Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Yowamushi Pedal

  • Avatar
    A
    San-san 11.10.2015 00:59
    goal
    Uff i po pierwszym sezonie…

    Zaraz oni nadal nie donikąd nie dojechali prawda? -_-

    blisko 40 odcinków to sporo jak na 1 sezon. Z jedne strony poznaje się bohaterów, z drugiej… Kurczę nadal uważam, że dla większości z nich szkoda czasu antenowego. Zwłaszcza dla gościa z rzęsami. I serio? Cały odcinek o tym jak jadą 200m?

    No dobrze, przestańmy się pieklić. Obejrzałam z ciekawością jak to się skończy, i więc jestem podirytowana, że najwyraźniej muszę oglądnąć również drugi sezon.

    Plusem jest główny bohater, który jest taki drobniutki i chuderlawy, ma ten swój skill ale nie jest wszechmocny. W zasadzie jaki by nie był, żałuję że dostał tak mało czasu. Jakieś wstawki pojedyncze w odcinkach, które skupiają się kompletnie na dhramatycznych retrospekcjach życia innych kolarzy. Podobało mi się jak Onoda wspinał się wyszczerzony na gębie z piosenką na ustach i to jeszcze taką żenującą jak „Love hime” (no wypisz wymaluj San jedzie swoim trekkingiem i drze się na całe miasto).

    Bardzo podobała mi się robota seyiuu. Kocham Naruko i drużynę z Kyoto za ich kansai­‑ben, a szczególną sympatię mam dla Makishimy. Włosy co prawda ma absurdalne, ale przy tym ta jego wykrzywiona szeroka morda, przećpany wzrok i zachrypnięty głos, uwiódł mnie.

    Midosuji jest straszny. Strasznie straszny. To chyba najbardziej obrzydliwa postać jaka mi teraz przychodzi do głowy z anime… Uh, brawa dla tego kto odważył się wpleść to Coś w fabułę i przenieść na ekran. Przerażające.

    Tak więc u mnie ta seria ma 6/10.
    aż 6 bo rowery <3 ;*** bo fajny bohater i zabawne wstawki gdzieniegdzie (zwłaszcza te końcowe ^^),
    i tylko 6 bo się ciągnęło okrutnie, a superskille były absurdalne i czasem zupełnie przedobrzone.
    • Avatar
      Cintryjka 27.06.2016 16:02
      Re: goal
      Midosuji był nie tylko obrzydliwy, ale przede wszystkim wkur… ehm, wkurzający. Dawno nie widziałam tak denerwującego antagonisty. Do egzorcysty się powinien udać.
  • Avatar
    A
    Apokalips 28.12.2014 10:07
    Anime po prostu dobre.
    Serie ogląda się przyjemnie. Są rowery. Są wyścigi. Pot i łzy.
    Mamy duża ilość barwnych bohaterów. Można naprawdę przebierać.
    Wszyscy mają jakąś przeszłość, i czasami nie wiadomo komu kibicować przed linią mety. Każdy na to zapracował.

    Postacie to mocna strona anime.
    Główny bohater jest po prostu naprawdę sympatyczny. I miło się ogląda jego zmagania w wyścigach.

    Ale..
    Są też minusy. Których nie rozumiem.
    Po co wstawili tego gościa który gada do swoich mięśni.
    Głupie. I wkurzające na tyle żeby przewinąć film.
    Tak samo Akira?(jeśli dobrze zapamiętałem imię)
    Gość totalnie wyjęty z innej serii, na dodatek z wadą umysłową.
    Tak wkurzający że nie do zniesienia.
    Jego gadki nudne.

    Są w tym anime wstawki które mają na celu popsuć scenę.
    Napięta, pełna emocji, to porozmawiam z swoimi sutkami.
    Są takie przeskoki z fajnej serii o kolarstwie do parodii kolarstwa.

    Oceniam serie 7/10 bo jest po prostu dobra jak ktoś nie obejrzyj raczej nic nie straci, ale obejrzenie też nie będzie stratą czasu.

    A i kolejny minus to ucinanie serii w trakcie wyścigu, ja miałem to szczęście że oglądając były już 4 odcinki kolejnej. Więc miałem ciągłość przy 2 dniu wyścigu.
    Bardzo chamskie zagranie ze strony twórców.
  • Avatar
    A
    Szarooczka 30.11.2014 20:02
    muzyka
    Dopiero zaczynam przygodę z animowaną wersją przygód Sakamichiego i spółką, a już mam zastrzeżenia co do podkładu muzycznego. Po prostu mnie denerwuje i psuje radość z oglądania.
    • Avatar
      Arci 10.03.2015 14:06
      Re: muzyka
      poczekaj do odc. księżniczka…nadal leje xD
  • Avatar
    A
    xxx 28.09.2014 20:35
    Dla mnie największym plusem Yowamushi Pedal będą bohaterowie i swego rodzaju przekaz, który ze sobą niosą. A tak, właśnie przekaz. Może fabuła nie porywa, muzyki to nawet nie uznalem za wartą przesłuchania, ale jednak… miało to coś, kurczę, w sobie.

