Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Code:Breaker

  • Avatar
    A
    Katasza 7.07.2015 13:38
    Zawiodłam się na całej linii tym Anime. Poza ładnymi rysunkami nic mnie nie urzekło, a postaci były wręcz męczące/wkurzające. Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego.
    • Avatar
      Yagami1 7.07.2015 16:59
      Sięgnij po mangę, jest 3 razy lepsza od tej psedo reklamôwki.
      • Avatar
        Katasza 22.07.2015 12:10
        dzięki :-)) ale to i tak dopiero przy jakimś wolnym czasie.
  • Avatar
    A
    kuroioni 19.06.2015 07:23
    UGH!
    Pytanie: dlaczego Sakura jest  kliknij: ukryte  umiejetnosci code breakerow?

    Odpowiedz: poniewaz gdyby nie ten  kliknij: ukryte , po pierwszym epie  kliknij: ukryte 

    To przynajmniej jest wniosek, do ktorego dochodzi sie niejako naturalnie, w trakcie ogladania tego… dziela. Co mnie zirytowalo, poniewaz sam poczatek serii mylnie wprowadzil mnie w mniemanie ze glowna bohaterka jest 'nawet spoko'. Ha­‑ha. Miungwowata pseudo­‑wojowniczka o milosc, dobro i sprawiedliwosc, ktora o powyzszych wie tyle co swinia o niebie. To jednak nie przeszkadza jej ustawic calego swojego piaskowego zameczku ideologicznego na bzdurnym ogolniku wyplutym w ciemno przez jej bisza­‑tatusia, ktory potem rozrasta sie (komentarz, nie tatus) i jest bezustannie wyzygiwany przez Sakure na reszte bohaterow z zawzietoscia zdartej plyty. Taki moralizatorski rzep na psim ogonie, ktorego ani nie strzepniesz, ani nie zakneblujesz bo… fabula.

    Prawie przetarlam sobie -> klawisz na klawiaturze przez nia.

    Gwoli zakonczenia z przytupem raczej niz tym mialkim flabem, wiesc po wsi niesie ze manga duzo lepsza (i.e. Sakura nie upierdliwa), wiec tam byc moze nadzieja na odkupienie znajdzie swoje spelnienie. No, gorsza raczej nie bedzie, hahaha… ha…

    4/10
  • Avatar
    A
    Zdziwiona 5.05.2015 18:54
    ..
    Nie narzekam na serię. Bardzo mnie wciągnęła i obejrzałam z największą przyjemnością. Sakura trochę denerwuje, ale bez niej byłoby zbyt drętwo. Po za tym nie uważam jej za główną bohaterkę. Raczej drugoplanową. Wszystko kręciło się wokół innego wątku, a nie jej. Anime mogłoby mieć więcej odcinków, na pewno wszystkie bym z chęcią obejrzała, ale też pytanie, czy nie rozwlekliby wszystkiego za bardzo? Niemniej żałuję, że nie pociągnęli pobocznych wątków bardziej. Zostawili wszystko na domysły (albo mangę). Niemniej było tu wszystko co lubię. Pierwsze odcinki trochę tandetne i jedyne co mi się nie podobało to, że najpierw Sakura taka Merry Su, a później rady sobie dać nie może. Ale po za tym przyjemne i ciekawe anime. Polecam.
    Wśród chłamu znajdującego się pośród anime: 9/10
  • Avatar
    A
    Tamago-chan 30.11.2014 09:39
    Pierwszy raz aż tak znienawidziłam główną bohaterkę. Jest to o tyle dziwne, że jednak w jakiś sposób wybija się ona z tego typowego szablonu japońskiej słodkiej dziewoi, którego zwykle nie trawię. Drażni jednak niesamowicie i gdyby nie Ogami (lubię tego typu bohaterów)pewnie rzuciłabym tym w cholerę. Ogólnie jednak seria nie jest zła i gdyby nie bezwzględna obrończyni sprawiedliwości na pierwszym planie, może coś by z tego było. 4/10 to najwyższa ocena jaką mogę wystawić ze względu na beznadziejną bohaterkę, niezbyt odkrywczą fabułę (nie twierdzę, że nie wciągającą) i aż tyle za „to coś”.
  • Avatar
    A
    rool 17.08.2014 18:21
    jestem na 5­‑tym odcinku i uważam że Sakura powinna zdechnąć już na początku. No ale to w stylu „japońskiej papki” czy „pokręconej filozofii japońskiej” – zabijałeś? – to źle, ale jak pożałujesz swoich czynów to nie ma sprawy. Anime zapowiada się dobrze, ale ten „element” Sakura wszystko psuje. NAtomiast Ogami, no cóż, póki co to jest świetną postacią a takich tyle co kot napłakał.
  • Avatar
    A
    Mika-taicho 16.12.2013 01:52
    Co do Code Breaker'a to mam mieszane uczucia. Niby postawiłam mu wysokie noty w moim rankingu, to mam wrażenie, jakby właśnie coś nie tak było z fabułą. Najpierw bohaterka ogłasza swoje widzi­‑mi­‑się na temat tego co robi Oogami o obiecuję go powstrzymać, a potem nagle ma to chyba wszystko gdzieś bo tylko raz go w jakiś tam niby sposób powstrzymała, ale to jednak nie to i w końcu dupa z tego wyszła. Potem rzeczywiście coś się zaczęło się chrzanić… Kolejne absurdy w fabule, brak logiki – tak jak to napisał niżej Subaru. Zakończenie mnie wyjątkowo rozczarowało. Wszystko na szybko z wymówką: „Bo mamy tylko trzynaście odcinków!”.
    Wbrew pozorom Sakura przypadła mi w pewnym stopniu do gustu. Znaczy się, do pewnego momentu. Mimo iż wyglądała jak typowa Mary Sue to jednak takiej postaci od dawna mi brakowało. Wszędzie tylko te dziewuchy z tym swoim „och, ach, boli, przepraszam, co ty robisz?”. ;-; A dlaczego do pewnego momentu? Bo w pewnym momencie rzeczywiście zrobiła się po prostu nijaka.

