Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Mahou Shoujo Ikusei Keikaku

  • Avatar
    A
    SecretHope 5.03.2017 08:07
    No, to kto chce drugi sezon?
    Seria light novelek rozrasta się coraz bardziej, na tą chwile jest ich już chyba z 10
    Next seasons confirmed?
  • Avatar
    R
    ~Aloes 20.02.2017 03:03
    drobna literówka
    Tempo akcji jest znakomicie wyważone, ani razu nie miałem wrażenie, że coś jest odwlekane albo robione w zbytnim pośpiechu (...)

    Literówka się wkradła. Chodziło zapewne o formę „wrażenia”
    • Avatar
      IKa 20.02.2017 11:46
      Re: drobna literówka
      Poprawione, dziękujemy :)
  • Avatar
    A
    Orzi 19.02.2017 11:05
    Element zaskoczenia?
    Jestem zdziwiony, że tyle osób podkreśla jako wielką zaletę MSIK element zaskoczenia i nieprzewidywalność. Jak dla mnie wręcz odwrotnie – to była najsłabsza część tej serii. Dziewczęta ginęły według prostego schematu – dostajemy flashback postaci, pół odcinka potem czarodziejka gryzie piach.  kliknij: ukryte . Może za bardzo zwracam uwagę na zabiegi scenarzysty i reżysera przez które dla mnie było oczywiste kto zginie za 10­‑15 minut, ale przez to nie mogę się zgodzić z wysoką oceną i główną zaletą serii, która dla mnie nie istnieje. 5/10
    • Avatar
      Koogie 19.02.2017 14:43
      Re: Element zaskoczenia?
      Stwierdzenie, że seria zaskakuje i jest nieprzewidywalna nie odnosi się do tego, że nie spodziewaliśmy się śmierci poszczególnych postaci przed faktem. Odnosi się ona do tego, że nie dało się przewidzieć jak umrą postaci, ani także jak ostatecznie wpłynie to na rozkład sił w różnych obozach i jak ustawi kolejne konflikty. W wielu przypadkach doskonale wiedzieliśmy, że postać umrze, lecz ta wiedza nic nam nie daje jeżeli całym mięsem spektaklu było jak i z czyjej ręki to się stanie. Tutaj show zabijało postaci zarówno podczas  kliknij: ukryte .
      Ta seria bardzo często zmieniała to w jaki sposób ginie postać, jak bardzo będzie to nabudowane czy motywacje do zabicia. Chodziło o zbudowanie atmosfery, że każda postać umrze, a my jako widz tylko czekamy na to wydarzenie lub jesteśmy mimowolnie ciągnięci przez anime w jego stronę. I bardzo wiele osób dało się w to wciągnąć i jest to powód dla którego anime zebrało taką widownie jaką zebrało.

      Ciekawym przykładem była  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Koogie 19.12.2016 11:18
    Podsumowując
    Czyli początek cyklu Raising Project mamy za sobą. Nie ukrywam, że jestem zadowolony z seansu i seria konsekwentnie zrealizowała swoje główne założenie. Seria typu „Igrzyska Śmierci” musi się wyróżniać przede wszystkim postaciami i nieprzewidywalnością i te dwa elementy były wyraźnie najmocniejszymi aspektami serii. Seria niedomaga jednak w paru aspektach, ale nie psuje to specjalnie ogólnego wrażenia.

    Pozwolę sobie jednak napisać coś więcej o postaciach, ponieważ samo powiedzenie, że są dobre nie do końca oddaje co mam przez to na myśli. Trzeba patrzeć na postaci przez pryzmat tego czym seria jest. W tego typu seriach chcemy mieć całkiem sporo postaci i każda z nich musi być na tyle prosta i kolorowa by widz mógł się z nią utożsamić od pierwszej sceny. Muszą jednak one posiadać drobny niuans, który komplementuje nieprzewidywalność fabularną. Potrzebujemy postaci których nienawidzimy i chcemy by spotkało je wszystko co najgorsze. Jak i potrzebujemy postaci tak fajne i przyjemne, że drżymy na samą myśl o ich nieuniknionej śmierci. Zdrady, morderstwa, nieporozumienia… Mamy przeżywać całą gamę emocji poprzez te postaci, złość, żal, czy ostatecznie satysfakcje. Także w przypadku tego typu serii kiedy mówię o dobrze zrealizowanych postaciach, nie mam na myśli postaci jako jednostki działające w próżni, lecz jako całą obsadę analizowaną jako jedność. W tym kontekście seria wypada bardzo dobrze, dając nam morze postaci które niesamowicie łatwo zidentyfikować i bardzo łatwo lubić czy nienawidzić.
    Na wyróżnienie zasłuży jedna z antagonistek, której udało się zbrudzić swoje ręce krwią najczęściej w tej serii. Kierowała się ona żelazną logiką odporną na niuans. Dzięki temu udało się osiągnąć to fajne uczucie satysfakcji pod sam koniec serii, lecz jednocześnie był zachowany pewien tragizm i ludzki aspekt. Mówię trochę zawile, ale staram się unikać spoilerów.