    A konkretnie to czego bardzo często mi brakuje- tą swego rodzaju niesprawiedliwość. Bo co my tu mamy? Geniuszy typu Onoda Sakamichi, który nigdy nie jeżdżąc profesjonalnie jest rowerową machiną, bo po prostu 'ma predyzpozycje'. Mamy postaci, które najpierw musiały przezwyciężyć własne wady chociażby  kliknij: ukryte . No i są w końcu tacy bohaterowie, którzy mimo godzin treningów wciąż pozostali przeciętni. Nie ważne, że poświęcili na to 3 razy więcej czasu niż inni. Wygrywa ten kto jest lepszy i nikogo nie obchodzi czy zwycięzca ćwiczył więcej niż ja.
    Ale, ale! Co więcej! Wszystkie te postaci wyglądają inaczej. Są ładni, brzydcy, niscy, grubi. Widziałem ludzi narzekających, że bohaterowie są brzydko narysowani. Nie są. Oni po prostu brzydcy i tyle.
    Kolejnym plusem może nie samych bohaterów jako takich, ale tego co zrobił autor- są naszpikowani takimi małymi faktami. A chociażby to, że Imaizumi uwielbia słuchac muzyki na dobrych słuchawkach. Co to ma do rowerów? Nie mam pojęcia, ale do lubienia postaci ma sporo, bo wręcz kocham wiedzieć takie drobnostki.
    No i jest jeszcze Sugimoto, którego zgłaszam na konkurs dla najbardziej irytującej postaci. Nie mam pojęcia jakim cudem to powstało. Ale istnieje, ma się dobrze i jest doświadczony.

    A o jakim przekazie mówiłem? Bardzo prosty. Walcz do końca, trzymaj się tego co potrafisz, nie roztrząsaj „co będzie jeśli”. I to co uwielbiam: fakt jak przyjaźń, wspólna pasja i spędzanie czasu oddziałowuje na wszystkie postacie, to jak zmieniają się, są dynamiczni.

    I cóż mam powiedziec? Uwielbiam Yowamushi Pedal, ale doskonale rozumiem czemu wielu osobom się nie podobało. Może kwestia tego, że ja nie podchodziłem do tego jak do serii typowo „sportowej”, a może tego, że każdy ma inny gust.
    • Avatar
      d 14.12.2014 16:37
      Chciałoby się coś dodać, ale ująłeś wszystko, co chciałam napisać. Na litość boską, ileż można oglądać całą plejadę identycznie wyglądających bishów różniących się jedynie kolorem włosów (Haikyuu!, KnB, o Free! nie wspominając…)?!
      Yowapeda wreszcie oferuje coś nowego, do tego nie traktuje postaci pryzmatycznie – tj. nie pokazuje ich jedynie jako rywali/kolegów z drużyny Onody, czyli niejako jego oczyma i w odniesieniu do jego przeżyć, ale wraz z rozwojem fabuły pozwala im funkcjonować samoistnie, stąd te detale!

      Ciekawym zabiegiem jest też rozprawienie się ze stereotypami. Przykładowo: zazwyczaj odludki i 'zbuntowani' pokroju Arakity znajdują przyjaciół w równie niezależnych zwierzątkach serii, a tu proszę, scena z kotem i trach, cały stereotyp niezrozumiałych buntowników jest z wielką finezją i humorem zmieciony z planu fabuły!

      Owszem, niektóre momenty dłużą się i rozwlekają, ale jako człowiek, uprawiający swego czasu zawodowo sport (szpada) mogę zapewnić, że – jakkolwiek to nie brzmi – czasem 3 minuty walki odczuwa się jak nieskończoność, zwłaszcza, kiedy ciało jest wyczerpane. Może dlatego mam o wiele większą tolerancję dla dylematów wewnętrznych i monologów myślowych Onody.

