Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Soul Eater Not!

  • Avatar
    A
    MrKrzychu 22.02.2015 22:25
    Soul Eater Not!
    Soul Eater Not!  kliknij: ukryte  Osobiście mi to nie przeszkadzało.
  • Avatar
    A
    Keeper 7.01.2015 01:44
    OSTRZEŻENIE
    Fani Soul Eater'a!
    Jeśli szukacie czegoś podobnego, zawróćcie czym prędzej!

    Jeśli zaś szukacie dużej odmiany, podążajcie dalej!
  • Avatar
    A
    ppzo1 31.08.2014 20:10
    Niszczenie legędy.
    Powiem krótko,przebieg finałowej walki, jest idealnym podsumowaniem całej serii. Żenujące, głupie i niepotrzebne.
  • Avatar
    A
    blob 2.07.2014 22:56
    Finish Him
    Nie wiem, ale ta ostatnia walka wyszła dość komiczna… wręcz żenująco komiczna.

    A tak podsumowując: słaby „odprysk” Soul Eater'a, który wogóle nie miał klimatu pierwowzoru. Jako samostanowiąca seria może by przeszła (a czasu z serią mimo wszystko za zmarnowany nie uważam), ale przez sympatię do Soul Eater'a muszę się z Not!-em obejść surowo. Tak jak napisano przede mną, seria jest słaba sama w sobie.

    4/10
  • Avatar
    A
    God Himself 22.06.2014 15:36
    ekhm, ekhm.
    God Himself, „To już nie to samo…”:

    Cuda, dziwy, na badylu,
    Nie ma kreski, nie ma stylu,
    Ecchi papką chcą nas zalać,
    Brać mi to stąd, wyp…
    Odejść.


