Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Hundred

  • Avatar
    A
    Saarverok 1.07.2016 07:43
    Zgadzam się z recenzją, prawdziwie udany harem powinien mieć 1/10 – im niższa ocena, tym lepiej. A tak serio – poza HS DxD nie widziałem serii, która byłaby haremem i miała ocenę na tanuki wyższą niż 6/10. Oznacza to, że Japończycy skreślili gatunek i wrzucają wszystko już tylko dla zapaleńców, nie siląc się zbytnio na oryginalność. No, ale mam nadzieję, że się trafi kiedyś coś pokroju poprawionego Rakudai Kishi, bo można to zrobić dobrze :)
    • Avatar
      Temat 6.07.2016 01:57
      Haremy są traktowane jako anime drugiej kategorii, to jest fakt. Uniwersum i typ postaci bazuje na tym, co jest popularne, fabuła niby jest wzorowana na jakichś LN'kach tylko w praktyce się okazuje że dostajemy to samo co już kiedyś widzieliśmy, tylko w innej oprawie.
      Haremy nigdy nie były jakieś mega wybitne, ale przynajmniej dało się je oglądać i zdarzały się podobieństwa ale nie aż tak wielkie jak teraz, a teraz weź sobie zestaw dwie haremówki z tego samego roku i zauważysz ogrom podobieństw, bo wszystkie serie są robione na jedno kopyto.
      A DxD oprócz tego, że jest naprawdę fajny fabularnie i ma mnóstwo świetnych postaci, był jednym z pierwszych anime (chyba nawet pierwszym) które przełamało taką niepisaną zasadę, że główny bohater musi być świętoszkiem.
  • Avatar
    A
    Ketchup666 30.06.2016 22:46
    3/10
    Zgadzam się z recenzją w całej rozciągłości. Lubię haremówki, nawet te słabsze ale do Hundred siadałem dopiero gdy obejrzałem już wszystko inne. Walki wolałem przewijać bo są nieciekawe, fanserwis leży (a poniekąd to właśnie dla niego oglądam haremówki), bohaterowie poza paroma wyjątkami są nieciekawi. Podobnie jak w przypadku recenzentki, Infinite Stratos również dla mnie było jednym z pierwszych, jeżeli nie pierwszym anime typu harem. Jednakże podczas seansu ani razu nie przypomniałem sobie o Infinite Stratos – być może dlatego, iż Hundred nie dorasta IS do pięt.
    Nie uważam jednak czasu spędzonego nad tym anime za stracony – aż tak źle to nie jest. Ogólnie gdybym miał już komuś polecić to arcydzieło to tylko osobom które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z haremówkami – jest mała szansa, że widziały coś dobrego więc Hundred aż tak nie poraża słabszymi elementami.
  • Avatar
    A
    Ichiryuu 30.06.2016 20:29
    Zupełnie się nie zgadzam z recenzją, jako typowy przedstawiciel swojego gatunku Hundred to mocne 5/10, nawet 6 bym dał jakbym miał dobry humor. Najsłabsze elementy to kiepskawy, podawany bez pomysłu fanserwis, mdły protagonista i jego imouto, ale poza bajka daje radę i może się pochwalić całkiem niezłymi i efektownymi scenami akcji.
  • Avatar
    A
    darkster2000 19.06.2016 19:44
    ??
    Nie ogolądałem, ale chcę się zapytać…
    Czyżby tytuł był powiązany z IS: Infinite Stratos? :O
    • Avatar
      Moslaten 19.06.2016 20:40
      Re: ??
      No, calkiem podobne sa, tylko tutaj są jakies potwory jeszcze jako przeciwnicy :v
    • Avatar
      Rico125 19.08.2016 11:47
      Re: ??
      Powiązane fabularnie nie są ale oglądając Hundreda ciężko pozbyć się wrażenia, że to faktycznie bezczelna zżyna z kilkoma elementami przyszytymi jak u Frankensteina xd
  • Avatar
    A
    Galera 20.04.2016 23:45
    Ktoś tutaj cierpi na nadmiar wolnego czasu, skoro marnuje go na takie anime, mając jednocześnie świadomość że to jest zwykły crap.
    Zazdroszczę wolnego czasu jak i wytrzymałości, ja od samych seiyuu podkładających głos w seriach ecchi dostaje bólu głowy, a co dopiero od tych nic nie wnoszący dialogów, czy fabuły która właściwie nie istnieje.
  • Avatar
    A
    Dorogon 20.04.2016 21:17
    Ble
    Nie, po prostu nie dam rady… ja naprawdę nie mam problemów z erotyzmem w anime (nawet 2 sezony DxD dałem radę obejrzeć), ale to co zobaczyłem w tym anime, jest jakoś tak wulgarne i naciągane, że oczy mi krwawią. Stroje tych dziewczyn tak mocno próbują wyeksponować atuty bohaterek, tak tam wszystko im odstaje i jeszcze musowo od wewnętrznej strony ud muszą być miejsca bez materiału… po prostu nie da się tego oglądać. Jeżeli tego typu seria nawet stroną wizualną bohaterek odstrasza, to z całym sercem można ją nazwać failem roku.
    • Avatar
      Ichiryuu 20.04.2016 22:25
      Re: Ble
      Jaki tam fail roku? Jako najbardziej typowy z typowych przedstawiciel swego nieambitnego gatunku sprawdza się wręcz doskonale, czyli da się oglądać i można z tego nawet czerpać przyjemność. Będąc koneserem znamienitych dzieł tego rodzaju nie mam co do tego wątpliwości.

