Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Popotan

  • Avatar
    A
    Slova 12.07.2012 13:57
    Obejrzeć to anime to wznieść się na wyższy poziom wtajemniczenia. To wyzwanie, tak, na pewno wyzwanie, ale czy żmudne? Raczej nie. Wprawdzie nic innego niż niską notę temu nie wystawię, ale jednak Popotan mnie wciągnął w tych kilku ostatnich odcinkach. Szczerze powiedziawszy, to nie znam drugiego takiego anime, nie jakaś głupia haremówka czy inne denne ecchi, to jest inne. Takie nieco kino drogi. Tylko po japońsku.
    Co nie zmienia faktu, ze nic specjalnego i nie trzeba tego za wszelką cenę obejrzeć. Ot, tak po prostu w moim przypadku wziąłem, bo Popotan, bo mało ludzi jest w stanie to ukończyć. I dzięki temu czuję się lepszy, lulz.
  • Avatar
    A
    korabut 14.09.2011 15:11
    ja rozumiem, że fabuła zabija, ale ocenić taką kreskę na DWA?

    Higurashi dostało dwa razy tyle, a wszyscy wiedzą jak (zamierzenie?) żałosna kreska tam jest.

    Zainteresowałem się tą pozycją tylko dlatego, że jest częścią wybitnego mema internetowego (caramell dancing) i choć owy mem jest o niebo ciekawszy niż samo anime, to widziałem sporo gorszych pozycji, które wszystko mają na najniższym poziomie, podczas gdy tutaj patrzę na ekran z przyjemnością, nie kłuje w oczy bezczelna tandeta.
  • Avatar
    A
    Solarius Scorch 12.01.2010 11:09
    Puni, puni!
    Yeah, wa­‑totem znów zabawił się w Predatora i popełnił na anime animality. :) Faktem jest, że z jego recenzją trudno się spierać. A jednak…

    Wiem, są ludzie którzy oglądając anime zawsze muszą każdą serię skończyć, ale ja taki nie jestem. A jednak… obejrzałem całą serię. Zrobiłem to nawet z przyjemnością, którą dość trudno mi wytłumaczyć inaczej niż tym, że Popotan jest po prostu miły. Bohaterki są miłe, tła są miłe, dialogi są miłe… A ja w anime nie mogę się oprzeć fluffowi. I choć serii bardzo daleko do wybitnych, czy nawet dobrych, nie potrafiłem jej trochę nie polubić.

    Trochę się zawiodłem, że absolutnie niczego nie dowiedzieliśmy się o pochodzeniu dziewcząt i ich magicznego domu, nie wiemy dlaczego akurat one zostały wybrane na podróżniczki i w ogóle nikt nie zająknął się słowem o co w tym wszystkim chodzi. Jednak bardziej jeszcze przeszkadzały mi dziury w motywacjach postaci – zupełnie nie rozumiem, dlaczego bohaterki nie mogą po prostu wyjść z domu, zakopać kluczy głęboko pod ziemią i cieszyć się normalnym życiem, a przy tym zachować wieczną młodość (w końcu nie starzeją się poza rezydencją), zamiast wciąż desperować nad swym okrutnym losem. Cóż, może jestem zbyt głupi albo skrzywiony, aby to zrozumieć? :P

