Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 10/10 grafika: 9/10
fabuła: 9/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 24
Średnia: 7,83
σ=1,14

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Bezimienny)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Saber Marionette J

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 1996
Czas trwania: 25×24 min
Tytuły alternatywne:
  • セイバーマリオネットJ
zrzutka

Złowieszcze imperium rośnie w siłę. Mogą je powstrzymać jedynie… młody chłopak i trzy urocze androidki?! Ależ tak! Oto świetna komedia romantyczno­‑przygodowa!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

To był zwykły dzień w państwie Japoness na planecie Terra II. Zwykli mieszkańcy pracowali, handlowali i kłócili się, a politycy prowadzili swoje waśnie. I nic nie zapowiadało, że tego właśnie dnia nie tylko życie Otaru Mamiyi, ale też przyszłość całej planety, stanie na głowie…

Podczas kłótni (a raczej – bójki) z miejscowym synem bogacza – paniczem Hanagatą – nasz bohater przypadkowo spada z mostu i zostaje wyrzucony przez rzekę w nieznanym sobie miejscu. Budynek wygląda na bardzo stary, a jego wnętrze przypomina muzeum… Tylko co w muzeum robi zapadnia, prowadząca do czegoś, co przypomina laboratorium naukowe, w dodatku z marionetką w komorze hibernacyjnej? I dlaczego ta marionetka umie się uśmiechać?!

Bo trzeba wiedzieć, że na planecie Terra II nie ma żadnych kobiet. W katastrofie statku, który 200 lat temu przywiózł kolonistów z Ziemi, zginęły wszystkie przedstawicielki płci pięknej, a także większość mężczyzn. I choć tych sześciu, którzy ocaleli, było w stanie utrzymać istnienie gatunku za pomocą inżynierii genetycznej, to mimo usilnych starań nie udało im się odtworzyć kobiet… Ich substytutem są marionetki – piękne androidy o kobiecych kształtach, umilające i ułatwiające życie mieszkańcom planety. Jednakże są to jedynie bezduszne maszyny, służące tylko jako nieco bardziej wyszukane narzędzia pracy.

Jednakże – jak nietrudno się domyślić – marionetka, którą znalazł Otaru, jest czymś więcej niż tylko narzędziem. Niesforną, ciekawą świata i pełną energii Lime trudno uznać za bezduszną maszynę. Lime rozrabia w okolicy, próbując pojąć reguły rządzące miejscem, w którym przyszło jej żyć, przysparzając Otaru masę kłopotów i od razu zdobywając sympatię widza… A to dopiero początek serii!

W dalszej jej części Otaru budzi kolejne dwie marionetki – podobnie jak Lime obdarzone emocjami. Są to troskliwa i delikatna Cherry – mózg całej grupy, oraz wydająca się być jej całkowitym przeciwieństwem nieokiełznana Bloodberry – fizycznie najsilniejsza z trzech marionetek. Jak już zostało wspomniane, Lime, Cherry i Bloodberry odczuwają ludzkie emocje. Co więcej – ich program zakłada dozgonną i bezgraniczną miłość do osoby, która je obudziła – czyli do Otaru. Łatwo zgadnąć, że każda z bohaterek chce mieć Otaru tylko dla siebie, a co gorsza, nastawienie wspomnianego na początku Hanagaty do Otaru nagle zmienia się o 180 stopni… A gdyby mało było Otaru czwórki adoratorów, okazuje się jeszcze, że na włosku wisi wojna z sąsiednim państwem – Gartlandem, rządzonym przez niejakiego Fausta, nie bez powodu tytułowanego führerem. Tylko Otaru i jego marionetki są w stanie stawić mu zdecydowany opór… Co gorsza, Faust ma na swoje usługi trzy własne marionetki, które dorównują Lime, Cherry i Bloodberry, i tak jak one wydają się posiadać uczucia!

Pod względem technicznym anime wypada znakomicie – świetna, bogata w detale kreska, ciekawy projekt postaci, płynna animacja i bogactwo kolorów doskonale oddają klimat serii – na ogół zabawny, momentami smutny i przez cały czas sympatyczny. Jedynie wygląd niektórych urządzeń mechanicznych może budzić pewne zastrzeżenia, ale zarówno główni bohaterowie, jak i ci mniej ważni, są narysowani wprost perfekcyjnie – trzeba tylko przyzwyczaić się do nieco niestandardowego sposobu rysowania twarzy i miejscami dziwacznych strojów. Pod względem dźwięku anime jest bardzo dobre – wpadająca w ucho muzyka i świetnie dobrane głosy postaci to jest właśnie to!

Fabule również trudno cokolwiek zarzucić. Opowiadana historia ma sens i trzyma się kupy, a postacie są ciekawe, zarówno pod względem charakterów, jak i ich przedstawienia. Wiele ma swoje tajemnice i nie każdy pod koniec serii okazuje się taki, jaki się wydawał na początku… Ale nie uprzedzajmy faktów. Powiem tylko, że anime pełne jest barwnych postaci – długo by wymieniać wszystkich, którzy są tego godni, więc wspomnę tutaj tylko o szogunie Ieyasu i jego dwóch marionetkach – strażniczkach, Baikou i Tamasaburo.

Choć motyw młodzieńca mieszkającego pod jednym dachem z androidkami/kosmitkami/boginkami jest dość oklepany, to anime jest na tyle rozbudowane, że prawie każdy znajdzie w nim coś dla siebie – czy będzie to historia Fausta i jego saber dolls, wątek miłosny pomiędzy Otaru i jego marionetkami czy też wygłupy uroczej Lime. Kawał dobrej roboty i tyle.

Xeniph, 7 kwietnia 2004

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Hal Film Maker, Studio Junio
Autor: Hiroshi Negishi, Satoru Akahori, Tsukasa Kotobuki
Projekt: Hidekazu Shimamura, Tsukasa Kotobuki
Reżyser: Masami Shimoda
Scenariusz: Katsumi Hasegawa, Ken'ichi Kanemaki, Masaharu Amiya, Mayori Sekijima, Sumio Uetake, Tomofumi Nobe
Muzyka: Parome