Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Komentarze

Wojowniczki z Krainy Marzeń

  • Avatar
    A
    maga164 13.09.2014 23:23
    Irytujące postacie
    Jeszcze jak byłam małą dziewczynką to uważałam to anime za zbyt pretensjonalne (choć wtedy nie użyłabym tego słowa). Bohaterki są zbyt egzaltowane i płaskie, a historia szybko mnie znudziła.
  • Avatar
    A
    Aleo 12.03.2014 21:07
    Manga
    Niestety historia przedstawiona w anime tak się dłuży że nie sposób zerkać na zegarek, w latach dzieciństwa było oczywiście zupełnie inaczej, jednak dzisiaj inaczej na to patrzę. Szkoda że zmarnowali tak potencjał mangi, która jest chyba jedną z najlepszych mang grupy Clamp z przepiękną kreską i wyważonymi dialogami, bez nadmiaru patosu. Jeżeli ktoś oglądał tylko anime, to zachęcam po zajrzenie do pierwowzoru, można powrócić do Cephiro z dzieciństwa bez zawiedzenia ;)
  • Avatar
    A
    Lenneth 3.11.2013 20:16
    Gdybym zabawiła się w drinking game i piła za każdym razem, kiedy ktoś na ekranie mówi „uratować Cephiro!”, „dziewczęta z innego świata!”, „zbroja/miecz ewoluowały!” albo zaczyna wykrzykiwać imię postaci (i odpowiada mu dramatyczne echo), skończyłabym nie tyle pijana w sztok, ile martwa po zatruciu alkoholem. Nagminne w serialu jest też powtarzanie po kimś dowolnych, innych wypowiedzi, chyba przy założeniu, że widz jest głupi/głuchy i nie załapie za pierwszym razem (plus nie zauważy, jak bardzo dzięki temu twórcy oszczędzają budżet). Takie bleblanie w kółko o tym samym wypełnia około 1/3 czasu antenowego. Kolejną 1/3 zajmują piski i miotanie się bohaterek po ekranie w wersji chibi, co służy za (bardzo kiepski) element komiczny, i wreszcie ostatnia 1/3, obejmująca głównie walki z „przeciwnikami odcinka”, realnie popycha fabułę do przodu i stanowi najciekawszy, najbardziej wartościowy element anime. Wartościowe jest też samo zakończenie, bo rzeczywiście wywraca do góry nogami wcześniejsze dziewiętnaście odcinków. Ale to nie wystarczy.

    Cóż. Kiedy byłam nastolatką, cała ta wata, piskliwe eksklamacje bohaterek cierpiących na „syndrom papugi”, lejący się ekranu patos i brak realizmu – nadludzko odważne, altruistyczne czternastolatki gotowe bez mrugnięcia powieką umrzeć za cudzą sprawę – mało mi przeszkadzały. Teraz patrzę na serię z dystansu i widzę, że naprawdę nadaje się ona tylko dla nastolatek. A i tu nie mam pewności, bo przecież współczesne nastolatki mogą krzywić się na statyczną animację i cokolwiek archaiczną grafikę, nawet jeśli pochodzi ona od samego CLAMPa.

    *westchnienie*
    I już tylko sentyment do openingu mi pozostał…
    • Avatar
      Diablo 3.11.2013 22:45
      Kurcze, jak człowiek czyta tego typu rzeczowy i racjonalny komentarz, który bądź co bądź niewiele suchych nitek zostawia na jednej z bardziej przez niego lubianych serii, to aż się tak jakoś głupio robi…
      • Avatar
        Lenneth 4.11.2013 02:57
        A kto lubi, jak mu jeżdżą po ulubionej serii, na dodatek niezupełnie bezpodstawnie, że aż trudno się gdzieś w duchu nie zgodzić? ;)