    Muszę jednak wspomnieć o tym, że seria kulała jeżeli chodzi o eskalację emocjonalną. Wszystkie „mocne” sceny były jednak przytłumione, mimo że faktyczne wydarzenia na ekranie były co najmniej drastyczne to reżyseria nigdy nie tego nie potęgowała. I jest to o tyle problem, że egzaltacja emocjonalna jest jednak istotnym aspektem tego typu serii. Oczywiście można bardzo łatwo z nią przesadzić i przypadkowo stracić przez to widza, lecz tłumienie tego po prostu ogranicza serie. I tutaj zarówno początek, koniec jak i niektóre sceny cierpią. Start bez dwóch zdań jest zbyt wolny, główna postać wydaje się niesamowicie statyczna, a sceny które powinny nami mocno wstrząsnąć wywołują raczej reakcje typu „ooooooohhh”. Nadal jest to wszystko ciekawe i to jak historia została napisana definitywnie przyciąga do ekranu, lecz brakuje tej serii tego porządnego prawego sierpowego który powala widza. Myślcie w kategoriach jak Madoka knockout­‑owała widza, czy jak Re­‑Zero atakowało cios za ciosem. Tutaj to było potrzebne, ale nigdy się tak naprawdę nie pojawiło.

    Skoro już o tym mowa, krótko na temat tej serii i Madoki. Czuć pewne inspiracje, lecz serie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Nie radzę porównywać ich do siebie, bo poza poszczególnymi elementami to seria wyraźnie idą po zupełnie inny rodzaj doświadczenia. Po prostu nie, to jest to, tamto jest tamto.

    Największe wady serii zdają mi się wychodzić z samej realizacji, gdzie największe zalety pochodzą z materiału źródłowego. Z tego co wiem, materiał źródłowy ambitnie się rozrasta, zmieniając koncepty fabularne i bohaterki. Trochę jak JoJo i powiem, że ten sposób prowadzenia franczyzy wydaję mi się niesamowicie ciekawy, bo pozwala serii ewoluować jednocześnie zostając wierny swoim fanom. Wydaję mi się, że z dobrym studiem ta franczyza może być na tyle silna by sobie wyrąbać fragment rynku… Było to na tyle interesujące, że sięgnę po materiał źródłowy.

    Podsumowując, jest to seria typu „igrzyska śmierci” w klimacie magicznych dziewczynek. Jest ona napisana pod swoje najmocniejsze strony i jako seria rozrywkowa spełnia ona swoje zadanie w 100%. Przez pewne niedociągnięcia raczej nie będzie to coś co wbija się w pamięć, lecz mimo to polecam spróbować. Historia jest tak prowadzona, że naprawdę to przyciąga do ekranu i fajnie patrzeć jak postać którą najbardziej nie lubimy jest wielokrotnie dźgana ostrym narzędziem.
    Podobno kolejne części są lepsze i jak już wspomniałem mają inna strukturę i postaci. Radzę więc bacznie obserwować czy nie pojawi się drugi sezon tej nie wybitnej, lecz bardzo kompetentnej serii rozrywkowej.
    • Avatar
      kamil88 19.12.2016 16:27
      Re: Podsumowując
      Yen Press uzyskało licencje na LN, i już w wakacje ma ukazać się pierwszy tom, podobno narracja jest tam dużo lepsza, i na przykład lepiej ukazano rozpacz Snow White.
  • Avatar
    A
    Kysz 18.12.2016 17:29
    Dobra seria z beznadziejnym zakończeniem.
    Generalnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą serią. Spodziewałam się głupiej sieczki z wyżynającymi się nawzajem magicznymi dziewczątkami, w której jakakolwiek logika dawno poszła do baru na klika głębszych. A tu… było całkiem ciekawie. Na tyle, że z niecierpliwością wyczekiwałam kolejnych odcinków i z chęcią snułam przypuszczenia co też nas w nich czeka –  kliknij: ukryte 
    Niestety, tego typu historie mają to do siebie, że zakończenie może znacząco popsuć ogólne wrażenie na ich temat. I tak też było w tym wypadku.  kliknij: ukryte 

    Za zakończenie leci ode mnie oczko w dół przy ocenie, ale i tak uważam, że udało się tutaj stworzyć nadzwyczaj udaną serię, zgrabnie łączącą motywy mahou shoujo z mroczniejszym klimatem. Tempo akcji zostało zresztą odpowiednio dobrane – niczego nie przedłużali, ale też nie czułam zbytniego pośpiechu. Jedyne co, to brakowało mi lepszej prezentacji bohaterów tak, by widz był w stanie  kliknij: ukryte . Niestety pod kątem emocjonalności nie wyszło to najlepiej, bo chociaż nakreślono sylwetki bohaterów, ich przeszłość i motywacje, to czegoś mi w tym wszystkim brakło. Z jednej strony można to złożyć na karb niewielkiej ilości odcinków w stosunku do liczby bohaterów, ale przecież nawet w takiej formie nie jest to niemożliwe (chociażby w Natsume, przy epizodycznych historiach, znacznie lepiej przychodzi wydobycie z każdej jednej sporych pokładów emocji). Co prawda nie jest to aż tak wielka wada, ale po prostu gdyby ten aspekt lepiej dopracowano, dostalibyśmy naprawdę bardzo mocny tytuł. A tak jest „tylko” dobrze.
    • Avatar
      Koogie 18.12.2016 18:29
      Re: Dobra seria z beznadziejnym zakończeniem.
      Ja swoja opinie planuje rozpisać później, lecz co do zakończenia. Jest ono dosyć słabe, nie ma tego mocnego zamknięcia. Nie jest ono bez żadnej konkluzji i nie rzuca ona jakiegoś taniego ochłapu który miałby sugerować kontynuacje… lecz nadal mimo to po obejrzeniu ostatniego odcinka nie da się oprzeć wrażeniu, że za tydzień powinien być kolejny odcinek.
      Historia tego mordobicia się zakończyła, lecz te postaci które przeżyły są obecnie fabularnie w swoim szczytowym momencie i daleka jest ich prezentacja od jakiejkolwiek konkluzji. W pewnym sensie jest to manieryzm paro częściowych historii… i tutaj bardzo to czuć.