      Faile to przeważnie bajki, które starają się być mądrzejsze niż są, ale przy okazji co krok potykają się o własne metaforyczne nogi, doświadczając bolesnych konfrontacji z podłożem metaforyczną twarzą.
      • Avatar
        Dorogon 20.04.2016 23:25
        Re: Ble
        Własnie, że ja mam odczucia całkowicie odwrotne. Rakudai/Asterisk mogłem spokojnie obejrzeć. Oglądałem już trochę ecchie anime i dało się je przeżyć. A to jest po prostu jakaś porażka, bo bohaterowie i ich zachowania są jakoś szczególnie denerwujący, jeszcze bardziej niż normalnie bywają, a projekty postaci po przemianie są po prostu odpychające z powodu ogromnego nacisku na wyeksponowanie cycków.
    • Avatar
      Cthulhoo 26.04.2016 09:36
      Re: Ble
      Czemu fail? Przecież fail jest wtedy, jak coś nie wyjdzie. A ta seria wyszła doskonale i jest dokłądnie taka, jaka miała być. A że ktoś myślał, że to będzie dobre animu… przecież Hundred nawet do tego nie aspirowało.
      • Avatar
        Dorogon 26.04.2016 15:40
        Re: Ble
        Jeżeli zazwyczaj takie serie oglądam, bo są nie najgorsze na rozluźnienie, można obejrzeć przyjemne walki i ładne modele postaci, a ta seria nie spełnia nawet tych minimalnych standardów, to dla mnie jest ona failem.
      • Avatar
        Yagami1 26.04.2016 17:48
        Re: Ble
        Imo zgodzę się z Dorogonem. Taką serię jaką opisałeś byłby tu Re:Hajimaru coś tam. Tamta seria ma to coś, czyli fajnych bohaterów i ciekawą historię {jak na razie). Hundred stara się właśnie być tą inteligentną historyjką z ulizanym pedałkiem, który ma mhroczną przeszłość i mhroczną tajemnicę.
        Innymi słowy kalka kalki lub nieświeży, odgrzewany kotlet.
        • Avatar
          Cthulhoo 26.04.2016 17:53
          Re: Ble
          Ale… jakie to będzie, było wiadome od samego początku. Jak już piałem, nie było podstaw, aby sądzić, że to nie będzie słabe.
    • Avatar
      Son Mati 26.04.2016 21:26
      Re: Ble
      Ale przecież każdy wie, że chińskie bajki to zło i pornografia. Jak mogłeś zabrać się za takie dzieło jak Hundred i czuć aż tak zdegustowanym? D:

      Przecież to się dało oglądać jedynie dlatego że tak ładnie podkreśla kobiecie kształty, wiesz, to i owo, aż ciało kostnieje. Jak to wyciąć pozostaje tylko ciach.

      Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem, jak pomimo traumatycznej przeszłości, potwornej krwi w żyłach i okazjonalnych ataków berserku dalej można serwować tak nudnego i bezpłciowego MC. Albo bezczelnie udawać znaczącą dramę, a minutę później przeskoczyć do potykania się o podłogę i boob­‑grabbingu, kissingu i śliningu.

