Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 grafika: 6/10
fabuła: 4/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 12
Średnia: 5,75
σ=2,38

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Szaman Fetyszy)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

UFO Princess Valkyrie: Seireisetsu no Hanayome

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 6×24 min
Tytuły alternatywne:
  • UFO Ultramaiden Valkyrie 3: Bride of Celestial Souls' Day
  • 円盤皇女ワるきゅーレ 星霊節の花嫁
Postaci: Księżniczki/książęta, Magical girls/boys, Obcy; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Harem
zrzutka

Trzeci sezon przygód księżniczki Valhalli odbił się od dna. Seria pod znakiem meganekko oraz prawa i sprawiedliwości. Bez skojarzeń, chyba że sprośnych.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Marcin_S

Recenzja / Opis

Radosnej gromadce prowadzącej łaźnię publiczną czas upływa sielankowo. Jednak nie trwa to długo. Koło szkoły Kazuto rozbija się statek kosmiczny (już trzeci w tym mieście), a na jego pokładzie znajduje się jedna z księżniczek Valhalli, która postanawia zostać nauczycielką. Nie mija dużo czasu, a przybywa kolejna przedstawicielka królewskiego rodu. Wyjaśnia głównemu bohaterowi, że za kilka miesięcy odbędzie się niezwykle ważne dla Valhalli święto, które jest jedyną w swoim rodzaju okazją do zawarcia związku małżeńskiego. Zarówno główny bohater, jak i jego kandydatka na żonę Valkyrie pojmują aluzję i przygotowują się do pójścia przed ołtarz. Czy jednak im się to uda?

Gwoli przypomnienia, drugi sezon przygód księżniczki Valkyrie, delikatnie rzecz ujmując, do najlepszych nie należał. Powtarzalność, niemal kompletny brak pomysłu na gagi, a co za tym idzie, orbitujący wokół tych samych motywów co pierwszy sezon humor mocno obniżał poziom produkcji w moich oczach. Nie pomogło, a wręcz zaszkodziło wrzucenie wątku dark magical girl. Pomimo tych ewidentnych strzałów w kolano seria jednak musiała się sprzedać, skoro postanowiono zrobić sezon numer trzy. Tym razem jednak w porównaniu z poprzedniczką skrócono go o połowę. Jak na tym seria wyszła? Muszę przyznać, że całkiem dobrze.

Fabuła, jak to w seriach ecchi bywa, z reguły jest jedynie pretekstem do pokazywania mniej lub bardziej sprośnych gagów oraz fanserwisu. Mamy do czynienia na dobrą sprawę z jednym wątkiem głównym, czyli przygotowaniami do ślubu, oraz pobocznym, dotyczącym księżniczki Raine. Tym razem na szczęście twórcy poszli po rozum do głowy i powrócili do korzeni. Oznacza to tyle, że trzecia odsłona jest pod względem fabularnym podobna do pierwszej, czyli lekkie, humorystyczne odcinki plus co jakiś czas popychacz wątku głównego. Serii zdecydowanie wyszło to na dobre, zwłaszcza że odświeżono nieco gagi i fanserwis. Nie, żeby to był jakiś niezwykły przebłysk kreatywności, ale miło jest zobaczyć coś innego niż po raz n­‑ty sceny kąpielowe i kocie uszka.

A co nowego zaserwowano fanom zawieszania wzroku na tym i owym? Miłośnicy meganekko, czyli dziewuszek w okularach, będą uradowani. W jednym z odcinków ich zagęszczenie na metrze kwadratowym jest imponujące – spokojnie mogłyby zaludnić małą wioskę. Wykorzystano również znany z pewnością wielu osobom fetysz nauczycielki. Do poziomu, jaki prezentował Onegai Teacher, wprawdzie twórcom daleko, ale trudno się dziwić, wspomniany typ fanserwisu nie gra w trzecim sezonie UFO Princess Valkyrie pierwszych skrzypiec.

Dochodzimy wielkimi krokami do kwestii postaci. Ich demografia w porównaniu do poprzedniczek jest dodatnia. Nikogo nie ubyło, a sporo bohaterek przybyło, czy może raczej poświęcono im więcej uwagi, ponieważ mocno epizodycznie pojawiały się w pierwszym sezonie. Na ekranie zawitają trzy kolejne księżniczki z planety Valhalla: Pharm, Inarba i Nesty. Ta pierwsza to słodka różowa meganekko, która postanowiła zostać nauczycielką. Ma pewien fetysz, a są nim kawaii panienki w okularach o wielkich, okrągłych soczewkach. Nie wystarczają jej jednak zdjęcia czy ślinienie się do przypadkowo spotkanych dziewcząt. Swoje kosmate marzenia przekuwa w czyn i z uporem oraz werwą, której pozazdrościłby jej niejeden domokrążca, przekonuje uczennice do noszenia binokli. Inarba z kolei jest służbistką, dla której najważniejsze jest prawo i sprawiedliwość. Egzekwuje obowiązujące w Valhalli prawo – a czyni to ze skrupulatnością, której nie powstydziłby się Urząd Skarbowy podczas przeprowadzania kontroli. Wszyscy bohaterowie unikają jej jak ognia – nie bez powodu. Kara za nawet najmniejsze wykroczenie jest sroga – uwięzienie w wymiarze, w którym odsiadujący musi się zmagać ze swoimi największymi koszmarami. Nesty jest natomiast kosmiczną korsarką łupiącą statki i obracającą w pył flotylle piratów w imię Valhalli. Z całej trójki poświęcono jej najmniej czasu ekranowego. Wiemy o niej w sumie tyle, że jest ostra, bezwzględna i że dorobiła się podczas swojej kariery wielu wrogów.

Graficznie seria poprawiła się. Nie powinno to dziwić, koniec końców dzielą ją od poprzedniczki dwa lata. Dostosowanie do wymogów graficznych ówczesnych czasów wyszło przygodom księżniczki na dobre. Muzyka natomiast nie zapada w pamięć, jest poprawna jak na serie z gatunków okołoharemowych, ale nic więcej.

Do tej pory poziom UFO Princess Valkyrie falował niczym sinusoida. Pierwsza seria przyzwoita, druga gniot, trzecia całkiem niezła. Na szczęście tym razem odstąpiono od dalszej eksploatacji klisz z gatunku magical girls i skupiono się na tym, czym seria w miarę się broni – czyli humorze i fanserwisie. Owszem, do takiego Tenchi Muyo! czy Oh! My Goddess (którymi seria „inspiruje się” do bólu) to księżniczce Valkyrii daleko jak stąd do Valhalli, ale miłośnicy haremówek i fanserwiśnych panienek mogą spokojnie obejrzeć dla odprężenia bez ryzyka, że zaczną rzucać popcornem w monitor. Szczególnie jeśli ma się słabość do słodkich okularnic.

Szaman Fetyszy, 7 czerwca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: TNK
Autor: Kaishaku
Projekt: Ryoue Tsukimura
Reżyser: Nobuhiro Takamoto
Scenariusz: Maki Fujii
Muzyka: Kenji Kawai