      I nie jest to dziwne, ponieważ z tego co wiem kolejna część w tym cyklu posiada Snow White jako jedną z postaci.
      Interesujące jest to, że z tego co wiem o Light Novel, nie posiadała ona tak mocno scentralizowanej narreracji w okół głównej bohaterki… Co też w sumie widać, bo faktycznie ona nic nie zrobiła. Sądzę, że tutaj pewnie dałoby się lepiej to wpleść i lepiej by to wyszło gdyby tak jak w książce nie było mocnego akcentu „główny bohater”.

      No… Ja pewnie zdecyduje się sięgnąć po light novelkę, bo podobno struktura fabularna każdej części różni się od siebie i nie każda jest wzorowana na igrzyskach śmierci, lecz każda jest tak samo śmiertelna.
    • Avatar
      blob 18.12.2016 23:41
      Re: Dobra seria z beznadziejnym zakończeniem.
      Zgodzę się, o ile cała seria wyszła nieźle to zakończenie było nijakie. Nie dość, że anime jest generalnie dołujące i pełne beznadzieji, to jeszcze zakończenie nie mówi praktycznie nic i daje wrażenie, że to wszystko było bez sensu.

      Swoją drogą jesteście mi w stanie wytłumaczyć o co chodzi w tych całym MG raising? Bo gdzieś mi to umknęło: oni  kliknij: ukryte  wybierają kandydatkę która ma 'chronić' jakiś rewir tak?  kliknij: ukryte ? I oni na to przystali? Co to właściwie za durny egzamin?
      • Avatar
        kamil88 19.12.2016 16:25
        Re: Dobra seria z beznadziejnym zakończeniem.
         kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    qwertyt 18.12.2016 16:23
    Kiedy obejrzałem to anime naszły mnie skojarzenia z „Higurashi”. Mamy tu bowiem słodkie i urocze dziewczyny, które robią krwawe, okrutne i brutalne rzeczy. Chyba tylko Japończycy potrafię tak połączyć motyw „kawaii” z bezmyślnym okrucieństwem.
  • Avatar
    A
    Impos 18.12.2016 01:11
    Miła seria
    Muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się to oglądało…
    Niby już od samego początku było wiadomo, że nie ma co się zbytnio przywiązywać do większości postaci, ale kolejność i sposób eliminowania dziewcząt bywał całkiem zaskakujący.
    Przez ekran przewijało się sporo postaci, ale nie miałam poczucia, że jest ich za dużo. Historie niektórych były naprawdę ciekawe i fajnie by było zobaczyć serię z kimś takim w roli głównej, część lekko przerysowana, ale za to dobrze wypadała na tle pozostałych. Nawet główna bohaterka nie denerwowała za bardzo…
    Jeśli się zdecydują zrobić drugi sezon, to na pewno obejrzę.
  • Avatar
    A
    kamil88 17.12.2016 23:56
    Odcinek 12
    Ostatni odcinek serii, nie wiadomo czy reszta książek też się doczeka anime? Na razie jest 6. Ogólnie serie oceniam na 9, czekałem na każdy odcinek z zapartym tchem, mimo że po niemal każdym odcinku musiałem obejrzeć coś wesołego, bardzo zżyłem się z postaciami, i każda dobrze odegrała swoją role :) Co do finałowego odcinka.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Impos 12.12.2016 01:18
    Myślałam, że zdolność Tamy jest prawie zupełnie nieprzydatna, a tu proszę… Z trochę innym usposobieniem mogłaby być jedną z najgroźniejszych przeciwniczek (tak mi się jakoś skojarzyło, że umiejętność Winterprison też nie była jakoś szczególnie uniwersalna).
    Za to jestem trochę zawiedziona historią Tamy, bo bardzo przypominała tą  kliknij: ukryte .
    Skąd Fav wie, że  kliknij: ukryte ?
    • Avatar
      Daerian 12.12.2016 04:14
      zdolność Tamy jest prawie zupełnie nieprzydatna

      Nie należy nie doceniać pozornie nieprzydatnych mocy, nigdy! To już trope jest na tym etapie.

       kliknij: ukryte 

      Jak powiedziała sama Cranberry, Swim Swim nie ma możliwości sprawienia, aby światło przez nią przenikało, ponieważ jest cały czas widoczna. Gdyby była w stanie przenikać przez światło jak przez materię, mogłaby stawać się niewidzialna na życzenie.

      Czas ukraść skądś laser ;-)
      • Avatar
        Impos 12.12.2016 13:41
        Po prostu tak jak Cranberry dałam się zwieść wrażeniu, że Tama jest zupełnie bezużyteczna…
        W sumie na początku serii typowałam, że ta postać  kliknij: ukryte , ale widać wrażenie nieszkodliwości było lepszym zabezpieczeniem, niż zdolności bojowe.
        Ciekawe skąd Ripple na szybko wykombinuje laser lub granat hukowy? Może fajerwerki?
    • Avatar
      Koogie 12.12.2016 08:59
      Z trochę innym usposobieniem mogłaby być jedną z najgroźniejszych przeciwniczek