      Warto jeszcze na koniec wspomnieć o omake'ach, które za każdym razem ratują nawet ten nudniejszy odcinek i pozwalają poznać postaci od tej niekolarskiej strony!
      Być może polski fandom tej kreacji Watanabe nie jest zbyt wielki, ale seria jest z pewnością godna polecenia
  • Avatar
    A
    bobik 23.07.2014 20:40
    Nic specjalnego, początek ciekawy potem coraz bardziej w dół a koniec ...:/ W sumie „PEDAL” przez duże P lol, w pewnym momencie mi się już na wymioty zbierały jak jeden do swoich sutków gadał. A ja głupi myślałem ze niemożna zrobić wyścigu dłuższego niż w Over Drive(ale tam przynajmniej się świetnie oglądało) zresztą co ja porównuje zupełnie inna klasa. Zawiodłem się na tej serii, coś sporo w tym sezonie anime które maja dobry początek a potem robi się masło maślane.
  • Avatar
    A
    deduch 20.07.2014 15:34
    Dopóki nie ezaczyna się interhigh wszystko jest dobrze. To tyle :)
  • Avatar
    R
    @lud 18.07.2014 10:28
    o recenzji
    Szczerze powiedziawszy, chętniej bym przeczytał tekst którejś z dziewcząt specjalizujących się w seriach sportowych (czyli moshi_moshi albo Enevi).

    Tutaj autor tak bardzo skupił się na narzekaniach na tempo jazdy (poświęcił temu połowę recenzji – nie żartuję), że zapomniał o innych istotnych kwestiach. Rozumiem, że to może drażnić (choć pewnie bardziej wynika ze zgodności z mangą, bo Shonen Jumpowi mangacy nie potrafią zrozumieć, że dialogi w dymkach w rzeczywistości zajmują więcej czasu, niż ze złej woli studia animacji), ale fajnie by było dowiedzieć się też czegoś np. o postaciach. Z recenzji dowiadujemy się, że w obsadzie jest Onoda (zapewne sympatyczny chłopak), jakiś mutant z chrząstkami zamiast kości i bliżej niesprecyzowani koledzy (choć może ten mutant zalicza się do kolegów). Skąd zatem ocena 7/10 za ten element? Nie wiadomo. Na temat fabuły ani słowa (choć skoro to anime sportowe, to pewnie mamy do czynienia z jakimiś zawodami).

    O muzyce teoretycznie coś tam jest napisane, ale tylko odnośnie openingów i endingów (które sporo widzów po jednokrotnym obejrzeniu i tak przewija, więc na jakość rozrywki mają znikomy wpływ).

    Podsumowując, warstwa informacyjna kuleje (ktoś mógł autorowi wcześniej zwrócić na to uwagę). Parafrazując recenzję – „Niechaj pisze dalej, ale następnym razem niech to robi w lepszym stylu.”
    • Avatar
      Slova 18.07.2014 20:11
      Re: o recenzji
      Gdyby o muzyce i bohaterach było coś do napisania, to bym napisał.
      • Avatar
        @lud 18.07.2014 22:25
        Re: o recenzji
        Tak jak wspomniałem wcześniej, wolałbym poczytać tekst kogoś, kto ma coś do powiedzenia na interesujące mnie (istotne przy wybieraniu serii) tematy a twoje narzekania zobaczyć w postaci rozbudowanego komentarza (nie musielibyśmy wtedy udawać, że jest kompletną recenzją).

