Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Gungrave

  • Avatar
    A
    harnassc 27.09.2013 22:22
    Polecam ominąć pierwszy odcinek, ponieważ jest spoilerem i nic na początku nie wnosi. jego akcja jest osadzona w okolicach 18 odcinka i wtedy można go obejrzeć. Poza tym seria przypadła mi do gustu.
    Ode mnie 7/10
  • Avatar
    A
    Eh 27.03.2010 18:06
    Polecam rozroniac gry komputerowe od konsolowych. Pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    Radrzo 25.01.2010 11:16
    Myślałem, że będzie gorzej ;)
    Po wysłuchaniu i przeczytaniu recenzji i opinii o tym anime myślałem, że ledwo przesiedzę ostatnie odcinki. Jednak ku mojemu miłemu zaskoczeniu przejście z normalnej (nie paranormalnej) opowieści o mafii do demonów/zombie czy co to tam było nie przeszkadzało mi za bardzo. Potraktowałem to jako wybieg do radosnej rzeźni w odróżnieniu od standardowej rzeźni między ludźmi, którzy np. nie skaczą z reguły na 10 metrów w górę (bez rozbiegu :P). Bałem się, że akcja ostatnich odcinków zabije relacje między postaciami, do czego na szczęście nie doszło.
    Zakończenie też trochę mnie zaskoczyło, wykonaniem, nie samym rozwiązaniem akcji, ale nie będę tego tutaj opowiadał.
    Podsumowując, seria bardzo fajna, oczywiście jak zawsze co kto lubi, ale osobiście polecam.
  • Avatar
    R
    gitty 2.01.2010 18:20
    Spoil w recenzji
    Autor recenzji poszedł o krok za daleko i pokusił się o streszczenie kilku istotnych odcinków z tej serii. Taka mała uwaga od czytelnika.
  • Avatar
    A
    Darkma 23.11.2008 01:04
    Jak z fenomenalnej historii zrobić kicz!
    Otóż tego anime nie należy oceniać moim zdaniem jako całości. Moim zdaniem przedstawiona tu historia składa sę z dwóch jakże odminnych od siebie części. Część stanowiąca retrospekcję zdarzeń przeszłych (odcinki 2 – 17) jest naprawde wspaniała – trójwymiarowość postaci ich wybory oraz motywy są moim zdanem kapitalne (nawet wykorzystanie orców jako ptencjalnej broni syndykatu ujdzie)nota 10/10. Część opowiadająca o zdarzeniach teraźniejszych(ep. 18­‑26) swoim poziomem wyraźnie odbiega od części poprzedniej niestety w kierunku wielkich spluw, potwrów(często groteskowych oraz bezsensownych rzeźni nota 4/10.
    Najgorsze jest to że do odcinka 16 myślałem że oglądam jedno z najlepszych anime w moim życiu, niestety w jakże wielkim byłem błędzie.
    Mało tego po zobaczeniu ostatniego odcinka byłem wręcz wściekły że ktoś może zniszczyć tak głębokoą konwencję taką tandetą. No ale cóż mimo wszystko gorąco polecam to anime chociażby wyłącznie dla tych 16 genialnych odcinków początkowych
  • Avatar
    A
    Craked 12.10.2008 18:17
    Gdyby nie Orcmeni...
    Całą serie można podzielić na dwie części-  kliknij: ukryte Ale o ila ta „za życia”, opowiadająca o rodzinie itp, jest bardzo fajna, na mocną 8, może 9, to wraz z pojawieniem się Orcmenów, a póżniej Speriorów- którzy moim zdaniem, są najgłupszymi, najgorszymi itp, itd „potworami” we wszystkich anime które widziałem- cała seria traci klimat i „fajność”- to tak jakby udekorować tort weselny psią kupą. Ani to smaczne, ani ładne…
  • Avatar
    A
    Dr Faustus 30.08.2008 10:11
    Dawno nie oglądałem czegoś takiego
    Po Bebopie nie podejrzewałem że obejrze jeszcze anime które wywoła we mnie tyle emocji.

    Moja ocena to 9,5/10 – połówkę odejmuje za pozbawione tętniącego życia miasto (trochę to sztucznie wyglądało kiedy bohaterowie w biały dzień biegali po pustych ulicach – zwłaszcza pod sam koniec) no i za robienie masowej rozpierduchy bez konsekwencji. Niby Harry miał w garści policję ale co z tego są jeszcze inne władze państwowe, wojsko itp.

