Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 8/10 grafika: 8/10
fabuła: 9/10 muzyka: 9/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 36
Średnia: 7,78
σ=1,42

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Kysz)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Shoujo Shuumatsu Ryokou

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2017
Czas trwania: 12×24 min
Tytuły alternatywne:
  • Girls' Last Tour
  • 少女終末旅行
Tytuły powiązane:
Widownia: Seinen; Postaci: Dzieci; Pierwowzór: Manga; Miejsce: Japonia; Czas: Przyszłość (postapokaliptyczna)
zrzutka

Hans Christian Andersen powiedział kiedyś: „podróżować to żyć”. Dokładnie do tej złotej zasady stosują się bohaterki w tym anime.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Avellana

Recenzja / Opis

Przez zniszczone wielopoziomowe miasto podróżują dwie dziewczyny. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu… czas płynie wolno, ale nieubłaganie. Gdziekolwiek się nie zjawią, witają je zniszczone budynki, opuszczone ulice, porzucony sprzęt wojskowy. I wszechobecna cisza. Yuuri i Chito mają tylko siebie i wysłużony kettenkrad, którym się przemieszczają. Jadą bez celu, prosto przed siebie, a podróż zdaje się nie mieć końca. Lecz mimo tej pustki dziewczyny nie czują się nieszczęśliwe. Ich dnie wypełniają poszukiwanie pożywienia, odkrywanie pozostałości dawnej cywilizacji i rozmowy. Co je czeka za rogiem? Nie wiadomo, ale życie jest zbyt krótkie, by się nad tym zastanawiać.

Trudno napisać cokolwiek na temat fabuły serii, w której niemal nic się nie dzieje. Shoujo Shuumatsu Ryokou to tytuł pozbawiony jakiejkolwiek akcji, skupiający się za to na rzeczach całkiem przyziemnych. O ile za takowe można uznać cokolwiek dziejącego się w postapokaliptycznym świecie, a dokładnie w takim miejscu przyszło żyć naszym bohaterkom. Nie wygląda jednak, jakby one same zaprzątały sobie tym głowę, choć równocześnie cechuje je pewna ciekawość świata oraz odległej przeszłości, w której wszystko wyglądało inaczej.

Co ciekawe – mimo bardzo ponurej rzeczywistości, jaką ukazuje to anime, nie jest to tytuł przesadnie pesymistyczny. Owszem, skłania do pewnych refleksji, między innymi na temat kondycji człowieka w świecie i konsekwencji jego czynów, ale robi to w subtelny sposób. Bardziej przemyca pewne wizje w tle, niż na nich opiera główny wątek. Jednocześnie pokazuje, jak niewiele potrzeba, by być szczęśliwym. Chito i Yuuri znajdują przyjemności w prozaicznych czynnościach, takich jak wspólny posiłek, wieczór spędzony na dwóch starych fotelach w opuszczonym mieszkaniu czy kąpiel w ciepłej wodzie cieknącej ze zniszczonej rury wodociągowej.

Niestety, dwanaście odcinków to stanowczo zbyt mało, by ukazać bogactwo świata przedstawionego. Właśnie uczucie niedosytu to mój największy zarzut w stosunku do tego tytułu. Cieszy mnie, że zastosowano zasadę „pokazuj, nie opisuj”, jednak brak jakichkolwiek informacji jest bolesny. Domyślamy się, że do obecnej sytuacji doprowadziła najpewniej wojna, być może w połączeniu z jakąś katastrofą naturalną, nie mamy jednak żadnego punktu odniesienia na mapie czasu. Nie wiemy, ile lat mają bohaterki, jak długo już utrzymuje się obecny stan rzeczy, ani nawet ilu jeszcze ludzi poza nimi żyje na świecie. One same zdają się nie mieć podstawowych informacji na temat ludzkiej kultury i cywilizacji, choć czasami odnosiłam wrażenie, że jest to traktowane dość wybiórczo. Generalnie wydaje mi się, że z tego potencjału dałoby się wyciągnąć więcej. A może po prostu poczułam się zbyt rozpieszczona tym, co nam zaserwowano i – jak to zwykle bywa w takich przypadkach – zaczęłam kaprysić.