    Sam opening wyjątkowo przypadł mi do gustu (wina Granrodero do których mam słabość xD).

    Mogło być rzeczywiście lepiej jeśli chodzi o fabułę i główną bohaterkę, ale nie uważam swojego czasu poświęconego na to anime za zmarnowanego. Co więcej, uważam, że było bardzo dobre, oczywiście pomijając pewne braki, które opisałam wyżej jak i również te, których wypisywać nie będę.
  • Avatar
    A
    Subaru 14.03.2013 14:14

    No i coście narobili…

    Wyraźnie widać, że wszystko jest ukrócone i spłaszczone do granic, a materiał na anime bardzo dobry. Mangi nie czytałem, ale potencjał tej historii na dwadzieścia cztery odcinki spokojnie by starczył, a tu zrobiono tylko trzynaście. Mam nadzieję, że druga seria powstanie, bo się po prostu należy.

    Bohaterowie są sympatyczni, prócz głównej bohaterki, która jest kompletnie wyzuta z charakteru, nijaka. Kolejna, której się wydaje, że swoimi prośbami poruszy każde serce i zbawi świat.

    Mimo uproszczeń oglądało mi się tę serię dobrze, ale im bliżej końca, tym jej poziom gorszy.
    Pojawia się coraz więcej absurdów w fabule, zupełnie porzuca się wszelką logikę, byle jakoś efektywne zakończenie strzelić.

    Kompletnie niewiarygodne, a mogło być tak pięknie. Lubiłem Oogamiego, ale w końcówce kompletnie stracił cały urok, z odcinka na odcinek bardziej widać było wady w kreacji każdej postaci, pewien fanserwis też.

