwestią drugorzędną.
    Że nudne, że sprawia wrażenie reality show? Przecież jest o spaniu xD nie jest to najbardziej dynamiczna ludzka czynność, chyba, że lunatykujesz. Dziewuszka mówi do widza? Klasyczny motyw burzenia czwartej ściany, chociaż podrasowany do potęgi. Tak, animacja dla otaku i fetyszystów. Prawdopodobnie wyprodukowana na tej samej zasadzie co lalki z otworami w strategicznych punktach z dołączoną płytką, na której nagrano głos :|
    Smutne może być to, że istnieje na te rzeczy tak duży popyt, ale to już inny temat.
    • Avatar
      lasagna777 29.10.2014 19:56
      adwokat diabła
      Ciężko ocenić, bo w skali nie ma „dziwne” ani „oniryczne”. Oceniłam jednak na więcej niż 1. A zrobiłam to jedynie ze względu na to, że na studiach miałam podobną koleżankę – chodząca zboczona niewinność i uosobienie rozkoszy pedofila. Taka duża­‑mała 19­‑letnia dziewczynka, której przez przypadek tu i ówdzie coś wyrosło. A najbardziej drażniący erotycznie był fakt, że była kompletnie nieświadoma tego, jak działała na chłopaków. (Powiesz, że jestem zazdrosna, i będziesz mieć rację.) To wpłynęło na ocenę. Inna sprawa, że miałam do czynienia z hipnozą, muzykoterapią i innymi metodami relaksacyjnymi mającymi na celu zaśnięcie. Mnie ten dziwny, oniryczny program uśpił. Natomiast podejrzewam, że słuszne jest to drugie przypuszczenie, czyli kołysanka dla pryszczatych małolatów myślących hormonami.
      Jak dla mnnie, przesadzili z długością, zwłaszcza w pierwszej połowie filmu, kiedy poza majtkami i biustem nic się nie dzieje przez 20 minut. Przyznam się bez bicia, że ten kawałek przesunęłam.
      Jest to dość straszny twór, ale kto obejrzał „Paranormal Activity”, temu niestraszne takie koszmarki.
      • Avatar
        tamakara 29.10.2014 21:37
        Re: adwokat diabła
        Mi się nigdy nie udało zasnąć od samego patrzenia na obrazki, ale ponieważ wdzięki bohaterki zupełnie do mnie nie przemawiają, mogłabym zacząć ziewać. Z nudów? Z drugiej strony może NAPRAWDĘ są ludzie, którzy chcą zasypiać z Hinako. Ja przecież też mam swoją ulubioną kołysankę  kliknij: ukryte 