    Autorom pochwała należy się przede wszystkim za wspaniałe postaci. Widz się przywiązuje nawet do pojawiających się raptem kilka odcinków pracujących z Brandonem lichwiarzy.

    Jeśli nie przeszkadzają wam czasem lekkie szwanki w animacji i deko wymarłe miasto, to gorąco polecam to anime. Szczególnie powinni je obejrzeć fani historii mafijnych, bo choć jest tu masa jatki, fabuła wciąga od samego początku aż do końca. No i nie ma wypychaczy. Nie rozumiem też ludzi którzy zarzucają tytułowi zerżniętą z Berserka konstrukcję fabuły. A co to Berserk ma Monopol na takie patenty? Gdyby tak to rozpatrywać, to każde anime jest zerżnięte od innego.

  • Avatar
    A
    Nameless 2.01.2007 16:54
    Rewelka
    Jak dla mnie bomba. Może nie najlepsze anime jakie widziałem ale i tak b.dobre. Oglądałem z kolegą i wyglądało to tak: jemu wątek mafiny się dłużył strasznie, dla mnie się strasznie podobał i myślałem że na końcu powie mi że to lipa i wogóle, a tymczasem po ostatnim odcinku wyszeptał tylko „rewelka” i zgrał na dysk żeby jeszcze raz obejrzeć :) Polecam tym którzy lubią dobre historie i mafijne klimaty. A ostatnie 2 odcinki rekompensują tą rzeźnie z nawiązką.
  • Avatar
    A
    Ash 13.10.2006 23:37
    Krwawa końcówka...
    Fakt faktem, ze kiedy kończy się retrospekcja zaczyna się rozpierducha, ostatnie dwa odcinki zatuszowały te poprzednie nawalanki, jak dla mnie ocena powinna być wyższa :-p a tak swoją drogą, to Gungrave podobał mi się równie bardzo jak Cowboy Bebop czy Samurai Champloo :-P ma on taki swój klimat, któtego nie można z niczym równać… tka przynajmniej to wygląda w moim odczuciu:p
  • Avatar
    A
    gun 27.09.2006 19:07
    ...
    Nie oglądałem bersekera, więc nie mogę nic powiedzieć o podobieństwach tych dwóch serii.
    Co do Gungrave, szybko i przyjemnie ogląda się to anime. Polecam jako odskocznie od serii poważniejszych albo takich z niezbyt szybką akcją. Opening jest jednym z najlepszych jakie widziałem.
  • Avatar
    R
    Aki 27.09.2006 02:42
    Co ma piernik do wiatraka??
    „Co ma piernik do wiatraka” czyli jak sie ma Quake do tej produkcji?!?! Pytanie kieruje w szczegulnosci do autora recezji. Jezeli otrzymam sensowna odpowiedz bede wielce uradowany i oglosze swieto narodowe z tej okazji:P:) A co do tej seri: Szczerze polecam wszystkim ktorzy lubia mafijne klimaty z spora iloscia iscie brutalnej akcji:)
    • Avatar
      Paluch 3.01.2007 12:24
      Re: Co ma piernik do wiatraka??
      Sądzę że porównanie jest całkiem na miejscu a najprostsza odpowiedź brzmi rzeźnię;)
      Quake to rozwalanka – biegający po różnych kazamatach facet uzbrojony od siekiery po działo plazmowe facet tłucze różne złośliwe potworki, a w Gungrav wypisz wymaluj podobna sytuacja – pokancerowany wielki facet z gigantyczną spluwą rozwala stada zombii (nawet recenzent pisał coś podobnego).
      Święto narodowe możesz sobie odpuścić w Polsce liczą się te kościelne.
    • Avatar
      J 5.08.2008 11:40
      Re: Co ma piernik do wiatraka??
      Ja jeszcze dorzucę do wytykania, że potworki to Orgmani a nie Orcmani
  • Avatar
    A
    nuntius 8.01.2006 00:07
    takie tam
    pierwsze co mi sie skojarzylo po obejrzeniu
    „chlopaki obejrzeli berserka i chcieli zrobic cos podobnego, tylko ze woleli wielgache pistolety od 30kg zelaza”
    to jest tak jakby opisac berserka, wyjac z tego wszystkie przymiotniki i wstawic troche inne
    tadam…mamy gungrave

