Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Blade & Soul

  • Avatar
    A
    Evil 20.04.2016 02:06
    -10
    Całe szczęście gra jest tysiąc razy lepsza, ZWŁASZCZA jeśli chodzi o fabułę.
  • Avatar
    A
    FoRcE 4.11.2014 16:38
    5/10
    Ta ocena to jakaś pomyłka. Pod każdym względem dużo lepsze Zankyou no Terror dostało identyczną notę a (imho) dobre Aldnoah Zero o 3 oczka miej. Do niedawna kierowałem się waszymi recenzjami, jak widać było to strasznie głupie, tyle tytułów ominęło mnie dzięki tym beznadziejnym recenzjom. Teraz czekać jak jakiś „recenzent” zmiesza z błotem HxH 2011 i wystawi końcową ocenę mniejszą niż 5 :)
    • Avatar
      FoRcE 4.11.2014 16:59
      Re: 5/10
      Dodam, że kreska sama w sobie jest całkiem dobra ale animacja jak i ciągłe deformacje to istna porażka, więc skąd ta wysoka ocena dla grafiki?
    • Avatar
      oo44wo 4.11.2014 17:15
      Re: 5/10
      Wszystkie trzy recenzje jakie wymieniłeś mają innych autorów, więc porównywanie ocen w nich zawartych jest strasznie mylne. Szczególnie że są to zupełnie inne gatunki, a niektórzy recenzenci przykładają większą wagę nie do ocen (tak po prawdzie mało co mówiących i często mylnych), ale do tekstu.
    • Avatar
      Grisznak 4.11.2014 17:22
      Re: 5/10
      Ale co ma jedno wspólnego z drugim? Każdy recenzent ocenia samodzielnie anime, które recenzuje.
  • Avatar
    A
    Kysz 4.11.2014 15:41
    Tak tylko z jedną kwestią...
    Grisznak napisał(a):
    Dla odmiany ending może pochwalić się ciekawą ideą graficzną (ciut monotonną, niemniej…), jednak przyjemność jej śledzenia zabija wokalista, który przywodzi mi na myśl kogoś, kto cierpi na zatwardzenie i usiłuje sobie z tym problemem poradzić, śpiewając.

    Ideą może i tak, ale wykonanie zabija całą przyjemność z oglądania tego. Taniec w CG to chyba najgorsze co można zobaczyć w anime -.- A swoją drogą nie wiem co masz do muzyki w ed – dla mnie na przykład to czołówka z tamtego sezonu (zresztą nie jestem osamotniona w tej opinii). Rozumiem, że mogło ci się nie podobać, ale bez przesady, żeby od razu tak gnoić, bo szczerze powiedziawszy nie ma ku temu zbytnio podstaw -.-
    • Avatar
      Antychrystka 4.11.2014 16:08
      Re: Tak tylko z jedną kwestią...
      Podpisuję się pod tym obiema rękami. Jakkolwiek nie śmieszyło mnie „r” wymawiane przez wokalistę – piosenkę wprost pokochałam! Pod koniec serii nawet sama zaczęłam ją śpiewać :D
    • Avatar
      Grisznak 4.11.2014 16:37
      Re: Tak tylko z jedną kwestią...
      Piosenka jest niezła, problemem jest jej wykonanie.
      • Avatar
        Kysz 4.11.2014 16:50
        Re: Tak tylko z jedną kwestią...
        Ale co ty właściwie chcesz od wykonania jako takiego? Na pewno lepsze to niż np. kolejne piszczące vocaloidowe coś. Poza tym gościu nawet nie fałszuje, co się rzadko zdarza w j­‑popie/j­‑rocku i nie próbuje śpiewać czegoś, z czym nie dałby sobie rady. W dodatku to brzmi nawet melodyjnie!
        • Avatar
          Grisznak 4.11.2014 17:08
          Re: Tak tylko z jedną kwestią...
          Facet śpiewa takim głosem, jakbym go to męczyło i nudziło jednocześnie.
          • Avatar
            Kysz 4.11.2014 17:18
            Re: Tak tylko z jedną kwestią...
            Oj tam, po prostu nie piszczy, wrzeszczy ani nie brzmi jakby zaraz miał dostać orgazmu xd W każdym razie nie odniosłam takiego wrażenia jak ty, temu też mnie to po prostu zdziwiło – pewną manierę w jego śpiewie co prawda słyszę, ale też nie jest to rzecz jakoś nieziemsko irytująca jak dla mnie, zwłaszcza że nie psuje on przy tym piosenki fałszem.
  • Avatar
    A
    Xaven 4.11.2014 08:07
    Nudneee...
    Co jak co, ale to chyba moje pierwsze anime, na którym czuje, że czas poświęcony na oglądanie go, można uważać za stracony. Nie wiem po jaką cholerę oglądałem to do końca, jak dla mnie to anime oprócz dobre animacji walk nie ma nic – postacie sztywne i żadnej z nich nie polubiłem, a fabuła nie warta uwagi. Ogólnie większość odcinków była dosyć nuda i jeśli by mnie ktoś pytał o własne zdanie o tym anime – radze omijać, bo nie warto.
    Za całość – 3/10
  • Avatar
    A
    MrKrzychu 25.08.2014 08:41
    Blade & Soul
    Blade & Soul na pewno gra jest świetna, lecz jako seria anime już nie. Nie przekreślając jej to,  kliknij: ukryte , taką a nie inną ocenę.
  • 1 MrOcZny 1 12.08.2014 02:01:33 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    1 MrOcZny 1 12.08.2014 01:55
    Po 8 odcinku zwątpiłem w anime.jak mozna coś takiego oglądać
    Polećcie mi jakieś dobre anime.

