Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Komentarze

Weiß Kreuz

  • Avatar
    A
    Mewa 5.09.2015 16:02
    Gniot
    ,,w nocy zmienia się w drużynę bezlitosnych morderców”
    Po przeczytaniu tego fragmentu spodziewałam się dość ciekawej serii w której nie tylko giną zarówno źle postacie a również dobre. Jednak po obejrzeniu pierwszych odcinków zawiodłam się trochę, jednak uznałam że cóż, jakoś to przeboleje. Główne postacie jakoś nie przykuły uwagi nie licząc Ayi, dla której przebolałam tą serie. Reszta postaci jakoś nie wpadła mi za bardzo w pamięć, nawet te panie które widywaliśmy przy od prawie na misje. Kreska dość słaba i nie wiem czemu ale kojarzyła mi się ze słabym hentaiem. Fabuła na początku była nawet dobra, jednak dodanie do niej wątków surrealistycznych sprawiło że bardzo dużo straciłam w mych oczach.Brak krwi był dość dziwny w tej serii co każdy odcinek ktoś ginie. Sam koniec anime był dla nie wprost policzkiem w twarz przez co mam wrażenie że po prostu nie potrzebie zmarnowałam na tą serie czas. Ale wtrącając do początku:czy główni bohaterowie są bezlitośni? Jak dla mnie uznanie ich za bezlitosnych to dość duża przesada.
  • Avatar
    A
    x-fan 18.05.2011 23:04
    polecam CD dramy
    Pierwsze anime jest kiepskie (OVA znacznie lepsza), ale szczerze polecam CD dramy. Szczególnie serię Dramatic Precious, First Mission, wszystkie dramy o przeszłości Ayi… Brak koszmarnej animacji, idiotycznej i mało oryginalnej fabuły… Miodzio.
  • Avatar
    A
    Akadachi 2.01.2011 19:55
    Nuuuda
    Anime zawiewa nudą! Dotrwałam do 6odcinka i to ledwo. Słyszałam o tej anime wcześniej dobre recenzje, ale tylko się rozczarowałam. Do kreski fakt idzie się przyzwyczaić ale życiorysy bohaterów… fan „Mody na sukces” je układał. A poza tym strasznie schematyczne anime. Moja ocena 1/10.
  • Avatar
    R
    D. 7.03.2009 11:00
    Mały błąd.
    W recenzji pojawił się mały błąd dotyczący seiyuu czwórki głównych bohaterów. Otóż głosu nie udziela Hikaru Midorikawa, tylko Hiro Yuuki.
    • Avatar
      Easnadh 7.03.2009 11:19
      Re: Mały błąd.
      Niekoniecznie. Wydaje mi się, że recenzentka miała na myśli raczej cały ogół bizoniny (czyli Weiss i Schwarz) i wyłowiła z niej najsławniejsze seiyuu. Co jak co, ale Yuuki Hiro za bardzo sławny nie jest. W przeciwieństwie do pana Midorikawy.
    • Avatar
      IKa 7.03.2009 12:08
      Re: Mały błąd.
      Małe wyjaśnienie, Napisałam: „stado bishounenów z Tragiczną Przeszłością, pod których w dodatku podkładają głos jedni z najbardziej znanych i lubianych męskich seiyuu” – przykro mi, ale pan Hiro Yuuki podkładający głos pod Omiego, do tych bardziej znanych nie należy :), w przeciwieństwo do Hikaru Midorikawy. A stado = ogół występujących, bo ich było jednak więcej niż główna czwórka.
      • Avatar
        D. 7.03.2009 21:07
        Re: Mały błąd.
        Moje niedopatrzenie, przepraszam :). Po prostu na początku wymieniono 3 seiyuu podkładających głosy głównym bohaterom i od razu wziąłem pod uwagę tylko ich. Nie byłem też do końca pewny, czy Hiro Yuuki aby na pewno nie jest bardziej popularny. Zwracam honor i pozdrawiam.
    • Avatar
      x-fan 18.05.2011 23:01
      Re: Mały błąd.
      Hikaru Midorikawa udziela głosu Schuldigowi, zdaje się. Podejrzewam, że Yuuki Hiro nie został wymieniony, bo nie jest tak popularny.
  • Avatar
    A
    Ayoken 13.02.2007 00:19
    Dobre jest.
    Ciekawa fabuła, świetnie opracowane postacie. Traci niestety na grafice, jakieś cięcia po mieczu no i to wszystko bez kropli krwi? Nom ciekawe, albo jak pamiętam taki bug jak koleś spadał z motoru i walnął w auto to wyglądało tak sztucznie że lepiej jakby się wprasował w ścianę. Ja wystawiam temu anime ocenę 7, bo twierdzę że przyjemnie mi się je oglądało. Jest na mojej top liście ^^
    • Avatar
      czarna mamba 30.11.2013 12:51
      Re: Dobre jest.
      To jest stare anime, a kiedyś nie pokazywali hektolitrów krwi, nawet jeżeli bohaterowie zostali rozpłatani na pół lub przebici na wylot.
      • Avatar
        Pazuzu 30.11.2013 20:48
        Re: Dobre jest.
        Mała poprawka, w serialach przeznaczonych dla dziewczyn (bo do takich zalicza się WK) nie pokazywali krwi, bo po pierwsze cenzura telewizyjna (trzeba by nadawać później, nie w godzinach największej oglądalności), a po drugie po dziewczyny to nie kręci (akurat!). W latach 80­‑tych i 90­‑tych powstawały naprawdę ultra­‑brutalne anime, gdzie jucha spływała hektolitrami, ale były to głównie OVA i kinówki(cykl Black Jack, Devilman, Ninja Scroll, czy obejrzane przeze mnie dzisiaj Vampires Wars). Zresztą wystarczy porównać serial WK z niewiele przecież młodszą od niego OVAką, gdzie mamy i trupy, i krew, i bratobójcze walki.
  • Avatar
    A
    Taur 16.09.2005 08:22
    Zawiedzione nadzieje
    Weiss Kreuz bardzo chciałam obejrzeć, ale gdy w końcu mi się udało byłam lekko zawiedziona. Serie obejrzałam szybko i raczej bez specjalnych wzruszeń, a z perspektywy czasu fabuła lekko zatarła sie w mej pamięci. Seria nie jest zła potrafi zainteresować ale „tego czegoś” jej brakuje, może dopracowania postaci (o kresce nie wspomnę) a wątki paranormalne – ujdzie w tłoku, ale jest nudne. Znacznie gorszy jest „szalony naukowiec” i jego amazonki ten fragmęt spokojnie mogł by wylecieć. Czy jest to seria do której wrto wrócić – chyba nie…