        Pewnie jednak czujesz się zadowolony z tego, co napisałeś, co też jest jakimś plusem. Tak czy owak, pozdrawiam.
  • Avatar
    A
    hdrn 17.07.2014 22:39
    Co do tego anime, to mam wrażenie, że autorzy wzięli do ręki książkę o kolarstwie i na podstawie tejże książki stworzyli anime. Niektóre kwestie są banalne, że nie uwierzę, że ktokolwiek, kto regularnie jeździ na rowerze mógłby to napisać. Na przykład: „żeby jeździć szybciej, musisz szybciej pedałować”. Nie czuć tego ducha sportu, rywalizacji jak na przykład w OverDrive.
    • Avatar
      harpagon 18.07.2014 11:05
      wszystko się zgadza, Onoda wie co robi (chociaż tak na prawde to nie wie :D )
      Ale żeby szybciej jeździć, musisz szybciej pedałować. Zwiększasz kadencję, zwiększasz rytm serca, nie przeciążasz stawów, poprawiasz mikro skurcze mięśni. Kręcisz szybciej, choć nie jedziesz szybciej, ale w momentach krytycznych potrafisz szybciej zakręcić korbą np. pod górkę i wtedy pokonujesz swojego przeciwnika, który siłuje się na cięższym przełożeniu i traci mnóstwo energii. Także Onoda dobrze jedzie, kręci szybko, ma dobry rymt jak to tam ujęli.
  • Avatar
    A
    Sora_no_Akai 30.06.2014 23:34
    Anime jest świetne i fabuła bardzo mi się podoba, ale przepraszam, co to do cholery ma znaczyć, że 2 dnia inter­‑high 4 km przed metą, kończy się całe Anime?!?!? No nie przesadzajmy! Soredemo sekai wa utskushi, które śledziłam w tym sezonie śpieszyło się od połowy, żeby wyrobić się w 12 odcinkach, ale zawarli wszystko, więc nikogo w komentarzach nie ochrzaniałam, no ale bez przesady! Co z tego, że manga nie nadąża, czy nie mogli w takim razie wydać anime, sezon, czy dwa później, żeby mieć komplet i nie wiem, dać na przykład więcej odcinków?? Jestem tą jedną sprawą na prawdę zbulwersowana i nawet chciałam wystawić anime niższą o 3 gwiazdki przez to ocenę, ale jednak nie uważam, że powinnam aż tak wyżywać się na anime, które tak bardzo polubiłam, bo naprawdę było świetne. Musiałam tylko ponarzekać. Mam jednak nadzieję, że zrobią drugi sezon. Przecież nie mogą tego tak zostawić… No i było na końcy „See You Next Ride”, więc może??
    • Avatar
      Enevi 30.06.2014 23:51
      Ciąg dalszy zapowiedziano na sezon jesienny.
      • Avatar
        Sora_no_Akai 1.07.2014 01:27
        :D I już mi się micha cieszy :D Dziękuję za informację :)
    • Avatar
      harpagon 5.07.2014 07:34
      Teeż się wystraszyłem, ale jednak będzie więcej :) jak dla mnie extra anime.
    • Avatar
      Slova 5.07.2014 08:58
      Gdyby w wielu odcinkach przejechanie 700 metrów nie zajmowało kilkunastu minut, to zapewne i trzeci dzień zawodów zdążyliby zekranizować.
      • Avatar
        Sora_no_Akai 5.07.2014 09:42
        Popieram! Mnie zawsze zastanawiało, jak to jest, że czy mówimy o anime, czy o filmach, gdy ktoś powie np. „zostało nam 5 minut”, to jakimś cudem, anime trwa 25 minut i nie jest rozwiązane, a w filmie, te „pięć minut” trwa 1,5h… Poprowadzenie szybkiej akcji, jak to pragną oglądający, również nie jest złe, raz na jakiś czas.
        • Avatar
          harpagon 17.07.2014 10:24
          To jest tak dla jaj, żeby podnieść dramaturgię zdarzenia. To coś w rodzaju bięgnącego Tsubasy do bramki i zbieranie się do strzału przez cały odcinek :D To są jaja, ale przez to fajnie się na to patrzy. Ja na tych kolarzy nie patrzę na serio.Mam z kolarstwem co nieco do czynienia, ale gdybym miał teraz wytykać błędy w anime, to musiałoby dostać 0/10. Także olewka na błędy, liczy się zabawa przed ekranem :) A ten gościu wyglądający jak psychopata czy gość ze swoją idealną klatą to miazga dla mózgu :D
          • Avatar
            Sora_no_Akai 17.07.2014 15:16
            Hahahaha, nie przypominaj proszę xD Jak patrzę na Midousuji'ego to czasami zaczynam się bać, jak patrzę na Onodę to zaczyna mnie nosić z ekscytacji, z Naruko mam zaciesz na twarzy bo jest taką pozytywną postacią, a Izumida mnie po prostu rozwala, choć osobiście nie lubię tego typu postaci. Staram się nie zwracać uwagi na błędy w anime i nie wytykać ich, (W odpowiedniej mierze, bo jak anime zasługuje by dostać za coś ochrzan, to go dostanie, jak to się zdarzyło powyżej :) bo jest dokładnie tak jak mówisz, oglądam Anime dla zabawy i nie mam ku temu żadnego innego powodu :D
  • Avatar
    A
    harpagon 18.04.2014 15:34
    Po ponad 20 odcinkach stwierdzam, że to wciąż świetne anime. Trochę pojechali z tym wygiętym kolesiem (aczkolwiek śmiałem się dobre kilka minut z niego) czy też akcja z tym umięśnionym gościem zapatrzonym w swoją umięśnioną klatę hahaha :) Ogólnie te akcje idą na ostro, ale ogląda się to fajnie. Po prostu na pewne kwestie (a jest ich coraz więcej) trzeba patrzec z przymróżeniem oka. Moim zdaniem ta seria ma w sobie coś pozytywnego i az zachęca do jazdy na rowerze :)
  • Avatar
    A
    Jaru93 14.04.2014 09:19
    Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
    Z każdym odcinkiem anime staje się coraz dziwniejsze…od modeli kolejnych postaci zaczynając(koleś wyginający swoje ciało w najróżniejsze sposoby czy inny gadający do swoich mięśni maniak) na super mocach czy może ''super mocach'' kończąc…ok jeszcze mogłem zrozumieć jakieś szybkie pedałowanie czy styl jazdy ale Tadokoro nadymający się jak balon ? albo podciągnięcie spodenek, które niby sprawiło, że Naruko jedzie 2x szybciej…