    Scalono komentarze. Moderacja
    • Avatar
      Shiroba 12.08.2014 19:25
      Sengoku Basara :D
  • Avatar
    A
    Paythoss 27.06.2014 09:55
    Boing and Soul
    13 epek bez  kliknij: ukryte ale za to pełen dużych biu… hm , błękitnych muszli .

    Zaczynam się już zastanawiać , czemu to jeszcze oglądam XD
    • Avatar
      Alka czy Aruka ? 1.07.2014 19:07
      Re: Boing and Soul
      Tak swoją drogą , niezły reflex btw , to jak w końcu się nasza bohaterka nazywa ?
      Bo napotkałem obie formy zapisu ... jacyś znawcy tematu są obecni ?
      • Avatar
        Grisznak 1.07.2014 21:21
        Re: Boing and Soul
        Cóż, engrish. Korzystaj z tej, która ci bardziej pasuje.
    • Avatar
      blob 1.07.2014 23:03
      Re: Boing and Soul
      Odcinkek 13 był totalnie niepotrzebny (dla mnei seria skończyął siena 12 odc.). Zepsuł moją ostateczną opinię o tej serii, która zbyt wysoka i tak już nie była. B&S zapowiadało się fajnie, ale nudnawość, szarpana fabuła i wyraźny spadek jakości z odcinka na odcinek pozostawiły złe wrażenie. Bohaterka była całkiem interesująca przez swoją „nieinteresowność” (mimo wszystko rzadko spotyka sietak neutralnego bohatera), ale jej „przemiana moralna” zepsuła wrażenie. Ogólnie mocno niedopracowana i „warta” zapomnienia seria, która miała potencjał, ale go nie wykorzystała…

      ...naciągane 5/10
  • Avatar
    A
    I. 6.06.2014 17:23
    Odcinki 9-10
    Nie sądziłam, że możliwe jest tak nagłe znienawidzenie swojej dotychczas ulubionej postaci… Jest możliwe, oj jest, przekonałam się oglądając odcinek dziewiąty.  kliknij: ukryte 
    Nawet jeśli taki obrót spraw mi się bardzo nie spodobał, to jednak oglądając wreszcie poczułam coś innego niż znudzenie, bądź irytację, więc zaliczam to na plus. Następna rzecz to  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 28.05.2014 04:46
    Po 8 odcinkach.

