Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Komentarze

Bubuki Buranki

  • Avatar
    A
    Chmura 26.02.2016 20:34
    nic
    Ojejuuu… Jakie to jest nuuudneee… Ostatnie odcinki to aż musiałam oglądać na przewijaniu:\ Na początku zainteresowało mnie to anime, bo spodobały mi się projekty postaci, ale niestety szybko okazało się, że nie ma ono w sobie nic, dosłownie nic ciekawego. Dlaczego tak się dzieje? No why?
    • Avatar
      chi4ko 26.02.2016 21:16
      Re: nic
      Mam tak samo. Spodziewałam się wiele dobrego po pierwszym odcinku, ale z biegiem czasu jest coraz gorzej i gorzej… Nawalanka zajmuje 90% czasu. Pozostałe 10% to flashbacki oraz płomienne deklaracje bohaterów o sile przyjaźni i podmiotowości Bubuki. Tymczasem o świecie przedstawionym, czym są te roboty i historii latajacej wyspy nic się nie dowiadujemy. Ciekawy koncept pogrzebany w bylejakości.
  • Avatar
    A
    Impos 13.02.2016 22:17
    Normalnie walka miesiąca.
    Najlepiej najpierw dokładnie  kliknij: ukryte , a potem  kliknij: ukryte ... To zaskakujące, że w ogóle można przegrać mając  kliknij: ukryte .
    Spodziewałam się trochę więcej po dorosłych przeciwnikach…
    Czy Reoko zrobiła się młodsza, czy tylko mi się wydaje?
    • Avatar
      rool 31.05.2016 19:24
      Czemu się irytujesz na tej serii o coś takiego? Przecież w każdej prawie serii gdzie jest walka jest omawianie swojej specialności, potem ogłoszenie że zaczyna się atak no i jeszcze multum czasu między czasie na filozoficzne rozważania. Gdyby nie to, serie miały by po 5­‑6 epków a tak masz czas iść do kibelka albo na papieroska.
  • Avatar
    A
    I. 13.02.2016 20:35
    A niech to, chyba jednak obejrzę do końca...?
    Tak, powróciłam, bo w mojej ulubionej serii  kliknij: ukryte  i nie mam już czego oglądać, hahaha ^_-
    Może i bym była zaskoczona, że  kliknij: ukryte 
    Podobała mi się króciutkie sceny walki między geniuszami, chociaż te wszystkie dziwne dźwięki wydawane przez dziewczynę podnosiły mi brwi (tyle dobrze, że już nie ciśnienie ;P), podobnie jak sadystyczne podniecenie pani z zegarkiem (czyli dobrze odgadłam, aha!)
    Scena ze spódniczką i reakcja przeciwnika to jak dotąd moja ulubiona scena komediowa z dotychczasowych odcinków, z kolei Reoko pijącą mleko była jak z horroru >_>'
    Znowu stoję tak w rozkroku, świat mi się nie zawali, jak nie obejrzę kolejnego epa, ale w sumie, jeśli za tydzień nie będę miała nic do roboty, to istnieje szansa, że obejrzę 7 odcinek, może akurat ubiją pana „ja mam zawsze rację to ja tu jestem główny i ja mam serce na dłoni”?
    • Avatar
      rool 31.05.2016 23:28
      Re: A niech to, chyba jednak obejrzę do końca...?
      Może napisz pamiętnik z oglądania anime – być może kogoś zainteresuje.
  • Avatar
    A
    I. 1.02.2016 18:15
    Po czwartym odcinku znam odpowiedź
    Porzucam, bo nic mnie nie zainteresowało i już dawno mi tak nie było szkoda, że „ten zły” przegrał i nie uszkodził/zabił tych „dobrych” bohaterów… No i rozwala mnie ta „oczywista wiedza tajemna” – skoro widz czegoś nie wie, to nie powinni wiedzieć tego również bohaterowie – nawet jeśli to coś bardzo ważnego i zdaje się, oczywistego.
    Jak chcecie obejrzeć coś komputerowo animowanego o dzieciakach (ok, dziewczynach) walczących bronią (prawie) białą, to polecam RWBY: [link] *bezczelna reklama*
  • Avatar
    A
    I. 23.01.2016 19:42
    Porzucać, czy nie porzucać? Oto jest pytanie...
    Trzy odcinki obejrzane dzisiaj jeden po drugim, chyba tak trochę z żalu, że nie ma dzisiaj nowego odcinka RWBY. Co z tym dalej robić?