        IMHO lubienie/sentyment to jedno, a totalny brak krytycyzmu to drugie. Umiejętność obiektywnego spojrzenia na dany tytuł to cenna rzecz, która przecież nie musi przekładać się na spadek czystej sympatii, czy to intuicyjnej, czy to wiedzionej sentymentem.
        Sama mogłabym wymienić kilka anime – „hitów z młodości” i nie tylko – które uwielbiam mimo licznych, widocznych gołym okiem niedociągnięć.
        Niestety, Rayearth się do nich nie załapał.
        A i tak siedzę teraz nad drugą serią. _^_
  • Avatar
    A
    gosc 21.06.2013 13:32
    Nie trawię magical girl,ale Magic Knight Rayearth to zupełnie inna bajka całkowity misz masz motywów. Jeśli są anime podobne do tego to z chęcią zobaczę
  • Avatar
    A
    Byczusia 2.06.2012 21:04
    Odświeżanie
    Właśnie jestem po przypomnieniu sobie tej serii z RTL7(oglądałam jako mała dziewczynka).I muszę stwierdzić,iż owszem fabuła jest dosyć przewidywalna,ale nie jest aż tak źle. Podobało mi się szczególnie szukanie tych boskich maszyn. Te przemiany zbrój wojowniczek były świetne.Zakończenie owszem szokujące i średnio pasowało do anime(wg mnie)
  • Avatar
    A
    miko_kikyou 6.02.2012 15:12
    Tak jak większość znam tę serię z RTL 7 ;) Pamiętam, że w tamtych czasach bardzo mi się podobała, choć teraz jestem bardziej krytyczna, z chęcią sobie ją odświeżę,bo nie udało mi się zobaczyć wszystkich odcinków, plus nie mogę sobie przypomnieć tego szokującego zakończenia.A strasznie mnie to męczy…
  • Avatar
    A
    NanaOsaki 28.08.2011 21:18
    Mimo tego całego patosu mam jakiś sentyment do tego anime, jak byłam mała to bardzo podobały mi się kolorowe postacie, a pokonywanie wrogów na szczęście nie wpłynęło źle na moją psychikę (albo po prostu oswoiłam się do brutalności przy dragon ball'u). Trzeba przyznać, że zakończenie było zaskakujące.
  • Avatar
    A
    Drzuma 15.06.2011 11:46
    Hnnn
    Tak samo jak Marta001 oglądałam RTL7, a co za tym idzie, wszystkie te kultowe anime.. MKR naturalnie też widziałam i właśnie ostatnio sobie je przypomniałam.. I powiem tak.. nadal mam swego rodzaju dziwny pociąg do anime z tego gatunku.. ALE… nasunęło mi się jedno pytanie, które bym raczej ciągnęła do bohaterów anime niż twórców.. „Pogięło was czy jak?”.. Tak.. to pomyślałam patrząc, jak się wszyscy wokoło mordują i ryczą, ale niczego się nie uczą tylko wciąż się mordują… ehhh miłość jest ciężka jak widać o.o XD
  • Avatar
    A
    Marta001 21.03.2011 17:36
    Nic dodać, nic ująć.
    Jak byłam małą, słodką dziewczynką cały czas oglądałam RTL7 --- Dragon Ball, Slayers itd. Oczywiście MKR również nie pożałowałam. Mimo, że każde anime bardzo uwielbiałam do MKR z jakiegoś powodu (tak jak zresztą każde inne anime) miałam taki cholerny sentyment.

    Właśnie dlatego postanowiłam znowu obejrzeć MKR. Wiedziałam, że to nie będzie to samo – bo tak rzeczywiście było. Ale mimo to do tego anime mam dalej ten cholerny sentyment więc nigdy nim nie pogardzę i zawsze będę miło je wspominała.

    Każde arcydzieło CLAMPA wprost kocham. Mogę polecić je każdemu komu spodobała się chociaż jedno z anime lub mangi ich autorstwa. :)
  • Avatar
    A
    Grajek 7.11.2010 17:41
    Czasami lepiej nie wracać.
    Gdy miałam 10 lat i chodziłam do podstawówki, to MKR (razem z całym, znanym każdemu panteonem anime z RTL7: Slayers, Dragon Ball itd) było moją…hmm- wyrocznią. Dzień nie był udany, jeśli opuściłam jakiś odcinek któregokolwiek anime. Pamiętam wciąż te zabawy z koleżankami z klasy w „Wojowniczki” i kłótnie o to, która będzie udawała którą XD Byłam zapatrzona w to anime jak w obrazek.