    niech ktos mi powie:
    co sie stalo z Brandonem na koncu? ;p
  • Avatar
    A
    slocik 20.12.2005 18:03
    takei sobie ...
    berseker z pistoletami ...
    • Avatar
      SireVan 20.12.2005 18:28
      Re: takei sobie ...
      buahahaha :) Dobre sobie! Porównywać anime o mafii z anime o wielkim wojaku z mieczem :) Zastanawaim się, gdzie widzisz te podobieństwa XD
      • Avatar
        slocik 20.12.2005 23:45
        Re: takei sobie ...
        SireVan napisał(a):
        Zastanawaim się, gdzie widzisz te podobieństwa XD

        wkleje co napsialem ponizej…
        oboje opowiadaja o 2 prawie ze braciach ktorzy koncza walczac z soba, oboje maja na poczatku realistyczn watek by potem jakeis dziwactwa sie pojawil, oboje maja podobne intro, oboje maja podobny klimat muzyczny, oboje maja w pierwszym odcinke wstawke z puzniejszych wydazen, oboje maja podobne tepo akcji… naparwde podobienst jest od groma ... cieko tych dwoch tytulow nie powiazac….
        Naprawde podobienst jest pelno, obejzyj jeszcze raz 3 pierwsze odcinki z obu anime, wyczujesz podobny klimat od razu…
        • Avatar
          Taur 21.12.2005 23:00
          Re: takei sobie ...
          Podobieństwa o których mówisz są powierzchowne, to prawda, że pewne wątki są bardzo podobne, lub należało by rzec nie wątki a stosowne paringi. Klmatycznie natomiast obie serie są bardzo odmienne. Gungrave jest smutny i raczej fatalistyczny w wymowie, ideały godne podziwu, przemoc będąca podstawą sukcesu i do tego trudne wybory dokonywane na każdym kroku. Berserk jest pod tym względem pozycją zdecydowanie bardziej dziecinną, to w dużym stopniu bijatyka ale zrealizowana z dbałością o szczegóły i realizm przynajmniej na poziomie historii z gatunku płaszcza i szpady. Udziwnienia tj demoniczne wątki są logiczną kontynuacją dla serii skierowanej dla młodego widza. Nie ma tu jakiś skomplikowanych intryg. W Gungrave musisz troszeczkę pomyśleć, dokonać moralnego wyboru. A geneza serii czyli gra jest li tylko prymitywną rozwalanką, a koniec serii i pierwszy epizod to wyrażnie dokoptowany kawałek pomyślany tylko dla miłośników gry.
          • Avatar
            slocik 22.12.2005 04:39
            Re: takei sobie ...
            Taur napisał(a):
            Berserk jest pod tym względem pozycją zdecydowanie bardziej dziecinną || Udziwnienia tj demoniczne wątki są logiczną kontynuacją dla serii skierowanej dla młodego widza.

            Baa no rzeczywiscie w bersekerze flaki lataja w powietrzy krew sie leje sturga, No rzeczywiscie wsam raz dla dzieci.
            Taur napisał(a):
            berseker ... to w dużym stopniu bijatyka ale zrealizowana z dbałością o szczegóły i realizm przynajmniej na poziomie historii z gatunku płaszcza i szpady.

            Nie skomentuje nawet. Widze ze nawet nei ogladales bersekera, wiec nie wiem jakim prawem sie wypowiadasz w tej sprawie. Czlowiek Latajacy z 30kg na oko mieczem i wyzynajaca 100 osob jedna reka jest realistyczy, taa napewno ...
            Bodobienstwa obu serji moze sa powierzchowne, ale to juz wystrczy by byly bardzo podobne i kojarzyly sie od razu :]Ogladajac ciegle nei opuszczaly mnei mysli o bersekerze, z powodu tych podobienstw. W gungravie to nie my wykonujemy moralnego wyboru tylko bohater, natomiast on sam nie ma zadnych skrupulow, mysli tylko o sobie, jego wyrzuty sa strasznie na sile. Zaluje co zrobil ale i tak to robi :]
            Ja ogladajac od samego poczatku czulem sie jak bym ogladal bersekera dalej :]
            • Avatar
              SireVan - Mecenas 22.12.2005 05:17
              Re: takei sobie ...
              slocik napisał(a):

              Nie skomentuje nawet. Widze ze nawet nei ogladales bersekera, wiec nie wiem jakim prawem sie wypowiadasz w tej sprawie. Czlowiek Latajacy z 30kg na oko mieczem i wyzynajaca 100 osob jedna reka jest realistyczy, taa napewno ...
              ]

              W tym momencie cię pewnie zdziwię, ale takowa broń jest przawdziwa i istniała. Wielki miecz dla siłaczy służący do ścinania koni wraz z jeźdźcem. Czyli jeśli ktoś potrafił się czymś takim odpowiednio posługiwać to można sądzić, że jednak miałoby to swój realizm.