      Jedną z najgroźniejszych magicznych dziewczynek bez wątpienia byłaby główna bohaterka. Zdolność do czytania myśli ma spory potencjał bojowy, szczególnie jeżeli ktoś poza tym potrafiłby walczyć. Tak naprawdę Cranberry miała także bardzo niepozorna moc, a była niesamowicie skuteczna w walce.
      • Avatar
        Impos 12.12.2016 13:46
        Główna bohaterka słyszy tylko myśli ludzi w potrzebie, więc żeby to wykorzystać na przeciwnikach musiałaby najpierw wzbudzić w nich przekonanie, że mają jakiś problem. No i nie jest w stanie wybrać, kogo podsłuchuje, tylko zdaje się odbiera wszystkich poszkodowanych w zasięgu.
        Idealne do zbierania cukierków, ale w walce byłoby z tym chyba za dużo kombinowania….
        • Avatar
          The Beatle 12.12.2016 20:49
          Myślę, że te zasady działania mocy Snow White dałoby się „przystosować” fabularnie. Zauważmy, że o mocy  kliknij: ukryte  więc w praktyce dodali to sobie w pewnym momencie, bo tak było wygodnie.
          • Avatar
            Koogie 12.12.2016 22:38
            To znaczy jeżeli chodzi o  kliknij: ukryte 
            Natomiast co do mocy naszej głównej bohaterki, ja wychodzę z założenia, że jednak małe zmiany wraz z doświadczeniem są możliwe, a i także sama jej moc nigdy nie była dobrze zdefiniowana.
            • Avatar
              The Beatle 12.12.2016 23:41
              Ja bardziej rozpatruję to tak, że  kliknij: ukryte 

              I nie, jeśli pójdziemy dalej, to dojdziemy do wniosku, że  kliknij: ukryte 

              Przy mocy głównej już pokazano, że nie zawsze działa dokładnie tak, jak powinna, więc w zasadzie wszystko jest możliwe.
              • Avatar
                Koogie 13.12.2016 09:56
                No dobra, jak przejdziemy do cząstek i sił elementarnych to faktycznie to nie ma żadnego sensu. Chyba, że by założyć, że jej moc jest troszkę bardziej złożona, jakby nie patrzeć skala sił związanych z uderzeniem czy interakcją jednego ciała fizycznego na drugie jest inna niż rozchodząca się fala mechaniczna, gdyby dać jej mocy formę samoistnej aktywacji która w odpowiednim zakresie by kompletnie niwelowała poszczególne interakcje to sądzę, że z tym założeniem dałoby się zbudować spójny model fizyczny odporny na postrzał lecz wrażliwy na zwykłe ugotowanie czy dźwięk (lecz wtedy raczej odrzut by na nią nie zadziałał jak to było widoczne w show). Większym problemem wtedy staje się jej zapadanie pod ziemie połączone z faktem, że ona nie umie latać (nie odcina się ona od sił grawitacyjnych).
                Oh well… Z tego co pamiętam w x­‑menach jest postać z podobną mocą i jest to równie wielki nosens. Zgadzam się, że w sumie lepiej o takich rzeczach nie myśleć… a szkoda, bo jednak fajnie jak magia jako element łamiący prawa ma swoje zasady i wewnętrzną logikę.
                • Avatar
                  The Beatle 13.12.2016 16:16
                  Znaczy, można coś założyć, tylko problem leży w tym, że zależnie od tego, co konkretnie się założy, dochodzi się do różnych wniosków (a różne założenia tu „pasują”). To jest to samo, co w odwiecznym problemie duchów mimowolnie przenikających przez ściany i obiekty, a nieprzenikających przez podłogi, mimo że na poziomie „magicznym” nie ma przecież różnicy między ścianą a podłogą… „It just works”
  • Avatar
    A
    kamil88 11.12.2016 22:54
    Odcinek 11
     kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Lina 11.12.2016 23:33
      Re: Odcinek 11
       kliknij: ukryte 
    • Avatar
      Koogie 12.12.2016 09:00
      Re: Odcinek 11
      Fajnie było zobaczyć ludzką strone Ruler