        Poczytałam komentarze jeszcze raz, weszłam w dodanego przez daisuke linka i nagle wszystko nabiera sensu. Aby w pełni docenić wartości tej produkcji, potrzebne jest tv i odtwarzacz dvd, rzeczy, które każdy szanujący się japoński otaku posiada w pokoju! I wtedy to naprawdę jest wspólne spanie, a nawet wstawanie! Genialne! xD Takie rzeczy tylko w Japonii.
        Czyli najwyraźniej jest tak, jak mówiłam – materiał został błędnie zaklasyfikowany.
        • Avatar
          lasagna777 29.10.2014 22:00
          Re: adwokat diabła
          Dokładnie. Jak czegoś nie rozumiemy, najlepiej zmeszać z błotem. Dla mnie Hinako jest, jak mówiłam, uosobieniem dawnej koleżanki ze studiów, nieświadomej własnej seksowności. Ja w niej widzę duże dziecko, ale nie wątpię, że większość patrzy inaczej.
  • Avatar
    A
    Lina 6.01.2014 15:26
    To anime NIE zasługuje na 1/10...
    ...z bardzo prostego powodu. A mianowicie istnieje duża szansa, że podczas seansu widz zaśnie przez co anime spełni swoją rolę. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Samo to powoduje, że wystawienie 1/10 byłoby moim zdaniem nie w porządku gdyż takie mogło być założenie twórców (gdyby było inaczej prawdopodobnie nie trwałoby ono 45 minut, a np. 10 lub 25). Co więcej, twórcy poszli o krok dalej w swoim rozumowaniu. Jako, że nie mamy tu przesadnych zwrotów akcji, można spokojnie zasnąć bez obawy, że się coś istotnego przegapi :-). Na dodatek męska część widowni chyba nie będzie miała nic przeciwko zasypianiu widząc tak urodziwą dziewczynę.
    Osoby, które narzekają, że anime jest nudne, niech się następnym razem zastanowią… chociażby nad tytułem.
    Bardziej zrozumiałe może być narzekanie, że Elfen Lied jest krwawe, Hen Zemi obleśne, a Code Geass R2 bez sensu.
  • Avatar
    A
    OraKitsune 13.08.2012 23:17
    Po cholerę...
    ... ja to oglądałam?! Dobrze, że przewijałam to anime, bo to to jest strasznie nudne, nudniejsze niż niejeden hentai (tam to przynamniej coś robią pożytecznego z dziewczęcymi majtkami i cycami ;) ). I tylko jej ryj, cycki, dupa, majtki, ryj, cycki, dupa, majtki, ryj, cycki, dupa, majtki… i tak dalej, a „smaczkami” było spadanie z łóżka i somnabuliczna wypraw do lodówki… Można było naprawdę coś o wiele ciekawszego nakręcić, goddamnit aho – na! >:( I na dodatek jej wielkie przeświadczenie, ze ktoś z nią jest mimo, że jest sama… To podchodzi pod psychozę… Unikać tego ładnie opakowanego cholerstwa jak ognia, bo inaczej bedziecie tak wkurzeni jak ja!
    I to pisze ja jako kobieta!
     kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Cziorro 4.07.2012 23:48
    To anime przejdzie do historii.
    Ono przejdzie do historii, MUSI przejść do historii to jest pewne.
    A przejdzie to anime do historii jako najbardziej absurdalny pomysł jaki mógł się zrodzić w głowie japońskich maniaków.
    Koncepcja jaką podał Grisznak jest po prostu bezbłędna i już za samą recenzję mogę spokojnie wystawić najniższą notę. Sprawdziłem tylko na yt kawałek i faktycznie, owa laleczka zdaje się mówić do tych, którzy wraz z nią zakupili sobie 6 calowy telewizorek/laptopik aby móc przeżyć niezapomniane chwile ze swoją cud­‑miód kochanką.

    To…coś zasługuje na -1/10 (słownie: minus jeden na dziesięć) i nie zasługuje to na ani więcej, ponieważ obrażałoby to takie „wiekopomne” produkcje jak Bakugan czy Okane ga nai w których chociaż jest cokolwiek!