    Szkoda. 5/10.
    • miszcz 14.03.2013 14:52:53 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    M 25.02.2013 20:08
    Dwie uwagi do recenzji:
    1. To nie „Łamacze Kodów” tylko „Łamacze Kodeksów”. Ta cała organizacja nie ma absolutnie nic wspólnego z kryptografią, chodzi o nawiązanie do kodeksu Hammurabiego (ang. The Code of Hammurabi) – „oko za oko, ząb za ząb, zło za zło” – i fakt, że członkowie mogą mordować ludzi jak im się podoba i są przez to ponad kodeksy karne (ang. code of law).
    2. Wypadałoby wspomnieć, że mangowy oryginał jest całkiem solidny i to ta, pożal się Panie, ekranizacja go zmasakrowała doszczętnie. Szkoda myśleć ile ludzi się przez to zniechęci do całkiem fajnego tytułu.
  • Avatar
    A
    Cady 22.02.2013 16:54
    =.=
    Strasznie mnie wciągneło. Szkoda,że tylko do 2 odc. Seria naprawde słaba. Szkoda,bo miałam wobec niej niezłe oczekiwania. Za po polecam mange,chyba tylko dzięki niej zdołałam wytrzymać,hmmmm do 6 odc. Potem tylko z ciekawości obejrzałam ost. ep. by dowiedzieć się jak to zakończą. 0j słabo,słabo…
  • Avatar
    A
    Mario 21.02.2013 10:08
    Słabe nie polecam , nie ma co porównywać do mangi która jest nawet niezła .
  • Avatar
    A
    Lycoris 27.01.2013 19:10
    A mi się nawet podobało :D
    W czasach, gdy wszystko już było i o powiew świeżości naprawdę trudno, miło jest obejrzeć anime, które nie próbuje być czymś więcej niż jest.
    CB ma niezłą kreskę, dobre sceny walki, bohaterów i pod schemat i przyjemnie ekscentrycznych, trochę tajemnicy, trochę humoru, trochę dobrej muzyki i prawie sześć godzin nie moje.
    Tak, wiem, to nie jest specjalnie odkrywcza seria i pełno jest w niej motywów z innych anime, ale… to są motywy z dobrych anime i to nawet zgrabnie skomponowane, a to też jest wyczyn.
    No i, przede wszystkim, CB nie kończy się ni w 5 ni w 10, tylko akurat, w prawdzie wciąż kilka wątków mogło być lepiej rozwiniętych, ale grunt, że główny ładnie zamknęli i chwała im za to.
    Może po prostu stęskniłam się za kolejnym wcieleniem „tego, który ma moc, by odnowić oblicze świata, i nie zawaha się jej użyć” xD
  • Avatar
    A
    martac1 27.01.2013 02:43
    wszystko było
    Przepis na Code:Breaker – połączyć Darker than Black z Higashi no Eden, dorzucić jeszcze parę oklepanych schematów, dodać trochę kiczu i odjąć jakąkolwiek logikę. Nie będę tu wytykać wszystkich niespójności w fabule, bo jest ich naprawdę wiele. Motywy działania postaci są czasami zupełnie niezrozumiałe. Główna bohaterka jest mniej przydatna niż Chizuru z Hakuouki Shinsengumi Kitan, a przy tym przeraźliwie głupia. Myślę, że gdyby skasować postać Sakury anime wiele by zyskało. Chociaż wtedy trzeba byłoby zrezygnować z żenujących dowcipów o piersiach… W kilku momentach zastanawiałam się, czy to co oglądam to na pewno nie jest komedia. Na przykład  kliknij: ukryte 
    Jednym z niewielu elementów, które pozytywnie mnie zaskoczyły była  kliknij: ukryte . Cała reszta była koszmarnie nudna i przewidywalna. Ogami wydawał mi się schematyczną, ale dość ciekawą i konsekwentnie prezentowaną postacią, ale końcówka zupełnie zniszczyła to wrażenie.