      Szkoda mi troche Ruler, ze nie widzielismy wiecej tego jak sie zajmuje swoimi podpopiecznymi. Zastanawiam sie czy ona sobie zdawala sprawe, ze miala do czynienia z dziecmi jezeli chodzi o Tame i Swim swim.
  • Avatar
    A
    Sanvean 3.12.2016 22:01
    Odcinek 10.
    Odcinek 10 należał do jednych z najnudniejszych.
    Po pierwsze sprzeczka między Snowwhite i Alice – to wyglądało tak nienaturalnie i głupio, że aż głowa mała.
    Po drugie  kliknij: ukryte 
    Po trzecie, nie wiem czy ktoś zauważył, bo tak to właśnie zostało przekazane, jakby nie miało większego znaczenia, że  kliknij: ukryte 
    Plusem tego anime jest prostota. Widać, że autor nie przeliczył swoich zdolności. Z drugiej strony niektóre dialogi proszą się o pomstę do nieba. ;-;
    • Avatar
      kamil88 4.12.2016 16:06
      Re: Odcinek 10.
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Impos 5.12.2016 02:59
        Re: Odcinek 10.
        To o Cranberry to potwierdzona informacja czy najpopularniejsza teoria na jej temat na podstawie sceny z 1 odcinka?
        • Avatar
          kamil88 5.12.2016 12:26
          Re: Odcinek 10.
           kliknij: ukryte 
          • Avatar
            Impos 5.12.2016 22:33
            Re: Odcinek 10.
            Dzięki!
  • Avatar
    A
    kamil88 26.11.2016 23:15
    Odcinek 9
    Trzeba przyznać, ze się nie patyczkują  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      The Beatle 26.11.2016 23:58
      Re: Odcinek 9
       kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Sanvean 26.11.2016 19:57
    W tym komentarzu piszę o swoich wrażeniach i domysłach po 9 odcinkach anime, więc całość (wyłączywszy ostatni akapit) zaznaczam w spoiler, bo musiałbym go wstawiać minimum co drugie zdanie.
     kliknij: ukryte 
    Chciałbym jeszcze dodać, że liczyłem na tonu cukru lub hektolitry krwi, wymieszanie z pomieszaniem, patetyczne mowy i dialogi, a to całkiem wyważone jest. Nawet ta maskotka nie jest tak denerwująca, jak to bywa w podobnych seriach, ale tutaj nie nawiązuje tak przyjacielskich i bliskich relacji z czarodziejkami i jest też jakimś wrednym gnomem, jak np. Monokuma albo misek z Bokurano. Tzn. jest, ale nie na takim poziomie i nie w tak ostentacyjny sposób.
    • Avatar
      Impos 26.11.2016 23:22
      Wydaje mi się, że umiejętność Snow White dawała jej olbrzymią przewagę na samym początku (słysząc myśli osób w potrzebie mogła zbierać cukierki skuteczniej, niż pozostałe, które się musiały domyślać, gdzie można „zarobić”). Natomiast Alice, Nana czy Swim Swim były początkowo na „straconej pozycji”, więc chyba się wyrównuje…
      Co do tego czemu Top Speed nie  kliknij: ukryte , to nie pozwoliłyby na to reguły gry. A nawet jakby nagle wszystkie zaczęły się chować, to Fav dorzuciłby jeszcze jakąś zasadę, żeby je zmusić do walki. Całość wygląda na razie na jakiś chory eksperyment, którego uczestniczki nie mają wyboru w momencie, gdy tylko zaakceptują umowę.
      A kryterium wyboru Mahou Shoujo jest chyba różnorodność…
      Co do wyglądu Swim Swim to całkowicie się zgadzam; po dziewczynce w tym wieku spodziewałabym się raczej kopii jakiejś księżniczki Disneya. Ale może ktoś inny zrobił jej postać do gry?
      • Avatar
        Koogie 26.11.2016 23:36
        Co do Swim Swim, jej archetyp postaci jest tak bardzo randomowy, że nie zdziwiłbym się jakby albo ktoś to za nią zrobił, albo ona klikała na różne rzeczy. Ciężko mi sobie wyobrazić kogokolwiek kto na hasło Magical Girl myśli o Succubusie w stroju kąpielowym.
        • Avatar
          Impos 27.11.2016 00:07
          Może ukradła telefon starszemu bratu? ;)
      • Avatar
        Sanvean 27.11.2016 00:41
        Snow White miała przewagę na początku, dzięki swojej umiejętności, ale była przedostatnią czarodziejką, która dołączyła do paczki, więc reszta miała więcej czasu na wypracowaniu swojej metody i strategii. Tzn. zakładam, że jak już maho szodżo zostały, to przynajmniej w małym stopniu próbowały pomagać ludziom. Zresztą taka Calamity Mary dostawała cukierki za pomoc yakuzie, więc przynajmniej w tym zakresie ich możliwości są nieograniczony. Też, nie wiem na ile to prawdziwe, na ile nie, wydaje mi się, że japońskiej kulturze rywalizacja z innymi ma duże znaczenie, więc o ranking jak najbardziej dbały.
        Nana współpracowała wyłącznie z Weiss, więc nie powiedziałbym, że nie miała przewagi. Poza tym jej charakter był taki, że raczej była skora do pomocy innym, więc robiła też to z chęci, a nie z przymusu.
        Umiejętności Swim Swim nie nazwałbym aż tak bezużyteczną. Nie chce mi się już rozpisywać o tej porze, więc podam przykład Kitty Pryde. xd

