Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Komentarze

Fudanshi Koukou Seikatsu

  • Avatar
    A
    tamakara 20.09.2016 21:45
    Dobra satyra na fandom i jego wszelkie przegięcia. Wizualnie odstraszające, dźwiękowo… Tattsun pojechał po bandzie, nawet go nie poznałam (omg), Watano nie spotkał się tutaj z rolą życia, chociaż ending na w sobie coś, pozostali zupełnie do zapomnienia. Fabuła epizodyczna, urwana w przypadkowym momencie. Humor wesoły, trochę hermetyczny, patrz pierwsze zdanie.
    Ogólnie daje radę, ale manga prezentowała się lepiej.
  • Avatar
    A
    Kysz 28.08.2016 19:50
    Po 8 epku
    To jednak nie jest takie fajne, jakby mogło być. Wyjściowy pomysł jest ciekawy, ale mam wrażenie, że brakuje pomysłów na wykorzystanie tego. Kolejne odcinki przyprawiają mnie ledwie o delikatny uśmieszek przy puencie a to jednak trochę za mało. Na dodatek 8 epek nie rozśmieszył mnie ani trochę.
    Zapewne spora w tym zasługa także kiepskiej grafiki, bo brak płynności i krzywizny dodatkowo psują seans. No szkoda…
    • Avatar
      Domi-kun 28.08.2016 20:01
      Re: Po 8 epku
      Jak dla mnie akurat 8 odcinek był najzabawniejszy z dotychczasowych.
      • Avatar
        Kysz 28.08.2016 20:06
        Re: Po 8 epku
        O, to jak widać wszystko kwestia gustu, bo mnie nie rozśmieszył ani trochę – tak naprawdę znowu powielili to, co już było i jakoś tak… wręcz się nudziłam przy nim.^^'
        • Avatar
          Domi-kun 28.08.2016 20:43
          Re: Po 8 epku
          Dla mnie, jak na standardy tej serii, to właśnie główny dowcip w tym odcinku był nietypowy. Dotychczas wszystkie opierały na problemach Ryou z jego pasją – bo albo miał problemy w związku z tym, że to dość nietypowe hobby dla chłopaka (np. wstydził się kupować mangi) albo dlatego, że podejrzewano z tego powodu iż sam jest gejem. Tymczasem w 8 odcinku po raz pierwszy przyczyną zabawnej sytuacji jest zainteresowanie Ryou dziewczyną i to nie dlatego, ze podziela jego hobby.
  • Avatar
    A
    Domi-kun 6.07.2016 00:00
    Pierwsze wrażenia: całkiem dobre
    Pierwszy odcinek bawi. Trochę się rozczarowałem długością (w zapowiedziach sezonu tytuł był w kategorii serii o odcinkach normalnej długości). Czekam teraz na to dołączenie do głównego bohatera tej yaoistki, którą widać w endingu bo wydaje mi się, że będzie ona najzabawniejszą postacią (tak, wiem, że nie mówi się yaoistka).
  • Avatar
    A
    Kysz 5.07.2016 23:55
    po 1 epku
    Podejrzewam, że będę miała absolutną fazę na tę serię – założenia są tak absurdalne, że je uwielbiam i po prostu gęba sama mi się cieszy xd Nie obchodzi mnie, że jest to niskobudżetówka i ten fakt się wręcz wylewa z ekranu – byle by utrzymali taki poziom gagów do końca.^^