      Za to muszę przyznać, że faktycznie już wystarczy. W 4tym odcinku, jak pojawiła się kolejna mordka ot tak chętna na krocze MC oraz obrzydliwa kalka znanej stratosowej sceny, bufor mi się zapełnił. Nie ma miejsca na więcej. A ładniejsze i fajniejsze dziołszki są w Pixiv Fantasii.
  • Avatar
    A
    Saarverok 19.04.2016 23:51
    Ludzie kochani, Hundred jest tak głupi, że aż bije inne pozostałe pseudoambitne serie na głowę jeżeli chodzi o wyświetlenia. Zostanie zmieszany z błotem i zrecenzowany jako badziewie sezonu, ale serio – po oglądaniu wszystkich valar morghulis, pompatycznego wieszania się bohaterów na steampunkowych hakach i bandy spanikowanych bohaterów o spłyconych charakterach w Mayoiga, każdy odcinek Hundred to dla mnie taka trochę odskocznia. Zwłaszcza jak czytam komentarze pod odcinkami na temat tego, jak głupi jest bohater, że nie potrafi rozpoznać kobiety i jak umiejętnie opanował przewracanie się na oppaie wszelakie (Momonosuke z OP mógłby mu buty czyścić), to naprawdę jest mi trochę smutno, że tak świetną formę żenady bezczelnie krytykujecie. Może jestem trochę mentalnym masochistą, ale nie po to oglądam wszystkie te wybryki japońskiej animacji, bo zawierają mega opowiedzianą głębię. Po prostu czasami prymitywne poczucie humoru jest potrzebne, żeby oczyścić moją głowę ze wszystkich bardziej złożonych spraw i oddać się bezrefleksyjnej rozrywce. A z moim doświadczeniem w seriach harem/ecchi rozpisuję sobie w głowie scenariusz na 3 minuty do przodu i to jest bardzo fajne uczucie, jak się w 90% sprawdza :)
    • Avatar
      Progeusz 20.04.2016 14:54
      Mądry człowiek. Dobrze gada. Polać mu.
  • Turbo Kapec 19.04.2016 15:22:26 - komentarz usunięto
    • Cthulhoo 19.04.2016 15:37:37 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Koogie 18.04.2016 22:27
    W sumie spoko sie to przewija.

    Zauwazylem pewna prawidlowosc w tego typu seriach, ktora troche zaszczepil mi Asterisk. Postacie w czasie rozmowy sa tak ciekawe jak dwa kloce betonu szurajace po asfalcie. W sumie tak samo milo sie ich slucha. Z tych dwoch powodow zaczalem naturalnie przewijac sceny ktore wiem jak sie potocza! W tych seriach tak latwo powiedziec czy jakas rozmowa bedzie miala zwiazek z fabula, czy bedzie takim pitu pitu o niczym. W przypadku Asteriska czasem sie to konczy przewijaniem doslownie 15 minut, tak tutaj jest podobnie!

    Niesamowite. W kazdym razie przewijalem sobie ten drugi odcinek i jak sie wywali caly ten zbedny syf (postaci), to nawet nie jest tak zle. Jako 5 minutowa seria o cyckach, glabie i akcji to by sie sprawdzilo. Nie no, w sumie nadal jest zle… ale da sie ogladac. Pozniej sobie przewine trzeci odcinek.
    • Avatar
      Cthulhoo 19.04.2016 15:38
      Przeijanie to oszukiwanie! Takimi serialami trzeba się delektować i chłonąć każdy badziewny i bezsensowny dialog :v
      • Avatar
        Koogie 26.04.2016 07:42
        Nawet przewijać się tego nie da, ja to zostawiam w cholerę. Z beznadziejnych battle harem mam Asteriska do przewijania, który jest… szok… lepszy niż ten szajs.
  • Avatar
    A
    Progeusz 12.04.2016 15:52
    Pierwszy ep w zasadzie nie powiedział nic konkretnego.
    Taniość stosowanych klisz nawet śmieszyła. Nawet jeśli zabieg celowy, ciężko to potraktować jako zaletę. Przynajmniej nie bolało. Podobnie z ciągłym zwracaniem się po pełnym imieniu – naprawdę muszą to robić w co drugim zdaniu? xD
    Czekam na więcej bo przez te 24 minuty naprawdę wiele się nie wydarzyło i ciężko wysnuć jakieś wnioski poza „arcydziełem to to nie będzie”.
  • Avatar
    A
    Jokobo 11.04.2016 22:03
    Śmieszki śmieszkami, ale po pierwszym odcinku przestała mnie śmieszyć przesadna głupota bohatera. Albo całkowity brak mózgu, jak zwał tak zwał.
    Po pierwsze, cała ta sprawa z Emile –  kliknij: ukryte . Może gdyby starali się to bardziej maskować, to byłoby to śmieszne. W tym przypadku jest co najwyżej żałosne.
    Po drugie, scena z drugiego odcinka –  kliknij: ukryte .