    Czemu nie porzucać?
    + komputerowa grafika mi się podoba, jest taka odmienna od typowego „animowanego” anime (chociaż te fazowo­‑jaskrawe kolorki to nie mój ulubiony zestaw barw)
    + jestem ciekawa, co się stało z siostrzyczką i tatkiem głównego bohatera ( kliknij: ukryte )
    + postać zielonowłosej okularnicy – podoba mi się jej głos i sposób bycia, ale  kliknij: ukryte 

    Spodobał mi się ending (zarówno animacja, jak i piosenka), ale dla samego endingu nie będę oglądać całego odcinka…

    Czemu porzucić i już nie wrócić?
    - Nie chcę być złym prorokiem, ale to wszystko pachnie mi Trrrragiczną Trrrraumą – temu zabili mamusię, tej zabili tatusia, tatuś tamtego zaczął pić, więc trzeba się bić wielkimi robotami w imię ssssprawiedliwej zemssssty! A postaci jest więcej niż 3…
    - Postaci które miały być (chyba?) urocze – czyli żyjąca w swoim świecie dziewczyna nosząca berecik, która mówi, jakby była pod wpływem środków uspokajających i słodziutka blondyneczka nadająca wszystkim wokoło słodziutkie ksyweczki a podczas walki gotowa zabijać i wypruwać wrogom flaki (w imię sprawiedliwej zemsty oczywiście!) – denerwowały mnie i to bardzo
    - O ile to możliwe, g(ł)ówny bohater denerwował mnie jeszcze bardziej niż jego dwie koleżanki – raz zachowuje się, jakby nie wiedział jak się nazywa i gdzie jest, a po chwili przewodzi wszystkim i podejmuje jedyne trafne decyzje, jakby przeczytał z wyprzedzeniem scenariusz i wiedział, co się za chwile wydarzy. Mam szczerą nadzieję, że liderowi zespołu uda się go nadziać na włócznię i tym samym zostać nowym głównym bohaterem.
    - Projekty większości strojów (z wyjątkiem stroju okularnicy i czerwonowłosej przywódczyni „tych złych) i ten efekt krzykliwo­‑neonowej poświaty rozpraszają mnie podczas oglądania -_-' W openingu jeszcze możemy podziwiać pana walczącego czymś, co wygląda jak skrzyżowanie stalówki kreślarskiej z mieczem świetlnym Jedi… I… Eeee… Idolkę(?) w tęczowym płaszczu z kołnierzem­‑króliczkiem walczącą… Nie jestem pewna, co ona tam właściwie trzyma (obowiązkowo diabolicznie się przy tym uśmiechając) – przerośnięte ozdobne wskazówki kompasu/zegarka???
    -ogólne uczucie nudy i poczucie straty czasy po obejrzeniu 3 dostępnych odcinków

    Planuje obejrzeć 4 odcinek, ale jeśli nie wydarzy się coś, co mnie zainteresuje – chyba porzucę serię. Tylko na pełną wersję piosenki z endingu będę czekać c:
  • Avatar
    A
    blob 14.01.2016 17:52
    Eee tutaj CGI faktycznie nie wygląda za dobrze i choć zwykle mam na nie tolerancję, tutaj mi przeszkadza. Choć ogólnie wydaję się (choćby po tłach), że sypnięto tu grubszą kasą (seria powstała bodaj na 10­‑lecie jej w wytwórni).

    No nic, na razie za mało widziałem, żeby oceniać. Pomysł wtórny, ale nawet ciekawie zrealizowany. Na minus bohater mięczak i banda kliszowych emo­‑nastolatków. Ale chce zobaczyć dalej, bo nawet mnie toto zaciekawiło. Dam jeszcze serii szansę…
  • Avatar
    A
    Koogie 11.01.2016 09:14
    Recznie rysowane tla I animacja w pełni 3D. Nie wygląda to dobrze mimo ze musze przyznać ze sama grafika CGI znosna (a przynajmniej na pojedynczych obrazkach, w ruchu gorzej). Postacie po prostu nie pasuja do tla. Sceny akcji także trochę biednie wypadają przy tym stylu graficznym. Jedyna dobra akcje z humanoidalnym postaciami 3D widziałem w Etotama, ale tam wyraźnie było to wykańczane recznie i poswiecono na te sceny dużo czasu. Tutaj? Wszystko jest sztywne i lekkie, przypominalo mi to trochę RWBY tyle ze z gorsza choreografia i mniej efekciarsko, a to nie jest dobre porównanie bo RWBY to amatorski projekt.