    Więc nie mam pojęcia w jaki sposób jest to powiązane z niedługo wychodzącym MMO – czy jest to dopełnienie głównego wątku fabularnego dla graczy(których raczej jest niewiele, ponieważ sama gra jest dostępna tylko na zachodzie i dopiero w wersji Beta), zachęcenie innych do gry(jeśli tak, to raczej słaba zachęta), czy po prostu wprowadzenie do świata – jeśli to ostatnie, to raczej słabo im to idzie… ze samej strony internetowej ze szczątkowych informacji dowiedziałem się więcej, niż z serii anime po kilku odcinkach. Jeśli faktycznie jest to zachęta do gry, to również nic specjalnego – podobnych opowieści w zachodnich mmo jest multum i Blade and Soul ze swoją fabułą jakoś specjalnie się nie wyróżnia, jestem nawet skłonny stwierdzić, że jest po prostu przeciętna. W opisach znajduję „adaptacja MMO” – ale czy faktycznie da się skleić pełną historię do serii na podstawie niedokończonej gry?

    Fabuła w serii jest prowadzona chaotycznie, widz otrzymuje skrawki informacji nie zawsze istotnych i nawet próbując to wszystko jakoś poskładać do kupy nie znając uniwersum jest po prostu problem(co prawda na koniec każdego odcinka jest jakieś pomniejsze wytłumaczenie różnych kwestii ale to nadal zbyt mało), przez co seria traci na zainteresowaniu. Przez ten cały chaos człowiek ma wrażenie, jakby pominął jakieś istotne kwestie, które zapewne były niedopowiedziane.

    Na bieżąco oglądam kilkanaście serii, które pojawiły się w sezonie wiosennym i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Blade and Soul niestety ma najmniejszy priorytet… do tego jeszcze kiedy tylko próbuję się jakoś przekonać do tej całej historii i dać szansę tej serii(bo być może będzie lepiej), to jeszcze serwują fillery do i tak krótkiej serii… czy faktycznie nie było pomysłu i chcieli zrobić tak słabą reklamę gry?

    Po samym ósmym odcinku zastanawiam się co tak właściwie oni jeszcze chcą z tego wycisnąć, trochę późno jak na próbę zainteresowania widza pod sam koniec serii no ale zobaczymy… nie wiążę z tym zbyt wielkich nadziei ale mam nadzieję, że dadzą radę jakoś wyratować tą całą historię.

    Jeśli miałbym oceniać na chwilę obecną – 6/10 tylko i wyłącznie ze względu na dość płynną i nienaganną animację oraz dynamiczne walki, bo póki co to niczym innym seria mnie nie zainteresowała, jednak z ostateczną oceną poczekam do końca bo może „będzie lepiej”.
    • Avatar
      Grisznak 28.05.2014 08:53
      czy faktycznie nie było pomysłu i chcieli zrobić tak słabą reklamę gry?

      Nie. Po prostu zrobienie anime na podstawie gry to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie się zdarzają. 80­‑90% takich produkcji to kichy.
      • Avatar
        Nikodemsky 28.05.2014 14:44
        Tak ale wychodzą również dobre(fakt, że rzadziej) i jeśli faktycznie chce się zachęcić kogoś do samej gry, czy przedstawić fabułę w sposób interesujący to wcześniej należałoby ułożyć jakiś plan, zamiast robić z serii zapychacz czasu antenowego(bo na chwilę obecną ciężko mi to inaczej nazwać).

        Jeśli nawet mówić tutaj o adaptacji, która jest problematyczna – czy faktycznie zamiast ukazywania istotniejszych momentów z fabuły gry powinno się dodawać fillery do krótkiej, 13­‑odcinkowej serii? Dla mnie jest to wyznacznik wskazujący na brak wizji całości i bardzo łatwo to wyczuć, jeśli oglądało się wcześniej inne serie anime.

