Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Otaku no Video

  • Avatar
    A
    masowyzgon 28.05.2015 22:57
    Po obejrzeniu pierwszego odcinka jestem nieco zdezorientowana.

    Mamy historię wyłaniającą się z części animowanej. Młody chłopak, o dość zwyczajnej aparycji, którego pasją jest tenis, nieznajdujący wspólnego języka z współpracownikami, którzy to zdają się szydzić z jego zaoferowania dla tegoż sportu i to co chyba jest dość istotne, będący z kobietą, spotyka przypadkiem kolegę z licealnych czasów i jak się zdaje to wydarzenie będzie miało kolosalny wpływ na jego przyszłe życie, a właściwie może jego obecne życie przekręcić o 180°. To jak to się skończy będzie zależało od inwencji twórczej autorów Otaku no Video, a szczególnie tego co chcą przez tą historię ukazać (mam przeczucie, że wnioski będą banalne albo o nad wyraz pozytywnym zabarwieniu no bo przecież „wszyscy dali z siebie wszystko”). To co już teraz jest zaznaczone to to, że chłopak, wchodząc głębiej w świat otaku, nie tylko przecież tych stricte interesujących się mangą i anime, zmienia się szczególnie przejawia się to w rozmowach z ukochaną, zaniepokojoną jego poczynaniami. Angażuje się w pracę kolegi nie czerpiąc z tego zysków, porzuca treningi tenisa, zaniedbał się, przytył. Z perspektywy „normalnego” człowieka są to zmiany zmierzające w zdecydowanie złym kierunku.
    Nic bardziej mylnego. W przypadku tego osobnika kierunek jest jak najbardziej właściwy(?). Z uśmiechem na ustach rzuca pracę i postanawia zostać królem otaku.

    Natomiast część „reportażowa” – i tu głównie moje zdezorientowanie pokładam – zdaje się mi bądź nie, jest po prostu paradokumentem (jak przyjęło się to nazywać w Polsce), w którym twórcy również chcą przemycić swoje obserwacje dot. otaku. Nie dopuszczam do możliwości, że wszystkie te wypowiedzi były naturalne, nieustawione od początku do końca. Twórcy kreują wypowiedzi w sposób wyłaniający wszystkie stereotypy związane z otaku (m.in bezrobotny, brak znajomych/przyjaciół, brak doświadczeń seksualnych, mania kompletowania kolekcji – bezmyślnego zresztą), celowo stawiają ich w złym świetle.
    Btw. wypowiedź otaku militarii rozwaliła mi mózg, dosłownie i w przenośni. To nie może być prawda.
    Jeśli te wypowiedzi są reżyserowane to nie mam pojęcia jaki jest tego wszystkiego cel. Jeśli natomiast wszytko jest na serio to, to… To w takim razie źle się dzieje w państwie japońskim.