Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Oruchuban Ebichu

  • Avatar
    A
    BlackResBei 18.02.2016 00:10
    Zboczony chomik ^^
    Chomiczka Ebichu jest tak urocza i niewinna w tym co robi (oh te sex telefony xd)że nie da się tej serii nie polubić. Całe anime jest lekko perwersyjne ale jak na dzisiejsze standardy to nie ma się czego bać, kreska pasuje do tej parodii. Poczynania małego gryzonia często kończyły się dla niej krwotokiem więc nie polecam obrońcom praw zwierząt:)
  • Avatar
    A
    lasagna777 7.01.2015 14:19
    klasyfikacja
    Wydaje mi się, że to jest raczej hentai niż ecchi. Są pokazywane  kliknij: ukryte itd. Natomiast w ecchi pokazywana jest  kliknij: ukryte  itd. Dlatego należałoby zmienić klasyfikację.

    Pomijając to, ubaw po pachy. Mimo iż początkowo odstraszała mnie sama idea: zboczona baba znęcająca się nad zwierzęciem, to jednak już po pierwszych odcinkach przestałam się dziwić.  kliknij: ukryte  Pod koniec oglądania nie byłam już pewna, kto tu jest sprawcą, a kto ofiarą…
    • Avatar
      aotoge 7.01.2015 17:25
      Re: klasyfikacja
      Ale seks nie jest tu nad fabułą, tylko jej elementem. Nie każda seria, w której są sceny seksu jest przecież hentaiem.
      • Avatar
        lasagna777 8.01.2015 19:51
        Re: klasyfikacja
        Wiem, ale klasyfikacja jako ecchi? To jest seria ze scenami porno, a nie bieliźniano­‑kąpielowymi. Więc też nie pasuje, za słabe określenie. Może komedia erotyczna byłaby lepszym określeniem? Tak jak istnieje pojęcie thriller erotyczny...
        Co do fabuły… nie zgodzę się. Seks i wszystkie jego aspekty łącznie z fetyszami i zboczeniami, jest tu motywem przewodnim.
    • Avatar
      Slova 8.01.2015 20:07
      Re: klasyfikacja
      Odpowiedzmy sobie na proste pytanie – czy oglądałabyś Oruchuban ebichu w celu zaspokojenia seksualnego?
      • Avatar
        lasagna777 8.01.2015 20:24
        Re: klasyfikacja
        Nie. Ale jakbym nie była starą wyjadaczką, to pewne sceny mogłyby wywołać u mnie określoną reakcję i nie byłby to śmiech. Zwłaszcza pierwszy odcinek był niezwykle sugestywny. Widziałam prawdziwe hentaie, więc to było dla mnie strawne. Ale ktoś nieprzyzwyczajony natychmiast zacząłby sobie wyobrażać, co musi odczuwać ta postać, że aż tak wierzga nogami i jęczy… kreska jest jaka jest, ale dźwięki są wydawane przez seiyuu, ludzi z krwi i kości. Zależy, jaką kto ma bogatą wyobraźnie.
        A pytanie nie jest aż tak niewinne, bo jeśli ktoś ogląda „Ebichu” w celu podniecenia, bo na przykład rajcują go mangowe kobiety narysowane w ten sposób, to myślisz, że się przyzna?
        • Avatar
          Slova 8.01.2015 20:27
          Re: klasyfikacja
          Nie.

