Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Grisaia no Meikyuu

  • Avatar
    A
    masowyzgon 14.06.2015 20:05
    Rzeczywiście, na pewno lepsze od Grisaia no Kajitsu, pomijając już to, że sama fabuła jest do bólu schematyczna. Jednak przy sensie nie zdarzyło mi się ani razu przewrócić oczami w reakcji na genialne rozwiązania fabularne i przejmujące dramaty jak w przypadku pierwszego sezonu. Wszystkie „okoliczności” zawarte w historii Yuuji'ego już było dane mi poznać w innych produkcjach. Powstał z tego swoisty patchwork aczkolwiek nieźle trzymający się kupy. Nie jest to poziom np. Black Lagoon ale da się obejrzeć.
  • Avatar
    A
    Norrc 22.04.2015 21:42
    Gdyby Grisaia dostała 50 odcinków, albo zdecydowali się na ekranizację jednej ścieżki od początku do końca, to mielibyśmy naprawdę ciekawy seans… Twórcy woleli jednak ekranizować wybrane wątki, bez większej troski o jakąkolwiek ciągłość i spójność. Historia Yuujiego będzie chyba jednak ekranizowana w całości, więc może będzie lepiej.
    A anime jako takie sprawdza się idealnie w roli reklamówki gry, lub animowanego dodatku dla jej fanów.
  • Avatar
    A
    blob 14.04.2015 00:30
    To było… zaskakująco niezłe. Jak kolega Nikodemsky napisał przede mną tragizm na siłę (i na granicy dobrego smaku), a ja no cóż… nigdy nie spojrzę już na Yuyji'ego tak samo, ale muszę przyznać, że te 48 minut zleciało mi bardzo szybko.
  • Avatar
    A
    Nikodemsky 13.04.2015 00:19
    Przeszłość Yuujiego w dużym skrócie – przesadzony dramatyzm, trochę akcji i wyjaśnienie relacji pomiędzy rodzeństwem. Poza tym wyjaśniono gdzie Yuuji wyuczył się tych wszystkich umiejętności „super agenta”. Historia jest mocno „skondensowana” i widać to gołym okiem, także nie powinno się spodziewać większego rozwinięcia jakichkolwiek wątków.

    Graficznie podobnie trzyma poziom jak pierwsza Grisaia, miejscami pojawia się CGI i na dłuższą metę raczej nie ma się czego przyczepić od tej strony, być może pominięcia części klatek podczas większych akcji ale tego raczej trzeba było się spodziewać.

    Odcinek(który trwa niecałe 48 minut swoją drogą) na dopełnienie; można obejrzeć, jeśli chce się dowiedzieć czegoś więcej o protagoniście i jego siostrze, zalecam jednak przymknąć oko na wiele kwestii – autorzy chcą sprzedać widzom na siłę tragizm, często będzie to oscylowało na granicy dobrego smaku.