    Z każdym odcinkiem Yowamushi traci w moich oczach i nie wiem czy jak tak dalej pójdzie dotrwam do końca.
    • Avatar
      ja1 14.04.2014 12:28
      Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
      O nie nie nie nie :o Jestem do tyłu kilka odcinków, a tam się takie tragiczne rzeczy wyprawiają?! Muszę nadgonić i sam się przekonać! Kuroko mnie odrzuciło właśnie ze względu na ten nadmiar super mocy… a tutaj jedna z moich ulubionych serii sportowych robi to samo? :/
      • Avatar
        Orzi 14.04.2014 13:40
        Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
        Spokojnie, Jaru przesadza.
      • Avatar
        Kysz 14.04.2014 15:24
        Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
        W sumie mogłabym napisać to samo – również jestem do tyłu z Yowamushi, a wszelkie przejawy super mocy w seriach sportowych mnie odrzucają (Kuroko to już w ogóle -.-). I teraz się boję sięgać po dalsze odcinki, póki się aż tak bardzo nie wciągnęłam…
        Czy to na serio aż tak udziwnione się potem robi? Zaznaczę, że dla mnie już styl jazdy Makishimy to jest przesada. Niby po openingu się spodziewałam, że tak to się może skończyć, ale początkowe odcinki nijak na to nie wskazywały :/
        • Avatar
          Orzi 14.04.2014 16:33
          Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
          Zależy co rozumiesz przez supermoce. Kolorowych światełek i nieprawdopodobnych technik raczej tu nie uświadczysz, ale kilka nietypowych rozwiązań się znajduje, co do przykładów powyżej…
           kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Jaru93 16.04.2014 06:15
            Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
            No właśnie zależy co kto lubi…dla mnie już to była przesada ;) Może ktoś inny uzna to za normalne :P
          • Avatar
            Slova 16.04.2014 07:27
            Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
            W najnowszym odcinku było bezdźwięczne przemieszczanie się na rowerze. To już wystarczająco absurdalne, by być supermocą.
    • Avatar
      tamakara 16.04.2014 14:03
      Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
      Ale o co to całe halo? Super moce i magiczne techniki są wpisane w konwencję sportowych anime. Owszem, to męczące, ale nie powinno nikogo dziwić.
      • Avatar
        Kysz 16.04.2014 14:17
        Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
        Eee… nie?
        Serie sportowe powinny być faktycznie sportowe, bez udziwnień. Super moce i magiczne techniki to żadna konwencja anime sportowych – to ratowanie najczęściej słabej sportówki innym dodatkiem. W sensie sport sam w sobie jest na tyle fascynujący, że dobrze przedstawiony nie musi mieć żadnego nadnaturalnego dodatku. Przy czym niekoniecznie oznacza to serię słabą tak ogólnie, ale słabą tylko na płaszczyźnie sportowej.
        Niestety anime sportowe to z reguły shouneny, temu też super moce tak często się w tym gatunku przewijają. Ale istnieje na szczęście też kilka serii sportowych, w których najważniejszy jest jednak ów sport, a nie jakieś tam magiczne pierdółki xd
        • Avatar
          tamakara 16.04.2014 19:13
          Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
          A mi się w takich momentach przypomina Capitan Tsubasa i wspaniały atak bliźniaków jak­‑im­‑tam­‑było na bramkę przeciwnika. Zresztą nawet sztandarowa przewrotka Tsubasy może być uznana za super technikę. Na tym się wychowywałam i to mi zostało w pamięci.
          Oczywiście mam na myśli seria sportowa typu shonen, bazująca na zbieraniu wokół siebie kolegów i polegająca na pokonywaniu kolejnych przeciwników. Taki typ serii po prostu musi mieć czary­‑mary i standardowo jest oderwana od rzeczywistości. Inaczej będzie nudne. To jest szkolny klub, do jasnej anielki xD Uczniowie nie mają prawa poświęcać się wyłącznie zajęciom dodatkowym, muszą zdawać egzaminy semestralne, albo z klubu polecą. Uczniowie ostatnich klas powinni mieć wręcz zakaz uczestnictwa, bo egzaminy na wyższy stopień edukacji, żeby szkoła miała odpowiednie statystyki. (No chyba, że to szkoła sportowa i wtedy kładzie się nacisk na inne wyniki). Pretensje, że coś tu jest nierealne, uważam za śmieszne i o taką konwencję mi chodziło.
          Jeśli seria ma jakieś inne aspiracje fabularne, chce zaprezentować sobą coś więcej, wtedy tych „świecących piłek” jest mniej. Ale wtedy na ogół dotyczy to życia bohaterów, jakiś ich osobistych dramatów albo miłości, albo jednego i drugiego.
          Takie Shoot, które bardzo ciepło wspominam, pamiętam głównie z sytuacji pozaboiskowych.
          Gdyby to było cały czas sport i treningi, w koło Macieju 24/7, to widzowie by posnęli, albo przełączyli na mecz.
          • Avatar
            Kysz 16.04.2014 23:41
            Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
            Ale akurat Captain Tsubasa to troszkę inna bajka – tu jednak u większości przeważają sentymenty. Sama się wychowałam na tym anime i naprawdę mi się podobało, ale patrząc z perspektywy czasu nie mogę go uznać za dobrą serię sportową.