    Podsumowując: nie polecam tego anime. Naprawdę mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł kręcenia drugiej serii.
    • Avatar
      Orzi 27.01.2013 13:59
      Re: wszystko było
      Taaaa, Heike to jedyny powód, dla którego ten animiec dostał ode mnie 2/10 zamiast 1/10 :P
  • Avatar
    A
    Ruka 12.01.2013 21:59
    Jakieś dziwne to było naprawdę. Obejrzałąm wszystko od początku do końca i albo coś było z tymi odcinkami co ja oglądałam albo oni rzeczywiście przeskakiwali bo kończyło się na jednym a kolejny odcinek zaczynał się inaczej.
    W większości wypadków potrafię znieśc głupotę głównej bohaterki ale tutaj to ona mnie roznosiła. Ciągle gada te same teksty . Po paru takich odcinkach miałam ochotę ją udusic. Nawet przytula przestępcę „to jest złe blah blah blah.
    Grafika też nie za bardzo mi się podobała. Skoro to było w 2012 to myślałam że to będzie ok ale miałam wrażenie jakbym oglądała anime z 2006 roku lub jeszcze dalej. Postacie tak staro rysowane.
    Muzyka też nie przykuła mojej uwagi.
    Chyba nie mają zamiaru zrobic 2 sezonu?? Bo pokazali jakichś kolesi na końcu ... oby nie.
    Ode mnie 6/10
  • Avatar
    A
    Cossette-Chan 12.01.2013 01:23
    ...
    Niby pomysł jakiś był.. ale wszystko jest zrobione kiczowato. Nudno się ogląda, nudny schemat,  kliknij: ukryte 
    Ogami wersja uke, słodki. ^^
    Książe.. co do niego wciąż mam wątpliwości czy to aby na pewno dziewczyna.
    Słabiutko.
  • Avatar
    A
    blob 8.01.2013 19:47
    Gnjott
    Nie powiem nic nowego, ale po obejrzeniu całości uważam anime to za totalny gniot. Jedna z niewielu serii, której ostatnie odcinki obejrzałem na siłę (oczywiście przewijając), żeby mieć spokojne sumienie (nie lubię zostawiać niedokończonych serii). Beznadziejna główna bohaterka, która nie wnosiła do fabuły nic poza cyckami. I to jej ciągłe „nie zabijaj, bo nie i już!”. Tak sztampowej i nieoryginalnej fabuły już dawno nie widziałem. Po prostu symfonia przewidywalności, patetyczności, żałosnego filozofowania i kulawej logiki. Blah, jedyne w serii pozytywy to chyba jako tako ładna grafika i ciekawe moce (nie, nic oryginalnego, ale fajnie zrealizowane) i może klimat (ale tylko chwilami). Jak dla mnie max 3/10. Najgorsze
    • Avatar
      blob 8.01.2013 19:48
      Re: Gnjott
      ...anime jesieni 2012.
  • Avatar
    A
    Blue_Bell 8.01.2013 18:28
    hmmm
    bez znajomości mangi anime wydaje się być dobre. Jednak ciężko mi cokolwiek stwierdzić na jego temat. Trzeba zapoznać się z mangą i tyle
  • Gustachi 6.01.2013 15:56:24 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Kori 5.01.2013 21:17
    Początkowo zapowiadało się fajnie, ale tylko 2 odcinki, potem coraz gorzej. Ale pierwszy raz nie było dobrej tak naprawdę strony, bo wszyscy byli źli, nie ważne jakby na to patrzeć, obie strony były złe, zabijanie na zlecenie przez premiera, nie wiedzą tak naprawdę dlaczego i po co, po prostu zabijali, a z drugiej strony osoba co chciała zniszczyć wszystkich normalnych ludzi, niczym to się nie różniło od zbijanie, nie wiedząc z jakiego powodu czy w ogóle zasłużyli na śmierć.