    Nie obejrzałbym tego nawet gdybym otrzymał propozycję jako alternatywy dla wysłuchiwania mojej nauczycielki na lekcji biologii. Tym którzy widzieli od początku do końca z całego serca gratuluję: albo przegraliście zakład, albo zrobiliście sobie bardzo trudnego challeng'a, bo opcji że jesteście mangogirlowymi kochasiami i przeczytaliście cały mój komentarz pomimo obrażania waszej wspaniałej Isshoni nawet nie biorę pod uwagi ~_^
    • Avatar
      Cziorro 5.07.2012 10:15
      Re: To anime przejdzie do historii.
      Kurde Hinako a nie Isshoni…wyładowując żółć aż zrobiłem absurdalny błąd >_<
  • Avatar
    A
    Pazuzu 11.04.2012 09:14
    Czy najgosze?
    No właśnie nie wiem. Uzbrojona w kubek kawy, i drugi z mocną herbatą, usiadłam i obejrzałam. Nie, nie z masochizmu, raczej dla celów badawczych. Otóż niedawno oglądałam „Queen's Blade Rebellion – Siggy's Passionate Sacred Pose Lessons” i zastanawiałam się, czy „Sleeping with Hinako” jest równie złe, czy gorsze od Lekcji z Siggi. Okazało się być porównywalne. Ta sama zasada (kilka klatek animacji powtarzane w koło Macieju), to samo natężenie absurdalnego fanservisu, nawet bohaterki w obu przypadkach mówią do mitycznego widza, wykazując początki choroby psychicznej. Ale na Lekcjach przynajmniej się uśmiałam (plus dla nich), choć jednocześnie nie wytrzymałam i przewinęłam kilka minut (plus dla Hinako).
    Tak, czy inaczej mogę siebie uważać za prawdziwego hardcora, pokonałam Chuka Norisa. Ocena? 1/10
    • Avatar
      Grisznak 11.04.2012 10:26
      Re: Czy najgosze?
      Wydaje mi się, że „przygody” Hinako zapoczątkowały taką modę. QB doczekało się już dwóch tego typu OAVek, jednej poświęconej Alleyne, a drugiej – Siggy. Obie powstały jednak sporo czasu po „Spaniu…”, poza tym są od niego jednak krótsze.
      • Avatar
        Pazuzu 11.04.2012 22:19
        Re: Czy najgosze?
        Ale jednocześnie Siggy nie zdzierżyłam i przewinęłam, co nie zdarzyło się przy Hinako. Pod tym względem jest lepsze (mniej mnie zirytowało).
        Choć trzeba przyznać, że pomysł marketingowy jest świetny – minimalne koszta, za to miłośnicy fanservisu mogą być wniebowzięci. Od czasów Aiki nie spotkałam się z anime, „Spanie…” i Siggy przełamały ten monopol, w którym majtki pełniły by funkcję niezależnego bohatera.
  • Avatar
    A
    Shun-Shun 25.03.2012 23:07
    ????
    myślałem że od czasów PRL­‑u i kroniki filmowej w której co rusz pokazywano problem braku sznurka do snopowiązałki nie można zrobić produkcji absolutni o niczym, a tu proszę 50 minut nicości głębi większej niż rów Mariański;
    dodatkowo na proces za zbrodnie przeciwko ludzkości zasługuje gość który na youtube zrobił z tego 8 godzinny film
  • Avatar
    A
    Elvalantanalasa 12.10.2010 00:05
    Twórcy...
    ...chcieli chyba dla młodszego pokolenia zaprezentować jak wygląda śpiąca, silikonowa laleczka >.< Cóż, pomysł byłby nie głupi, ale gdyby nie trwał takiej masy czasu!
    Kie­‑po­‑ta…
  • Avatar
    A
    Lili 9.09.2010 18:56
    lolz
    weźcie recenzję a ode mnie dodajcie jeszcze to wkurzające, wiecznie niechlujnie opadnięte ramiączko i piersi Hinako- niby nie ma największych w historii anime ale są one jakoś tak…irytująco sterczące i wyeksponowane, nawet w niefanserwiśnych ujęciach. Jak jakieś antygrawitacyjne silikony. eh, szkoda gadać ;p
  • Avatar
    A
    Julian 14.03.2010 00:44
    Wybitna produkcja
    Nie wiem jak można było w ogóle mieć jakieś oczekiwania od tego anime. Recenzja i połowa komentarzy brzmi jakby ktoś się dał ostro strollować, że to będzie coś, damn.

    Przecież obejrzeć to mieli ludzie z fetyszem snu. Tak jak w przypadku Training with Hinako, trenuje się tutaj głównie prawe ramię.
  • Avatar
    A
    Pawonashi 12.03.2010 12:36
    Nigdy nie sądziłem...
    ...że ktoś może stworzyć taki gniot, a tym bardziej, że ktokolwiek weźmie się za napisanie do tego recenzji. To najgorsze i najnudniejsze zjawisko, jakie przyszło mi oglądać… ja również obejrzałem całe i bardzo tego żałuję… już zamiast tego mogłem sobie obejrzeć 2 odcinki Naruto bądź Saber Marionette. A ja, głupi, obejrzałem, bo myślałem, że zdarzy się COKOLWIEK, co zakłóci ten spokój.

    Ocena w pełni zasłużona, innej nie mogłoby być.
  • Avatar
    A
    Sir_Ace 6.03.2010 16:00
    Wyrok
    Niniejszym oskarżam powyższy twór o bycie całkowicie miałkim i beznadziejnym. Nie widzę przy tym żadnych okoliczności łagodzących.

    Panie woźny, proszę wyprowadzić oskarżonego.
  • Avatar
    A
    daisuke 3.03.2010 18:44
    to anime stworzone pod wersje DVD i jest duza interakcja, mianowicie mozesz ustawic sobie budzik i wstac razem z nia itp. i nie jest to anime z fabula i takie bylo zalozenie tworcow

    odsylam do: [link][link][/link]
  • Avatar
    A
    Costly 3.03.2010 08:48
    Są zalety! ;p
    Jeżeli wspomnieć, że Isshoni Training miało zachęcić do ćwiczenia, to analogicznie można założyć, że Isshoni Sleeping miało zachęcić do snu. Z tego punktu widzenia anime idealnie spełnia swoje zadanie – odpaliłem sobie leżąc w łóżku, właśnie przed snem i skończyło się na tym, że nie dotrwałem do „wyprawy do lodówki”. Innymi słowy, założenia zostały spełnione ;p