          Czyli niczego zmieniać nie trzeba. Ecchi, czyli zboczeniec, idealnie opisuje tę serię.
          • Avatar
            Slova 8.01.2015 20:28
            Re: klasyfikacja
            A raczej ecchi jako erotyka. Hentai to zboczeniec, moja pomyłka.
            • Avatar
              lasagna777 8.01.2015 21:57
              Re: klasyfikacja
              Raczej erotyka to hentai. Ecchi to fanserwis: biusty, bielizna, golizna. Hentai dosłownie oznacza zboczeńca, ecchi to ejcz, w engriszu H – inicjał powyższego. Czyli ecchi ma się do hentaia jak mały niegroźny zboczuś (np. Onizuka, Happosai) do groźnego zboczeńca, np. gwałciciela.
              Ecchi to na przykład Baby Princess 3D Paradise Love czy Bathing with Hinako. Hentai to np.  kliknij: ukryte  Więc głębia fabuły lub jej brak o niczym nie przesądza.
              • Avatar
                Slova 8.01.2015 22:02
                Re: klasyfikacja
                Ecchi to właśnie określenie na erotykę. Hentai dosłownie oznacza zboczeńca, kogoś sfiksowanego. I wcale nie musi oznaczać zboczeńca seksualnego, może równie dobrze odnosić się do miłośnika… nie wiem, rowerów? Natomiast na zboczeńca seksualnego też można powiedzieć Ecchi.
                • Avatar
                  lasagna777 8.01.2015 22:29
                  Re: klasyfikacja
                  OK, widzę, że żadne z nas nie przekona drugiej. Dla mnie to jest za twarde na ecchi, dla Ciebie za miękkie na hentai. A nienormalny miłośnik czegoś niewinnego to nie otaku?
                  • Avatar
                    Slova 8.01.2015 22:47
                    Re: klasyfikacja
                    Dla mnie to nawet nie jest ecchi.
                    • Avatar
                      lasagna777 8.01.2015 23:27
                      Re: klasyfikacja
                      A jak to określisz?
                      • Avatar
                        Slova 8.01.2015 23:41
                        Re: klasyfikacja
                        Satyra.
                        • Avatar
                          lasagna777 9.01.2015 00:27
                          Re: klasyfikacja
                          Trochę za zboczona na mój gust… ale i tak o niebo lepsza od „Puni Puni Poemy”, które też miało być satyrą, a było po prostu obleśne. „Ebichu” przynajmniej śmieszy.
                          • Avatar
                            Slova 9.01.2015 00:52
                            Re: klasyfikacja
                            Satyra jest na coś. PuniPuni było jedynie sprośną komedią.
                            • Avatar
                              lasagna777 9.01.2015 12:40
                              Re: klasyfikacja
                              Puni Puni Poemy, podobnie jak Hen, wyśmiewały konkretne coś, czyli anime, tyle że w Puni Puni parodiowano głównie magical girls, a w Hen – yuri i shoujo­‑ai.
                              • Avatar
                                Slova 9.01.2015 13:12
                                Re: klasyfikacja
                                W takim razie były parodią, satyra to odrębna gałąź komizmu.
        • Avatar
          Yumi 8.01.2015 22:26
          Re: klasyfikacja
          Specjalnie obejrzałam wspomniany przez Ciebie pierwszy odcinek i do głowy nie przyszłoby mi nazwać tego hentaiem… Owszem, widziałam już jakiś czas temu całą serię i fakt, że pojawiają się tam czasem jakieś bardziej szczegółowe rysunki organów płciowych, ale są rysowane dość karykaturalnie i mimo wszystko rzadko. W pierwszym odcinku nie występuje coś takiego ani razu. A że uprawiają seks? Mój boże, to się zdarza nawet w shoujo, wystarczy poczytać taką Mayu Shinjo albo josei ze średniej półki. Różnica tylko taka, że tutaj to jest karykaturalne, prześmiewcze i dość bezpośrednie, a tam bardzo tru, łzawe, emocjonalne i w ogóle.
          • Avatar
            lasagna777 9.01.2015 00:15
            Re: klasyfikacja
            W tym rzecz, że zszokowało mnie właśnie to karykaturalne przedstawienie. Treści dla dorosłych rysowane „dziecinną” kreską. Chyba bardziej niż gdyby to był prawdziwy hentai rysowany realistycznie, z bohaterką wielkooką bishoujo. Takie „dziecinno­‑dorosłe” połączenie ma w sobie coś jednocześnie odpychającego i przyciągającego, jakby małe dziecko oglądało flm dla dorosłych, wie, że powinno natychmiast przestać, ale nie potrafi. Ebichu zachowuje się jak połączenie niewinnego dziecka ze zdeprawowaną kokotą, jest ofiarą maltretowania, ale tak irytującą, że solidaryzujemy się raczej z oprawcą – Panią.