        Chyba najgorsze jest to, że próbuję w tych umiejętnościach znaleźć jakiś sens, ale raczej go nie ma. Chyba najprościej byłoby stwierdzić, że opierają się na osobowości bohaterek, ale np. dlaczego La Pucelle dostała miecz, który zmienia swoją długość, tego ja już rozgryźć nie potrafię (a jeśli próbuję, to bardzo niefajnie mi się to kojarzy ;-;). Chyba rzeczywiście trzeba postawić kropkę po „różnorodności”. :/
        • Avatar
          Impos 27.11.2016 01:10
          Jedne dbały o rankingi, a inne nie. Np. takiej Nemurin się za bardzo nie chciało, a Calamity Mary oprócz cukierków dostawała pieniądze za pomoc…
          Nie mówię, że zdolność Swim Swim jest bezużyteczna, tylko, że bez dodawania nowych zasad przewagę miałyby „czarodziejki” z niebojowymi zdolnościami…
          Związek z charakterami to chyba jedyny słuszny trop. Nana i Winterprison chciały się wspierać i chronić wzajemnie, Snow White pomagać ludziom, Ruler rządzić… Skojarzenie z La Pucelle też wydaje mi się prawidłowe (pewnie taki odautorski dowcip ;) Tutaj by nawet pasowała ta hipoteza, że Alice jest ciężko chora. Tylko teorię do Swim Swim trudno dorobić.
  • Avatar
    A
    kamil88 20.11.2016 15:38
    Odcinek 8
    Bardzo smutny odcinek  kliknij: ukryte 
    • Avatar
      GLASS 20.11.2016 20:19
      Re: Odcinek 8
       kliknij: ukryte  A Swim Swim robi się przerażająca.. Tym bardziej budzi niepokój, że  kliknij: ukryte ...
      • Avatar
        Kysz 20.11.2016 20:37
        Re: Odcinek 8
        Mnie Swim Swim właśnie zaczęła strasznie irytować. Ale znacznym plusem tego odcinka było  kliknij: ukryte  Natomiast seria nie wykorzystała w tym miejscu mega potencjału, jaki niosło to ze sobą – bo jeśli  kliknij: ukryte 
        I niestety – tak, jak podejrzewałam  kliknij: ukryte 
        Najgorsze jest jednak to, że  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          Urizithar 20.11.2016 22:21
          Re: Odcinek 8
          Mnie tam praktycznie każda bohaterka w jakiś sposób irytuje, co wynika po prostu z tego, że zdecydowana ich większość dzieli się na naiwne idealistki, wredne zdziry lub beznamiętne kukły. W całym tym bałaganie jedyną postacią, której naprawdę nie chciałbym zobaczyć martwej jest Top Speed, ale ona ma praktycznie nieunikalnego death flaga, z którym chyba tylko Hardgore Alice może rywalizować  kliknij: ukryte  Od początku niemal chciałem zobaczyć  kliknij: ukryte ... na krótką chwilę. Tylko że jest też druga strona medalu, bo widząc  kliknij: ukryte  Jak wynika z tytułu, zapowiada się na kolejną zmianę zasad. Ciekawe czy zejdziemy do 8 i okaże się, że to jednak wciąż trochę za dużo, czy chodzi o coś zupełnie innego. Jakbym teraz miał zgadywać ile z nich przeżyje, to stawiałbym na 2 może 3. Większa liczba by mnie mocno zaskoczyła.
          • Avatar
            Impos 21.11.2016 00:47
            Re: Odcinek 8
            Trochę mnie zdziwiło, że Nana  kliknij: ukryte ?
            Myślę, że tym razem zginą maksymalnie ze 3 osoby (typuję Top Speed, Calamity Mary i kogoś z grupy Swim Swim). Te, które przetrwają będą myślały, że to już koniec koszmaru, a potem Fav ogłosi, że jednak magii starczy np. tylko na 3 Mahou Shoujo… Jeśli schemat w następnym odcinku będzie inny, to będę (mile) zaskoczona.
            Alice pewnie można pokonać, ale wcześniej trzeba wiedzieć o jej zdolnościach.
        • Avatar
          Koogie 21.11.2016 08:48
          Re: Odcinek 8
          Najgorsze jest jednak to, że  kliknij: ukryte 

          Ano niestety,  kliknij: ukryte 
          Top Speed, Top Waifu… już mi żal jest, bo niektórych flag nie da się ominąć.
          • Avatar
            Kimi z dalekiego kraju 24.11.2016 15:10
            Re: Odcinek 8
            Wystarczy przeczytać nowelkę,żeby dowiedzieć kto został przy życiu.  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Impos 13.11.2016 22:52
    Po 7 odcinku
    Wszystko wskazuje na to, że w następnym odcinku  kliknij: ukryte .
    W sumie nie mogę się doczekać :)
  • Avatar
    A
    Kysz 6.11.2016 21:21
    6 epek
    Ohohoho… jakże pięknie polecieli w tym odcinku z akcją. Tak podejrzewałam, że  kliknij: ukryte 
    Wreszcie też coś więcej wiadomo na temat  kliknij: ukryte 
    Ogólnie to bardzo mi się podoba jednak pewna  kliknij: ukryte 
    Jest jeszcze kwestia przydatności Snow White. Mam nadzieję, że wkrótce przestanie być ona takim płaczliwym dziewczątkiem, co to nadaje się tylko do pomagania innym i zbierania magicznych cukierków. Nie żebym liczyła na cudowną przemianę, ale cokolwiek by się przydało. Żeby tylko nie skończyła ona jak druga Madoka, to byłby wielki minus dla tej serii.
    Naprawdę nie liczyłam, że aż tak mi się to spodoba, ale jednak wciągnęłam się w tę serię całkowicie. Trzymam kciuki, żeby za tym stał jakiś dobry pomysł, bo wtedy to może być naprawdę bardzo ciekawe anime.
    • Avatar
      GLASS 6.11.2016 23:34
      Re: 6 epek
      Może wyjdę na okrutną, ale osobiście chciałabym, by  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Kysz 7.11.2016 21:09
        Re: 6 epek
        Eee tam, żadne w tym okrucieństwo – osobiście też najchętniej ukatrupiłabym właśnie  kliknij: ukryte 
        • Avatar
          GLASS 7.11.2016 21:26
          Re: 6 epek
           kliknij: ukryte 
          Oo, o tym nie pomyślałam.. To byłoby szalone xD Ale ciekawe! I w pewnym stopniu oryginalne!
    • Avatar
      Impos 7.11.2016 01:25
      Re: 6 epek
      Widać twórcy postanowili z każdym kolejnym odcinkiem przykręcać bohaterkom śrubę… w sumie coraz lepiej mi się to ogląda.
      No i widać, że starają się unikać schematu " kliknij: ukryte ", więc ciężko przewidzieć, co będzie dalej… Też bym chciała, żeby bliźniaczki  kliknij: ukryte , więc powinny przetrwać jakiś czas. No chyba, że poczują się zbyt pewnie i przecenią swoje możliwości… Więc obstawiam, że na pierwszy ogień pójdą  kliknij: ukryte 
      Jedna z Peaky angels wspomniała, że  kliknij: ukryte ?
      Magicaloid 44 miała bardzo fajną historię, trochę szkoda, że  kliknij: ukryte ...
      No i ciekawe czemu Cranberry nie  kliknij: ukryte  ;)
      • Avatar
        Kysz 7.11.2016 21:13
        Re: 6 epek
        Ja się właśnie zastanawiam, czy  kliknij: ukryte 

