Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 grafika: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 10
Średnia: 7,7
σ=1

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Obsédé)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Soukou Kihei VOTOMS: Pailsen Files

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 12×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Armored Trooper VOTOMS: Pailsen Files
  • 装甲騎兵ボトムズ ペールゼン・ファイルズ
Inne: Mechy
zrzutka

N jak Nostalgia.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Windir

Recenzja / Opis

Jak przypomnieć światu o swoim istnieniu? Niech o tobie mówią, nieważne co, byle tylko się im jadaczki nie zamykały. O Pailsen Files – wydanym w trzynaście lat po The Heretic Saint spin­‑offie Armored Trooper Votoms – będę pisał z ostrożnym optymizmem. Nie stoimy jeszcze nad przepaścią, ale jej krawędź już zaczyna nam majaczyć przed oczyma.

Choć wojna w galaktyce Astragius dobiegała końca, niesławny batalion Red Shoulders został rozwiązany, a jego twórca – płk Yoran Pailsen – oddany pod sąd wojenny, Chirico Cuvie wciąż nie może zaznać spokoju. Tym razem zainteresował się nim podsekretarz wywiadu, Fedok Wokkam, który, bazując na wynikach badań przeprowadzonych przez Pailsena, stworzył własny oddziałek śmiercioodpornych żołnierzy i wcielił doń naszego chłoptasia. Tylko czy na tym polu ktokolwiek może konkurować z Chirico?

W chronologii uniwersum Armored Trooper Votoms, Pailsen Files stanowi pomost łączący Red Shoulder Document: Roots of Treachery z serialem telewizyjnym z 1983 r. Drugi ze wspomnianych tytułów skoncentrował się na wyjaśnieniu przyczyn i zakresu „nieśmiertelności” Chirico. Efekt był nieco groteskowy, ale pomimo to Pailsen Files nadal podąża tą samą ścieżką, która czasami wymaga wielkiej wyrozumiałości od widza. Chciałbym wierzyć, że Ryousuke Takahashi jest po prostu konsekwentny – stara się logicznie uzasadnić to, co i tak dotyczy bohaterów niezliczonej ilości anime – ale wydaje mi się, że po drodze zatracił umiar. Nie byłby to pierwszy raz (warto wspomnieć Aoki Ryuusei SPT Layzner), gdy tworząc oryginalnego bohatera, posunął się o krok za daleko. Czasami lepiej pozostawić pewne wątki niedopowiedziane.

Ale czy poza zakręconym i (w przypadku widza) niekiedy mózgołomnym survivalem Pailsen Files ma coś jeszcze do zaoferowania? Jak najbardziej, tyle że zamiast typowego dla Chirico „stylu Rambo” dominuje tutaj „team deathmatch”. Chirico i jego kompani nie tylko biorą udział w misjach typu „tylko dla orłów” – których powodzenie ma znaczenie dla skutecznego przeprowadzenia całych kampanii, ale też stają się przedmiotem rozgrywek wysoko postawionych osób. Akcja, spisek i tajemnice mieszają się tutaj w dobrych proporcjach, choć z drugiej strony fani serii nie otrzymają na tacy wszystkich odpowiedzi, a część wątków będzie niezrozumiała bez znajomości Armored Trooper Votoms. Wszystko to powoduje, że Pailsen Files, pomimo wyrażonych w poprzednim akapicie zastrzeżeń, wciąga widza w wir opowieści, choć nie jest to siła porównywalna z tą, jaką miał serial z 1983 r.

Na tle innych anime z tego cyklu bohaterowie Pailsen Files, jeśli chodzi o nakreślenie charakteru, trzymają przyzwoity poziom, aczkolwiek także tutaj wkrada się typowy dla Votomsów schematyzm. Nawet Chirico Cuvie, który sprawia wrażenie człowieka niewzruszonego i stałego w swoim postępowaniu, z każdą kolejną odsłoną ewoluuje. Jego stoicki charakter i tym razem nie pozwoli mu zdominować kolegów z oddziału, ale też nie dopuści do tego, by stał się tłem dla ich poczynań. Nie jest to jeszcze ten wypalony wewnętrznie i zmęczony wojną chłopak i zdarza się, że wykazuje odrobinę empatii wobec towarzyszy broni.

Podsekretarz wywiadu Fedok Wokkam cierpi na przerost ego, graniczącą z arogancją pewność siebie, a do tego jest człowiekiem uwielbiającym manipulować innymi. Jest też absolutnie przekonany, że cel uświęca środki. To postać bardzo zbliżona do chociażby generała Killy’ego czy Viachevlava da Montewellsa. Cóż, tego typu ludzie to chyba już stały punkt wśród pojawiających się w sadze antagonistów.