    No ale na 6 można ocenić, ale nie wyżej niż 6.5
    • Avatar
      Rusifero 8.01.2013 10:59
      zgadzam się całkowicie z Tobą, chodź jak dla mnie 4 w zupełności wystarczy.
  • Avatar
    A
    Iskierka 5.01.2013 14:29
    Mnie najbardziej przeszkadzały dialogi – oklepane, bez sensu. Tuż przed zabraniem głosu przez jakiegoś bohatera ja z góry wiedziałam co powie. Jeśli dodać do tego patetyzm i chaos, brak przemyślenia i tak dalej… Nie oglądać, omijać z daleka. Rzadko to mówię, ale tym razem jest to usprawiedliwione. Prawie tak niestrawne jak Hiiro no Kakera.
  • Avatar
    A
    Madaren 5.01.2013 12:27
    Nihil novi
    Liczyłam na coś dobrego, a dostałam kolejnego lekkiego gniota. Pierwsze odcinki były całkiem niezłe, a potem ich sens efektywnie i systematycznie spadał w dół, aż zaliczył dno. Kolejne rozczarowanie sezonu, a szkoda. Z tego co  kliknij: ukryte  Nie żebym liczyła na to, że ten tytuł wzniesie się nagle na wyżyny kreatywności itp. Nie polecam nikomu kto ma co oglądać, bo marnuje czas – nadaje się jedynie jako zapychacz między seriami.
  • Avatar
    A
    Kysz 3.01.2013 20:25
    To, co zwykle
    Nie liczyłam jakoś szczególnie na tę serię, a dostałam jeszcze mniej. Dno i wodorosty, albo nawet gorzej. Ale dooglądać do końca mi się udało, zapewne jednak dlatego, że bardzo mnie to śmieszyło xd
    W każdym razie seria nie prezentuje sobą nic specjalnego a serwuje zestaw schematów, które irytują najbardziej – poczynając od głównej bohaterki – obrończyni sprawiedliwości, poprzez niedostępnego głównego bohatera, a na głównym przeciwniku z ideami kończąc.
    Ale przynajmniej jakieś dynamiczne walki tam mieli, więc w kategorii niewypałów chociaż pod tym względem stoi to wyżej niż K­‑Project.
    Nie wiem jak wygląda oryginalna historia mangowa, ale nijak mnie to nie interesuje po takiej jej reklamie. Krótko mówiąc – zdecydowanie nie warto się przy tym męczyć.
  • Avatar
    A
    gaijin 3.01.2013 20:03
    Bez sensu
    No cóż, pierwsze odcinki zapowiadały, że może być to fajna seria. Niestety nadzieje ugrzęzły w bagnie chaotycznej fabuły, którą nam zaserwowano.
  • Avatar
    A
    Solteck 3.01.2013 01:10
    słabe
    Porzucone na domach dziecka, jeszcze polityk zaczyna coś tam tłumaczyć…
    A było tyle blue na początku…
    zdecydowanie jedno z gorszych animów sezonu
  • Avatar
    A
    warsix 2.01.2013 23:59
    odpadłam jakoś ok 10 odc. nie dość, że nie byłam w stanie zdzierżyć grafiki to też postaci. fabuła to jakiś istny chaos.
    zdecydowanie NOT
  • Avatar
    A
    zimny2 2.01.2013 22:17
    anime<manga
    niestety, anime dużo gorsze od mangi, brakuje tego… czegoś. Tutaj wygląda to jak coś posklejane na szybko.
  • Avatar
    A
    hige 28.11.2012 22:58
    7 odcinków…nie wiadomo o co chodzi, skąd się wzieli, z kim walczą, dlaczego.
    wiadomo, że główna bohaterka to strasznie wnerwiająca i namolna panna ideał. Główny bohater to mroczny outsider który dla mnie osobiście jest niesamowicie głupawy oO.
    seria bardzo poniżej oczekiwań. mam nadzieje, że manga zmieni moje zdanie
  • Avatar
    A
    madzik93 23.11.2012 15:42
    Nie dam rady…
    Jak zobaczyłam, że mają zamiar z Code Breaker zrobić anime, to chodziłam nakręcona… do czasu. Jak zobaczyłam co zrobili z pierwszym odcinku to się ogromnie zawiodłam.
    Anime całkowicie odstaje od mangi. Sakura jest taka… nie jest ani trochę podobna do tej mangowej (no dobra te jej gadki na temat „zła”, może). Ale jej reakcje?
    A tak w ogóle wszystkie postacie zostały na przymus pokazane.
    Lubię jak anime lekko różni się od mangi. Ale Code Breaker przerosło moją tolerancje.
    Jeśli chodzi o mangę, to kocham, a anime? Jak na razie… dno.
    Muzyka mi się podoba opening i ending szybko wpadły mi w ucho. To samo mogę powiedzieć o seiyu.
    Grafika momentami mnie zadziwia, lecz stoi na wysokim poziomie.
    Anime byłoby całkiem dobre gdyby nie ta fabuła. Jakby nie patrzeć chodzi o to samo w mandze, lecz jakoś tak inaczej ujęte, do mnie nie przemawia.
    Zobaczymy jak dalej będzie. Ale wydaje mi się, że mimo wszystko dalej będę oglądać, ze względu na mangę (i Heike) to moja ukochana postać z Code Breaker.
  • Avatar
    A
    tamakara 20.11.2012 18:30
    Zaczęło się tak poważnie, a im dalej w las, tym bardziej robi się z tego komedyjka dla chłopczyków…
    Gdybym nie doszła do takiego wniosku wcześniej, pojawiłby się po siódmym odcinku  kliknij: ukryte 
    głębi w tym zero, ale można przyjemnie spędzić czas, tak więc siedzę i się zaśmiewam
    • Avatar
      blob 25.11.2012 01:10
      Prawda, w siódmym odcinku już przegięli pałę. Seria zaczynałą się jako poważna,  kliknij: ukryte Proszę was…