            W dodatku sam shounen nie implikuje pojawiania się super mocy – przecież wiele tych najlepszych serii sportowych to też shouneny, a super mocy nie posiadają w swojej ofercie.
            Ja bym to określiła w ten sposób – jeśli pojawiają się super moce, to seria przestaje być stricte serią sportową, a staje się głównie serią z super mocami… w oprawie sportowej.


            tamakara napisał(a):
            Gdyby to było cały czas sport i treningi, w koło Macieju 24/7, to widzowie by posnęli, albo przełączyli na mecz.

            Z tym się nie mogę zgodzić. Jeśli seria jest poprowadzona dobrze, to właśnie najciekawsze tam są poszczególne zawody i treningi, bo to one budują napięcie, dzięki któremu tak dobrze się ogląda anime sportowe.
            Usypiam za to, gdy widzę tonę super mocy, bo i tak wiem, jak to się skończy…
            • Avatar
              harpagon 18.04.2014 15:43
              Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
              Nie możesz Tsubasy uznac z perspektywy czasu za dobrą serię, podczas gdy to jest dobra seria. Te różne niestworzone akcje, przewrotki na niebie, strzały od krórych pęka siatka, spalone rekawiczki bramkarza… na to nie można patrzeć serio. Poza tym Tsubasa to seria kierowana dla nieco młodszych widzów. Po latach inaczej patrzy się na tak starą serię. Jednak nie mozna tego oceniać na dzisiejsze realia. Ta seria miała już swój czas i swoich widzów.
              • Avatar
                Kysz 18.04.2014 15:56
                Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
                Tam było stwierdzenie o dobrej serii sportowej, a nie dobrej serii ogólnie…
                Wiesz, Captain Tsubasa to pół mojego dzieciństwa i naprawdę kocham ten tytuł, ale kiedy próbowałam go oglądać jakieś dwa lata temu, to nie zmogłam chyba nawet 1/3, ale w życiu bym tego nie oceniała na dzisiejsze realia jako tako (w sensie nie zmieniłabym mu nagle oceny z bardzo dobrej, na powiedzmy przeciętną, bo teraz tego nie dam rady oglądać już). Nadal jednak sportowo to ta seria nie wypada za dobrze, właśnie przez te wszystkie dziwactwa, które wymieniasz. A jednak jak na tamte czasy to było coś genialnego i ja tak to zapamiętałam i tak mam zamiar wspominać xd
                Zresztą… ty tak samo odwołujesz się w tym momencie do sentymentów, więc nie wiem dokładnie o co ci chodzi xd
      • Avatar
        Sezonowy 16.04.2014 15:16
        Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
        Super moce i magiczne techniki (...) są wpisane w konwencję sportowych anime.


        Nie są, wystarczy że sięgniesz po tytuły, które zostały stworzone z myślą o widzach, którzy mentalnie wyrośli już z wieku dziecięcego i nie tkwią w nim choćby nawet tylko jedną nogą. Bardziej dojrzały odbiorca nie kupi historii, w której można zostać gwiazdą jakiejś dyscypliny sportu tylko dlatego, że opanuje się lub odkryje w sobie jakaś nadzwyczajną technikę, a nie dlatego, że ma się talent, który jest pielęgnowany i rozwijany latami morderczego treningu. No, chyba że wrzuci taki film czy serial do kategorii „bajki sportowej”, co pozwoli wyłączyć zdrowy rozsądek i oglądać do woli.