        Poza tym sama gra wygląda na następny zachodni Slasher/grinder z nieco lepszą grafiką i niespecjalnie widzę potrzebę tworzenia adaptacji do przeciętnej historii(orientowałem się trochę po trailerach z gry i z kilku innych źródeł) – zamiast robić zwykłą adaptację można by zrobić wstęp do uniwersum i wydać na oficjalny release ale to już tylko moje gdybanie i odejście od tematu :)
  • Avatar
    A
    I. 24.05.2014 00:17
    Co się co się co się stało...? =_='
    Odcinek ósmy… Co… Co się właściwie stało? Czuję się, jakbym coś opuściła, albo czegoś (a nawet kilku „czegosiów”) nie zrozumiała… Już nawet myślałam, że zmniejszyli liczbę odcinków z zapowiedzianych 12 do 8, ale po endingu mamy zapowiedź kolejnego epizodu…
    Przyznaję, że po kolejnym fillerowo­‑genialnym inaczej siódmym epku planowałam tą serię porzucić, a tu proszę… Teraz wreszcie jestem ciekawa kolejnego odcinka – lepiej zainteresować widza późno, niż wcale xD
  • Avatar
    A
    Grisznak 17.05.2014 09:43
    O, ktoś sobie przypomniał o panience z początku serii, którą teraz przerobiono na skrzyżowanie księżniczki Mononoke z Reną z „Higurashi”. I to „gokigenyou” wypowiedziane na początku tonem rodem z akademii Lilian…
    Niemniej, odcinek boleśnie przewidywalny i niewiele, prawdę powiedziawszy wnoszący, do tego zbyt wiele deus ex machina jak na jeden raz. Z zapowiedzi wynika, że w następnym odcinku wrócą przynajmniej ci źli, więc będzie ciekawiej. Mam taką nadzieję…
  • Avatar
    A
    Grisznak 10.05.2014 12:43
    Odcinek szósty – wreszcie dano złym cały odcinek a główną bohaterkę wysłano na wakacje. Od razu zrobiło się ciekawiej, choć serio, nie lubię przepakowanych do tego stopnia postaci. Bo sytuacja, w której jedna postać wykańcza całą armię zbyt przypomina Dragon Ball (i jeszcze to, że Jin używa mocy w kształcie kul…). Brak Alki jakoś mnie nie zmartwił, do tego dorzucono jeszcze trochę yuri jako bonus. Inna sprawa, że polityka Palam wydaje się być mocno schizofreniczna, jak toto mogło stać się imperium? No chyba, że sąsiedzi są jeszcze większymi idiotami…
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 4.05.2014 15:26
    Ehm...
    Ep 5

    Co to miało być?
    Najgorszy odcinek jak do tej pory, nieźle się wynudziłem.
    Te odcinki w ogóle nie tworzą jakiejś spójnej całości… i ta drama pod koniec: 0/10.
    O animacji nawet nie wspominam – to było jedno wielkie wtf.

    Jedyne co mi się w tym epku podobało – to ta wieśniaczka
    ciach
    [link]

    Zmoderowano.

    • zmrol 4.05.2014 20:12:43 - komentarz usunięto
    • Avatar
      I. 7.05.2014 20:26
      Re: Ehm...
      Zgadzam się z Tobą jak nigdy – myślałam, że nic nudniejszego od historii w 4 epizodzie twórcy nam nie zaserwują, a tu proszę, bardzo niemiła niespodzianka >_>'

      Mnie podobał się sposób mówienia klienta Alki – tak piłował mord- znaczy, wysławiał się w taki a nie inny sposób, że od razu skojarzył mi się ze Stroheimem z JoJo’s Bizarre Adventure xD
    • Avatar
      Qdłacz 11.05.2014 16:04
      Re: Ehm...
      5 odcinek był tak słaby że powiedziałem stop, tej papce tandety…
  • Avatar
    A
    Grisznak 2.05.2014 10:06
    Kolejny wypełniacz? Ech, to już się robi nudne, tym bardziej, że w zasadzie dostaliśmy nie tak znowu daleki od poprzedniego epizodu schemat fabularny, tym razem z dodatkiem męskiej czarodziejki z księżyca. Oczywiście, kolejny trup,  kliknij: ukryte , że w zasadzie wszystko było pewne.
    Jeśli w następnym odcinku fabuła nie ruszy z miejsca, to będzie źle…
  • Avatar
    A
    Grisznak 25.04.2014 15:46
    Odcinek czwarty – na początek kilka słów o piosenkach. Po kilkakrotnym przesłuchaniu openingu mam wrażenie, że wokalistka nie do końca mu podołała, mógłby jednak być zaspiewany z nieco większą werwą. Podobnie ending, ale tu wokalista ma po prostu irytującą manierę głosową.