    Ostatnio postanowiłam obejrzeć ponownie Magic Knight Rayearth, żeby móc z sentymentem powrócić do lat młodości ;p

    No i niestety. To już nie to samo. To, co kiedyś było dla mnie ideałem ,teraz często denerwowało. I nie chodzi tu o humor, kreskę, muzykę czy samą fabułę (chociaż momentami strasznie się dłużyło) bo to wciąż jakiś swój urok ma. Chodzi o wszechobecny patos. Ckliwe i dramatyczne monologi i hasła aż raziły. W jednym z odcinków haseł typu: „Musimy zostać Magicznymi Rycerzami, żeby uratować Cephiro i księżniczkę” albo „Nigdy się nie poddam i nie pozwolę skrzywdzić nikogo” naliczyłam 14. To jednak za dużo. Pod koniec serii 1 akcja sprowadzała się praktycznie tylko do wygłaszania wielkich haseł.

    Przyznaję, miło było przypomnieć sobie anime z lat młodości, ale też trochę żałuję. Ten niepowtarzalny nastrój i czar serii jaki zapamiętałam z dzieciństwa zderzył się z moim „dorosłym światopoglądem” i niestety prysnął. Chyba wolałabym nie wracać do tego anime i mieć o nim wciąż wyobrażenia 10- latki.
  • Avatar
    A
    IvonS 7.04.2010 15:15
    Anime
    Nie oglądałam w polskiej wersji ale w japońskiej. Cóż w oryginale najlepiej :) Ale przerwałam oglądanie, gdyż znuzyło mnie. Wiele rzeczy jest przewidywalnych, spowodowane jest to tym zapewne iż już tego typu wątki są teraz przejedzone. Starałam się wyresetować mózg: „tego jeszcze nie było, mamy rok 1994 i nie wiem co się stanie”, ale nie pomogło, znudziło mi się. Ale znając taktykę Clampa z początku zawsze jest nuda a później nie można się oderwać, tyle że z żalem i bólem oczekiwałam na dalsze rozwijanie się akcji i nieoczekiwane zwroty fabuły, których brakło… Dlatego zostawiam to jako kolejne pozucone anime. Może wrócę do niego za jakiś czas :):)
  • Avatar
    A
    alex 4.04.2010 13:29
    Ostatnio zobaczyłam całe 2 serie MKR, i miło było sobie wspomnieć stare anime. Pamiętam, że oglądałam to jako dziecko na RTL 7. Ponadto oczywiście było BD, Rycerze Zodiaku, mniej mi się podobał Slayer, czy jakoś tak.

    Znacie może jakieś podobne anime do MKR? Na razie przymierzam się do zobaczenie oav'u.
  • Avatar
    A
    Maad^^ 2.04.2010 22:11
    Dobre wspomnienia
    Jak to jeszcze puszczali na RTL7 to byłam zakochana w tej serii. Trochę mnie te roboty tam wkurzały, ale ogólnie dobrze mi się to zapisało w pamięci, a zakończenie, cóż, naprawdę zaskakujące.
  • Avatar
    A
    hito.pk 23.02.2010 21:18
    Bez porównania
    MKR to jedno z najlepszych anime jakie widziałem (Tak WIDZIAŁEM) Chociaż tematyka skłania się ku damskiej części widzów mnie MKR wciągnął już od 2­‑go odcinka. Mała ilość durnych, długich dialogów i fajnie skomponowane sceny walk. No i oczywiście CLAMP (Lubię ich kreskę)
  • Avatar
    A
    Agathe 21.12.2009 14:08
    Rycerze są świetni
    Byłam pewna, że są kiepscy, a mimo to ciekawośc wzięła górę i obejrzałam ocena 10/10 bardzo sympatyczny film a od drugiego sezonu jeszcze lepszy
  • Avatar
    A
    Marilee 2.09.2009 19:00
    świetna seria
    trochę niesłusznie porównywana z Sailor Moon…jedyne podobieńswto tutaj to troche magii i walka dobra ze złem…