      Nie mówię, że serię ogląda mi się źle, ale coraz bardziej zaczyna tracić w moich oczach.

      Zamaskowano spoilery. Moderacja
      • Avatar
        Orzi 25.11.2012 02:50
        A nie
        A ja powiem, że na odwrót, teraz mi się Łamaczy Kodeksu ogląda przyjemniej. Z prostego powodu. Poważna, mówisz? Dla mnie ta powaga była nienaturalna i naiwna, jak dziecko udające dorosłego. W mniemaniu dzieciaka robi on wszystko OK, jednakże każdy nieizolowany od ludzi całe życie pozna się, że prawdziwi dorośli mają jednak inne zachowania. Teraz… Dziecko po prostu zaczęło zachowywać się jak dziecko, seria przestała udawać nie wiadomo jak poważne dzieło, przez to ogląda się ją znośnie.
        • Avatar
          tamakara 27.11.2012 18:45
          Re: A nie
          Hmmm lepiej niech to będzie komedia, niż patetyczny, sama nie wiem… dramat s­‑f?
          W pierwszych odcinkach strasznie mi przeszkadzało, że sceny poważne wręcz gryzły się z humorystycznymi. Jedne do drugich miały się nijak, wyłaziła tylko głupota bohaterów, zwłaszcza biednej Sakury.
          • Avatar
            blob 28.11.2012 02:07
            Re: A nie
            W sumie macie rację, seria niby miała być poważna, po czym motywy z Sakurą zaczęły niepotrzebnie mącić, więc lepiej traktowac ją z przymrużeniem oka. Według mnie o wiele lepszy pod względem poważnego i ciężkiego klimatu jest Psycho­‑Pass…
  • Avatar
    A
    Chinatsa 16.11.2012 15:23
    Gdyby nie manga, było by całkiem fajnie… no właśnie, gdyby nie znajomość mangi. Wiedziałam już po samym zwiastunie, że historia zakończy się na Hitomim, jednak cicho wierzyłam, że może jednak będzie coś dalej. Po 6 odcinku nie mam już żadnych wątpliwości. Hitomi=koniec. No bo jak inaczej wytłumaczyć pojawianie się bohaterów, którzy w mandze pojawiają się dopiero przy  kliknij: ukryte 
    No ale nic to, manga mangą, ale to anime. Wiadomo, że gdyby lecieli normalnie z fabułą i planowali by 2 sezon, wszystko było by ok, niektóre postacie mogły by się dopiero pojawić przy kolejnej części, tak jak to zrobiono w Kuroko no Basuket/basket, whatever.
    Fabuły nie oceniam, bo znajomość mangi mi przeszkadza, jednak dla kogoś, kto nie dorwał się do oryginału, mogą się podobać przedstawione wydarzenia.
    Postacie (charakteru dokładnie nie dane mi ocenić, bo w mandze to wszystko szło powoli i dało się polubić dosłownie każdego jak i poznać jego wady i zalety)
    Bardzo podoba mi się wybór seiyuu. Kiedy czytałam mangę a nie wiedziałam jeszcze, że będzie anime, dla Tokiego wybrałam właśnie Suzumure więc trafiłam w dziesiątkę. Idealnie pasuje jego głos do takich postaci. Ogami z barwą głosu Nobuhiko Okamoto. Kto teraz tego głosu nie zna? Na plus. Lekkiego szoku doznałam słysząc Sakurę, ale i do niej się w końcu przyzwyczaiłam. Yuuki. Tu miałam problem. Mikado? WTF co ty tu robisz? Ale też się przekonałam. Heike to również trafienie w dziesiątkę z Nobuhiko Okamoto. Dajemy się rozwijać nowemu pokoleniu. „Książę” jakoś ujdzie w tłumie.
    Hitomi całkiem znośny ale Yukihina? Wiedziałam że kojarzę głos z Bokurano i Reborna ale tam tak nie… mruczał! W ogóle  kliknij: ukryte 
    Charaktery są jakie są, mamy dzieciaka, mamy wesołka, mamy zboczeńca, mamy samarytanina, mamy samotnego gbura itp… Czyli stała gromadka. W mandze to lepiej wyszło, serio.
    Grafika.
    Osobiście bardzo mi się podoba. Żywe, jasne kolory są zawsze na plus. Boli tylko wygląd ubrań Hitomiego i Yuukiego.
    Świetnie pokazane utraty mocy. Pięć sekund a cieszy oko.
    Oprawa dźwiękowa.
    Główny temat przewodni bardzo polubiłam, smutniejszą melodię (chodzi mi np o tą z końca 6 odcinka) również.
    Opening and ending.
    Opening ma bardzo fajną piosenkę, denerwuje mnie tylko poza Heike a'la Jezus.
    Ending rzeczywiście mógłby być openingiem, ponieważ jest lepszy i ładniej wykonany. No i śpiew Suzumury zawsze jest na tak.