    Zaś fabuła – cóż, dość wcześnie jak na fillery, a tym właściwie ten epizod był, bo do fabuły nic szczególnego w sumie nie wniósł. Dziwi co prawda, że Hazuki to zdjęciu Alki w poprzednim odcinku nawet nie szukała jej trupa, zważywszy na fakt, jak bardzo jej na niej zależało.

    Generalnie, odcinek nieciekawy i mam nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy…
  • Avatar
    A
    Grisznak 18.04.2014 13:29
    O, chocobosy! Wcześniej nawet nie zauważyłem, że tu też się pojawiają.
    Walki w stylu sztylet x pistolet mile przypominają czasy takich serii jak Noir czy Madlax, co cieszy. Dalej denerwuje to CG, wstawiane zupełnie od czapy. Natomiast cała seria dość zręcznie balansuje między akcją, fabułą i humorem. Może być z tego jedna z przyjemniejszych produkcji sezonu wiosennego.
    • Avatar
      Sezonowy 18.04.2014 15:22
      Ja natomiast zastanawiam się nad czymś takim: skoro pokazane tu wojowniczki praktycznie bez wyjątku ubierają się jak dziwki, podsuwając wszystkim dookoła pod nos (pod oczy?)ledwie okrytą „mleczarnię” i inne co bardziej krągłe części ciała, jak twórcy ubierają prawdziwe dziwki, o ile takie pojawiają się w tym serialu, choćby na drugiem czy trzecim planie?

      A nie ulega wątpliwości, że muszą je ubrać tak, żeby już na pierwszy rzut oka odróżniały się od najemniczek, zabójczyń i innych fighterek. Bo wyobraźmy sobie: idziesz wieczorkiem do karczmy bo chcesz się zabawić, kładziesz dłoń na kolanie ponętnie i skąpo ubranej (rozebranej?) kobiety, ale zamiast spodziewanego przyzwalającego uśmiechu dostajesz pięścią w nos albo i nożem pod żebra. Jak je odróżnić, żeby nie stracić zębów? W jakim stresie muszą żyć serialowi miłośnicy kobiet lekkich obyczajów! Czy twórcy o tym pomyśleli?

      Poważna sprawa. :)
      • Avatar
        Grisznak 18.04.2014 15:46
        Może tak, jak bohaterki z Queen's Blade (np. Echidna), na tle których panie z Blade and Soul wykazują dość konserwatywny gust w doborze ubrań?
        • Avatar
          Sezonowy 18.04.2014 16:21
          O tym samym pomyślałem. Z drugiej strony, jak to jest, że fioletowo­‑różowa szefowa zamtuza czy też karczmy, która ewidentnie roztacza wokół siebie aurę ekskluzywnej kurtyzany, jest zakutana w jedwabie od stóp do głowy, suknię ma do samej ziemi i bez najmniejszego choćby dekoltu na piersiach? Podejrzane, prawda? :)

          A skoro wspomniałeś o Queens Blade, to zasunęła mi się zabawna refleksję na temat tego, w jakiej dwuznacznej pozycji bohaterki tego serialu stawiają tam inne, zwyczajne kobiety i jak nieświadomie utrudniają im pożycie intymne. :)