    A, czemu wszystkie postaci w tego typu anime to żelazne dziewice i każda musi się jąkać po dziesięć razy, nim wypowie słowo „piersi”, bo to przecież takie niegrzeczne słówko?

    Pierwszy odcinek nie dawał jeszcze tak beznadziejnego wrażenia, ale drugi już to nadrobił. Cliche na clichy i clichem polane.

    • Avatar
      Cthulhoo 12.04.2016 00:30
      Wiesz… Ja dopiero w połowie pierwszego odcinka zdałem sobie sprawę, że Emile aspiruje do bycia chłopcem :v
      No i nikt nie obiecywał, że to będzie dobre. Bo nie będzie. Od samego początku widać, że to crap i odmóżdżacz. I nic więcej.
      • Avatar
        Jokobo 12.04.2016 14:28
        To było na tyle przewidywalne, że od pierwszego pojawienia się Emile znało się jej płeć. Dlatego zresztą na początku dziwiły mnie dialogi, gdzie odnoszą się do niej „on”. :P
        Ależ jasne, nikt nie obiecywał, że będzie dobre. I ja także nie myślałem, że takie będzie. Oczekiwałem głupiutkiej serii nastawioną na sztampowe rozwiązania i miłe dla oka walki. Problem w tym, że seria jest poniżej wszelkich moich oczekiwań, nawet jeśli na wstępie były one dość niskie. Zwłaszcza, że po pierwszym odcinku naprawdę nie zanosiło się AŻ TAK beznadziejnie. Chociaż animacja w trakcie walki mnie nie zawiodła, gdyby nie idiotyczny jej początek.
        • Avatar
          Cthulhoo 12.04.2016 14:43
          Cięzko było oczekiwać, że to nie będzie aż tak złe, skoro autor sam nie ukrywa, że kopiuje Infinite Stratosa, a powodem, dla którego to napisał, był fakt, że Charlotte nie była główną bohaterką.
          • Avatar
            Son Mati 12.04.2016 22:04
            Mógłby chociaż kopiować jak należy. Urok Char tkwił w tym, że męskie ciuszki nosiła wbrew woli i dopiero stopniowo przełamywała swoją nieśmiałość i ocieplała się do MC. Ten crossik tutaj nie ma żadnych zahamowań i w każdej chwili mógłby się rzucić lokalnemu MC do ku… szyi.
            • Avatar
              Cthulhoo 12.04.2016 22:07
              Wiesz… Char to zupełnie inna liga niż Emile i nawet nie ma co porównywać tych dwóch postaci.
              • Avatar
                Son Mati 12.04.2016 23:00
                Po 2gim odcinku odnoszę wrażenie, że każdy odpowiednik w Setce będzie leżał o kilka lig niżej.
                • Avatar
                  Cthulhoo 12.04.2016 23:09
                  Ja to już wiedziałem, zanim zacząłem to oglądać.
              • Avatar
                Slova 13.04.2016 11:20
                Jaki Char, to przecież nie Gundam?
                • Avatar
                  Cthulhoo 13.04.2016 12:02
                  Mówimy o tej lepszej Char.
  • Avatar
    A
    Grisznak 7.04.2016 18:57
    Tsun­‑sucz­‑dere? Jest.
    Haremik cycatych panienek. Jest
    Supermoce? Są.
    Szkoła? Jest.
    Chłopię z cudownymi zdolnościami? Jest.
    Kocie uszka? Są.
    Mechaci obcy? Są.
    Engrish? Jest.
    A na dokładkę dżenderowa postać, do której kluczem wydaje się „Cross” w nazwisku”.
    Ani to śmiszne, ani wciągające, ani nawet zaskakujące, bo wszystko po kolei rozgrywa się jakby napisane w programie „Ligh novel maker” i to w wersji freeware, z dostępnymi jedynie podstawowymi funkcjami.
    • Avatar
      Koogie 7.04.2016 19:49