    Fabularnie tez trochę taki miszmasz roznych pomyslow bez jakiegoś kierunku. Srednio mnie to zainteresowalo. Tutaj trochę motywow nazistowskich, kontrola państwa, jakies dziwne grupy, morderstwa, tajemnice, wielkie roboty, jakies serce i tajemnicza moc która ma tylko nasz glowny bohater, zaginiona siostra, tu jakies babuki dorosle i nastoletnie. I co z tego skoro to tak trochę bez ladu i składu.

    Ogolnie jako seria akcji to troche biednie dla mnie i pewnie nawet nie obejrze drugiego odcinka. Nie jest jakos niesamowicie zle, ale nie widze by po takim starcie ta seria moglaby się jakos podnieść.
    • Avatar
      Koogie 12.01.2016 11:51
      Może trochę przesadzilem krytykując CGI w ruchu. Były tam ladne momenty, tyle ze były tez naprawdę dosyć karkołomne i sztywne animacje. I nadal to wszystko się gryzie z tlem mocno. Pewnie mialbym mniejsze problemy gdyby wszystko było w CGI.
  • Avatar
    A
    moshi_moshi 10.01.2016 15:54
    Dla odmiany moje wrażenia są skrajnie różne od tych przedmówcy. Na razie seria zapowiada się na schematyczną do bólu przygodówkę z bandą emo nastolatków ratujących świat, a konkretniej walczących ze złą i podstępną organizacją. Protagonista jest bezbarwnym małolatem, który ma cel i zapewne w następnym odcinku doczeka się supermecha – chłopaczek ma też siostrę bliźniaczkę, zaginioną gdzieś w ciągu odcinka. Nie chcę być złym prorokiem, ale wcale się nie zdziwię jeśli dziewuszka ujawni się nagle i niespodziewanie, tyle że po drugiej stronie barykady. A nawet jeśli nie, żadna strata, była bardziej irytująca od brata.

    Wynudziłam się w ciągu tych dwudziestu kilku minut, chociaż nie brakowało wybuchów i pościgów. Generalnie mam poważny problem z postaciami – nikt, niezależnie od strony konfliktu, nie wzbudził we mnie nawet cienia sympatii czy zainteresowania. Bohaterowie są płascy i denerwujący, i nie widzę ani pół powodu, by interesować się ich losem.

    Na grafice też się zawiodłam, niby drobiazgowa, kolorowa i w ogóle, ale dobre wrażenie znika, kiedy akcja przenosi się do Tokio. Poza tym, postaci jakoś w ogóle nie pasują mi do otoczenia – tak jakby ktoś połączył w całość dwa odrębne i bardzo różne style. Gwoździem do trumny okazała się grafika komputerowa, jest jej zdecydowanie za dużo i za bardzo rzuca się w oczy. Niby to ładne, ale jak się człowiek nieco lepiej przyjrzy, to widać że tandeta i lakier odchodzi. Obejrzę jeszcze jeden odcinek, ale anime raczej nie zagości na mojej liście.
  • Avatar
    A
    Domi-kun 10.01.2016 12:55
    Teraz już rozumiem tytuł
    Ponieważ nawet w zapowiedziach sezonu nie ma opisu o czym to jest, w spojlerze będzie krótko o zdarzeniach z pierwszego odcinka (nie chce mi się rozpisywać). kliknij: ukryte 
    Wrażenia z odcinka: podobała mi się dynamiczna walka na końcu, wygląd postaci i muzyka przy napisach też na plus. Wolałbym jednak gdyby akcja rozgrywała się w tej krainie z początku odcinka a nie w Tokio bo wolę krajobrazy leśne od miejskich. Ogólnie odcinek szybko mi zleciał, nie nudziłem się i nie spoglądałem na to ile zostało do końca.