    Seria przesympatyczna. Niestety nie oglądałam jej w swoim dzieciństwie, lecz objerzałam zupełnie niedawno. I stwierdzam, że pomimo tego, iż wyrosłam już dawno z takich historyjek, to ta opowieść potrafiła poruszyć:)
  • Avatar
    A
    Znawca 16.08.2009 17:18
    Okrojone
    To Anime jest po prostu beznadziejne. Jak można było zniszczyć jedną z lepszych mang Clampa? Brak tego klimatu co w mandze, zbyt dużo patosu i zbędnych odcinków, które nic nie wnoszą do fabuły. Manga jest w stylu gier RPG, szkoda że tego nie wykorzystano w anime. Zbezcześcili świetny produkt grupy Clamp…
  • Avatar
    A
    Hana_chan 24.05.2008 16:37
    Przeciętne
    Jedno z peirwszych aniem jakie oglądałam…
    Nie przepadam za magical girls..bo dla mnie to przypomina sailorki tylko okrojone do liczby 3 wojowniczek,a nei 5 czy iluś tam
    Oglądałam to jako 'niewyrobiony fan, któremu sie wszystko podoba' a jednak..nie zachwyciło mnei to jakoś…moze to wynikać z braku sympatii do tego gatunku..no ale cóż..jak dla mnei to takie sobie…
    5/10
  • Avatar
    A
    Scarlet 24.07.2007 11:34
    ;)
    Jedno z pierwszych anime, które obejrzałam… Z doskonałym zakończeniem i zaskakującymi rozwiązaniami. Chętnie obejrzałabym je jeszcze raz, bo jet tego warte. 10/10 – bo to klasyka
  • Avatar
    R
    Marduk 24.05.2007 22:40
    Niebieski, mówiłem przetnij niebieski !
    Anime którą oglądało w młodości prawdopodobnie większośc polskich Otaku. Niech teraz nie wypierają się swoich korzeni :)
    Ps. Nie często daję komentarze ale ta recenzja wyjątkowo mi się spodobała, pozdrowienia dla Autorki ;)
  • Avatar
    A
    Teukros 10.05.2007 14:49
    Sympatyczna, sailorkowata manga...
    z niesamowitym endingiem (mowa oczywiście o pierwszej serii). Nie wiem, czy w anime zostało to powtórzone, ale jeżeli tak, to trochę bałbym się puszczać go małemu dziecku – kontrast między całością mangi a zakończeniem nawet na mnie wywarł wrażenie, obawiam się że dla dziecka byłoby to trochę ponad siły.
  • Avatar
    A
    Miyu_nyu 9.05.2007 17:59
    Jestem na tak
    Z perspektywy czasu dostrzegam dziś, że „Wojowniczki…” pod względem fabuły, bohaterów, muzyki czy animacji nie są anime wybitnym, lecz jest to poniekąd produkcja CLAMPA , którego sposób rysowania po prostu ubóstwiam. Wydaje mi się, że to piękna bajeczka dla małych dziewczynek- takich jak ja gdy pierwszy raz zobaczyłam „Wojowniczki…”. Wtedy się w nich zakochałam:) Dużo miłości, walk, emocji… Gdybym miała kiedyś córkę nie bałabym się pokazać jej tej serii (Hi hi jeszcze nie ten wiek:). Choć niemożliwie słodkie- nie plastkikowe, w porównaniu współczesnych serii z gat. Magical­‑girls.

