Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Kikumana

  • Avatar
    A
    Nigihayami 24.06.2014 23:02
    Dla mnie było to 6 minut, w trakcie których pokazano co się dzieje w głowie osoby chorej na schizofrenię.
  • Avatar
    A
    LadyNameless 1.06.2013 18:36
    Filozoficzny surrealizm
    Po twórcy „Pale Cocoon” i „Mizu no Kotoba” spodziewałam się czegoś specyficznego i zastanawiającego zarazem. Przyznam, że się nie zawiodłam. Podczas sześciu minut seansu otrzymujemy sporą dawkę psychodeli, narastające z każdą sekundą napięcie i parę momentów, podczas których po ciele przechodzi autentyczny dreszcz niepokoju. To, co odbiorca dopowie sobie w trakcie oglądania, zależy już tylko i wyłącznie od indywidualnych odczuć oraz kierunku, w jakim idą myśli. Osobiście odbieram tę produkcję jako studium obłędu spowodowanego samotnością i traumatycznymi wspomnieniami, obraz walki z własnym, coraz bardziej obcym i chwiejnym umysłem w nieprzyjaznym człowiekowi świecie, może też chęć odcięcia się od wszystkiego w owym bezpiecznym, zamkniętym odłamku przestrzeni, symbolizowanym przez pokój wypełniony książkami. No właśnie – czy to wciąż jest świat, jaki znamy, czy też odrealniona, senna rzeczywistość rodem z koszmarów? A może specyficzny wszechświat Yasuhiro Yoshiury, gdzie granica między człowiekiem a nie­‑człowiekiem jest bardzo cienka (vide „Mizu no kotoba”)? I w końcu – czy to możliwe, że mamy do czynienia z zupełnie innym, nieludzkim bytem, którego istotę trudno nam pojąć? Mam wrażenie, że „Kikumana” jest ciekawa nie tyle przez wzgląd na to, co reprezentuje warstwą wizualno­‑dźwiękową (skądinąd całkiem przyzwoitą), lecz na mnogość interpretacji tego, co widzimy, jakie pytania zadamy sobie podczas tych sześciu minut i jak na nie odpowiemy.
    Podsumowując – intrygująca i niegłupia rzecz, zdecydowanie warta polecenia wielbicielom surrealistycznych klimatów. Ode mnie mocne 7/10.
  • Avatar
    A
    vojak 20.03.2013 22:09
    obiektywnie.
    Ciężko jest wystawić ocenę na podstawie zaledwie kilku minut, ale… te kilka minut wystarczą, żeby wciągnąć, albo odrzucić.

    Kikumana potrafi wciągnąć – bez słów przekazać więcej niż by się mogło wydawać. Historia dość smutnawa w ciemnych barwach a zarazem intrygująca i ciekawa.

    6 minut… a można z tego zrobić całkiem ciekawą produkcję psychologiczną z nutą grozy.

    7/10
  • Avatar
    A
    Lory 20.03.2013 15:00
    Czarno-biało i ponuro
    6 minut, a potrafi skłonić do refleksji lepiej niż całe 20­‑odcinkowe serie. Przyprawiająca o ciarki eksperymentalna produkcja, która spokojnie mogłaby zostać wzięta za horror psychologiczny.
    Ponura atmosfera, wiele 'niedopowiedzeń' (akurat w tym wypadku ciężko mówić o jakichkolwiek wypowiedziach) i aspekt psychologiczny wyprowadzony na pierwszy plan sprawiają, że przez cały seans widz zastanawia się, o co właściwie tu chodzi, jednak w żaden sposób nie przeszkadza to w oglądaniu. Kikumana to jedno z tych dzieł, które każdy rozumie inaczej – jedni podchodzą do tego bardzo poważnie, inni trochę mniej, jednak w obu przypadkach nie będzie to anime, które nic do naszego życia nie wniesie. Ciężko porównać mi to z jakąkolwiek inną produkcją.
    Grafika również jest 'inna'. Kolorystyka ograniczona do odcieni szarości nadaje temu dziełu specyficzny klimat. Płynna animacja, piękne efekty i wspaniałe cieniowanie sprawiają, że nie trudno zagłębić się w ten ponury świat przedstawiony w animacji.

    Kikumana to anime jedyne w swoim rodzaju, jest przerażające i okrutne, a przy tym niezmiernie fascynujące i piękne. Prawdziwy rarytas dla fanów tematyki psychologicznej, oraz osób, które nie szukają czysto rozrywkowej serii, a od serialu oczekuję jakiś głębszych wartości.

    Dla mnie 7/10 (przykro mi, ale wolę krwawe mordobicie)
  • Avatar
    A
    smakosz1 25.10.2011 22:58
    Podoba mi się to strasznie. Napradę pożądny kawałek Animacji wywolującej niepokój, a w skrajnych przypadkach zmuszający do myślenia.
    • Avatar
      bassty 11.11.2011 12:50
      a w skrajnych przypadkach zmuszający do myślenia.

      xD Myśle że taki był cel twórcy ;P bo w końcu nie występuje tu ani jedne słowo.A sens ma i to wcale nie głupi ;] Dla fanów nieco abstrakcyjnej,psychodelicznej formy zmuszającej do myślenia polecam też Dog of Man, choćby to ;]