        Co do  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Kysz 5.11.2016 18:39
    Po 5 epkach
    Bez bicia przyznaję, że spodziewałam się większego syfu, a tu na razie jest całkiem dobrze. Informacje na temat tego o co właściwie chodzi, jak to działa i do czego może zmierzać, dawkują nam powoli, ale nie na tyle wolno, byśmy mogli się znudzić. Podoba mi się, że na 5 odcinków mieliśmy już  kliknij: ukryte 
    Zgadzam się też, że fajne by było, gdyby okazało się, że mamy do czynienia z  kliknij: ukryte  Aczkolwiek i tak jestem pod wrażeniem, że zdecydowano się do tego grona wrzucić  kliknij: ukryte . O reszcie jak na razie nic nie wiadomo w większości. Odsłonili jedynie tajemnicę postaci  kliknij: ukryte  A ponieważ przeczytałam sobie spoiler od Koogie, to podejrzewam, iż  kliknij: ukryte  Kogoś pominęłam?
    Ciekawi mnie natomiast jak się do tego wszystkiego będzie miała początkowa scena z pierwszego odcinka. W końcu widzieliśmy w niej nie  kliknij: ukryte  Nie jestem więc do końca pewna, czy pokazali nam coś z przyszłych wydarzeń, czy może to było coś, co już miało miejsce. W końcu  kliknij: ukryte 
    Ogólnie, to muszę powiedzieć, że udało im się mnie zaciekawić i mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach tego nie zepsują. Bo tu jednak jest potencjał na naprawdę niezłą serię.
  • Avatar
    A
    kamil88 24.10.2016 16:16
    Ruler w Light Novel
    Z tego co wyczytałem ze spoilerów, Light Novel'owa wersja Ruler  kliknij: ukryte 
  • Avatar
    A
    Impos 23.10.2016 03:27
    Po 4 odcinku...
    No i okazało się, że  kliknij: ukryte nie grają roli przy wybieraniu nowych Mahou Shoujo. Trochę szkoda, że większość postaci zapewne okaże się nastoletnimi dziewczętami. Seria byłaby dużo ciekawsza, gdyby prawdziwe tożsamości bohaterek były bardziej zróżnicowane (np. salarymeni zmieniający się po godzinach w wojowniczki o miłość i sprawiedliwość)...
    • Avatar
      I. 23.10.2016 10:25
      Re: Po 4 odcinku...
       kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Impos 23.10.2016 11:58
        Re: Po 4 odcinku...
        Po prostu się rozmarzyłam, że fajnie by było, gdyby jeszcze bardziej to zróżnicować. W końcu nawet jeśli gra była początkowo przeznaczona dla dziewczynek, to jednak często takimi rzeczami zaczynają się interesować zupełnie inne grupy. A niestety wszystko wskazuje, że  kliknij: ukryte może być rodzynkiem. Oprócz Calamity Mary i Cranberry o pozostałych już co nieco wiadomo…
        A na odcinek nie narzekam, całkiem przyjemny był ten " kliknij: ukryte "...
        • Avatar
          Koogie 23.10.2016 12:41
          Re: Po 4 odcinku...
          Jeszcze odcinka nie oglądałem, lecz z tego co wiem niestety ze spoilerów. To tutaj wspomnę o jednej z postaci, kim jest, ale nie powiem którą jest magiczną dziewczynką.  kliknij: ukryte .
  • Avatar
    A
    Impos 9.10.2016 23:59
    2 odcinek
    Początkowo byłam pod wrażeniem, że jedna z bohaterek postanowiła  kliknij: ukryte , ale niestety musiano dorzucić element typu  kliknij: ukryte . W sumie szkoda, bo mam wrażenie, że akurat tej serii dobrze by zrobiła mniejsza dawka dramatyzmu lub ograniczenie tego typu wątków tylko do finału…
    • Avatar
      Weiter 10.10.2016 20:45
      Re: 2 odcinek
      Jakby nie było tej dodatkowej dawki „dramatyzmu”, to zabrakłoby motywacji dla większości z tych dziewczynek.  kliknij: ukryte 
      • Avatar
        Impos 11.10.2016 00:19
        Re: 2 odcinek
        No ale w Madoce napięcie było budowane powoli. Najpierw bohaterka  kliknij: ukryte . A tutaj jakby od razu chcieli zapewnić widza, że to na pewno będzie ten typ rozrywki…
        Cóż, po prostu przez chwilę pomyślałam, że ciekawiej by było, jakby najpierw odpadły te mniej zaangażowane, a potem stopniowo coraz trudniej by było pokojowo ustalić, która następna powinna zrezygnować…
  • Avatar
    A
    Koogie 3.10.2016 12:41
    Pierwsze wrazenia
    Sądzę że jak ktoś się spodziewam Madoki czy YuYuYu czy nawet Wixossa, to raczej się zawiedzie. Ta seria nie ma żadnych podstaw by subtelnością miksować dramat i tragedie. To nie jest ta seria, tutaj te dwa koncepty będą się zderzać z jak największych odległości tylko po to by było jak najgłośniej. To jest śmieciówka, lecz… drogi czytelniku to wcale nie oznacza, że to show nie może działać.
    Designy są bardzo ładne, tła także, ogólnie wizualnie to show się raczej pozytywnie wyróżnia i dobrze leży na oku, co w śmieciówkowych fabularnie seriach jest bardzo ważne. Już show u mnie zdobyło parę punktów poprzez sam make­‑up smoczego rycerza, który bardzo zdradza mały twist dotyczący tej postaci, wyróżnienie tej postaci w ten sposób naprawdę pokazuje, że jednak zostało to wszystko przemyślane. Ponieważ nawet głupie rzeczy trzeba przemyśleć.

