Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Bykon 2017 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
postaci: 4/10 grafika: 3/10
fabuła: 2/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

5/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,67

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 22
Średnia: 5,18
σ=2,27

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Szaman Fetyszy)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

1+2= Paradise

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 1990
Czas trwania: 2×30 min
Tytuły alternatywne:
  • 1+2=パラダイス
Gatunki: Komedia, Romans
Postaci: Pielęgniarki/lekarze; Rating: Nagość, Seks; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Trójkąt romantyczny, Wielkie biusty
zrzutka

Dla wielu facetów mieszkanie pod jednym dachem z dwójką młodych, kształtnych i chętnych na bliższą znajomość dziewcząt to raj na ziemi. Są jednak wyjątki – niekoniecznie geje.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Szaman Fetyszy

Recenzja / Opis

Yuusuke Yamamoto to kolejny przeciętny japoński nastolatek. No, może ciut bogatszy, ponieważ jego ojciec jest ginekologiem. Oczywiście, jak niemal każde dziecko lekarza, Yuusuke zamierza związać swoją przyszłość z medycyną. Jednak na jego drodze do ginekologicznej specjalności stoi mały problem – gynofobia, czyli paniczny strach przed kobietami. Przypadłość ma związek z tragiczną przeszłością Yuusuke – otóż w czasach, kiedy był dzieckiem, bawił się z koleżankami z sąsiedztwa w doktora. Z pozoru nic w tym nienormalnego – jednak nie w momencie, kiedy rzeczone koleżanki chwytają za skalpel i próbują wykastrować nieszczęśnika. Nie trzeba psychologa, żeby stwierdzić, że taka fobia uniemożliwia zostanie ginekologiem. Ojciec Yuusuke nie zamierza się jednak poddać i postanawia wyleczyć syna. Wyznając zasadę „czym się strułeś, tym się lecz”, sprowadza do domu Rikę i Yukę, nastoletnie bliźniaczki chcące zostać pielęgniarkami. Obydwie piękne, zgrabne, powabne i pragnące za wszelką cenę uwieść Yuusuke. Ten ostatni nie jest z tego powodu najszczęśliwszy, dziewczęta jednak się nie poddają. Wyleczenie go nie będzie jednak łatwe.

Szperając po śmietniku historii można znaleźć istne perły z lamusa. Do mitologizowania dawnych czasów jednak mi daleko. Jak to w życiu bywa, dużo częściej można podczas takich poszukiwań znaleźć lichą tandetę bądź utopić się w morzu przeciętności. 1+2=Paradise jest, jak można z tytułu wywnioskować, serią ecchi klasy B i z takim nastawieniem podchodziłem do tego zabytku lekkiej erotyki. Zabytku – gdyż wspomniana seria powstała w 1990 roku, zatem na długo przed takimi żelaznymi klasykami gatunku, jak Golden Boy. Pod względem fabularnym jednak 1+2=Paradise do wspomnianego tytułu daleko, jak stąd do Tokio. Nie będzie wielkim spoilerem, jeśli powiem, że pierwsze kilka minut doprowadziło mnie do niekontrolowanego ataku śmiechu. Zaznaczam, że subiektywnego, bowiem scenki z głównym bohaterem uciekającym przed skaczącymi cyckami, piersiami z główką kawaii panienki tudzież kobietą­‑wężem z ogonem składającym się z atrybutów kobiecości (dobrze że język polski jest tak bogaty w synonimy) skojarzyły mi się z teledyskami duetu E­‑Rotic, puszczanymi na popularnych kanałach muzycznych w połowie lat 90. Skąd to skojarzenie? Zarówno wspomniane teledyski, jak i pierwsze minuty serii epatowały wręcz ero­‑absurdem z cyckami w roli głównej, na granicy totalnego kuriozum. Na szczęście 1+2=Paradise później (jak na standardy komedii ecchi) normalnieje. O fabule jako takiej trudno mówić, gdyż na dobrą sprawę nie istnieje. OAV­‑ka jest dodatkiem do mangi, która notabene nie wyszła w języku angielskim. Obydwa odcinki nie są ze sobą w ogóle powiązane. Jak natomiast wypada sam fanserwis? 1+2= Paradise to tytuł leciwy, nie uświadczymy zatem na szczęście dewiacji pokroju lolikonu czy kazirodztwa. Dostaniemy za to mnóstwo scen swawolnych, cycków, majtek, nóżek, tyłeczków oraz drącego się (z papieru te ciuchy robią?) zawsze i wszędzie damskiego odzienia.

Humor utrzymuje równy, jaskiniowy poziom. Większość gagów jest – nie zgadniecie – sprośna, w tym spora ich część „twarzowa”, czyli cycki, majtki i Bóg Jeden Wie Co Jeszcze na twarzy. Na szczęście humor nie jest do obrzydzenia powtarzalny, mimo że większość scenek komicznych opiera się na uwodzeniu biednego(?) Yuusuke. Dziewczęta są w swoich zamiarach całkiem kreatywne, zatem oprócz wspomnianych „twarzowych” scenek zobaczymy między innymi, do czego można wykorzystać pianę, szkolną szafkę i wąż do prysznica. Oddaje to zresztą klimat mangi (tyle z obrazków da się wyczytać), gdzie bohaterki są jeszcze bardziej pomysłowe.

