Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Macross Frontier ~Sayonara no Tsubasa~

  • Avatar
    A
    Omi 7.11.2012 18:48
    Przyzwoicie, było co oglądać, nie można nic dodać nic ująć w moim odczuciu wszystko było naprawdę świetne, rozczarowało mnie, kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    harpagon 11.12.2011 07:36
    Mnie jednak ta cukierkowa oprawa nie do końca się podoba. To nie ten klimat co w poprzednich macrossach. mam wrażenie, że autora podniecają takie kolorowe chara­‑designy. Za dużo tych zachwytów.
  • Avatar
    A
    Qualu 2.12.2011 19:39
    Walkiria~
    Zachwyty:

    Grafika przewspaniała, nawet te projekty w 3D aż tak nie straszyły, koncerty ( zwłaszcza Ranki, niestety ) to brokatowe bomby świecidełek, na które można patrzeć bez przerwy, nawet na latającą na tle tęczy Rankę, niczym rasowy jednorożec, albo inny kot z tostem zamiast tułowia. Bitwy równie spektakularne, co zwykle, nawet różowe lasery tego nie zepsuły. Wciąż mam pewne zastrzeżenia do świecących flaków Ranki, ale na szczęście w natłoku fajerwerków, gwiazdek, laserów, wybuchów, iskierek i innych świecidełek można było o tym fancie zapomnieć. Moją uwagę przykuła niezwykła naturalność w ruchach postaci, nie dość, że zmienia się tło, to podczas rozmowy bohaterowie nie stoją jak kołki – raz Ranka poprawia beret, innym razem Sheryl przechyla się w przeciwne strony – bardzo miło się patrzy na takie szczegóły.

    TO CUD! W końcu, po serialu i filmie, na widok Ranki Lee nie chciałam wyłączać ekranu! Po seansie nieco mnie to zaniepokoiło – zaraz, to ta sama Zielona Paskuda, która niszczyła każdą scenę w serialu? To przecież niemożliwe! Inna sprawa, że bardziej do gustu przypadają mi utwory Ranki, ale gdy tylko odkładała mikrofon, wzrastała we mnie żądza mordu i krwi. Żeby nie było – nadal Sheryl jest moim numerem jeden w tym anime a Ranka to zło konieczne produkcji, ale zło, które w tym wydaniu było wyjątkowo zjadliwe. Ktokolwiek odpowiadał za rozpiskę tej postaci w SnT, moje gratulacje, udało mu się obniżyć mój poziom „hejtu, jadu i żółci” wobec Ranki.

    O Sheryl nie ma co pisać. Gdyby nie „ambitne” teksty jej piosenek, moja miłość do niej wynosiłaby 1ooo%, taki z niej Uta­‑Prince. Nie rozwija się zbytnio w filmie ( nie licząc  kliknij: ukryte  ), ale nie oglądam Macrossa aby podziwiać psychiczny rozwój bohaterów.

    Chociaż.. Akurat Alto jakby cofnął się, nie podobał mi się w tym filmie. Podobnie, jak Brera – oglądałam na prawdę uważnie, a jednak sprawiał wokół siebie za dużo chaosu.

    A teraz cała reszta, która już była przeciętna.

    Muzyka – no cóż. Teksty nie są ambitne, zwłaszcza te śpiewane przez Sheryl. Ogólnie, ze wszystkich Frontierów lubię tylko trzy piosenki Sheryl, w tym jedną śpiewaną w duecie, zaś liczba utworów Ranki to ponad 1o.. Ostu absolutnie nie usłyszałam, fajnie, że mają tyle piosenek, ale parę utworów instrumentalnych też by się przydało.

    Sam film.. no cóż.  kliknij: ukryte , a to wszystko w brokacie, gwiazdkach, tęczach i innych ozdobnikach, czyli w sumie prawie nic nowego.

    Zakończenie to.. kpiny? Tak, zdecydowanie. Dobrze, że Alto po 25 odcinkach i dwóch dwugodzinnych filmach W KOŃCU się na coś zdecydował, ale pozostaje jednak pewien niesmak. Jedna scena po napisach końcowych, a nie byłoby takiego wrażenia. A tak, zbyt otwarcie to zakończyli.

    Film otrzymuje 9 za fenomenalną grafikę, Sheryl, fakt, że w końcu ktoś coś zrobił z Ranką i nie irytowała aż tak, jak wcześniej, że Saotome uznał, że trójkąt długo nie pociągnie oraz za urocze sceniczne stroje obu piosenkarek ( poza pielęgniarką, rzecz jasna.. ).

    Polecam fanom Frontiera, ale wielu może się nieźle rozczarować – do ostatnich sekund oczekiwałam czegoś więcej i zwyczajnie się przeliczyłam.
  • Avatar
    A
    Adam W 30.11.2011 01:32
    M F S no T
    Znowu ta Ranka ! Nie cierrrpię tej postaci w MF.dlaczego się uparli na tę amebe , jest jedna śpiewaczka Sheryl z tzw ikrą w MF to nie,wciskają nam na siłę te Ranke . Grafika jest ok,walki tak samo tzw kopara do dołu :) ,tutaj nie mogę nic złego powiedzieć ,dobra robota i muzyka nawet w miarę miła i nie drażni. Fabuła hmm troszkę słaba,tutaj wg mnie scenarzysta poszedł na urlop brak w M F S no T tego dreszczu.Wyszła taka przygodowa strzelanka z extra efektami..
    • eghm 30.11.2011 12:57:33 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Altramertes 4.11.2011 22:35
    Cukierek jakich mało
    Wszystko sparkli niczym Edward na pustyni, kolory tęczy w pełnym rozkwicie i idiotyczny pop… Macross at it's finest! A tak na poważnie – graficznie jest naprawdę niesamowicie, szczególnie bitwy powodują opad szczęki. Udźwiękowienie ustępuje, ale to po prostu nie mój gatunek muzyki i tyle. Fabularnie… dziwne, mocno zakręcone i nielogiczne, podobnie postaci… Daje okrągłą ósemeczkę – wojennego SF nigdy za mało. Aha,  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Myore 30.10.2011 12:38
    śrenio
    mam mieszane uczucia co do tej produkcji. z jednej strony uwielbiam wszystko co związane z Macrossem, a z drugiej, ten tytuł nie dorównuje poprzednim.
    przesadzili z 3D zdecydowanie xD jak w poprzedniej kinówce 2D/3D nie robiło większej różnicy, tak tu 3D trzyma prym i często kuleje, zaś na 2D w ogóle machnęli ręką. poza tym widać zbyt dużą różnicę między jednym a drugim, szczególnie przy koncertach – Sheryl co chwilę wygląda inaczej, zależnie od tego w której technologii została zrobiona. natomiast grafika i kolorystyka zdecydowanie lepsza. muzyka średnia. fabuła… jak przy TV i pierwszym movie gryzłam paznokcie, tak tu emocji zero. *westch*
    sama nie wiem co temu wystawić. obejrzałam bo obejrzałam, ale nie ma się czym zachwycać.