Nie mam za to żadnych zastrzeżeń do bohaterek. Nie mamy tu do czynienia z wyjątkowo skomplikowanymi kreacjami postaci, ale wyraziste charaktery sprawiają, że świetnie ogląda się ich poczynania. Yuuri i Chito stanowią swoje całkowite przeciwieństwo i jednocześnie doskonale się uzupełniają. Pierwsza z nich jest klasycznym typem lekkoducha, który niczym się nie przejmuje. Uwielbia jeść, spać i bawić się bronią. Choć wydaje się, że nie dba o nic i o nikogo, z czasem wyraźnie zaznaczone zostaje, jak silna więź łączy ją z Chito. Ta natomiast stanowi niejako „mózg” ich dwuosobowej drużyny. Jest odpowiedzialna i poważna, często przesiaduje z nosem w książkach (z tej dwójki tylko ona potrafi czytać i pisać). Ostrożnie podchodzi do wszystkiego wokół, ale zdarza się jej niepotrzebnie panikować. Ich wzajemne relacje wydają się oparte na prawdziwej przyjaźni, niemal niemożliwej w tak okrutnym świecie, w którym prawdopodobnie trzeba walczyć o każdy kawałek pożywienia (co swoją drogą ciekawie zademonstrowano w pierwszym odcinku, w lekko groteskowym wydaniu). W kolejnych epizodach często zostaje podkreślone, jak ważne dla psychiki każdej z nich jest fakt, że ma ona przy sobie tę drugą. Samotność byłaby wręcz druzgocząca. Na szczęście tak jak w przypadku pozostałych aspektów serii, również ten motyw jest nakreślony z wyczuciem, dzięki czemu nie wydaje się przesadzony.

Oprawa audiowizualna tylko podkreśla panujący klimat. Zdawać by się mogło, że szara, dość ciemna kolorystyka nie będzie w stanie przyciągnąć niczyjego wzroku i prędzej spowoduje znużenie, niż kogokolwiek zachwyci. Twórcy wszakże umiejętnie operują światłem, tworząc nierzadko spore kontrasty, zaś w kluczowych scenach nie boją się sięgnąć po bardziej wyraziste akcenty. Na dodatek tła są zróżnicowane i odpowiednio dopracowane. Odpowiednie kadrowanie tylko podsyca wrażenie wszechobecnej pustki, wyławiając z przestrzeni pewne detale świadczące o cechach dawnej cywilizacji. Dzięki temu, nawet jeśli niewiele mówi nam się wprost o tym świecie, jesteśmy w stanie sobie dużo rzeczy dopowiedzieć. Z tym wszystkim nijak nie współgrają okazjonalne wstawki 3D. Nie ma ich wiele (przynajmniej jeśli chodzi o takie, w których praca komputera jest wyraźnie widoczna), więc wydaje mi się, że nikt by w ekipie nie ucierpiał, gdyby z nich całkowicie zrezygnowano.

Na listę zalet wpisać muszę również muzykę. Motyw przewodni jest tyleż oderwany od ogólnego klimatu, co absolutnie perfekcyjny. Słuchając go, zawsze miałam wizję jakiegoś pięknego, spokojnego miejsca, a przecież rzeczywistość bohaterek kompletnie do tego nie pasuje. Ten specyficzny kontrast tworzy smutny, mocno melancholijny nastrój, a jednocześnie da się w tym usłyszeć jakby iskierkę nadziei i podmuch otuchy. Dla mnie był to jeden z najpiękniejszych utworów w anime, jakie kiedykolwiek słyszałam. Reszta ścieżki dźwiękowej trzyma równie wysoki poziom i naprawdę idealnie podkreśla kreowany tu klimat. Nawet zwykły dźwięk kropel deszczu potrafi przerodzić się w niesamowitą piosenkę, a okruchy melodii słyszanych przez bohaterki w starym radiu brzmią wręcz magicznie. Nie jestem osobą, która zwraca szczególną uwagę na podkład towarzyszący konkretnym scenom, ale tutaj po prostu nie dało się go ignorować. Nawet słuchany w oderwaniu od serii potrafi zachwycić, pomyślcie więc, czego jest w stanie dokonać w połączeniu z odpowiednim obrazem!

Jeśli wydaje się wam, że Shoujo Shuumatsu Ryokou jest kolejnym przedstawicielem serii o słodkich dziewczętach robiących słodkie rzeczy to… właściwie trochę tak jest. W końcu główne bohaterki w raczej uroczy sposób nie robią nic szczególnego. A przy tym tytuł ten nie ma nic wspólnego z typowymi przedstawicielami tego gatunku. To raczej spokojne, nastrojowe okruchy życia, zawierające mnóstwo refleksyjnych momentów, a przy tym nieprzytłaczające filozoficznym bełkotem. Zdecydowanie warto zerknąć – osobiście uważam to za jedną z bardziej wartościowych pozycji 2017 roku, a już na pewno jedno z lepszych science­‑fiction ostatnich kilku lat. Nie czarujmy się – ten gatunek przeżywa w anime swoisty kryzys, miło więc od czasu do czasu obejrzeć coś dobrego w tym klimacie. I dokładnie coś takiego gwarantuje nam historia dwóch dziewczyn w postapokaliptycznym świecie.

Kysz, 20 lutego 2018

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: White Fox
Autor: Tsukumizu
Projekt: Gouichi Iwahata, Mai Toda, Noritaka Suzuki
Reżyser: Takaharu Ozaki
Scenariusz: Kazuyuki Fudeyasu
Muzyka: Ken'ichirou Suehiro

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Shoujo Shuumatsu Ryokou - wrażenia z pierwszych odcinków Nieoficjalny pl