Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Mochicon - konwent

Komentarze

Kashimashi ~Girl Meets Girl~

  • Avatar
    A
    MrKrzychu 6.03.2014 01:39
    Kashimashi ~Girl Meets Girl~
    O Kashimashi ~Girl Meets Girl~ można napisać tylko, że to zwykły przeciętniak. Fabularnie, graficznie jak i muzycznie, wypada średnio. Szału nie ma, całokształt wpada na 6, też moja ocena jest taka.
  • Avatar
    A
    Kurt 1.03.2011 00:37
    onee-nii-sama! ^^ przeciętnie, ale sympatycznie
    Seria na prawdę przyjemna, tyle że trochę rozmemłana i nie do końca przemyślana ... albo inaczej fabuła zamiast szukać jakiegoś punktu zaczepienia, wyrazistego akcentu poszła raczej w stronę uśrednienia – efekt końcowy seria zjadliwa tyle że z góry skazana na przeciętniactwo. (BTW w ogóle twórcy anime muszą mieć nieźle skażone główki nowomową marketingowych „specjalistów” od uśredniania i ścinania ... chociaż nie wiem, może japońska mentalność tez ma tutaj znaczenie)

    Zadatki na coś trochę lepszego może i były, choćby wymienić tu postać Tomari (jak na tego rodzaju anime dość przekonywująca), ale seria choćby chciała wyżej nie podskoczy.
  • Avatar
    A
    Elvalantanalasa 22.12.2010 23:57
    Jak yuri­‑podobnych nie trawię, tak ta pozycja po prostu była warta spędzonego czasu! Przyjemnie i lekko się oglądało ^^
  • Avatar
    A
    Haz 17.10.2009 22:48
    Nigdy się nie nadziwię, jak Japończycy są w stanie zawiązać akcję w skrajnie debilny, idiotyczny i absurdalny sposób, a potem zrobić z tego szkolną komedię romantyczną. Sztampową i nudną, na dodatek.

    A zapowiadało się pięknie: chłopak, odrzucony przez dziewczynę, maszeruje samotnie szlakiem górskim, a tam, ni z tego ni z owego, dokładnie tam gdzie stał, ładuje się weń ogromny statek kosmiczny (chwilę przed tym mamy scenkę z HQ NASA; niezły akcent zwraca uwagę – postaci mówią po angielsku; idiotycznie napisane teksty również). Kosmitów poruszyło sumienie, przywrócili więc chłopca do życia, ale w postaci dziewczynki. I obwieścili to całej okolicy.

    A potem: nuuuuudno. Zabawiałem się zastanawianiem, jakież to psychiczne zaburzenie ma jedna z bohaterek (IMHO to PTSD; ktoś ma lepszy pomysł?), że nie jest w stanie zobaczyć żadnego mężczyzny, oraz dlaczego nikt w szpitalu, w którym była, nawet porządnie jej nie zbadał i nie zebrał wywiadu. Znaczy, ja wiem, że to detale, ale skoro zwracałem na nie uwagę, to znaczy, że było po prostu marnie.
    • Avatar
      Kaśka 12.04.2011 16:15
      „Zabawiałem się zastanawianiem, jakież to psychiczne zaburzenie ma jedna z bohaterek (IMHO to PTSD; ktoś ma lepszy pomysł?), że nie jest w stanie zobaczyć żadnego mężczyzny, oraz dlaczego nikt w szpitalu, w którym była, nawet porządnie jej nie zbadał i nie zebrał wywiadu.”

      Przecież to metafora homoseksualnej orientacji. Ach, ale ty wszystko tak dosłownie wziąłeś…
  • Avatar
    A
    A&A 17.10.2009 12:05
    yyyyy...
    Anime jest dobre i całkiem fajne. Oglądnąłem sobie je w pół dnia. Tyle że po prosu się zawiodłem. kliknij: ukryte Liczyłem na coś takiego jak w kamfer, którego obejrzałem 2 odcinki i już wydaje się lepszy. Jak pisałem anime dobre ale nie tego chciałem.
  • jack 7.01.2009 13:41:42 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    dulu 28.06.2008 11:42
    Ledwo...
    Ja ledwo przez to przebrnąłem. Dla mnie seria skończyła się po tym, jak główny bohater zmienił się w dziewczynę… Zrobiła się z tego kisza totalna! Chcieli być twórczy, no okej, ale takie zabiegi często działają w drugą stronę, tak jak tutaj. Mogli iść śladem Ranmy i dać zmianę w gościa\laskę przez jakiś bodziec – woda, światło etc., mimo że wyszedł by straszny schemat, oglądało by się znaczenie lepiej.

    Całą serię oceniam na 2/10. Taka wysoka ocena jest spowodowana moim zamiłowaniem do Shoujo Ai.