        Na dobrą sprawę większość produkcji mających sport za motyw przewodni a zawierających solidną historię i ciekawych, pełnokrwistych bohaterów obywa się bez „czarów”, bo w ich przypadku nie ma potrzeby zapełniania fabularnej czy charakterologicznej pustki, jako że te nie istnieją. „Major” – talent i lata treningu, „Initial D” – talent i lata treningu, „Chihayafuru” – talent i lata treningu, „Hajime no Ippo” – talent i lata treningu, „Slam Dunk” – talent i lata treningu (zwłaszcza treningu, o czym główny bohater boleśnie przekona się na własnej skórze), „Yawara!” – talent i lata treningu. Długo by wymieniać.
        • Avatar
          tamakara 16.04.2014 19:25
          Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
          Sezonowy napisał(a):
          Na dobrą sprawę większość produkcji mających sport za motyw przewodni a zawierających solidną historię i ciekawych, pełnokrwistych bohaterów obywa się bez „czarów”,


          I o to właśnie chodzi. Czary­‑mary, albo jakieś wypełnienie fabularne. Jeżeli seria ma być tylko i wyłącznie o sporcie, że się powtórzę, 24/7, widz by zasnął, albo przełączył na mecz. Nie ma sportowca, który wyłącznie trenuje, nie ma ucznia, który zajmuje się wyłącznie pozalekcyjnym klubem. Jeżeli historia ma do zaprezentowania tylko ten klub, to musi dodać magię i kolorowe światełka.
          Jeśli chodzi o Yowamushi pedal, wystarczyło, że obejrzałam opening i od razu wiedziałam, że będą cuda na kiju. Nawet o tym wspominam w pierwszym komentarzu do tego anime.
          • Avatar
            jolekp 16.04.2014 20:04
            Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
            A Giant Killing? 100% fabuły to albo mecze albo treningi, zero jakiejkolwiek obyczajówki, zero super­‑mocy, a nie powiedziałabym, że można na tym zasnąć, choć za piłką nożną „na żywo” nie przepadam. Tak że, da się :)
            • Avatar
              tamakara 16.04.2014 20:38
              Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
              To aż muszę obejrzeć i sprawdzić :P ale naprawdę trudno mi w to uwierzyć. Cóż, zawsze może „stać się ciałem” przysłowie, że tylko krowa nie zmienia poglądów xD
            • Avatar
              tamakara 16.04.2014 20:57
              Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
              Zaczęłam oglądać pierwszy odcinek i chyba jednak nie zmienię zdania, bo widzę, że perspektywa jest trochę inna, nie „odzawodnicza.” W każdym razie anime zapowiada się interesująco, bo ja, niestety, lubię piłkę nożną xD
              A reszta wrażeń pójdzie do innego tematu.
          • Avatar
            Slova 16.04.2014 21:43
            Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
            Nie, super moce to ostatnia deska ratunkowa autora, by nie dać przegrać głównym bohaterom, których postawił w obliczu przeciwnika, z którym by nie wygrali bez czary­‑mary. To świadczy jedynie o nieumiejętności autora w kwestii rozplanowania historii.
            Przytoczone tu Initial D jest doskonałym przykładem na to, że supermoce są zbędne, jeśli autor wie o czym tworzy historię i wie, jak ją skomponować by była ciekawa. Jednocześnie, poza wyścigami samochodowymi, znalazło się miejsce na ciekawe wątki obyczajowe i miłosne.
            Sport to sport. Sednem sportu jest stawanie na wyżynach własnych umiejętności i jeszcze wyżej, by stać się lepszym. jakiekolwiek supermoce, nawet zaczepione o realizm, to oszustwo i podważają ideę sportowej rywalizacji, w której chodzi jedynie o konfrontacje umiejętności człowieka takiego, jakim jest, zniwelowanie wad i znalezienie zalet.
            • Avatar
              tamakara 16.04.2014 23:03
              Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
              Zaczęłam wyobrażać sobie wyścigi samochodowe z super mocami i ukazało mi się coś bardzo dziwnego…

