Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 grafika: 6/10
fabuła: 10/10 muzyka: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 79
Średnia: 7,78
σ=1,27

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)

Wylosuj ponownieTop 10

Kurau: Phantom Memory

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 24×23 min
Tytuły alternatywne:
  • Phantom Memory Kurau
  • クラウ ファントムメモリー
Postaci: Obcy; Miejsce: Świat alternatywny
zrzutka

Tajemnicza historia pewnego nieudanego eksperymentu… Studium miłości, przekraczającej wszelkie granice.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

W XXII wieku ludzkość właśnie podźwignęła się z kryzysu, wywołanego deficytem źródeł energii, który popchnął świat na krawędź chaosu. Katastrofie zapobiegło odkrycie „błękitnej energii” (obecnie napędzającej wszystko, od miksera przez samochód po statki kosmiczne) oraz determinacja GPO – Globalnej Organizacji Policyjnej – dysponentki nowej technologii i siły, która zjednoczyła świat i przywróciła porządek.

Doktor Amami jest naukowcem badającym nowe źródła energii. Mieszka w jednym z miast na skolonizowanym Księżycu i samotnie wychowuje córeczkę, Kurau. W jej dwunaste urodziny postanawia zabrać dziewczynkę na wycieczkę do pracy, do swojego laboratorium. W czasie próby nowego urządzenia dochodzi do katastrofy: pojawiają się niekontrolowane strumienie energii, które wręcz dematerializują Kurau. Po chwili dziewczynka pojawia się ponownie, jednak jej ciało zamieszkuje teraz obca, potężna istota, która określa siebie jako „Rynax”. Rynax stwierdza, że „gdzieś tutaj” jest jego (jej?) „para” i że nie opuści ciała Kurau, bo… nie wie jak. Obiecuje jednak oddać Amamiemu jego córkę, kiedy tylko to będzie możliwe.

Dziesięć lat później Kurau pracuje jako agent do wynajęcia – najemny wywiadowca, ochroniarz i detektyw w jednym. Niezwykła moc, którą dysponuje jako Rynax, uczyniła ją też najlepszą w tym fachu – może latać, przechodzić przez ściany, siłą woli rozpraszać wrogów na atomy lub zmieniać pojazdy w pogięte sterty złomu. Takie zdolności muszą zwracać uwagę i wkrótce Kurau odkrywa, że jest uwikłana w ponurą i mroczną tajemnicę, a wszelkie tropy prowadzą do potężnej GPO. Kurau zawsze czuła się bardzo samotna. Może właśnie to poczucie osamotnienia i zagrożenie powodują, że pewnego dnia w niej samej ponownie otwiera się przejście i przybywa kolejny Rynax – jej para, której daje na imię Christmas. Teraz Kurau musi już nie tylko uciekać przed GPO, ale także chronić Christmas…

Anime zaczyna się dość przeciętnie, z początku więc miałem pewne obawy – na szczęście nieuzasadnione. Mało jest seriali tak dobrze zaplanowanych, zdecydowanie częściej albo jakiś wątek pozostaje nierozwiązany, albo akcja rwie się, nagle przyspieszając, gdy scenarzysta „zorientuje się”, że zaraz skończy się czas. Kurau to istna perełka z oryginalnym pomysłem; napięcie rośnie stopniowo, w miarę rozwoju sytuacji i poznawania bohaterów. Pełno tu bonusów dla uważnych i subtelnych metod „rozmawiania” z widzem – znaczenie mają nawet fotografie na czyimś biurku, widoczne jedynie przez chwilkę. Równie starannie przemyślano wszystkie postacie. Mają wyraziste osobowości, przeszłość, zamierzenia, uczucia i poznajemy je z każdym odcinkiem coraz lepiej. Obserwowanie uczuć Kurau i Christmas, tego, jak się rozwijają, tego, jak reagują na wydarzenia i na los innych – a zwłaszcza tego, jak Christmas poznaje świat – daje naprawdę sporo satysfakcji. Zwłaszcza, że temat potraktowano bardzo serio: nie ma tu ani odrobiny fanserwisu, który momentalnie zwarzyłby atmosferę.

Animacja jest staranna, chociaż bez technicznych wodotrysków. Nie ma tu niczego rażącego, jednak nie ma też jakichś specjalnych osiągnięć, jedynie projekty postaci – jak zawsze w produkcjach BONES – wykraczają poza przeciętną. Muzyka jest dobrze dopasowana i nastrojowa, ale nie jest to – niestety – nic, czego chciałoby się słuchać, nie oglądając serialu. Warto jednak zwrócić uwagę na bardzo oryginalną i nastrojową piosenkę końcową – Moonlight w wykonaniu Yukari Katsuki. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo ciekawa propozycja dla uważnego widza.

wa-totem, 16 marca 2005

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: BONES
Autor: Aya Yoshinaga
Projekt: Masahisa Suzuki, Tomomi Ozaki
Reżyser: Yasuhiro Irie
Scenariusz: Aya Yoshinaga
Muzyka: Yukari Katsuki