Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Mahou Sensei Negima! ~Mou Hitotsu no Sekai~

  • Avatar
    A
    mayev 2.06.2010 16:54
    kiepsko...
    Po obejrzeniu pierwszych trzech odcinków jestem dość mocno zawiedziony.
    Fabuła trzyma się mangi – w tym sensie, że nie dodano żadnych zbędnych wypełniaczy, co się twórcom chwali. Zupełnie nie chwali się jednak wycięcie wielkiego kawałka historii pomiędzy 2 i 3 odcinkiem. Wszystko idzie raczej zgodnie z mangą aż do spotkania Negiego, Chachamaru i Hasegawy z Kotarou na plaży. Dalej akcja przenosi się od razu do walk na arenie! W ten sposób pomięto całe mnóstwo wydarzeń. Być może uznano je za nieistotne z punktu widzenia głównego wątku, ale zupełnie nie da się tego wybaczyć – wszak można by się pokusić o streszczenie ich w jednym, dodatkowym odcinku. Tak się nie stało i niesmak pozostaje. Nie mówiąc już o okropnej dezorientacji, jakiej doznają wszyscy ci, którzy mangi nie czytali.
    Przedstawione walki są kiepskie – mało dynamiczne, powolne, po prostu nudne. Pierwsze starcie z Fate'm, tuż po przeniesieniu się do magicznego świata ujdzie od biedy, ale już walka z Kagetarou woła o pomstę do nieba – dawno nie widziałem czegoś równie odrzucającego, „zasługę” w tym ma też grafika jaką uraczono to starcie.
    Gwoździem do trumny jest oprawa audiowizualna.
    O muzyce mozna powiedzieć tyle, że jest. Nie zachwyca, nie odrzuca, po prostu głownie brzęczy sobie gdzieś w tle, od czasu do czasu irytując tandetą/taniochą i swoim niedopasowaniem do sytuacji. Opening jest zupełnie standardowy, za to od słuchania endingu więdną uszy. Ogółem – raczej klapa.
    Grafika i animacja początkowy były na stosunkowo przyzwoitym poziomie – tj pierwszy i drugi odcinek.
    Tła były tam ubogie, kolory nieco wypłowiałe i zastosowano wiele statycznych animacji – ale, pomimo tego wszystkiego ogólne wrażenie nie było wcale takie złe. Gorzej wypadała animacja postaci, która często przedstawiała się dosyć topornie.
    Same projekty postaci wypadły zdecydowanie nieźle, zwłaszcza kiedy porówna się je do tych rozlazłych, opasłych mord z serii TV. Nie spodobały mi się do końca tylko oczy, ale całość jest zupełnie przywoita i estetyczna.
    Graficzna katastrofa następuje dopiero w 3 odcinku, głównie podczas wspomianego starcia Negiego z Kagetarou. Wszystkie ujęcia z tej walki wyglądaja jak z zupełnie innej produkcji – są po prostu diabli ohydne, przyciemnione, jakoś dziwnie płaskie. Słowem, rozpacz.
    Czwarty odcinek wciąż pozostaje poza moim zasiegiem ale na podstawie tego co widziałem nie sądzę aby coś sie miało znacząco poprawić. Moja ogólna ocena to 4.