    Jak to niżej kolega ujął; Nie, dziękuję – postoję.
    • aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa 21.10.2009 17:18:27 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Rafaga 28.06.2008 04:45
    Ech...
    Od razu się przyznam: piszę to po 3 epach, ale tylko dlatego że nie wiem czy to skończę oglądać. Patrząc na gatunek (komedia/romans) spodziewałem się czegoś śmiesznego, a tu kicha. Mogło być naprawdę świetnie gdyby tylko bohater był bardziej w stylu: „a teraz wy wszystkie możecie mi naskoczyć, albo raczej W­‑skoczyć… sam się będę macał” i jeszcze „hej stary, zobacz co ja mam pod bluzką, chcesz pomacać?”, a tu kichaaaa. Zamiast brechtu z dawką ecchi, mamy tu nudne romansidło. Dziękuje, postoję, już wolę Lovely Complex.
    Naciągane jak majty na głowę 4/10.
    • Avatar
      A&A 17.10.2009 12:06
      Re: Ech...
      Zgadzam się, też liczyłem na bardziej męskiego i trochę zboczonego bohatera.
  • Avatar
    A
    Countach 8.04.2008 13:56
    Kasimasi
    Anime zdecydowanie poniżej oczekiwań. Niespodziewana zamiana bohatera w dziewczynę może być niezłym pomysłem na ciekawą i zabawną historię. Niestety historia zaprezentowana tutaj jest mało interesująca i nie pokazuje kompletnie nic nowego. W zasadzie wszystko mogłoby potoczyć się identycznie, gdyby bohater był do końca chłopakiem. Całość ratuje dość dobry humor i ostatnie odcinki.

    Graficznie i muzycznie anime prezentuje się co najmniej poprawnie.
    • Avatar
      Teukros 8.04.2008 14:09
      Re: Kasimasi
      Gdyby nie zamiana chłopaka w dziewczynę, anime byłoby wręcz nie do wytrzymania – kolejny mydlany harem, z beznadziejnym obiektem westchnień. A tak, to przynajmniej coś oryginalnego było.
  • Avatar
    A
    wa-totem 4.09.2007 22:14
    milutkie....
    Bardzo miła, ciepła seria romantyczna. Oczywiście jeśli kogoś nie zniechęci „Girl x Girl” xD

    Bianca ma sporo racji, bohaterka kwalifikująca się do zamkniętego leczenia psychiatrycznego to nie jest dobry pomysł.

    Zwłaszcza w drugiej połowie seria zaczyna się niemiłosiernie dłużyć, a rozmemłanie i niezdecydowanie Hazumu przybiera wręcz karykaturalne rozmiary…

    A już zakończenie pełne angstu i cliffhanger żeby OVA lepiej się sprzedawało… bez komentarza zostawię =__=

    Co nie zmienia faktu że ostateczny werdykt jest mimo wszystko pozytywny. Ogląda się przyjemnie… Może ze względu na nastrój? Może ze względu na łagodną i śliczną balladę która kończy każdy odcinek? Może ze względu na proste, bezpretensjonalne i nieco old­‑schoolowe projekty postaci, oraz miękką kreskę połączoną z nienajgorszą animacją…
  • Avatar
    A
    Jontrix 17.07.2007 00:13
    Kashimashi kopią Onegai =O ?!
    Anime bardzo dobre i godne polecenia. Obecnie nawet jedno z moich ulubionych =]

    Zauważam pewne podobieństwo do 2 pozycji:
    * Kimi Ga Nozomu Eien – chodzi o budowę trójkąta (tam jednak były dwie dziewczyny i prawdziwy facet =P), które jest podobne z kolei do Onegai Teacher (wieloletni sen Haruko i Keia)
    * Onegai Teacher & Twins (teraz podobieństwa związane z Kashimashi):
    - Przede wszystkim kosmici.. w onegai był to mały żółty ludzik, w tym dorosły facet w śmiesznym żółtym ubraniu (wręcz identycznym tylko większym)
    - Ta kosmiczna tematyka przerywająca sceny miłosne
    - Niespodziewany początek lądowania w pierwszym odcinku.
    - Bezmyślna kompanka naszego kosmity i rodzina nauczycielki (wybaczcie, ale zapamiętywanie japońskich imion raczej mi nie idzie)
    - Wszystko wiedząca Ayuki podobnie jak niska, o brązowych włosach (nie pamiętam imienia), ale także dorosła mająca na celu pouczać bohaterów (doprowadzać do zwierzeń etc).
    - Uroda i zachowanie Hamaru i Miiny z O.Twins jest podobna (może tym razem to przypadek)
    - Uroda <ktośtam>Sempai z O.Teacher i Ayuki jest praktycznie identyczna (ten wzrost i zielone włosy)
    - Ogólnie ciągle trzymająca się damsko­‑męska paczka przyjaciół (podobnie jak w O.Teacher).

    Argumenty dotyczące urody bohaterów są pewnie przypadkowe, jednak oglądając anime miałem wrażenie, jakby reszta była zaczerpnięta przez autora przy montażu właśnie z Onegai Teacher!!! Można to zauważyć gołym okiem.

