Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Meganebu!

  • Avatar
    A
    Lenneth 21.12.2014 13:42
    Piękna, zgrabnie napisana recenzja, nawet jeśli miejscami nieco przegadana. Kto zrozumiał przekaz, Meganebu! ominie szerokim łukiem, a kto nie – cóż, może właśnie takim osobom seria ma szansę się spodobać. ;)
    „Anime musi być siekierą na zamarznięte morze w naszym wnętrzu” – a to zdanie, już abstrahując od kontekstu, mam ochotę sobie wydrukować i oprawić w ramki. :D
  • Avatar
    A
    Amarette 21.12.2014 13:18
    trochę obrony i kredyt zaufania
    Chciałabym móc wziąć to anime w obronę i uchronić przed tymi siekającymi komentarzami, niestety… choć z całych sił starałam się wczuć w jego było nie było, unikalny klimat, coś nie do końca zagrało i nie byłam w stanie.
    Mimo najszczerszych chęci i walki iście heroicznej, nie zdołałam polubić ani postaci, ani zaangażować się w fabułę.

    Czego więc chcę bronić skoro anime jest praktycznie nie do obrony?

    Ano pani reżyser, która wydaje mi się, padła tutaj trochę ofiarą rynku.

    Soubi Yamamoto to młoda (1989) i bardzo zdolna, wielokrotnie doceniana i nagradzana twórczyni, lecz jak do tej pory głównie niskobudżetowych, krótkich form: OAV i SP.

    I w tym chyba tkwi sedno problemu, chcąc wreszcie zaistnieć w mainstream mediach podjęła się projektu którego długość formy najwidoczniej ją przerosła.

    Dodatkowo po raz pierwszy nie był to też jej autorski projekt – za scenariusz był tu odpowiedzialny Deko Akao a za projekt Atsuko Nakajima.

    Takie rzucanie się na głęboką wodę może być skokiem tyleż pomyślnym co zabójczym dla kariery.
    Jednak mam głęboką nadzieję, że pani Yamamoto wyciągnie wnioski z tej małej katastrofy i następny, już zapowiedziany projekt kolejnej (na szczęście) OAV, będzie udanym powrotem do korzeni i wysokiej formy.

    A wszystkim rozczarowanym seansem nieudanego „Meganebu!” naprawdę polecam zamiast niego sięgnąć po którąkolwiek z wcześniejszych prac młodej reżyser.

    Zapewniam, nie rozczarują was, są piękne, pełne subtelnych emocji :) bije od nich ciepło, widać, że tworzono je z prawdziwą, szczerą pasją. Kto wie, może nawet jeszcze je pokochacie? [link] ;)
  • Avatar
    A
    MarcowyZajac 21.12.2014 13:09
    Słyszałem od kolegi Palestyńczyka, że w Guantanamo im to puszczali. Kilku więźniom udało się nawet wywalczyć z tego tytułu odszkodowanie. Polecam z całego serca.
  • Avatar
    R
    Lin 21.12.2014 11:54
    Moshi, Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie jestem godna, by obejrzeć Meganebu i pierwszy odcinek, z którym się zapoznałam, jest póki co wszystkim, na co zasłużyłam. Podobnie jak Ty nie tracę jednak nadziei, że pewnego dnia dojrzeję do tego, by w pełni zrozumieć przekaz tej wielowarstwowej, symbolicznej historii…
  • Avatar
    A
    aotoge 21.12.2014 11:38
    Mam wrażenie, że ta recenzja zachęci do oglądania sporo ludzi. A potem będą gardłować w komentarzach, że recenzja do bani, bo oni w Meganebu nic wybitnego nie dojrzeli. :D
  • Avatar
    R
    Easnadh 21.12.2014 11:06
    <kłania się w pas><rzuca różowym kwieciem><bije brawo>