    A tak ciut poważniej – nie traktuje tego jako anime warte indywidualnego tekstu, nie mówiąc już o ocenie.
    • Avatar
      Góral 3.03.2010 09:31
      Re: Są zalety! ;p
      To nie koniec zalet. Anime może świetnie sprawdzić się jako wygaszacz ekranu albo źródło gifów, tapet. Poza tym do jego zrozumienia nie potrzeba znajomości japońskiego. Powiem więcej, to kamień milowy w przemyśle anime. No i ta głębia… Potrzebne jest jednak IQ over 9000 by ją dostrzec.
      • Avatar
        Dai 6.03.2010 23:15
        Re: Są zalety! ;p
        To gratuluje Costly ze Ci sięzasnąć udało, mnie ta sztuka niestety nie wyszła.
        Obejrzałem do 20 minut i odruchem bezwarunkowym wyłączyłem komputer.
        Przyznam ze jej sen jest oddany baaardzo dokładnie.
  • Avatar
    A
    NooneSpecial 2.03.2010 23:50
    Wspaniale
    Wspaniała recenzja! Cieszę się, że są tutaj ludzie którzy nie boją się jasno wytłumaczyć swego zdania i poprzeć tego odpowiednimi argumentami. Dzięki tej recenzji ominąłem 50 min nudnej produkcji ;)
  • Avatar
    A
    Guardian 2.03.2010 16:41
    Dlaczego za grafikę 2?
    No dobrze, recenzantowi nie podobała się fabuła, postać ale dlaczego grafika dostała 2 na 10?? To przesada… bez względu na ogół, grafika nie łączy się z fabułą i ogólnym odbiorem. Wyglądałoby to normalnie, gdyby grafika dostała przynajmniej 4­‑5
    • Avatar
      bagpipe 2.03.2010 16:56
      Re: Dlaczego za grafikę 2?
      Za grafikę to coś to powinno dostać 1, w porywach 1,2 (słownie: jeden przecinek dwa) :) A dlaczego? Bo całe 50 minut to w kółko powtarzane sceny tak jak opisane jest to w recenzji. Wysiłek animatorów to był znikomy i tak też powinno się ich ocenić.
      • Avatar
        Guardian 2.03.2010 17:06
        Re: Dlaczego za grafikę 2?
        A… fakt. Zwracam honor;p
    • Avatar
      Marie 2.03.2010 19:02
      Re: Dlaczego za grafikę 2?
      Ale zwróć uwagę, że grafika to nie tylko kreska ale i coś takiego jak płynność animacji, animacja w ogóle.
      Dlatego w recenzji autor jasno wyłożył skąd taka a nie inna ocena, za powtarzalność ujęć i animacji, za tą skrajną, bezwstydną oszczędność, cięcie kosztów i nabijanie widza w butelkę.
      To OAV, płacisz za 50 minut a sprzedają ci 7 minut siedmiu różnych animacji randomowo serwowanych przez 43 minuty. Więcej można uświadczyć w niejednym anime teledysku albo anime z lat 70'siątych ! Trochę to makabryczne zdzierstwo, nie uważasz? :p
      • Avatar
        Qoureno 4.03.2010 19:26
        Re: Dlaczego za grafikę 2?
        A jednak ktoś to kupuje = opłaca się :/
  • Avatar
    A
    THeMooN 2.03.2010 16:12
    Prześpijmy się razem
    Jeśli takie byłoby założenie tego tworu, może i było by to coś, ale niestety to nie jest hentai… no bo kto przy zdrowych zmysłach wytrzyma 50 min. patrząc na półnagą dziewczynę walającą się po łóżku? Nie, no serio, o ile ćwiczenia w jej wykonaniu mogły się do czegoś przydać, tak nauka spania to raczej test wytrzymałości dla napalonych nastolatków. No cóż mogę powiedzieć… pomysł był… na hentai'a.

    3/10 bo wierzcie lub nie, są jeszcze gorsze produkcje.
    • Avatar
      haael 8.06.2010 23:49
      Re: Prześpijmy się razem
      no bo kto przy zdrowych zmysłach wytrzyma 50 min. patrząc na półnagą dziewczynę walającą się po łóżku?