    Plus za uroczy ending.
  • Avatar
    A
    Nanami 4.08.2006 00:00
    Dawno temu w trawie... ;-)
    Już ładny czas temu oglądałam to anime na RTL7, jako nastolatka w wieku bohaterek potrafiłam się z nimi zidentyfikować, ba! Nawet zcharakteryzować. To była jedna z serii po DB, które na serio wciągneły mnie do świata anime. Z niecierpliwoscią czekałam na każdy kolejny odcinek! Choć niektóre odcinki dłużyły mi sie, to doczekałam końca. I tu było dla mnie wielkie zaskoczenie. Tak same jak dla głównych bohaterek, które zapaliły sie do zostania Magic Knights a nie pomyślaly na czym to właściwie ma polegać…
    Teraz dorwałam te anime na płytkach i pobieżnie obejrzałam. Cóż, muzyka wpada w ucho, mam wiele moich ulubionych scenek, ale… „patos mi kapie z rękawa” ;-) I mam częściej ucieche z założenia wzruszających scenek niż wzruszenia. Mimo wszystko polecam – zwłaszcza nastolatkom.
  • Avatar
    R
    Kasia18 17.04.2006 21:15
    Naprawde świetna
    Naprawde świetna recenzja, jesteście bardzo ciekawy serwisem, który bede dość często odwiedzać. Wasze recenzje są unikatowe i warte przeczytania, tak jak ta. Pokazuje ona w zupełnie innym świetle, jedna z moich ulubionych anime. Wielkie pozdro i dzięki dla was. Oby tak dalej!
  • Avatar
    A
    Pawel 26.02.2006 15:39
    Te stare czasy...
    Kiedy jeszcze lecialo na RTL7 ogladalem, co jakis czas w kratke i paski, ale jednak. To anime jest dosc ciekawe, ma w sobie styl… jaki? Trudno powiediec. Moge powiedziec, czego jestem najzupelniej pewny ze kreska jest piekna. Clampowska ale piekna. A stroje wojowniczek i 'charakteryzacja' innych bohaterow na b. wysokim poziomie. Gdyby lecialo na jakims kanale telewizyjnym, to bym polecil, ale teraz mysle ze juz nie warto sciagac z sieci. MKR nie jest hiciorem na wysoka skale, z wieksza lub mniejsza latwoscia nowe tytuly wychadzace na rynek pobija ta serie. Tylko nieliczni fani pozostana z MKR na zasze. Mysle ze manga moglaby zdobyc moje wieksze uznanie ale niestety nie widzialem, wiec…, moge tylko zalowac nie polska nie wydala tego tytulu… .
  • Avatar
    A
    Cristal 16.01.2006 15:42
    Rzeczywiście.. stare dobre czasy....
    Anime fajne, no i jaka porządna kreska i opening…. Dam minusa za niektóre za wymyślne stroje bohaterów (sczególnie tych złych). Ta seria miomo, że jest o robotach (za którymi nie przepadam) była dość ciekawa. Szkoda, że w TV coraz mniej pożadnych anime (bu!!!) mogliby coś powturzyć z tych starszych.
  • Avatar
    A
    Aga 11.01.2006 20:58
    Stare, dobre czesy...
    Kiedyś bardzo lubiłam to anime. Właśnie. Kiedyś… Bo teraz nie ma co lubić. Żadnego porządnego anime nie wyświetlą, tylko jakieś rupiecie (nie chcę tu nikogo obrażać)! „Wojowniczki z krainy marzeń” to było coś! Mogliby powtórzyć…
  • Avatar
    R
    Beryl 12.08.2005 06:22
    wodniste...
    Z całego serca zgadzam się z recenzją. Wprawdzie ta seria nie jest jeszcze taką porażką jak następna, jednak aż żal, że tak wspaniałą, zabawną opowieść z niespodziewanym zakończeniem jaką mieliśmy w mandze rozcieńczono patosem i „wypełniaczami” do cienkiej zupki. Powycinać „łapiące za serce przykłady bohaterstwa”, przywrócić żarciki i zrobić z tego serię, bo ja wiem, trzech półgodzinnych OAV i byłoby swietne.
  • Avatar
    R
    Hikaru-chan ( Ania ) 11.08.2005 20:01
    otaku Magic knight rayearth
    Nie zgadzam sie z recenzja gdyż uważam,że to anime jest CUDOWNE!!!!!!!!!
    Uwielbiam je i nie zmienie zdania na ich temat.
  • Avatar
    A
    Miyu 4.07.2005 09:20
    gdzie tytuł, >,> gdzie tytuł <,< a tu XD
    To było moje jedno z pierwszych obejrzana anime po SailorMoon i się diablo w to w czułam ^^"" (czyt. nie widziałam wad __­‑___'') ale teraz tzn po obejrzeniu wiele innych animców widze i to dużo =,='' hiihihih miałam niezły szok gdy po MKR obejżałam Slayersó Xd pórównaj Umi Fuu i Hikaru z Liną Inverse i spółką XD _^_ kreska Clampa mi się podoba choć fabułaa sie wyyyydłuża =,=''
  • Avatar
    A
    Animka 28.05.2005 11:27
    bez tytułu
    Magic Knight Rayearth to pierwsze anime, które obejrzałam do końca. Bardzo mi się podoba. Mimo iż jest, przyznaję, dość prymitywne, to uważam, że bardzo dobrze się je ogląda, a w szczególności sceny walki i miłosne.

    Szczerze zachęcam do obejrzenia!

    Wasza Animka!
  • Avatar
    A
    Zegarmistrz 25.05.2005 19:57
    Nie dla wszystkich...
    W tamtych czasach oglądało się wszystko jak leci… Nawet rzeczy tak słodkie, że można dostać od nich próchnicy. Stanowczo nie dla wszystkich.