Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Komentarze

Be-Boy Kidnapp'n Idol

  • Avatar
    A
    Fontaine Blue 29.07.2012 14:57
    Czy nie wypadałoby nieco uzupełnić tytuł o gatunek i inne wyróżniki? Straszy tutaj pustka…
    • Avatar
      IKa 29.07.2012 16:01
      W chwili obecnej dysponujemy informacjami podanymi przez użytkowniczkę, która wstawiła ogryzek, oraz informacjami ze strony oficjalnej. Pozostałe zostaną uzupełnione, gdy tylko ktoś z redakcji to obejrzy i będzie można je zweryfikować.
  • Avatar
    A
    Marie Antoinette 2.05.2012 22:42
    Oj, ale mam mieszane uczucia.
    Początek był dobry. Główni bohaterowie sensowni. Jednak im dalej tym gorzej i dziwniej. Nie wiem szczerze, co o tym myśleć :/
  • Avatar
    A
    Lycoris 2.05.2012 21:56
    No. no. no~ :D
    Pierwsze co zwaliło mnie z nóg to muzyka – po prostu niesamowita :D!!! Od razu wpadała w ucho i chwytała za serce, będąc jednocześnie przebłaganiem za niedociągnięcia.

    No i jeszcze: Uwaga, uwaga! Jest fabuła! Są śmieszne sceny! Jest happy end! Nie ma przesłodzonych gejaszków! Nie ma za to scen bardziej erotycznych, ale dla każdego znajdzie się coś dobrego ;)

    Jedynym poważnym minusem jest długość – anime sporo mogło by zyskać, gdyby trwało trochę dłużej.

    Zdecydowanie polecam :D
  • Avatar
    A
    smok88 15.01.2012 22:23
    głupawe , ale co sie pośmiałem to moje :D malo love ale za to koleś­‑tapeta genialny :D
  • Avatar
    A
    MiszczKoszykufki 9.04.2011 00:52
    Dobra, jeszcze niedawno myślałam, że krótkie serie jałoistyczne nie mogą być dobre. Wszystkie miały fabułę wytrzaśniętą z kosmosu, jeżeli o jakiejkolwiek można mówić (wiadomo, w ciągu około 2­‑3 odcinków nie za bardzo da się porządnie pokazać relacje między partnerami już nie wspominając o niszowych fanserwiśnych produkcjach lub tych, które udają ambitne np. „Naked Youth”). A jak jest z „Be­‑Boy Kidnapp'n Idol”? Jest śmieszne i dobre przy okazji. Podczas seansu nie śmiałam się ze scen typu „on mnie chce, ja go też, ale się wstydzę” tylko ze zdarzeń, które z założenia miały bawić. W dodatku muzyka w ciągu tych 26 minut (rytmy lat '80) nie irytowała a relacje między dwójką bohaterów były w miare normalne. Nie jest to dzieło wspaniałe, wątek  kliknij: ukryte  może się wydawać kompletnie od czapy, ale brak Traumatycznej Przeszłości Tragicznego Bohatera i nawiedzony psychopata (śliczne miał ciuszki i tapete na twarzy <3) sprawiły, że odcinek trafił do ulubionych ;3