    Serii mogę dać -7/10
    Minus za nie trzymanie się fabuły i brnięcie z nią zbyt szybko oraz za spieprzenie głosu Yukihiny.
    Minus przy siódemce za ubrania Yuukiego ( Hitomiego im juz podaruję).
    Czy się podoba? Oczywiście, zawsze chce sie oglądnąć swoich ulubieńców „w ruchu”, jednak niesmak pozostaje. Coś co mogło by spokojnie dobić do 24 odcinków
    (no hej, skończmy chociaż porządnie jeden arc!) ma ich ledwo 12 lub 13. Czyli to, co było najnudniejsze na początku. Szkoda. Bardzo szkoda. Za to też był minus.

    Mimo to polecam, może ktoś kto nie czytał mangi skusi się na nią, bo o wiele lepsza ( jak w większości wypadków).

    • Avatar
      Chinatsa 17.11.2012 11:17
      Poprawka.
      Błąd przy zdaniu o seiyuu Heike, oczywiście chodziło mi o Subaru Kimure a nie o Pana Okamoto :)
  • Avatar
    A
    Orzi 2.11.2012 16:28
    Ni pies, ni wydra
    Oglądać się da, ale po co…

    Problem z tym anime polega na tym, że nie do końca wiadomo czym chce być. Z jednej strony mamy szkolnokomediową część, w której żarty są suche, powtarzalne i durne. Cała szkolna hałastra zachowuje się jak idioci, zresztą to samo można powiedzieć o rodzicach głównej bohaterki. W sumie całe tło ma za zadanie jedynie podziwiać wspaniałość duetu głównych bohaterów, której jakoś nie widać przez ich jednowymiarowość. Sakura w swojej naiwności przez 4 odcinki powtarza w kółko „nie można tak robić, bo tak”, nie oferując nic poza tym. Z drugiem strony Ogami miał pełnić rolę bohatera nie przejmującego się niczym i „zajeb*stego”. Niestety, twórcy z tym przedobrzyli, i poza sztampowym schematem rozdmuchanym do granic przyzwoitości nie posiada on żadnych indywidualnych cech, które pozwoliłyby go zapamiętać.

    Z drugiej strony aspekt shounenowy na razie ograniczający się do zbyt długiego tłuczenia randomów za pomocą swych mocy. Żeby chociaż były oryginalne… Ogień, naprawdę? Do tego niebieski, na modłę Ao no Exorcist? Żeby chociaż źródło tych umiejętności było ciekawe, ale ta informacja nie została nam podana…

    Seria na razie zawodzi na całej linii. NIe zrobi się ciekawego shounena bez dobrych przeciwników oraz mocy, ani dobrej komedii z tak schematycznym humorem i nudnymi bohaterami. Do tego akcja wlecze się straaaasznie powoli, co dla serii 13­‑odcinkowej prawie na jej półmetku powinno być niedopuszczalne.
    • Avatar
      Heliosies 5.11.2012 20:02
      Re: Ni pies, ni wydra
      Masz całkowitą rację, ale to nie dlatego że fabuła anime jest źle poprowadzona. Taka jest niestety kolejność wydarzeń w mandze. Wydarzenia są nieco epizodyczne i sprawiają wrażenie luźno powiązanych ze sobą. Fabuła obraca się wokół walki z kryminalistą tygodnia, który w dodatku nie stanowi większego zagrożenia dla głównego bohatera.Błędem było moim zdaniem rozbijać to anime na kilka 13­‑to odcinkowych sezonów. Taki zabieg sprawił że cały nudny początek historii znalazł się w jednym sezonie psując tym samym wrażenia z oglądania. Twórcy próbują ratować całość zmieniając trochę fabułę, ale to i tak niewiele daje. Według mnie trzeba to po prostu przeczekać.Sezon zakończy się najprawdopodobniej  kliknij: ukryte , która – dla mnie – jest jedyną ciekawszą walkom tej części historii.W drugim sezonie (jeśli powstanie)  kliknij: ukryte 
      Sorry że się tak rozpisałem
    • Avatar
      B.R 5.11.2012 22:55
      Re: Ni pies, ni wydra
      Ogień, naprawdę? Do tego niebieski, na modłę Ao no Exorcist?

      Chyba odwrotnie. Manga Code:breaker powstała rok wcześniej od Ao no Exorcist, więc jeśli już to Ao no Exorcist odgapiło od Code:Breakera. Mały szczególik, ale jednak warto zaznaczyć, że Rin nie jako pierwszy posiadł moc niebieskich płomieni.

