Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Komentarze

Kizumonogatari

  • Avatar
    A
    Nixprazolam 6.09.2016 20:06
    Ta paleta mnie nurzy. Bake, Nise, Otori etc trzymaly poziom na punkcie grafiki i kolorystyki, Kizu lezy i nie wstaje. Jest po prostu za plastikowo i pomaranczowo.
  • Avatar
    A
    Hanekawa a waifu 30.07.2016 16:58
    mini recka
    Pora na małą recenzję. Uprzedzam, że to z punktu widzenia osoby, która czytała książkę.

    A więc tak, ten film, a raczej cała trylogia jest dość specyficzna. Jeśli oczekujecie tutaj kolejnego Bake czy SS, to możecie nawet nie pobierać. Mamy tu do czynienia z typowym thrillerem, w którym cały nacisk poszedł na akcję i fajerwerki. Hiperbole widać tutaj na każdym kroku, szczególnie na początku i na końcu (w książce mieliśmy tylko krótkie opisy, tutaj dramaturgia trwa bite 5 minut). Ogółem jest to zrobione dość ciekawie, chociaż nie obyło się bez wad. Przede wszystkim w niektórych scenach można odnieść wrażenie, że SHAFT pierwszy raz zabrał się za CGI. Poza tym sama jakość obrazu niczego nie urywa – to typowy film, więc mamy pasy (1920x816), a sam proces produkcyjny to HD, jak nie niżej, więc faktycznie mamy tutaj 1280x544, które wygląda trochę jak SD. No ale narzekał zbytnio nie będę, bo idzie się przyzwyczaić do tej gorszej ostrości niż w seriach TV. Zresztą samo Kizu wygląda bardzo specyficzne — zupełnie inna kolorystyka i tak dalej.

    Wydaje mi się, że sama adaptacja miała z założenia być inna niż książka. Tzn. o ile Bake czy SS pewnie przypomina LN, jest tam pełno rozkmin bohatera i takich tam, to tutaj ugryziono temat inaczej. Czy wyszło to filmowi na dobre? Podejrzewam, że tak, bo treść z książki ciężko byłoby sensownie przenieść na ekran, ale przez to dla czytelników oryginału całość wygląda na dość… wybrakowaną. Podejrzewam zresztą, że nie tylko dla nich, bo czuć taki inny klimat. Ogólnie, jak mówiłem na początku, całość poszła na akcję. Z jednej strony pasuje to do tej części, a z drugiej sprawia wrażenie pewnego niedosytu. Na przykład taki dialog Araragiego z Hanekawą był o wiele bardziej rozbudowany (przez to Hanekawę można inaczej odebrać) i przy czytaniu zwijałem się ze śmiechu.

     kliknij: ukryte 

    Trochę chaotycznie to opisałem, ale kiepski ze mnie recenzent.
    W każdym razie w całym filmie nie podobały mi się tylko trzy rzeczy:

    1) Wspomniany brak przemyśleń bohatera (w książce jest tego pełno).
    2) Dziwnie zrobili scenę z łowcami wampirów:
     kliknij: ukryte 
    3) Było trochę QUALITY i przesadzonych scen. Niby musieli to jakoś dramatycznie nakręcić, ale opisy z książki nadal podobały mi się bardziej.

    Ode mnie naciągane 8/10. Kolejne filmy powinny być lepsze.
    Swoją drogą, jeśli ktoś rozważa zakup książki, to z czystym sumieniem polecam. Wydawnictwo Vertical odwaliło naprawdę kawał dobrej roboty — to chyba najlepiej przetłumaczona LN, jaką miałem przyjemność czytać. Już nie mogę się doczekać ich wydania Bake.
  • Avatar
    A
    Kenavru 27.07.2016 23:03
    hmm
    wygląda to troche inaczej niż się spodziewałem, ale nie znam oryginału. Jeżeli chodzi o technikalia – zdecydowanie za dużo CGI .
    • Ted 28.07.2016 01:03:31 - komentarz usunięto