    Cudowna recenzja, moshi. Byłam bardzo ciekawa, jak zjechałaś „Meganebu!”, ale nie spodziewałam się, że w taki sposób. Zwrot: „wspaniała i przemyślana statyka poszczególnych kadrów, jak również niespieszne i subtelne ruchy postaci” mam zamiar zapamiętać i używać w przyszłości w odniesieniu do co tragiczniejszych anime, bo jest wprost boski xD
  • Avatar
    A
    Slova 21.12.2014 09:02
    Łomatko, jestem ewenementem w redakcji, może tego anime nie powinny oglądać kobiety?
    • Avatar
      MarcowyZajac 21.12.2014 13:07
      Jesteś ewenementem wśród istot ludzkich. Tego anime nikt nie powinien oglądać.
      • Avatar
        Slova 21.12.2014 13:19
        Dlaczego? Dobry projekt graficzny, zwłaszcza kolorystyka i kompozycja, trochę ciekawych gagów, całkiem fajne postaci i intrygujący motyw przewodni. Oglądałem z zaciekawieniem każdy odcinek.
        • Avatar
          Amarette 21.12.2014 14:09
          O proszę, znowu w czymś się zgadzamy ;)

          Dobry projekt graficzny, zwłaszcza kolorystyka i kompozycja,

          Akurat od strony czysto wizualnej też mi się podobało x3
          Polecam gorąco pozostałe OAV i SP Soubi Yamamoto :) plastycznie to czysta poezja :3
  • Avatar
    A
    Tenessy 14.09.2014 20:34
    Meganebu!
    Podobało mi się.
    Czy to znaczy, że jest ze mną bardzo, bardzo źle?
    Bo tak szczerze, to czuję się lekko upośledzona z tego powodu.

    A teraz tak serio.
    Od początku nie spodziewałam się niczego ambitnego, ot grupka facetów, lekki fanserwis i humor niskich lotów. Dostałam to czego oczekiwałam i jest mi z tym dobrze. Myślałam tylko, że będzie lepsza grafika, ale to już można przełknąć. Wspomnę tylko, że jest bardzo prosta, ale nawet ładna. Oczy raczej nie krwawią, no i pasuje do fabuły!
    A przepraszam… fabuły jako takiej nie ma. Krótkie historyjki z okularami w tle i podobno humorem.
    Nie no, pare razy się uśmiechnęłam, poza tym anime było tak lekkie, przyjemne, że nie miałam raczej powodu do rozpaczy. Taki idealny przykład „odmóżdżacza”.
    Jak bardzo by ktoś nie hejcił tego anime, to musi przyznać, że akcje z okularami bardzo życiowe xD Sama nosze, więc wiem!

    Postacie strasznie płytkie i jak ukazano je na początku, tak do końca nie pokazały siebie z innych stron. Jednak to nie jest chyba wada. Seria jest taka krótka, że nawet nie powinno się na to zwracać uwagi.
    Szczególnie polubiłam przewodniczącego Rady Uczniowskiej, ze względu na jego seiyuu (Sugiyama Noriaki, który użycza głosu Sasuke. Nie lubię go, ale aktora głosowego ma dobrego) i jego sado kolegę, bodajże Watanabe (nawet nie pamiętam imion szczerze powiedziawszy). W kubie okularników za to do gustu przypadł mi Hayato. Był najnormalniejszy.

    Ode mnie 6/10.
    Wiem doskonale, że niezasłużone. Wielu innym, lepszym, bardziej docenianym seriom dawałam niższe noty, ale po prostu temu chyba bym nie mogła. Zbyt przyjemnie spędziłam czas na nie myśleniu ;)
  • Avatar
    A
    tamakara 14.10.2013 00:09
    Ending jest bardzo ładny, piosenka jest taka słodka i pojawia się w nim najpiękniejsze zwierzę. Tak, ending mi się podoba. Warto było przemęczyć się przez te 20 minut z niewygodnym opadem szczęki, żeby go zobaczyć.
    Co do samego anime, to taką animację mogę zrobić w PSie i nie próbuję tutaj przechwalać się swoimi umiejętnościami…
    Fabuła udaje, że jest, a może nawet nie? Przeskakujemy od gagu do gagu, widzimy trochę fanserwisu -żeby­‑dziewczyny­‑piszczały- i jedziemy dalej. Jest źle do tragicznie…
    Wszyscy bohaterowie to kretyni, humor raczej średni i ogólnie ubogo to wszystko wygląda. Czyżby cały budżet poszedł na seiyuu? xp
    Dlaczego więc oglądam drugi odcinek? Jest trochę lepiej, czy mam taką głupawkę, że już mi wszystko jedno?