      Z resztą się w pełni zgadzam. Chyba powrócę do czytania mangi, bo na anime nie ma co liczyć…
  • Avatar
    A
    B.R. 31.10.2012 18:27
    FACEPALM
    Code:Breaker to dobre anime, ale po 4 odcinku doszłam do wniosku, że jest też durne. I z tej durności chce mi się płakać. Niestety nie ze śmiechu.
    Po pierwsze – jak to możliwe, że Sakura zauważyła różnokolorowe oczy Tokiego dopiero po dwóch odcinkach?! Przecież niejednokrotnie rozmawiała z nim oko w oko! No naprawdę odkryła Amerykę, kiedy w 9 minucie 4 odcinka doszła do wniosku, że ma oczy o różnych kolorach. Takie rzeczy rzucają się w oczy, ale u niej to chyba niekoniecznie.
    Po drugie - ''Co? Toki jest  kliknij: ukryte  Fujiwary?''. BRAWO, SAKURA. BRAWO! Szkoda tylko, że odkryłaś to za pomocą Tokiego, a nie dzięki faktowi, że ONI­‑SĄ­‑IDENTYCZNI.
    Po trzecie – ''Niee, ona nie jest moją  kliknij: ukryte ''. Serio? Serio? Wiem, że Sakura to skończona kretynka, ale my, widzowie, dostrzegamy rażące podobieństwo pomiędzy tą dwójką. Jaki jest cel oglądania tego jak Toki robi z Sakury idiotkę, skoro to oczywista rzecz, że są  kliknij: ukryte ?
    Wniosek? Zbieramy się na okulary dla Sakury… Najlepiej dwie pary.
    • Avatar
      Kysz 31.10.2012 18:57
      Re: FACEPALM
      Co do „Po pierwsze” – ale że niby kiedy wcześniej rozmawiała z Tokim? Pierwszy raz się spotkali w 4 odcinku (chociaż tu fakt – też jej sporo zajęło zauważenie tego). A nie chodziło ci czasem o Fujiware?
      • Avatar
        B.R. 31.10.2012 20:15
        Re: FACEPALM
        A, fakt. Coś mi się ubzdurało, że wcześniej go widziała. To chyba przez mangę, którą aktualnie czytam. Mój błąd.
    • Avatar
      gaijin 31.10.2012 19:05
      Re: FACEPALM
      Też mi się zdaje, że rozmawiali po raz pierwszy. A co po drugie i trzecie – taka chyba jest konwencja anime, że rodzeństwo jest do siebie podobne. Odnoszę wrażenie, że jak coś co jest narysowanie, a nie sfilmowane, to przyjmuje się do wiadomości pewną konwencję i uproszczenia w wyglądzie.
      Ale fakt, czwarty odcinek dość słaby.
  • Avatar
    A
    Rei 29.10.2012 02:20
    A ja dla odmiany wyrażę moje przerażenie kreską. Nie wierzyłem widząc zapowiedzi, widząc zaś pierwszy odcinek zwątpiłem w litość bogów i ludzi.
    Znając mangę i charaktery postaci po prostu piorunująco zadziałał na mnie tak ich wygląd jak i wysiłki seiyuu. Szczególnie zaś okrucieństwo zastosowane w obu przypadkach w postaci Sakury.
    Ciężko się będzie do tego przyzwyczaić ale mam nadzieję, że ogólny poziom anime mi to wynagrodzi.
  • Avatar
    A
    gaijin 14.10.2012 12:45
    Na razie znakomite
    Proszę Państwa, zapowiada się hit. Akcja wciąga niemożliwie, anime jest nieschematyczne, klimat znakomity, wątki humorystyczne wtawione tam gdzie trzeba i nieprzesadzone. Twórcom udało się osiągnąć trudny efekt, jakim jest zaciekawienie widza tajemniczymi zdarzeniami, postaciami, jednocześnie nie powodując kompletnego zagubienia i ogólnie wielkiego WTF. To dopiero drugi odcinek, ale jeśli poziom się utrzyma, to zapowiada się fantastyczna seria.
    • Solteck 15.10.2012 19:40:08 - komentarz usunięto
    • Avatar
      warsix 26.10.2012 00:12
      Re: Na razie znakomite
      Zgadzam się, będzie hit! Póki co odcinki były całkiem niesamowite, zobaczymy czy się utrzyma poziom.
    • Avatar
      Novalogic 28.10.2012 23:05
      Re: Na razie znakomite
      Zobaczymy w jakim stopniu anime odda fabułę mangi, która na początku również wydaje się świetna, ale niestety w miarę upływu czasu nic się nie zmienia – te same motywy, sytuacje, zachowania.