              [quote]Podobienstwa obu serji moze sa powierzchowne, ale to juz wystrczy by byly bardzo podobne i kojarzyly sie od razu :]Ogladajac ciegle nei opuszczaly mnei mysli o bersekerze, z powodu tych podobienstw.[/quote]

              Wybacz, napisałeś o ogóle, ale jednak moim zdaniem nie można porównnywać w jakikolwiek sposób anime fantasy z anime o mafii, które dzieli xxx lat w czasie. Po prostu jakoś nie widzę logiki w tym wypadku w porównaniu. I pompimo tego, że przytoczyłeś co jest wg ciebie podobne to i tak jednak są to dwie oddzielne i inne serie. W Gungrave'ie przynajmiej masz lepiej przedstawione przesłanie, a nie tak kijowo jak się to kończy w Berserku.

              Widze ze nawet nei ogladales bersekera, wiec nie wiem jakim prawem sie wypowiadasz w tej sprawie.


              Mogę Cię zapewnić, że Taur oglądała Berserka i na pewno zrozumiała go lepiej od ciebie :] Może byś nie oceniał ludzi po swojej wypowiedzi bo jeśli ktoś już się wypowiada na jakiś temat to znaczy, że chociaż w minimalnym stopniu go zna.

              Ja jakoś w żaden sposób czegoś takiego nie odczułem W gungravie to nie my wykonujemy moralnego wyboru tylko bohater, natomiast on sam nie ma zadnych skrupulow, mysli tylko o sobie, jego wyrzuty sa strasznie na sile. Zaluje co zrobil ale i tak to robi :]


              Teraz za to ciebie mogę oskarżyć o nienzajomość Gungrave'a. Nie zrozumieć głównego przesłania w tej serii to już po prostu debilizm. Widać, że zbyt dużo straciłeś czasu naporównywaniu tego z Berserkiem bo nawet nie zrozumiałeś czym kierował się główny bohater. Ja już podziękuję za twoje kolejne wywody. Rzucasz się na wszystkich z niewielką prawdą i uważasz się za najmądrzejszego :)
              W t
              • Avatar
                slocik 22.12.2005 11:02
                Re: takei sobie ...
                sirvan lol, ty chyba dosc mlody jestes co nie ?? :] Bo widze ze jzu robsiz wycieczki osobiste( jak spora ilosc osob ktora sie ty wypowiada, z tego co zauwazylem). I po co to ? Ile ludzi tyle interpretacji, mam prawo do swojej i sie z kims niezgadzac.
                Gosciu ktory zabija bym ochoronic szefa mafji, bije ludzi na zlecenie, pozweala zabijac ludzi kolo siebie raczej nie niesie z soba zadnego przeslania. Poczytaj sobei komenty pod bersekerem, kazdy moze uznac byle co za cos kultowego i z przeslaniem. Tam co cwile jedni pisza ze beznadziejne drudzy ze z przeslaniem.
                Osobiscie cwicze na silowni od 8 lat, a nawet ja bym nie byl w stanie machnac czyms co wazy 30 kg wiecej niz 5 razy. To po prostu jest niewykonalne. Byly takei miecze, ale nikt nie byl nim wstanei robic ciaglych rychow . Kiedys ogladalem jak silacze mieli za zadanie utrzymac niewielki miecz w powietrzu w poziomej pozycji, a co dopiero lazil i przecinal ludzi w pol. Nie bylo nikogo kto wytrzymal 2 min.
                I mozna porownywac 2 opowiesci z 2 roznych swiatow. Ala orginal romea i julji z remekiem z leonardo dicaprio, zastapili miecze pistoletami, a konie samochodami. Jednak historia ta sama…
                • Avatar
                  Zegarmistrz 22.12.2005 11:56
                  Re: takei sobie ...
                  slocik napisał(a):
                  Osobiscie cwicze na silowni od 8 lat, a nawet ja bym nie byl w stanie machnac czyms co wazy 30 kg wiecej niz 5 razy. To po prostu jest niewykonalne. Byly takei miecze, ale nikt nie byl nim wstanei robic ciaglych rychow . Kiedys ogladalem jak silacze mieli za zadanie utrzymac niewielki miecz w powietrzu w poziomej pozycji, a co dopiero lazil i przecinal ludzi w pol. Nie bylo nikogo kto wytrzymal 2 min.