          Załóżmy, że żona młynarza pokłóciła się z mężem, a wina była ewidentnie po jej stronie. Żeby go przeprosić i ugłaskać, przygotowała dlań przepyszną kolację, złożoną z jego ulubionych potraw. Mąż zjadł, ale nic nie powiedział – zamiast tego milczał i tylko patrzył spode łba. Kobieta nie zniechęciła się ani trochę, szybciutko polała mu najlepszego wina, jakie specjalnie na tę okazję kupiła od zamorskiego kupca. Mąż wypił, ale dalej nic nie mówił, tylko patrzył wilkiem. „Nie ma rady, trzeba sięgnąć po środki ekstremalne” – pomyślała zdesperowana. Zgasiła świece w świeczniku, zostawiając tylko dwie, najmniejsze i tym samym pogrążając pokój w intymnym półmroku. Wyszła na środek pokoju i zaczęła tańczyć zmysłowo, nucąc głośno ich ulubioną niegdyś piosenkę. W tańcu zrzucała z siebie szmatki, jedną po drugiej, co rusz wypinając w stronę ślubnego którąś ze swoich apetycznych krągłości, a miała ich całkiem sporo. W końcu, gdy już została w samej bieliźnie, którą również specjalnie na tę okazję kupiła u tego samego zamorskiego kupca, przyjęła najbardziej kuszącą z póz i rzuciła mężowi namiętne, gorące spojrzenie. To w końcu zadziałało. Mężczyzna dopił wino, otarł usta wierchem dłoni i wbiwszy zimny wzrok w praktycznie gołą kobietę, wycedził przez zęby: „A ty co? Na wojnę się wybierasz?” I to był pierwszy krok w stronę rozwodu. :)

          • Avatar
            Grisznak 18.04.2014 16:36
            Możliwe, skoro bowiem wojowniczki chodzą roznegliżowane i każdy może sobie pooglądać to, co mają, to w takim razie dziwki, by kusić, zakrywają co tylko się da.
            A co do El, to prawda, może takie wrażenie sprawiać, do tego jej taniec w drugim odcinku… Nawet myślałem, czy jej z Hazuki nie będą pairingować, ale to raczej relacja bliższa układowi starsza siostra – głupsza i młoda siostra. Inna sprawa, że Hazuki ma dość konkretnie sprecyzowane poglądy.
            A refleksja, faktycznie, celna. Pamiętam, że w bodaj „Grenadierze” (u nas wydanym jako „Rushuna”) mieliśmy wizytę w burdelu i burdelmama nosiła się tam tak, jak reszta wojowniczek z tego świata.
      • Avatar
        blob 18.04.2014 17:44
        Ło matko, toś se Pan serię do takich rozważań wybrał…

        A czemu akurat tę, skoro jest to problem hmmm powiedzmy około 90% anime/mang :P:P:P

        A odpowiedź jak rozróżnić prosta (i zarazem skomplikowana): wybadać wzrokiem dokładnie (lub wymacać najdelikatniej jak sieda:D) czy nie ma gdzieś sztyleciku/pistoleciku ukrytego…
  • Avatar
    A
    blob 18.04.2014 00:24
    Podoba mi się to. Fajnie zrealizowane, z dynamicznymi walkami i odpowiadającym mi klimatem. Jak już mówiłem przypomina mi Legend of Korra (oczywiście tam jest trochę młodszy target) i troszeczkę (może to tylko takie skojarzenie) Seirei no Moribito.

    Dla mnie ciekawym elementem serii jest jej główna bohaterka. Ktoś może powiedzieć, że jest pusta, bez wyrazu… no właśnie i to jest w niej intrugujące. Nie komentuje, nie robi głupich min, człowiek nie ma pojęcia co sobie myśli i czy wogóle myśli, w tym sensie, że może wpojono jej iż ma się zachowywać jak żywa broń, a nie jak człowiek (Katanagatari?). Dawno nie widziałem w anime takiej bohaterki, bo innych seriach nawet gdy mamy do czynienia z mrukami czy cichymi mścicielami, to można odczytać, przewidzieć ich zachowania np. w kontaktach z przyjaciółmi/sojusznikami. A tu nie wiesz czy taka Alka wogóle stanie w obronie tego czy tamtego, czy po prostu przejdzie obojętnie. Sporo widzów się pewnie ze mną nie zgodzi, powiedzą „człowieku, przecież ta postać to nic ciekawego”, ale ja ją właśnie odbieram jaką bardzo interesujacą i jestem ciekaw jak dalej rozwinie się jej wątek, czy to vendetty, czy prawdopodobnego rozwoju osobistego.