            Podobne uczucie miałam podczas oglądania teledysku Lauriego Ylonena „Heavy”, kiedy zobaczyłam lalkę Amandę. Lauri więzi ją w klatce, torturuje elektrowstrząsami, ale Amanda wzbudza raczej przerażenie swoim wyglądem niż współczucie swoim losem… Ta niejednoznaczność oraz niepoważne potraktowanie poważnych tematów… To mnie szokowało.

            Mayu Shinjo ani josei nie czytam. Nie moje klimaty.

            Co do Ebichu, pomijając pierwsze wrażenia, okazała się świetną rozrywką, dawno się tak nie uśmiałam, choć nie przepadam za tym typem poczucia humoru.
            • Avatar
              IKa 9.01.2015 19:21
              Re: klasyfikacja
              Treści dla dorosłych rysowane „dziecinną” kreską.
              I tu jest pies pogrzebany – cały czas funkcjonujący w mózgach ludzkich podział na „kreskę” dla dzieci i „kreskę” dla dorosłych. To, że coś jest uproszczone, nie jest równoznaczne z tym, że jest dla dzieci – vide Kaasan Mom's Life czy Nekojirou, o Happy Tree Friends nie wspominając – w życiu bym tego nie dała dziecku…
            • Avatar
              Yumi 10.01.2015 16:51
              Re: klasyfikacja
              Kreska nie jest decydująca kiedy przyporządkowujemy anime do danego gatunku, zresztą sama napisałaś, że jest ona raczej „dziecinna”. Wrażenia z seansu też niestety nie :P Więc chyba nie ma o czym mówić jeśli chodzi o zmianę gatunków czy wyróżników – zresztą to już moje osobiste zdanie, ale ecchi też pasuje średnio. Tu nie chodzi o podziwianie biustów czy pantyshoty…
              • Avatar
                lasagna777 10.01.2015 21:34
                Re: klasyfikacja
                Właśnie. Mnie też ecchi kojarzy się raczej z nieszkodliwym fanserwisem lub aluzjami i dowcipami z podtekstem…
                O kresce wspomniałam, bo dla mnie to był szok. Już w pierwszej scenie  kliknij: ukryte  tak po oczach, znienacka. Mimo iż znałam ogólny zarys, więc nie byłam tak do końca zielona. A czytałam wypowiedzi osób, które fabuły w ogóle nie znały i były przygotowane na niewinną bajeczkę w stylu Hamtaro...!!!
                • Avatar
                  Yumi 11.01.2015 21:00
                  Re: klasyfikacja
                  No cóż, jeśli ktoś nie czyta opisu anime, nie patrzy na gatunki, wyróżniki itp to może być tylko sam sobie winien, prawda? A ja nadal nie widzę podstaw żeby kwalifikować Ebichu do hentai, o co rozbija się od początku cała seria. I po tym, co piszesz mam wrażenie, że Ty też jednak nie. Więc sądzę, że dobrze byłoby ją w tym miejscu zakończyć :)
  • Avatar
    A
    Subaru 6.11.2013 14:31

    To bardzo… eee… nietypowa seria. W dodatku od Gainaxu.

    No i z pewnością bulwersująca dla obrońców praw zwierząt, bo mała chomiczka jest bita na kwaśne jabłko i rozsmarowywana na ścianie po kilka razy na odcinek. Z drugiej strony jest koszmarnie irytująca, przemądrzała, głupia, chociaż dba o dom i… wątpliwą cnotę swojej właścicielki. Uroczo sepleni, w sumie mimo wszystko sympatyczny zwierzaczek, choć gdyby mi chomik tak przeszkadzał, jak bohaterce, podczas stosunków seksualnych…