                  To jest wykonalne… Dziadek Jana III Sobieskiego na ten przykład przepłynął Wisłę w pełnej zbroi (fakt udokumentowany historycznie), jeden z przedstawicieli rodu Ciołków (słynnego z krzepy, zresztą od niego wywodzi się określenie na kogoś silnego, ale głupiego „ty ciołku”) skręcał karki bykom gołymi rękami. Ciekawą, niezwykłą kobietą była też księżniczka słupska Elżbieta żona Karola IV Luksemburskiego. Jej popisowy numer, którym zabawiała gości polegał najpierw na złamaniu podkowy, a potem darciu zbroi jak papier.

                  Tacy to ludzie kiedyś u nas mieszkali.
                • Avatar
                  Taur 22.12.2005 21:39
                  Re: takei sobie ...
                  Slocik nie chodzę na siłownie ale czymś co waży 30 kilo machnę z całą pewnościa więcej niż 5 razy mimo, że mam 160 cm wzrostu i 65 kilo wagi.
                  Prawda, pewnie spocę się jak mysz a o precyzji ruchów czy walce to raczej nie mam co marzyć ale cóż. Kiedyś obiło mi się o uszy że niektóre armie korzystają z broni ręcznej tj karabinów o wadze około 20 – 30 kilo, walczyć jak Gats raczej nie dadzą rady ale nie o to chodzi. Najważniejsze jest jednak co innego anime jest i będzie lekko odrealnione więc wybacz, ja z przymrózeniem oka potraktuję, niektóre wyczyny bohaterów tej produkcji.
                  Berserk jest anime dla młodzierzy i to takiej 12­‑16 letniej. Krew, flaki owszem ale młodzież nie takie rzeczy widziała. Ośmiolatek po taki tytuł nie sięgnie ale nastoletni chłopcy tak.