      Byloby ciekawie gdyby chociaz ta postac dzenderowa byla naprawde meska. Ja wiem ze to juz bylo w boku wa tomodachi ga sukunai, ale i tak byloby to lepsze niz po raz kolejny debilne nieporozumienie, ktore zgodnie z plakatami promocyjnymi zamienia sie w kolejne ogromne cycki.
      • Avatar
        Cthulhoo 7.04.2016 22:18
        Oj, narzekasz. Ten reverse trap jest tak oczywisty, że na swój sposób jest to zabawne. Poza tym nie chcę być jedyną osobą, która będzie się tym katować xD
        • Avatar
          Grisznak 7.04.2016 22:37
          Tyle że oczywistość fabularna tej serii i brak jakichkolwiek atrakcji sprawią, że najpewniej będziesz. Bo jak dla mnie trzeba sporego samozaparcia, aby tak maksymalnie jadące na kliszach produkcje oglądać.
          • Avatar
            Cthulhoo 7.04.2016 22:52
            Atrakcją jest to, że to będzie słabe. I do katowania się jak najbardziej nadaje.
        • Avatar
          KamilW 7.04.2016 23:04
          Jeszcze ja się tym będę męczył i dręczył więc nie jesteś sam :)
    • Avatar
      Cthulhoo 7.04.2016 22:21
      Grisz… i właśnie dlatego ogląda się takie serie. Żeby zapewnić sobie cosezonową dawkę generycznego crapu i czerpać przyjemność z tego, że to jest takie słabe i przewidywalne.
      Przecież nawet plakat nie obiecywał niczego dobrego. Wręcz przeciwnie. Krzyczał wręcz w stronę widza: „Hej, to będzie to samo, co zwykle i doskonale wiesz, czego można się po tym spodziewać!”.
      • Avatar
        Grisznak 7.04.2016 22:35
        Ja sprawdzałem, czy to właśnie nie był może jakiś trap – w sensie, coś co wygląda jak kopiuj­‑wklejka, ale kopiuj­‑wklejką nie będzie. Horizon in the Middle of Nowhere wyglądał niemal identycznie, jeśli chodzi o ograne schematy, a okazał się jednym z fajniejszych anime jakie widziałem w ostatnich paru latach.
        No i nie lubię płaskich desek.
        • Avatar
          Cthulhoo 7.04.2016 22:54
          Oj, ja nigdy nie robię sobie takich nadziei, więc nigdy się nie rozczaruję, a czasem pozytywnie zaskoczę. No i pisałem wcześniej, czego należy się po tym spodziewać, więc tym bardziej powinieneś wiedzieć, z czym masz doczynienia :>
        • Avatar
          Jokobo 11.04.2016 22:08
          Horizon zapowiadał się podobnie po pierwszych dwóch odcinkach, ale zawierał bardzo obszerne uniwersum (trudno się dziwić, tomy LN wyglądają prędzej na części jakiegoś obszerniejszego słownika, nie na „light” nowelkę) i ciekawe zagwozdki polityczne. No ale tam już wstęp sugerował coś konkretniejszego, w przypadku Hundred nie ma o czymś takim mowy.
  • Avatar
    A
    Cthulhoo 4.04.2016 23:45
    Ok, solidny kandytad na odmóżdżacz sezonu. Jest sztampowo, jest głupio, jest dramatycznie. No i jest standardowy mc i wianuszek dziewcząt. Czyli ta seria ma wszystko, co żenująca adaptacja LNki powinna zawierać. Polecam wszystkim, którzy szukają crapu na ten sezon.
    • Avatar
      Cthulhoo 4.04.2016 23:48
      A, i zapomniałem o cool zagranicznych imionach. Wszystko jest na swoim miejscu \m/
    • Avatar
      Impos 5.04.2016 10:07
      Niby tak, ale jest jeszcze Macross Delta, Seisen Cerberus, Endride…
      Zapowiada się ostra rywalizacja w kategorii „crap sezonu”.