Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Ginga Tetsudou no Yoru

  • Avatar
    A
    Diffie Hellman 5.11.2016 23:12
    :(){ :|:& };:
    Nie. Nie. Proszę, nie oszukujmy się. Ten film jest beznadziejny. Tak bardzo beznadziejny, że nie wierząc w jego beznadziejność, pogrążony w głębokim transie fascynacji, oglądałem go do samego końca. Komplementacja jego beznadziejności była dla mnie jedynym w swoim rodzaju odczuciem. Nie można wylosować pęku losowych metafizycznych kwestii i w losowy sposób włożyć je w losowych momentach w losowe usta losowych bohaterów. Znaczy, technicznie rzecz ujmując, można, co zresztą ten film pokazuję, ale efekt końcowy raczej skłania wtedy do metafizycznych przemyśleń na temat sensowności hierarchicznych struktur zarządzania procesem wytwarzania filmów w Japonii. To, albo znowu pokonał mnie artyzm i błędnie usiłuje odbierać przekaz oczyma umysły a nie duszy.
  • Avatar
    A
    Kurubuntu 14.07.2016 21:18
    Ponadczasowe
    To z pewnością nie jest film dla dzieci, bo pomijając kreskę która rzeczywiście pasuje do kategorii „kodomo”, to fabuła mimo tego że łatwo jest skojarzyć  kliknij: ukryte  to pozostała reszta scen są dla mnie zagadką, ale właśnie dzięki tej tajemniczości film, pomimo trzydziestu jeden lat na karku, jest nadal świeży i świetnie się go ogląda. Chyba że ma się awersje do filmów które nie mówią wszystkiego wprost.
  • Avatar
    A
    Perkeli 5.11.2012 20:35
    Niesamowita wizja, na którą składa się właściwie zbiór przemyśleń na temat życia. Ciąg krótkich, pozornie nie powiązanych ze sobą epizodów, które dopiero na końcu zdają się łączyć w całość. Mówi się, że to jest produkcja dla dzieci. I tak i nie. Nie sądzę, żeby jakiekolwiek dziecko mogło w pełni zrozumieć, co tak naprawdę się wydarzyło. A może właśnie dziecko zrozumie to lepiej? Tak czy inaczej film potrafi zainspirować wizją miejsc, w których się rozgrywa. Mimo, że technicznie odstaje od współczesnych możliwości, to wyraźnie ukazuje, że dzieło prawdziwej wyobraźni po prostu się nie starzeje. Razem z muzyką tworzy to hipnotyczny nastrój, który sprawie, że pomimo tego, że w filmie niewiele się dzieje i niewiele pada słów, nie sposób się od niego oderwać. Naprawdę polecam.
  • Avatar
    A
    Marilee 23.05.2012 16:37
    Jeden z najlepszych filmów jakie kiedykolwiek udało mi się obejrzeć. Tajemnicze, metaforyczne i przejmujące anime. Polecam.
  • Avatar
    A
    wa-totem 27.03.2006 10:55
    coś oryginalnego
    Ząb czasu mocno uszkodził tą produkcję. Chyba pierwszy raz widziałem DVD wykonany w oparciu o mocno zużytą kopię kinową, z rysami, skaczącym obrazem… podróż w czasie.
    Co nie zmienia faktu że rozmach wizji zapiera dech w piersiach. Czuć zadumę nad zdarzeniami współczesnymi twórcom – jak katastrofa Titanica (przypominam, to ekranizacja powieści autorstwa Kenjiego Miyazawy, który zmarł w 1933 roku).

    Polemizowałbym z stwierdzeniem że powieść jest niedokończona – to częsty błąd popełniany naskutek nadinterpretacji faktu pośmiertnej publikacji dzieła. Miyazawa był zwyczajnie inny – za życia wydał tylko dwie większe prace (zbiór wierszy, i kolekcję bajek dla dzieci). Pozostałe pisał bardziej do szuflady. Umarł bardzo młodo – miał ledwie 36 lat, może zwyczajnie chciał poczekać trochę z wydaniem swoich pozostałych prac?

    W Japonii ten autor jest takim odpowiednikiem naszej Konopnickiej: jego dzieła to kanon literatury, czytany w klasach na lekcjach i rozpoznawalny dla każdego.

    Dzięki Aozora Bunko – japońskiemu odpowiednikowi projektu Gutenberg – dzieła Miyazakiego, w tym Ginga Tetsudou no Yoru są w pełni legalnie dostępne w sieci: po japońsku, a także po angielsku. To dość rzadka sytuacja, więc nie rozumiem czemu nasza redakcja jeszcze nie dodała tych linków do recenzji…