    Bohaterowie są jacy są, fabula obfituje w gagi mocno erotyczne, niektóre naprawdę zabawne i trafiające w punkt (w ogóle te zboczone telefony i dyszenie w słuchawce), ale nie ma co szukać tutaj większego sensu czy wymagać złożoności psychologicznej. Liczy się tylko dobra zabawa, bo nawet za poradnik erotyczny dla dorosłych tego uznać nie można. Bardzo rozczarował mnie kompletny brak rozwijania wątku romansowego między parą głównych bohaterów, który aż się prosił o przedstawienie jakichś nowych faktów, czegokolwiek. Przecież ten facet  kliknij: ukryte  jakąkolwiek konsekwencję tego wszystkiego. I właśnie dlatego nie uznawałbym tej serii za coś z drugim dnem.

    Grafika uproszczona, bajkowa wręcz, pasująca do całości. Chyba spodziewałem się czegoś trochę lepszego, ale mam też wrażenie, że Japończyk bardziej by się na tym seansie śmiał.

    6/10.
  • Avatar
    A
    kuroioni 27.07.2010 20:52
    Bron boze nie ogladac podczas picia herbaty tudziez innych pitek. No chyba ze pomiedzy wami a monitorem (i wszystkim innym, co potencjalnie moze nie lubic naglych prysznicow) jest co najmniej tak ze 2­‑3 metry.. :p
    Nie wiem jak teraz, ale kiedys ten chomiczek stanowil przymusowy, zdawac by sie moglo, element mangowych konwentow :) A przynajmniej ja jakims cudem zawsze konczylam w ciemnej sali, z ebichu przed nosem xD
  • Avatar
    A
    racjona 24.04.2010 07:59
    Przekomiczna komedia
    Fantastyczna komedia :)
    Uśmiałam się nie raz, obsmarkałam się ze śmiechu ;) i nieźle wzmocniłam mięśnie brzucha. Rechot rozlega się w zasadzie co chwilę. Mitsuishi Kotono nie bez kozery jest mistrzowską seiyuu. Ebichu to genialny poprawiacz humoru.
  • Avatar
    A
    Iae Kyuubei 3.09.2009 19:09
    Fantastyczne anime, od dawna szukalam humoru tego typu.
    Ebichu dubbingowala znakomita Kotono Mitsuishi, ktora stworzyla od podstaw Tsukino Usagi z SM.
    Polecam kazdemu doroslemu ^_^
  • Avatar
    A
    vloweer 19.08.2009 21:40
    Gorszące, ale bardzo śmieszne xDD Dubbing Ebichu jest znakomity!
  • gość 24.11.2008 15:40:26 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    dotee 25.06.2006 19:24
    ebichu :)
    swietne anime, bardzo przesadzone ale to wlasnie jego urok :) jedno z moich ulubionych jesli chodzi o te lekkie i smieszne, najlepiej oglada sie w kilka osob, choc niekoniecznie z mama i tata ;>
  • Avatar
    A
    Yukinari 16.04.2006 09:11
    Ebichu
    Komentarz jest krótki… N I E S A M O W I T E
    (chociaż, prawdę mówiąc nieco hardcore`owe).
    Oglądając Ebichu popłakałem się ze śmiechu!!!
  • Avatar
    R
    SireVan 20.11.2005 11:39
    Lekka korekta
    Odcinków jest łącznie 24, a dokładniej to były puszczane po 2 tak jak tutaj wynika tylko, że było bardziej 12 odcinków po te 23­‑24 minuty każdy, a nie 9 :P
    Co do samego Ebichu – Kolejna seria, którą ogląda się tylko z grupą ziomków, którzy lubią się poryć na całego :P Jedna z najgłupszych i najlepszych w tym gatunku serii :]
    • Avatar
      Killjoy 27.02.2006 23:15
      Korekta korekty ;)
      Mylisz się. Odcinków jest 24 i były puszczane pojedynczo z dwoma innymi seriami (te też miały 10 minutowe odcinki).

      To tylko fansub był łączony po dwa odcinki.
  • Iskra 2.07.2005 08:32:38 - komentarz usunięto
    • Jajo 11.04.2012 14:35:14 - komentarz usunięto