    No cóż, jak napisałem niżej. Pionki i ich rozstaw jest oczywisty, wszyscy dokładnie wiemy czego się spodziewać, a przyjemność będzie czerpana z patrzenia jak te pionki będą fruwać w wirze chaosu poruszającego się po planszy.
    Jeżeli to show będzie w stanie zrobić by wszystkie postacie poboczne były bardzo wyraziste i różniące się diametralnie od siebie i wykorzysta te różnice. Będzie fajnie się oglądać. Wizualnie są idealne względem siebie, teraz zobaczymy jak będą wyglądać ich interakcje. Kysz wspomniała o Akuma no Riddle i w tamtej serii właśnie interakcje przerysowanych schematów dostarczało najwięcej rozrywki. Tu chce dokładnie tego samego, mimo że krwi pewnie będzie więcej.

    Drugi odcinek powinien pokazać znacznie więcej chaosu i pewnie jakąś jedną czy dwie chore interakcje. Zobaczymy wtedy jak seria naprawdę będzie się nadawać jako śmieciowe anime rozrywkowe.
    • Avatar
      Koogie 9.10.2016 17:49
      Drugi odcinek
      Drugi odcinek nie pokazał tego co oczekiwałem, lecz zajrzałem po parę spoilerów czego można się spodziewać później… No i powinno się dziać. Więc zobaczymy dalej, może to tylko ten odcinek.
  • Avatar
    A
    GLASS 2.10.2016 19:31
    Jestem na tak. Po Madoce i Yuuki Yuna wciąż mi się motyw mrocznych magical girls nie znudził, więc z chęcią obejrzę i tą serię. Na razie zaczęło się ok, zobaczymy, co dalej.
  • Avatar
    A
    Taya 2.10.2016 18:57
    Po pierwszym odcinku wiele powiedzieć nie można, ale sam wstęp wskazuje na mocne inspiracje Madoką­‑mieszanka słodkości z mrocznym tłem, czyli pewnie powtórka z rozrywki. Zobaczymy z jakim skutkiem.
  • Avatar
    A
    Kysz 1.10.2016 23:01
    1 odcinek
    Generalnie rzecz biorąc nie jestem specjalną fanką mieszania słodyczy z „mrokiem”, temu też do tej serii podchodzę dosyć ostrożnie. W pierwszym odcinku właściwie niewiele się wydarzyło, ale to, co pokazali po endingu jasno wskazuje, że chcą od razu przejść do konkretów. Nie podobała mi się natomiast scena na początku. Nie lubię czegoś takiego, choć po części rozumiem, że chcą w ten sposób przyciągnąć uwagę tych, którzy żadnych zapowiedzi nie czytają/oglądają i mogliby się zrazić na widok „kolejnej słodkiej serii mahou shoujo”. Osobiście wolę jednak, kiedy próbuje nas się zaskoczyć, tak jak to wyglądało np. przy Madoce czy niedawno emitowanym Gakkou Gurashi. O wiele ciekawiej ogląda się wtedy odcinek, zwłaszcza wracając do niego po raz drugi, zaopatrzonym w dodatkową wiedzę na temat wydarzeń pokazywanych na ekranie.
    Wizualnie ten pierwszy epek zaprezentował się ładne. Zwłaszcza projekty postaci przykuwają uwagę, zresztą już wcześniej patrząc po obsadzie widać było, że postarano się tutaj jak najbardziej urozmaicić projekty poszczególnych magicznych dziewczynek. Zobaczymy wszakże, czy dane nam będzie poznać jakieś bohaterki spoza grona „głównej” ekipy, bo to na nich najlepiej byłoby widać jak bardzo twórcy się do tych projektów przyłożyli. xd Na plus zaliczyć też mogę tła. Zawsze zwracam na nie uwagę i cieszy mnie, że nie zdecydowano się postawić na nijakie plamy kolorów, ledwie przypominające konkretne obiekty (czy też inaczej rzecz biorąc – standard). Było kilka ujęć, które oglądało mi się z prawdziwą przyjemnością.
    Cóż… no nie ukrywam, że z niecierpliwością wyczekuję momentu, w którym bohaterki  kliknij: ukryte  xd Byle to nie wyglądało tak, jak w Akuma no Riddle i naprawdę powinno mi wystarczyć to do polubienia tego tytułu. Aczkolwiek miło by było dostać podobny zestaw charakterów, jaki był w tamtej serii, a przynajmniej kilka ze schematów stamtąd. ;p
    • Avatar
      Koogie 3.10.2016 12:24
      Re: 1 odcinek
      Jedyne do czego się doczepię to do stwierdzenia, że Madoka nie miała takiego początku. Scena otwierająca jest bardzo ważna w każdym show i tutaj Madoka dała subtelną, ale mroczną wizje, pokazującą czego powinniśmy się spodziewać.
      Tutaj było to bardzo… dosłowne i ten głupi wyszczerz na końcu raczej dobrze informuje na jakim poziomie intelektualnym będzie oscylować ta seria. Subtelności tu nie ma żadnej, także nie do końca jestem przekonany że porównywanie tej serii do YuYuYu czy Madoki jest aż tak bardzo trafne. W sumie ten początek spełnił swoje zadanie, bo Twoje myśli przeskoczyły w kierunku Akuma no Riddle :P.

      Nie znam materiału źródłowego, ale ja już wiem po tym odcinku co tu się będzie dziać i w jaki sposób. Teraz to tylko kwestia zobaczenia całego tego chaosu w ruchu, bo rozkład pionków jest oczywisty.