      A kto powiedział, że to anime dla ludzi o zdrowych zmysłach?
  • Avatar
    R
    manichi 2.03.2010 12:12
    Kolejna nieudana recenzja, a anime całkiem dobre
    Nie mogę uznać tej recenzji za dobrą bo jest skrajnie subiektywna, a przeciętny recenzent (o dobrym nawet nie wspominam) powinien umieć napisać recenzję nie ograniczając się do takiego stopnia.
    Anime się bardzo przyjemnie oglądało bo było dosyć oryginalne. Owszem może trochę nudne, ale są ludzie, którym podoba się wiele dziwniejszych rzeczy niż to anime.
    Oceniam 5/10 i jak widać po średnich ocenach w internecie anime nie jest aż tak złe.
    • Avatar
      Marie 2.03.2010 12:44
      Re: Kolejna nieudana recenzja, a anime całkiem dobre
      Jak inaczej wyobrażasz sobie recenzje czegoś o niczym, gdzie nic się nie dzieje ?

      Potrafisz lepiej oddać 'klimat' tej fascynującej opowieści ? Śmiało, napisz alternatywną recenzję ! Zamiast wydziwiać nad rzekomym brakiem obiektywizmu.

      Obiektywnie, rzecz biorąc: ta OAV jest o dziewczynie… która śpi… przez pięćdziesiąt minut…
    • Avatar
      Adka 2.03.2010 13:02
      Re: Kolejna nieudana recenzja, a anime całkiem dobre
      lol 5/10 ?! chyba żartujesz… przy takiej ocenie automatycznie taki „Akikan!” powinien dostać co najmniej Nobla ponieważ tam się COKOLWIEK działo XD ( głupio i nędznie ale jednak cokolwiek :p ) a dla „Agent Aika” w ogóle zabrakłoby skali XD lol
      • Avatar
        manichi 2.03.2010 14:34
        Re: Kolejna nieudana recenzja, a anime całkiem dobre
        Nie ma co porównywać „Isshoni” do Akikan!” i „Agent Aika” bo te wszystkie anime się znacznie różnią. Agent Aika był ocenił 7.5/10, a Akikan 6/10.
        Na pewno nie można wymienić tych dwóch tytułów jako przykładów słabych anime gdyż to są dobre komedie choć Aika jest lepsza bo ma jeszcze ciekawą akcję.
        Natomiast „Isshoni” to anime, które powstało w pewnym celu więc uważam, że nawet nie ma zbytnio sensu recenzować takiego anime.
    • Avatar
      paradi 2.03.2010 14:56
      Re: Kolejna nieudana recenzja, a anime całkiem dobre
      Jasne, kierując się średnimi ocenami w internecie to rzeczywiście nie jest łatwo znaleźć tytuł z gorszymi notami od tego badziewia. No ale za to jaka średnia O_o.
  • Avatar
    A
    Qoureno 2.03.2010 07:18
    Taaaaa :P
    Niezmiernie cieszy mnie, iż nie muszę babrać się w tym g… (bo wiem, że nie warto). Chwała wam, recenzenci!
    • Avatar
      Diablo 2.03.2010 07:51
      Re: Taaaaa :P
      Skoro były już ćwiczenia dla tych maniaków, a teraz lekcja spania dla nich, to kolejny epizod powinien być: „oddychanie z Hinako”:).
      • Avatar
        Adka 2.03.2010 09:36
        Re: Taaaaa :P
        A ja stawiam na prawdziwy hardcore XD „Myślenie z Hinako” XD to dopiero wyzwanie! :p dziewuszka siedzi i myśli… tak pięćdziesiąt minut spokojnie można pojechać na jednej animacji siedzenia i oddychania XD po czym żaróweczka się zapala i Hinako dzielnie oznajmia co wymyśliła :
        - Dzisiaj chyba jednak założę te białe skarpetki zamiast różowych” :p
        cóż za suspens! finał finałów, widownia szaleje! XD
        • Avatar
          Qoureno 3.03.2010 16:19
          Re: Taaaaa :P
          Marzy mi się „Umieranie z Hinako” – kierowane do osób ze skłonnościami samobójczymi…

          :]
          • Avatar
            OraKitsune 13.08.2012 23:22
            Re: Taaaaa :P
            A mnie „Robienie zakupów z Hinako” – przynajmniej można byłoby nauczyć się obcowania z ludźmi, goddamnit! :P