    Moderacja nie będzie ingerować. Moderacja padła ze śmiechu.
    • Avatar
      Zakishi Ogura 2.07.2014 23:59
      Re: ekhm, ekhm.
      Ani drama, ani zgrywa,
      Seria assu nie urywa.
      Skoro nie urywa assu,
      Szkoda na nią twego czasu.
  • Avatar
    A
    hakman4 7.06.2014 11:36
    Nie "Not" tylko "GIRLS" !
    Trochę już osób już wypowiedziało się na ten temat. SE Not jest średnią pozycją dla fanów tego tytułu. Jednak proszę nie liczyć na kopię lub powtórkę z SE z perspektywy klimatu i kreski! Widocznie autor chcąc trafić do większej rzeszy ludzi stworzył taki twór z masą uroczysz dziewczynek , promieniujących moe na kilometr.
    W dodatku po ostatnim odcinku mam co raz większe wrażenie ,że autor kierował się tu bardzo tym aby w łatwy i prosty sposób nabić sobie trochę w kieszeń nie wysilając się zbyt mocno. Jak nie patrzeć procent stężenia płci przeciwnej w serialu jest bardzo duży i jak by to było mało dochodzi do lekkich scen yuri. Przecież trzeba czymś poruszyć publikę jak fabuła zanudza poczynieniami kwartetu bohaterek.
    Też dodano mroczne elementy w postaci wrogo nastawionych postaci :P . Jednak jakoś średnio to wypada w całości.
    Liczyłem na coś fajnego a tu mała klapa. Od tak będę oglądać dalej, bo przecież lubię SE.
  • Avatar
    A
    El Tiburón 6.05.2014 18:28
    Przerobienie mocno stylizowanego (poszukajcie sobie AMV „This Is Halloween” autorstwa Hagaren Vipera) shounena na kolejną sztampową „cute girls doing cute things” może dałoby się jeszcze przeżyć, ale seria jest niestety słaba sama w sobie. Sam oryginał też zresztą nie zachwyca. Szkoda, że Atsushi Ōkubo poszedł w tę stronę.
  • Avatar
    A
    Jackass 20.04.2014 17:45
    Po dwóch odcinkach ta seria wydaje się czymś typy – słodkie dziewuszki robią słodkie rzeczy. Było przedstawienie, była praca w kafejce.
    Grafika zbliżona do mangowego pierwowzoru, lecz nie spełnia zadania tak, jak powinna.
    Bohaterowie? Ten cały trójkąt mi się nie podoba. Jedyna Tsugumi trzyma jako taki poziom. Anya to całkowita porażka, a Meme… Zapomnijmy.
    Co do starych postaci, jak pisałem wcześniej, biedny Soul wyglądał jak narkoman, a gdy zobaczyłem go w mundurku, to miałem ochotę rozwalić kompa. Black Star musiał wpaść z hukiem, bo inaczej nie byłby sobą. Death City nie jest tym samym miastem. I to lotnisko? Spierdzielili po całości. Muzycznie – klapa.
    Obejrzę do końca – w końcu jakby nie patrzeć to Soul Eater, więc może końcówka się jakoś rozkręci i Bones zaprezentuje nam coś ciekawego.
  • Avatar
    A
    Sajo 20.04.2014 12:11
    Wut?
    Tsubaki urosły oppaiki.
    Gdy wbił Black Star, brakowało mi tylko w jego ustach kwestii: „Jestem pieprzony Black Star i przybyłem uratować to anime”.
    Kreska jest okropna.
    Gdzie jest ta cała groteska? Ten cały „Halloweenowy” klimat?
    Cały mrok i szaleństwo którym wcześniej epatował Soul Eater?
    Główne postacie na tle pozostałych wyglądają na niedorozwinięte.
    Nawet Black Star wydaje się być bardziej do polubienia niż te 3 główne bohaterki, których imion i tak nie zapamiętam.
    Maka wygląda okropnie przy tej kresce, a Soul w pierwszym odcinku wygląda jakby się po prostu naćpał.
    Opening jest straszny, oddajcie mi „Resonance” albo chociaż „Black Paper Moon”.
  • Avatar
    A
    tense 15.04.2014 16:30
    graficzne morderstwo
    Niewiele oczekiwałam od tej serii.Fabularnie była taka sama jak się spodziewałam,ale grafika rozczarowała mnie zupełnie.Postacie znane z poprzedniej serii wyglądały strasznie.Nie to,że by były brzydkie,ale w serce mi się krajało jak je widziałam.Zamiast oczekiwać ich z sentymentem
    bałam się ich wyglądu.Miasto natomiast to już zbrodnia.Gdzie jest death city, no gdzie? Chociaż zdaje sobie sprawę,że te zmiany zostały zaprowadzone przez wzgląd na klimat serii, to i tak boli.Wie ktoś może na ile przed soul eater'em to się dzieje?
    • Avatar
      Keeper 7.01.2015 01:40
      Re: graficzne morderstwo
      To chyba nie ma żadnego związku z pierwowzorem. Albowiem w 1 odcinku masz żywego Sid'a który mówi o Meduzie jako pielęgniarce.
      Sid zamienił się w martwiaka chyba w 3­‑4 odcinku serii.
      Meduza weszła do szkoły jako pielęgniarka później.
      Także jak dla mnie 'świat równoległy ver. happy'
  • Avatar
    A
    Sanvean 9.04.2014 14:47
    Dziwię się bardzo niektórym komentarzom. Tak jak jakby opis anime i recenzja mangi nie mówiły czego się można spodziewać. Zwiastun też jest ciężko sobie znaleźć. Zresztą sama nazwa mówi, że to nie jest Soul Eater :d