Przejdźmy do postaci. W 1+2=Paradise pierwsze skrzypce grają wspomniany już Yuusuke oraz bliźniaczki. Ten pierwszy to szablonowy ciapa, jakich wielu w komediach spod znaku damskiej bielizny i wdzięków. Różni się od swoich kolegów po fachu jedynie tym, że umie gotować, a także ma perspektywy na spore pieniądze oraz „erotyczną profesję” w przyszłości. Poza tym jego rola sprowadza się do omdleń i napadów lęku za każdym razem, kiedy kobieta znajdzie się w promieniu kilkunastu centymetrów od niego. Przyszłe pielęgniarki Rika i Yuka natomiast mają libido większe niż ustawa przewiduje, koniec końców ich zawód (przynajmniej w tym gatunku) polega na spacerowaniu w wydekoltowanych kitlach i sprawianiu, by pacjent poczuł się lepiej – niekoniecznie poprzez podanie lekarstw. W głowie im zaś tylko jedno: uwieść Yuusuke, przy okazji lecząc go z gynofobii. Ich motywy są, jak na komedię ecchi, przerażająco logiczne – chcą go dla pieniędzy. W porównaniu do wielu innych produkcji tego typu, gdzie wytłumaczenie jest na poziomie „bo tak”, to bardzo przekonujący argument. Co więcej, mimo że mają w głowach tylko to, co bohaterki erotycznych produkcji dozwolonych od lat osiemnastu, nie są szczególnie denerwujące. Wynika to z faktu, że OAV­‑ka nie sili się na bycie czymś innym niż swawolnym, mocnym ecchi, a przy okazji nie wygląda jak hentai z wyciętymi scenami prokreacyjnymi. Pozostaje jeszcze ojciec głównego bohatera – ginekolog z zawodu. Jego rola sprowadza się na dobrą sprawę do postawienia swojej latorośli przed wyborem, które dziewczę zostawić w domu – w mandze natomiast pojawia się znacznie częściej. Jest jeszcze bohaterka negatywna, czyli konkurencja dla wspomnianej dwójki. Jest dominującą, bogatą heterą­‑bizneswoman, której wiek na oko oscyluje w przedziale 25­‑30, czyli na obecne standardy w anime jest „za stara”. Co ciekawe, postaci tego typu dość często pojawiają się w starych ecchi z ubiegłego wieku. Cóż, „szał sezonowej mody”, cytując znaną piosenkarkę.

Oprawa graficzna to temat na inną bajkę. 1+2=Paradise powstało na początku lat 90., czyli już z definicji na wielkie fajerwerki liczyć nie należy, zwłaszcza że nawet laik zauważy, iż twórcy zbyt wielkim budżetem nie dysponowali. Projekty postaci do najładniejszych nie należą. O ile Yuusuke jeszcze ujdzie w tłoku, bo wygląda jak setki podobnych sobie bohaterów, tak z bliźniaczkami jest już nieco gorzej (aczkolwiek wciąż można oko zawiesić), a z konkurentką słabo. Jako ciekawostkę dodam, że Rika i Yuka w pierwszym odcinku są rudowłose, w drugim zaś „przefarbowują” się na blond, co upodabnia je do mangowych pierwowzorów. Z całej tej zbieraniny najciekawszy wygląd ma… ginekolog – wąsaty pan w średnim wieku, po którym widać, że niejedno widział i wie. Oprawa muzyczna jest przeciętna, w ucho nic mi nie wpadło, ale i ściszać głośników nie musiałem. Ciekawie wygląda natomiast kwestia seiyuu. W roli głównej usłyszymy Kappeia Yamaguchiego, znanego chociażby jako Inuyasha, L z Death Note czy Son Goku z japońskiego dubbingu Dragon Ball: Evolution. Jako ciekawostkę podam również, że dubbingował Królika Bugsa. Bliźniaczkom głos podłożyły natomiast znana m.in. z Gall Force i Kimagure Orange Road Chieko Honda (Rika) oraz Riyako Nagao (Yuka).

Trudno mi zmieszać 1+2=Paradise z błotem, sam tytuł wszak sugeruje, że szczególnie ambitna produkcja, nawet w swoim gatunku, to być nie miała. Jest po prostu przeciętna: wiele ecchi bije ją na głowę, są jednak serie od niej dużo gorsze. Jeśli ktoś lubi ero­‑komedie w starym stylu, potrafi dla odstresowania wyłączyć mózgownicę i chciałby pooglądać bieliznę, fanserwis, rubaszne gagi oraz panienki zachowujące się jak króliki podczas rui, to trafił pod dobry adres. 1+2=Paradise dostarczy może nie rajskiej, ale całkiem przyzwoitej rozrywki spod znaku humoru sprośnego.

Szaman Fetyszy, 20 czerwca 2011

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: J.C.STAFF
Autor: Sumiko Kamimura