Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Non Non Biyori

  • Avatar
    A
    Niiix 16.09.2016 15:44
    Nudne to takie i idiotyczne…
  • Avatar
    A
    Frix99 29.04.2016 21:39
    essu
    Postacie w tym anime były takimi idiotkami że nie dało się tego oglądać.
  • Avatar
    A
    idho 10.10.2015 02:24
    Non Non Biyori
    Miłe, przyjemne :-D no i na pewno bardzo, bardzo ładne anime zarówno graficznie jak i muzycznie. Bohaterowie szczerzy i zachowują się adekwatnie do wieku. Uśmiałem się setnie. Bardzo mi przypomina „Dzieci z Bullerbyn”. 9/10
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 4.05.2014 09:44
    Non Non Biyori
    Anime Non Non Biyori można określić paroma słowami, lekkie, przyjemne, wartę obejrzenia i spędzenia tych chwil na nim. Graficznie prezentuje się przepięknie, oprawa muzyczna pasuję do klimatu w Non Non Biyori.
  • Avatar
    A
    Kysz 15.02.2014 02:18
    Po raz pierwszy od bardzo dawna do obejrzenia jakiegoś tytułu zachęciła mnie jego recenzja. Po zapowiedziach spodziewałam się kolejnego anime o słodkich dziewczętach robiących słodkie rzeczy. Nie żeby mnie takie serie jakoś szczególnie odrzucały – po prostu zbyt dużo ich wychodzi, więc z reguły nie przywiązuję do nich zbytnio uwagi przy wyborze czegoś dla siebie. Ale po lekturze tegoż tekstu postanowiłam dać temu szansę i nie żałuję. Non Non Biyori jest naprawdę niezwykle przyjemną serią, niby kolejną z cyklu anime o niczym, a jednak potrafiącą zaciekawić. Nie raz zdarzyło mi się szczerze uśmiechnąć przy jakiejś zabawniejszej sytuacji, a i raz przyznam, że się wzruszyłam –  kliknij: ukryte 
    Pochwalić muszę też grafikę, zwłaszcza za operowanie tak żywymi barwami – oglądanie krajobrazów w tle było czystą przyjemnością.
    Nie do końca jestem przekonana do seri, w których mamy do czynienia z wyraźną dominacją jednej z płci – tak też i w tym przypadku troszkę mnie bolało, że za wielu chłopców/mężczyzn to tam nie było (chociaż akurat motyw tego ich braciszka, który ani razu nie wypowiedział słowa uważam za naprawdę udany). W sumie na palcach jednej ręki można policzyć pojawiających się przez całą serię przedstawicieli płci brzydkiej (a jeśli liczyć także i tych w tle, to dwie ręce wystarczą xd).
    Dziwią mnie również komentarze dotyczące niby relacji shoujo­‑ai. Nawet jeśli ta fascynacja Komari była widoczna, to faktycznie przyrównałabym ją raczej tego, co mieliśmy w Workingu! Nie mam zielonego pojęcia, czy to w mandze dalej rozwijają, czy też nie (chociaż obstawiam, że jednak nie), ale w tych 12 odcinkach zdecydowanie nie ma nic, co wskazywałoby na coś więcej w relacji pomiędzy obiema dziewczynami. Jasne, fani tychże motywów bez problemu wyłapią to, co będą chcieli zobaczyć, ale przecież nie od dzisiaj wiadomo, że homo kąski niektórzy znajdują w każdym oglądanym tytule xd
    W każdym razie ja tam się cieszę, że po owo anime sięgnęłam, a jeśli komuś strzeli do głowy pomysł, by dorobić temu drugą serię, to na pewno chętnie zobaczę^^
  • Avatar
    A
    Lecter9000 16.01.2014 04:12
    Na niedosyt zawsze jest manga, nie wiem jak bardzo przy adaptacji wybierali, ale 2 pierwsze tomy z pewnością nie pokrywają się w całości z tym co dostaliśmy w tych 12 odcinkach…
  • Avatar
    A
    chi4ko 14.01.2014 11:33
    Wciskanie na siłę motywu lesbijskiego całkowicie mnie zniechęciło. To nie jest anime dla szerokiego grona widzów.
    • Avatar
      Cthulhoo 14.01.2014 12:00
      Przepraszam, ale biorąc pod uwagę, jak mocno jest ten motyw wciskany, to Naruto należałoby zakwalifikować jako twarde yaoi :P
      • Avatar
        Grisznak 14.01.2014 12:16
        A nie jest tak klasyfikowane przez sporą część fandomu?
        Niemniej, ja o „Non Non Biyori” usłyszałem właśnie dzięki ptaszkom ćwierkającym w fandomie yuri.
        • Avatar
          Cthulhoo 14.01.2014 12:44
          No cóż, na konwentach wszyscy się ze mną zgadzają, jak twierdzę, że Naruto to shounen­‑ai xD

          A co do yuri  kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Grisznak 14.01.2014 13:56
            Odwołam się do popularnego i uznawanego źródła. – 5 i 6 akapit.
            • Avatar
              Avellana 14.01.2014 14:01
              Szczerze – nie powoływałabym się na źródła, które dopatrują się homoerotycznych zachowań u dziesięcioletniego dziecka. To trochę… Niefajne.
              • Avatar
                Grisznak 14.01.2014 14:13
                Ale to chyba raczej problem anime niż źródła. Jak widać po komentarzu, który tę dyskusję rozpoczął i wielu innych w necie, to nie jest odosobniony przypadek. Japońce mają skłonności do wciskania takich motywów, co tu kryć.
                • Avatar
                  Piotrek 14.01.2014 14:35
                  Nie, to nie jest problem anime. To problem chorych głów u ludzi, którzy widzą to, czego tam nie ma.
                • Avatar
                  Cthulhoo 14.01.2014 14:40
                  Tylko że większość osób, z którymi rozmawiałem na temat tego anime, przyrównuje Hotaru do Takanashiego z Working!! i nie doszukuje się tutaj żadnego yuri, zwłaszcza że nie pojawiają się tutaj żadne yuri vibes :P