                  I tym optymistycznym akcentem proszę o zakończenie dyskusji w komentarzach i zapraszam na forum.
  • Avatar
    A
    SireVan 4.08.2005 17:29
    coś co nie jest stare, a warte polecenia :)
    Pierwsze anime, w którym tak naprawdę rzeźnia rozpiep***** całą fabułę. Seria jest świetna do 15 / 16 odcinka czyli przez cały czas trwania akcji z mafią, a potem chce się człowiekowi rzygać jak to ogląda, ale tak czy siak tytuł pozostaje świetny. Do tego dość kiepsko wyszedł zabieg pierwszego epa na wzór berserka :]
    • Avatar
      firedog 7.08.2005 23:22
      Re: coś co nie jest stare, a warte polecenia :)
      XD gdzies ty tam berserka zobaczył? :P
      • Avatar
        Taur 9.08.2005 11:02
        Re: coś co nie jest stare, a warte polecenia :)
        Nie chodzi o fabułę ale o zabieg jaki zastosowali autorzy wstawiając na początek fragmęt ze środka historii a potem nagle przenosząc akcję w przeszłość postaci. Porównanie nie jest wiec tak całkiem chybione i przyznam, że mnie również przyszło na myśl.
        • Avatar
          slocik 20.12.2005 18:07
          Re: coś co nie jest stare, a warte polecenia :)
          oboje opowiadaja o 2 prawie ze braciach ktorzy koncza walczac z soba, oboje maja na poczatku realistyczn watek by potem jakeis dziwactwa sie pojawil, oboje maja podobne intro, oboje maja podobny klimat muzyczny, oboje maja w pierwszym odcinke wstawke z puzniejszych wydazen, oboje maja podobne tepo akcji… naparwde podobienst jest od groma ... cieko tych dwoch tytulow nie powiazac….
          • Avatar
            Eladamari 30.12.2005 20:15
            Re:
            Rozumiem porownywanie Chobits i Dears ale Gungrave i Berserk? Imo to porownanie na sile na poziomie GITS i CyberCity OEDO 808 czy Armitage… W koncu to bycerpunk, cyborgi, futurystyczne bronie etc (moge tak jeszcze chwile)
            Gungrave jest produkcja o klase wyzsza a moze raczej dla ludzi odrobine starszych. Berserka widzialem dawno temu (z 3 lata?) i pamietam go jako piekna basn z elementami flakow i kilku litrow krwi a na koniec dostajemy jeszcze kilka sztuk demonow. Gungrave natomiast wzbudzil we mnie jakies emocje, i zapamietam to anime na dlugo. Mamy historie bardziej nam wspolczesna, elementy fantasy, jak ktos juz wposmnial, zmieniaja calkowicie historie i epki 2~17 + ostatni to inna historia. od ep ~17 historia niemal do konca przypomina raczej wspomnianego w recenzji quakea i jest do pominiecia. Ostatni ep natomiast bardzo mi sie podobal tak samo jak Bunji szukajacy zwady z Brandonem az do sceny z kotem. Quake ma jednak zalete: dzieki niemu anime trafi rowniez w rece ludzi ktorzy lubia nawalanki z duza iloscia krwi.
  • Avatar
    A
    firedog 29.07.2005 18:01
    :P
    jak dla mnie takie połączenie może być ;p zaspokaja moje prymitywne męskie instynkty ;p tylko animacja mogła by być lepsza ,czasami po prostu razi po oczach brak szczegółów czy nie dopracowanie pewnych elementów. Co zwłaszcza boli jak ktoś bawi z grafiką i chce coś wykorzystać a tu wszytko wychodzi :> bokiem..:>
    • Avatar
      Taur 30.07.2005 12:24
      Re: :P
      Grafika na pewno mogła by stać na lepszym poziomie lub troszkę dokładniej rzecz ujmując, mieć wyrównany poziom. Rysunek postaci w zbliżeniach jest często bardzo dobry, gorzej z ujęciami z dalszego planu. Nie które scenerie również są bardzo ładne i stosunkowo szczegółowe. Ale cóż bywa…
      Mnie osobiście razi połączenie tym bardziej że wątek mafijny jest po prostu rewelacyjny.
      • Avatar
        Chevalier 14.01.2006 15:50
        Re: :P
        A wiecie co? Mi tez sie Gungrave strasznie kojarzyl z Berserkiem. Juz pomijajac wszystkie argumenty za lub przeciw, to sie w jakis sposob czulo… A odczuc nie da sie zbic zadnymi argumentami. >:P Zaznacze tez, ze obie serie bardzo mi sie podobaly, w moim malym prywatnym rankingu na 1 jest Berserk a zaraz za nim Gungrave. Nie uwazam tez, zeby zakonczenia spieprzyly obie serie (zwlaszcza ze Berserka uwazam caly czas za niedokonczonego i zyje nadzieja, ze moze… kiedys.. w koncu manga jeszcze trwa). Po prostu czasem tak bywa, ze caly swiat staje na glowie, a to co bylo znika bezpowrotnie. Zobaczcie: zyjemy sobie wesolo lub smutno naszym ciekawym lub troche moze nudnym zyciem a tu powiedzmy… wybucha wojna. I zamiast sie uczyc, chodzic na dyskoteki, wyrywac laski, itp. itd. daja nam gnata i nasze zycie zmienia sie w rzeznie. Z tym minusem ze nie jestesmy postaciami z anime jak Guts czy Grave i zamiast bawic sie w rzeznie walczylibysmy o przezycie. Dlatego podziwiam autorow ze nie bali sie drastycznych zmian w obu seriach, ktore to zmiany nadaja im powera. Walki z bossami w Gungravie sa bardzo emocjonujace i przemyslane, zwlaszcza ze wzgledu na to, ze sa to dawni przyjaciele Gravea ze zroznicowanymi zdolnosciami. I jak to ogladalem, to sobie myslalem… niezla gra by z tego byla. A to sie okazuje jest na podstawie gry :) A co do machania mieczem i chodzenia na silke i innych pierdol, to mysle, ze taki trening po prostu powinien inaczej wygladac. Moze to co wyczynia Guts to lekka (?!) przesada, ale on nie bierze 180 na klate w silce w piwnicy tylko systematycznie macha mieczem. A to co innego chyba, moze tu tkwi sekret? Zreszta to tylko teoria…