    Dla mnie SE Not! nie jest takie złe. Na pewno miło jest znowu spojrzeć na Makę, Soul, Deatha… czy nawet Black Stara (który denerwował mnie chyba najbardziej). Szczególnie, że od pierwszego odcinka podstawy minęło już 6 lat!
    • Avatar
      Cthulhoo 9.04.2014 17:21
      Niektórzy najwyraźniej spojrzeli tylko i wyłącznie na tytuł i oczekiwali podobnych klimatów, co w klasycznym Soul Eaterze, natomiast nie zainteresowało ich znaczenie słowa „NOT!” :P
      • Avatar
        Przechodzień 5.05.2014 13:24
        Not
        Te NOT, nie odnosi się do tytułu serii. NOT tak jak i EAT to są rodzaje klas/kursów w Shibusen. Tak jak Maki, Soul i reszta składu byli w EAT tak teraz ta paczka( beznadziejna coby nie mówić) jest w NOT. EAT zajmuje się łapaniem dusz i tak jak nazwa na to wskazuje zjadaniem ich(poniekąd tylko Soul jest tak spaczony, że mu smakują :D). Czyli analogicznie NOT nie zajmuje się takimi rzeczami. Było dokładne rozwinięcie tych skrótów ale nie chce mi się tego szukać. Po tych wyjaśnieniach jasne jest, że raczej ujrzymy luźną serię opierającą się na codziennych dniach niż świetnego shounena(jak w przypadku poprzedniczki). Trochę ubolewam nad tym. Zmiany graficzne nie powinny mieć miejsca. Death city powinno być bardziej „Death” a postacie bardziej jak w starym Soul'u. Za dużo cukierkowatości. To jest spin­‑off a nie nowa seria, rozumiem postacie moe, mogłyby występować ale bez przesady, że są to 3 główne bohaterki( swoją drogą sądzę, że powinni zachować zasadę jedna broń, jeden meister), mogliby wrzucić jakiegoś chłopaka zamiast blondyny. I jeszcze te nieszczęsne „Gagantos”....
        • Avatar
          hdrn 5.05.2014 16:06
          Re: Not
          Oni to wiedzą, kocie. Myślisz, że co było najpierw, rozwinięcie skrótów czy chwytliwy tytuł?
          • Avatar
            Przechodzień 6.05.2014 17:51
            Re: Not
            Często jest tak, że powstaje manga a dopiero później mangaka wymyśla tytuł. Zapraszam do Bakumana ładnie tam przedstawili cały schemat tworzenia, co więcej anime/manga same w sobie są ciekawe.
            • Avatar
              hdrn 6.05.2014 18:23
              Re: Not
              Cóż, moim zdaniem to może się odnosić do oryginalnych mang, a nie spin­‑offów. Poza tym sądzisz, że te skróty są angielskimi słowami przez przypadek?
  • Avatar
    A
    Jaźwiec 9.04.2014 13:40
    Biedny Soul Eater
    Kolejny przykład tego, że wybitnie szkodliwe i obrzydliwe zjawisko zwane moe jest nowotworem od wielu lat toczącym japońską animację.
    • Avatar
      Cthulhoo 9.04.2014 14:00
      Re: Biedny Soul Eater
      Aha… ale znasz ty definicję moe, bo sądząc po tej wypowiedzi, to raczej nie :P
      • Avatar
        Jaźwiec 9.04.2014 16:13
        Re: Biedny Soul Eater
        Moe to taka cecha postaci w mandze i anime, która przyciąga do niej pedofili.
        • Avatar
          Cthulhoo 9.04.2014 16:18
          Re: Biedny Soul Eater
          Aha, czyli dobrze strzelałem, że używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz :P
    • Avatar
      Ryuki 9.04.2014 14:17
      Re: Biedny Soul Eater
      Co tu ma moe czy anime do rzeczy­‑_- NOT! to spin off zrobiony przez tego samego mangakę będący innym gatunkiem niż główna seria. Nie ma tu żaden „nowotwór” cokolwiek do gadania>.> Bones zwyczajnie zekranizowało co było w mandze.

      Kreskę również dostosowali do klimatu serii. Oczywiście jak to z Bones bywa animacja trzyma poziom choć patrząc się na trzy serie jakie wypuścili w tym sezonie widać, które dostaną pewnie lepszy skład animatorów. W końcu komedia szkolna nie potrzebuje ciągnięcia Nakamury do szybkich i popisowych pojedynków jakie zrobił w pierwszej serii. Osobiście mnie seria nie interesuje ale mam nadzieję, że Bones po tym zabierze się za resztę mangi, samo wyobrażenie sobie niektórych scen w ich animacji jest słodkie^^
  • Avatar
    A
    Cthulhoo 9.04.2014 11:15
    Czy to tylko moje wrażenie, czy NOT! wygląda dużo gorzej od klasycznego Soul Eatera?
    • Avatar
      Grisznak 9.04.2014 11:23
      Gorzej, lepiej… ważne, że moe, nie?
      • Avatar
        Cthulhoo 9.04.2014 11:46
        A co ma moe do jakości wykonania szaty graficznej?
        • Avatar
          Grisznak 9.04.2014 11:55
          To, że pozwala zasłonić braki.
          • Avatar
            Cthulhoo 9.04.2014 12:31
            Tylko że braki są nie tylko z mołe :P
            • Avatar
              Jackass 9.04.2014 15:35
              Bones dopasował się do oryginalnej kreski. Biedny Soul teraz wygląda jak narkoman na odwyku.
  • Avatar
    A
    Marek Golonka 9.04.2014 07:31
    słabo
    Po obejrzeniu tego spin­‑off'a do Soul Eater'a jestem zawiedziony. Niestety nie ma tu klimatu jaki można spotkać w Soul Eater jest za to Moe z przeróbką codziennego życia 14 letnich nastolatek. Moja ocena to 4/10, gdyby byłby to oddzielne anime nie powiązane z serią Soul Eater to dałbym jej 6/10.