    Mimo tego, szukając od początku w tym anime w tym anime shoujo­‑ai nie zawiodłem się i mimo z zauważanych przeze mnie kopii onegai (chwilami jak bym już znał taką sytuację) oglądało się wręcz idealnie (właściwie to nie przeszkadzało). W przeciwieństwie do innych nie rusza mnie tania komedia (wolę poważne sceny, chociaż tatuś był very fun =D) i w tym anime właśnie nie byłem na to skazany.
    Ta seria wprowadziła do mojego umysłu coś nowego i z tego jestem zadowolony.
    PS. Oglądnąłem 12 odc + OVA od razu =)
    • Avatar
      N4F4L3M 21.08.2010 23:13
      Re: Kashimashi kopią Onegai =O ?!
      Ayuki ma brązowe włosy, nie zielone. Nikt w tym anime niema zielonych włosów. Yasuna ma czarne, czasami tylko wyglądają na zielone – to zależy od oświetlenia. O rodzinie nauczycielki w anime nie było ani słowa, no może poza tym że od 35 lat nie miała chłopaka. To tyle odemnie :D
  • Avatar
    A
    fillip75 23.01.2007 12:57
    Kashimashi odc. 12 to nie "jest" końcem serialu
    Zakończenie staje się oczywiste po obejrzeniu OVA, czyli niejako ostatecznego zakończenia serii. Wówczas owo zakończenie włączone jest tam do fabuły i po owym „Wiesz…” następuje dalsza wypowiedź bohatera. Ale co powiedział, tego nie zdradzę. W każdym bądź razie napiski są do 12 odcinków, a w nie dłużej jak dwa tygodnie pojawią się napiski do OVA ;)

    Nie muszę dodawać, że ten serial bardzo mi się spodobał. I chociaż zapowiadał się na komedię (w drugim odcinku), to zaraz potem można było się zorientować, że mamy doczynienia z typowym romansidłem. Co w ogóle nie urąga temu serialowi. Wręcz przeciwnie ten trójkącik coraz bardziej wciągał. I ta niepewność w ostatecznym wyborze partnerki/partnera. To jest to co lubię najbardziej. Zagadka aż do końca. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Bo przecież 12 odcinek też nie dał nam ostatecznej odpowiedzie, bo „Wiesz…”
  • Avatar
    A
    Gomez6 26.08.2006 01:29
    ke??
    Ok obejrzalem do konca. No ale koncowki nie zrozumialem. Zakonczylo to sie tak „Hazumu wiesz co?” a potem „Tomari wiesz co?” (tłumaczenie z angielskiego GOMEZ6. I o czo chodzi. Co wiesz co? Bardzo prosze o jakies wyjasnienie jakiegos dobrego samarytanina. No a jesli chodzi o całokształt to anime jest fajne. Jestem facetem i jak wiekszosc osob pułci meskiej lubi panie z takimi samymi upodobaniami co (normalni) mezczyzni. :))
  • Avatar
    A
    AnimeFun 2.08.2006 13:02
    W sumie nie wiem co myslec :)
    Samo anime podobalo mi sie. Historia ciekawa, troche humoru tez jest. Ale mialem dziwne podejscie do glownego bohatera/bohaterki. Niby wiemy ze jest to facet ale to jednak kobieta :). W dalszej czesci pokazane jest ze juz w dziecinstwie Hazumu blizej bylo do dziweczyny niz do chlopaka. Rysy twarzy, zachowanie raczej wskazywalo ze Hazumu powinien urodzic sie babka ale w koncu urudzil sie facetem ;). Szybko adaptuje sie do nowej sytuacji.
    Opowiesc klasyczna. Klasyczny trojkacik(czesto mozna spotkac nawiazania do tej figury trygonometrycznej w filnie). Sa 3 osoby z czego dwie kochaja ta sama osobe a trzecia nie potrafi wybrac kogo woli(nie zdradze jak sie skonczlo :P). Kazdy bohater z trojkacika ma swoj wlasny problem. Kazdy ma inne podejscie do zycia, inne problemy, inaczej prubuje z nimi sie uporac. Ta czesc anime bardzo podobala mi sie. I to w/g mnie najewiekszy plus tego anime.
    Do tego poczatek w ktorym naprawde nic nie wiadomo i nalezy poogladac pare odcinkow aby sytuacja sie rozjasnila(podoba mi sie takie rozwiniecie akcji).
    Samo anime ma glebsze przeslanie niz tylko zamiana faceta w babe i miosc miedzy dwoma kobietami(z czego jedna byla wczesniej facetem­‑troche to zakrecone ale da sie pojac bez wiekszego problemu).
    Czy polecilbym to anime? Mysle ze tak ale nie kazdemu. Czesc moze sie wynudzic juz po pierwszych 2 odcinkach a inni beda zniemaczenie. Napewno nie powinni go ogladac osoby z mlodziezy wszechpolskiej czy tez poslowie z LPR'u :)
    Ja po ogladnieciu wszystkich odcinkow oceniam anime pozytywnie. Mnie sie podobalo.