                  Dlatego też takie oceny są po prostu nadinterpretacją osób nadmiernie wyczulonych (bądź przeczulonych) :P
                • Avatar
                  Avellana 14.01.2014 14:40
                  Ujmijmy to w ten sposób – serię oglądałam, nie będę udawać, że nie wiem, o co chodzi. Tyle że można to było zinterpretować tak, jak w tym artykule, a można inaczej i ja się raczej starałam interpretować to inaczej. Nie mam nic do ludzi, którzy patrzą sobie na anime przez pryzmat możliwych wątków yuri czy yaoi. Nie przeszkadza mi to, nie moja sprawa. Ale ja biolog jestem i moim zdaniem takie postrzeganie powinno się wyłączać, kiedy mówimy o niedojrzałych płciowo dzieciach. To, czy Japończycy to faktycznie pakują do serii, czy też nie, to jedna rzecz – druga to artykulik, który się zachwyca, jakie to słodkie i urocze, jako żywo nie przez Japończyka napisany. Właśnie o takim postrzeganiu mówię, że jest dla mnie niefajne, zafiksowaniu na podteksty yuri/yaoi/hetero do tego stopnia, żeby się nimi zachwycać w przypadku dzieci.
                  • Avatar
                    Grisznak 14.01.2014 15:34
                    Zgodzić się zgodzę (bo niedawno ostatecznie straciłem ochotę na oglądanie Railgun/Index, po tym, jak Alt mnie uświadomił, że naczelna lesbijka serii ma bodajże 13 lat), zachwyt tym jest mi obcy, natomiast chodzi mi to, że z drugiej strony na siłę wmawianie sobie, że czegoś tam nie ma, chociaż ewidentnie jest, wydaje mi się taką samą nadinterpretacją. Na tej zasadzie mógłbym oglądać „Gravitation” i powtarzać sobie uparcie „Oni są przecież tylko kumplami”.
                    • Avatar
                      Cthulhoo 14.01.2014 15:48
                      Wiesz… jeżeli ktoś znajdzie yuri w relacjach Yutaki i Tooru w A­‑Channelu, to pewnie znajdzie i tutaj… ale czy to faktycznie podchodzi od yuri? Bo jak dla mnie nie i, nie, nie próbuję zakłamać rzeczywistości :P
                      • Avatar
                        Grisznak 14.01.2014 16:15
                        Wiem, że wielu znalazło. Sam pisałem, że dla mnie to nie podpada pod yuri, ale mówię, problemem jest w dużej mierze to, że sami Japończycy wydają się celowo wrzucać takie motywy. I to jest najbardziej w tym irytujące.
                    • Avatar
                      Costly 14.01.2014 16:26
                      Grisznak napisał(a):
                      natomiast chodzi mi to, że z drugiej strony na siłę wmawianie sobie, że czegoś tam nie ma, chociaż ewidentnie jest, wydaje mi się taką samą nadinterpretacją.


                      Jako widz który Non Non Biyori widział, a i również jak najbardziej polubił, czuję wyższą potrzebę dołączenia się do głosów, które wskazują, że takowych „ewidentnie obecnych” elementów tu imo nie ma.  kliknij: ukryte  Cholera, ja wiem, że anime lubi dużo sugerować, a wychowana na tym publika z miejsca podłapuje pewne motywy i nie przebierając w szczegółach z miejsca zarzuca im barwy jakie zwykli widzieć, ale wciąż odrobina rozsądku nie zaszkodzi. Jakiej definicji bym nie zobaczył, to w żadnym stopniu nie zmienia to faktu, że yuri tu nie zobaczyłem ani grama.
                      • Avatar
                        Lecter9000 16.01.2014 04:16
                        Co do rzeczonego wątku to o ile jest uroczy i dostarcza bardzo często pretekstu do żartów, to ciężko widzieć tu jakąkolwiek poważną fascynację miłosną
                      • Avatar
                        Progeusz 27.01.2014 02:18
                        >yuri tu nie zobaczyłem ani grama.
                        Mogę tylko zalecić wizytę u okulisty. [link] + [link]

                        Naprawdę, nie traficie do piekła za pogodzenie się z faktem, że yuri istnieje. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, tu się nie dzieje żaden gwałt. Ot, po prostu jedna słodka dziewczynka lubi drugą słodką dziewczynkę, to wszystko. W jednych seriach dziewczynki lubią chłopców, tu Hotarun lubi Koma­‑chan, tyle.
              • Avatar
                Progeusz 27.01.2014 02:06
                To anime. Rysunek to nie jest to samo co człowiek.
                Hotarun is hard gay for Koma­‑chan i nie widzę w tym nic złego. Stwierdza to nawet jedna z postaci.
                Prawdę mówiąc, dobija mnie, że sporo z Was tak mocno stara się temu przeczyć.
  • Avatar
    A
    Ktoś 13.10.2013 12:15
    Urocze.
    Jestem po pierwszym odcinku. Zapowiada się anime leciutkie, pełne uroku i odprężające :) Szczególnie urzekły mnie malownicze tła, humor i postać Ren­‑chon ;) Gorąco polecam, można się pośmiać, a i kreska bardzo cieszy oko :)