Nieco świeżości wnoszą sobą natomiast koledzy z oddziału Chirico, a dzięki temu, że każdy z nich stał się bohaterem krótkiej historii, nie odnosimy wrażenia, że to zwykłe, dodane na siłę, „mięso armatnie”. Dowódcą jest Nor Barcoff, mistrz ucieczek, który zawsze wie, kiedy i jak przeprowadzić improwizowany odwrót. Problem polega na tym, że ratując własną skórę, zapomina uprzedzić podkomendnych o swych zamiarach. Garry Godan to chłop na schwał, który samym swym pojawieniem się sieje defetyzm wśród kolegów. Śmierć się go nie ima, jakby zadowalała się życiem osób wokół niego. Dzięki temu jest nazywany „ponurym żniwiarzem” i ma grupę antyfanów, którzy depczą mu po piętach. Dare Kochak to łebski inżynier, za to kiepski żołnierz z nadwagą, która może wynikać z tego, że Dare woli smakować najróżniejsze petrochemiczne paskudztwa, niż zakosztować prawdziwej wojaczki. No i wreszcie najmłodszy z bohaterów – Gerenborash Doroka Zaki – dzieciak, który pomimo braku doświadczenia, skutecznie tępi wroga. Niestety, żywi silną i niekontrolowaną antypatię do Chirico, acz bez wzajemności.

Ścieżka muzyczna do Armored Trooper Votoms, Heretic Saint czy Armor Hunter Mellowlink miewała słabsze momenty, ale wyróżniała się pozytywnie dzięki jazzowemu klimatowi. Jednak w przypadku Pailsen Files przywiązanie do tradycji połączono z nieudolnym nowatorstwem. W anime usłyszymy kilka rozpoznawalnych motywów muzycznych, żywcem wyjętych z Armored Trooper Votoms. Choć nie są to perełki, to muzyka Hirokiego Inui niewątpliwie wzbudzi uczucie nostalgii. Niestety utwory drugiego z współautorów OST – Yasuakiego Maejimy – przypominają nieskładne zbitki dźwięków wydawane przez losowo dobrane instrumenty, a w najlepszym razie raczeni jesteśmy elektroniczną nawalanką na syntezatorze z wyrazistą sekcją rytmiczną. Nieżyjący już Jouji Yanagi (lepiej znany jako George Yanagi) to jedna z gwiazd japońskiej sceny rockowej. Niestety śpiewana przez niego Tetsu no Lullaby nie będzie się zaliczać do jego szczytowych osiągnięć. Piosenka przypominałaby jedną z repertuaru Izabeli Trojanowskiej, choć przed takim zaszufladkowaniem ratuje ją to, że wokalista niewątpliwie jest facetem. Ostrze krytyki stępia nieco dobrze zagrana i wyrazista solówka na gitarze elektrycznej, ale nie ratuje to piosenki przez ocenieniem jej jako „średniaka”. Ten sam George Yanagi próbuje też swych sił w bluesowym Bye­‑Bye Brother, choć także tutaj oparcie się na przeciętnych wzorcach, pomimo starań wykonawcy, nie pozwala zaliczyć utworu do godnych zapamiętania.

W ciągu trzynastu lat jakie dzielą Pailsen Files od Heretic Saint dokonał się olbrzymi skok naprzód w dziedzinie oprawy graficznej. W szczególności był on widoczny w anime z gatunku mecha i słowo „widoczny” należy rozumieć jako „plus ujemny”, gdyż tworzone komputerowo modele 3D często przypominały plastikowe zabawki i gryzły się z powstającymi przy użyciu bardziej tradycyjnych metod tłami czy projektami postaci. Jednak AT w Pailsen Files nie wyglądają źle. Na modelach, w szczególności w zbliżeniu, można dostrzec sporo detali w rodzaju odrapanej farby, śladów po trafieniach itd. „Plusem dodatnim” trójwymiarowej grafiki komputerowej było natomiast obniżenie kosztów produkcji, co pozwoliło pokazać bitwy z udziałem AT na większą niż dotychczas skalę. Dobrym przykładem będzie desant mechów jakby żywcem wyjęty z filmu Szeregowiec Ryan. Naprawdę potrafi on zrobić mocne wrażenie na widzu. Choć animacja komputerowych modeli jest płynna, i tym razem zdarzają się „pełne dynamiki”, bo wstrząsane, stopklatki. Projekty postaci oraz tła nie przeszły istotnych zmian, w szczególności te ostatnie są dość ubogie w detale. Tym niemniej patrząc na dziwnie znajomo rysowane skały czy piaski czułem dziwną nostalgię. No i na koniec ciekawostka – w tej odsłonie przygód Chirico mechy nie są aż tak wybuchowe, jak to drzewiej bywało. Może i ma to więcej sensu, ale oznacza zerwanie z wieloletnimi tradycjami Votomsów.

Pailsen Files wabi widza potężną dawką nostalgii, ale to nie jedyny powód, dla którego jest on skierowany do fanów Armored Trooper Votoms – nowicjusze nie wyłapią licznych nawiązań, nie wspominając, że w ogóle mogą nie zrozumieć, co „poeta miał na myśli”. Ponadto Pailsen Files wnosi niewiele nowego do tematu, a drążąc wątek nieśmiertelności głównego bohatera, czasami osiąga Himalaje absurdu. Jednak, pomimo wtórności i kilku niedociągnięć, to chyba najlepsza odsłona przygód Chirico od czasów Armored Trooper Votoms.

Obsédé, 7 października 2014

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Sunrise
Projekt: Norio Shioyama
Reżyser: Ryousuke Takahashi
Scenariusz: Souji Yoshikawa
Muzyka: Hiroki Inui, Yasuaki Maejima