    Dodajmy jeszcze, że seria jest bardzo budżetowa, a środki skromne. Excel Saga to to nie jest.
  • this is awesome 12.04.2009 22:40:19 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    poreczny 15.12.2008 09:08
    coś wspaniałego, nie wiem jak możecie tak źle mówić o takim arcydziele, uwielbiam rzeczy bezsensowne dla zwykłych ludzi; niezbyt lubię anime a jednak popotan do mnie przemawia
  • Avatar
    A
    Kicz-o 6.10.2008 15:50
    Jah...
    Dotrwałem do piątego odcinka… Każdy ma swoje opinie, ale dla mnie to niestety… dno :)
  • Avatar
    R
    richie 22.12.2007 02:07
    Jestem przeciw, ale mimo wszystko jednak za
    Moja przygoda z Popotanem to jeden z naprawdę nielicznych przypadków w mojej karierze oglądacza w których tak diametralnie zrewidowałem swoją pierwotną ocenę anime in plus.
    Po obejrzeniu pierwszego odcinka, moje poglądy były absolutnie zbieżne do wyrażonych przez autora recenzji, seria wylądowała w koszu a jedynym żalem był ten z powodu straconych 25 minut.
    Życie bywa jednak przewrotne, przypadek sprawił że chcąc a raczej bardzo nie chcąc (eufemizm) dane mi było obejrzeć trochę więcej Popotana… a resztę obejrzałem już z własnej i przez nikogo nieprzymuszonej woli. I dziś nie mogę się zgodzić aby to anime zasługiwało na tak surową ocenę. Początek jest beznadziejny, zgoda, ale potem jest tylko lepiej, ba – to anime mnie zmusiło do pewnych refleksji na temat życia, wyborów którego w nim dokonujemy oraz rozstań jakiego w nim doświaczamy.
    Zdaję sobie sobie sprawę, że recenzent który kiedyś nie przyłoży jedynką to d*pa a nie recenzent ;) ale tym razem cel był chybiony. A w zamian za Popotana pozwoliłbym sobie polecić uwadze redakcji takie megahiciory jak Koi Koi 7 czy Kagihime Alice :]
  • Avatar
    A
    Courage 23.07.2007 15:09
    Przeciętne.
    Faktycznie, anime nie grzeje, ale też nie ziębi. Myślę, że warto sięgnąć po to, jeśli miało się wcześniej styczność z grą o tym samym tytule. Dałbym 5/10.
  • Avatar
    R
    Sebatrox 22.07.2007 12:50
    ***** !!!!!!!!!
    Zgadzam się w 100% z autorem recenzji totalny *****. Ocena 1 to i tak za dużo.

    Ocenzurowano na podstawie Ustawy z dnia 31 lipca 1981r. o kontroli publikacji i widowisk (Dz.U. Nr 20, poz.99) oraz Ukazu GTW FT z dnia 17 stycznia 2006r. o utrzymaniu porządku i cenzurze (FT, Temat 32, poz.1855).

    [-]
    Egzekutor GTW FT
    Moderatorus Rex

  • Avatar
    R
    senshiro 10.12.2006 02:31
    Mi się podobało...
    Mógłbym napisać o tej serii więcej pozytywnego, niż negatywnego, dlatego dałem 7. Nawet fabuła robi się później na tyle ciekawa, że czekałem na dalszy rozwój wydarzeń… Inne plusy to przyzwoity wygląd postaci, ładne tła, nienaganna animacja i całkiem ciekawy opening.
    A ocena „1” to chyba jakaś pomyłka…
  • Avatar
    R
    Takeya 11.10.2006 07:07
    Nieobiektywizm
    Wg mnie recenzja pokazuje serie w zlym swietle.
    Co prawda – fabula jest naiwna, postacie sa ograne a Muzyka (poza openingiem) jest denna, ale:
    - Kreska nie zasluguje na 3 – 3 oznacza ponizej przecietnosci… Mimo to postacie i tla sa bardzo ladnie wysowane i wierne pierwowzorowi.
    - Postacie – ok – z najstarsza siostra przesadzili, ale mlodsze maja swoje wlasne problemy, ktore czesto maja pokrycie w rl.
    - Fabula – a jaka ty fabule bys wymyslil do anime na podstawie gry hentai? Kazalbys im nurkowac w pacyfiku w celu odnalezienia atlantydy?
    - Muzyka – tu jest najgorzej, bo kiepskie sa piosenki (nie liczac openingu – bo on moze sie podobac – po prostu chodzi tu o styl spiewania, ktory u Haruko Momoi jest taki – nie zauwazylem zeby np. Nurse witch Komugi dostalo baty za muzyke).

    Polecam autorowi pisac recenzje tylko tych serii, do ktorych nie jest negatywnie nastawiony – na takowa ocene, jaka seria dostala, zasluguje True Love Story, ale nie to.