    Inne postacie też na plus, zwłaszcza „mroczne” trio czy też właścicielka lokalu. Wkurza mnie jedynie postać tej od pistoletów, a zwłaszcza to, że tak upierdliwie śledzi naszą protagonistkę.

    Szkoda też, ze grafika momemantami tak kuleje, bo momentami sprawia naprawdę dobre wrażenie…
  • Avatar
    A
    Grisznak 11.04.2014 21:51
    Odcinek drugi – zgoda, walki ładne, ale skąd im do łbów przyszło wstawiać to CG podczas tańca? Toż to wygląda paskudnie, może nie aż tak jak w „Final Fantasy Unilimited”, ale niewiele też i lepiej, a przecież lata lecą. Za to zapowiadanego przez niektórych yuri zupełnie w tym anime nie widzę póki co.
  • Avatar
    A
    Grisznak 10.04.2014 17:43
    Diabli wiedzą, co z tego będzie. Zaskoczyła mnie niewielka ilość fanserwisu, co oznacza, że będą musieli pójść w fabułę, a to już nieźle wróży tej serii. Acz z opinią się wstrzymam, bo na dwoje babka wróżyła.
    • Avatar
      Kamiyan3991 10.04.2014 18:15
      Może Claymore v2, tylko z innymi przeciwnikami?
      Tam też było mało fanserwisu.
      • Avatar
        Grisznak 10.04.2014 19:06
        Claymore z kolei miało klimat i atmosferę, tutaj tego brakuje. Do tego sporo angstu – tu go jest także mniej. Podejrzewam, że wyjdzie z tego takie girls'n'guns, tylko z mieczami i sztyletami.
        • Avatar
          Hiromi 11.04.2014 00:28
          Ale, graficznie jest nie najgorzej, no może kadry z daleka ubolewają, lecz zbliżenia są śliczne.
  • Avatar
    A
    blob 5.04.2014 00:01
    Zapowiada się ciekawie
    Warto się przyjrzeć temu anime.

    Zdecydowanie wyróżnia się grafiką. Jej styl wydaje się trochę inny od „standardowych” animców. Jest taki jakby „amerykański” (patrz np. animacje typu Young Justice czy Avatar TLA), przypomina mi Legend of Korra (które nomen wzoruje się na japońskiej animacji, więc mamy tu śmieszną sytuację :P). Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Co prawda momentami widać w grafice niedoróbki (zdeformowane gęby, czy sylwetki), ale jest naprawdę nieźle.

    Podoba mi się design postaci, poszczególne wojowniczki/postacie (i wojownicy) są ciekawie zaprojektowane. Fajny klimat. Fabuła raczej standardowa, ale moze być ciekawa ze względu na postacie (oprócz głównej bohaterki parę z nich przykuwa uwagę). I jak mój poprzednik wspomniał: fajny ED.
  • Avatar
    A
    Vic 4.04.2014 23:19
    Zdecydowanie na plus.
    Jako iż grałem prawie we wszystkie tytuły od NCSoft byłem ciekaw jak anime B&S będzie się prezentować i przyznam, że jestem mile zaskoczony. Po pierwszym odcinku zapowiada się całkiem przyzwoita rozrywkowa seria. Bałem się, że anime, które ma być reklamówką koreańskiej gry będzie kiczowate, pełne fan serwisu (patrząc jak wygląda gra B&S) i do tego mało japońskie. Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły może jedynie fryzury są rodem z koreańskich gier mmo i niektóre stroje.
  • Avatar
    A
    Kamiyan3991 4.04.2014 22:25
    Nawet daje rade
    Trochę tak z przypadku to obejrzałem i było nawet nieźle.
    Żadnej rewelacji tu nie ma, ale ma fajną oprawę i dynamiczne walki – pysznie się to ogląda.
    Postacie i historia też się nawet dobrze zapowiadają, ciekawe jak się to rozwinie.

    Kolejnym plusem jest boski ending.
    Za pierwszy ep wystawiam 7/10 – zobaczymy co będzie dalej.