              Super moce nie są „ostatnią deską ratunku”. Autor musiał je założyć już na samym początku. Inaczej nie dawałby swoim bohaterom wrodzonych super talentów, nie rysował im puszczonych na wiatr włosów po pas i nie tworzył „generacji marzeń”. Widząc taki wstęp jak można się dziwić, że ktoś się później teleportuje?
              Czy to oszustwo? Nie, to konwencja.
        • Avatar
          harpagon 18.04.2014 15:47
          Re: Coraz dziwniejsze(gorsze ?)
          Chłopie, przeciez od pierwszego docinka wiadome było, że ta seria nie jes nastawiona na powagę. To jest autentycznie komedia sportowa, ale na szczeście nie przesadzona ani z głupawką, ani z mocami. Jest tak jak być w anime powinno. Nie zmienisz tego, bowiem Japończycy w anime namiętnie doprowadzają typowe codzienne sytuacje do skrajnej przesady.
  • Avatar
    A
    harpagon 7.12.2013 12:42
    To jest ogólnie fajna seria dla pasjonatów dwóch kólek. Może trochę głownego bohatera za bardzo idealizują, on sam swprwia wrażenie zbyt głupiego jak na ten rodzaj sportu, ale w sumie o to chodzi, aby rozwinąć w widzu chęć jazdy na rowerze… na coś więcej niż tylko jazda po bułki. To tz bardzo dobra seria koedukacyjna. W bardzo przystępony sposób pokazano najwazniejsze cechy rowerów i dopasowania kolrza. Całkiem dobrze jest ukazana mechanika rowerów, drobiazgi typu pedały zastrzaskowe, kadencja, puls. Ale co najbardziej istotne, to determinacja tego chłopka do jazdy i czerpanie z tego przyjemności. Kolarz potrafi się wypalić i zamiast jechać, szukac dziury w całym. A przeciez jak zostało powiedziane w którym odcinku, rowery mją dawac frajdę. Czy głowny bohater nie strci tej frajdy przez wzmożone treningi i ścisły plan działań przyugotowujących go do poważnych zwodów, przekonamy się. Ja tą serię oglądam z ogromną przyjemnością.
  • Avatar
    A
    Kysz 28.10.2013 16:41
    Po 3 odcinkach
    Przez nieco dziwnie wyglądające postaci na obrazku promującym ten tytuł omal go nie skreśliłam. Postanowiłam jednak sprawdzić jak to się zapowiada i po pierwszym odcinku miałam mieszane odczucia. Z jednej strony były momenty mocnej głupoty shounenowej, jak chociażby sama scena „wypadku” i kilka innych (ten zielonowłosy i jego „styl” jazdy już mnie wkurza), z drugiej – przyciągnęła mnie jakaś taka sympatyczna otoczka wokół całości. Wszystko zależało od rozwiązania  kliknij: ukryte 
    Zapowiada się zatem na typową sportówkę, ale tego właśnie zawsze szukam. Dobra, pewnie nie obędzie się bez dziwnych power upów, ale na tę chwilę nie mam na co narzekać w tej kwestii^^
  • Avatar
    A
    tamakara 8.10.2013 15:17
    Wrażenia po pierwszym odcinku mam dość mieszane. Niby jest kolorowo i wesoło, ale, no sama nie wiem, coś mi zgrzyta. Przede wszystkim główny bohater, który jest kretynem i ofiarą. To powinny być jego selling points, ale są zbyt jaskrawo przerysowane i przez to drażnią. Może później się wyrobi? Przepisowa dziewoja też mnie denerwuje, trochę psychopatka. Poza tym nic poza standardy nie wychodzi, więc zapowiada się dość przeciętna seria sportowa. Członkowie drużyny kolarskiej pozują na mutantów z kosmosu, a po openingu i endingu widać, że pojawią się jeszcze ciekawsze indywidua. To trochę straszne.
    Jedyną nadzieją, jak na razie, jest chłopiec z limuzyny, jak­‑mu­‑tam. Wydaje się mieć aspiracje do bycia wielowymiarową postacią, poza tym idea rewanżu zawsze mnie pociągała.
    • Avatar
      Amarette 18.12.2014 13:19
      Główny protagonista = główny zgrzyt xp
      O widzę, że się co do tego zgadzamy, główny protagonista to chyba największy zgrzyt tej serii. Brak realizmu mi tak nie przeszkadza, jak właśnie ta centralna, jak dla mnie kompletnie nieciekawa a wręcz przerysowana i irytująca postać.
      Wspomniane przepisowe dziewczę zresztą też jak zwykle nieinteresujące i sztampowe.

      Dlaczego w Shounenach na 99% zawsze postacie drugoplanowe są ciekawsze od głównych? -_-" Czemu twórcy kolejnych ciągle powielają ten sam błąd?
      To anime o wiele bardziej intrygowałoby mnie gdyby protagonistą był KTOKOLWIEK inny niż ten fatalnie skonstruowany Sakamichi Onoda -_-".
      (jak dla mnie najlepiej Toudou i Makishima, bo to takie sympatyczne, urocze postacie x3 z absolutnie zabójczymi fryzurami x3 i frapującymi osobowościami x3 ).

      Wolałabym też żeby było więcej scen z rodzaju „okruchy życia” x3 kiedy panowie częściej „zsiadają z rowerów/nie ścigają się” x3.
      Chociaż prawdę mówiąc np: odcinek 27 był zaskakujący, bo nie sądziłam, że chwyci mnie za serce i wzruszy anime o kolarstwie xD ja nawet nie lubię kolarstwa! xD.