Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Daphne

Daphne vol. 2
Nośnik: DVD
Wydawca: Anime Gate
Data wydania: 15.02.2007
Odcinki: 7-12
Czas trwania: 150 min
Ścieżka dźwiękowa: japoński
Napisy: polski
Lektor: polski
  • Licencja na wypożyczanie: brak
  • Dodatki: nieprzewijalne pasmo reklam, karty kolekcjonerskie, bezpośredni dostęp do scen, zwiastuny
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Opis

Polityka wydawnicza Anime­‑Gate jest zjawiskiem samym w sobie, godnym szerszej analizy. Przypomina ona nieco hiperbolę, przez co na przemian otrzymujemy pozycje z najwyższej półki, takie jak Vampire Hunter D oraz takie, z którymi na dobrą sprawę nie wiadomo, co zrobić. Do tych drugich należy opisywana tu Daphne.

DVD to trafiło w moje ręce przypadkiem – i chwała Bogu, bo jeszcze bym kupił, a potem żałował wydanych pieniędzy. Niestety, prawdopodobnie nie jestem standardowym przedstawicielem grupy, do której kierowane jest to anime. Tylko czy taka grupa istnieje? Sprecyzujmy, chodzi tu o występujący w zbiorze fanów anime podzbiór miłośników niezbyt ambitnych fabularnie pozycji z bogato eksponowaną nagością o różnym natężeniu. Nawet jeśli nieco upraszczam, nie ma się co czarować – to nie jest tytuł dla ludzi, którzy cenią sobie tak mało istotne rzeczy, jak linia fabularna.

Przejdźmy do meritum, czyli o czym to w ogóle jest. Akcja dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w której spełnił się sen wszelkiej maści ekologicznych czarnowidzów – Ziemię pokrywa w większości woda, zaś nieliczne siedliska ludzkie skupione są w postaci olbrzymich miast. Niegdyś w obliczu zagłady ludzkość przeniosła się pod wodę, teraz zaś, po powrocie na powierzchnię, stara się na nowo odtworzyć cywilizację i chyba nawet nieźle jej to idzie. Oczywiście w takim świecie jeszcze większego znaczenia nabiera morze i wszystko, co się z nim łączy. Główna bohaterka anime, Maja, po śmierci opiekującego się nią dziadka postanawia zdawać egzaminy do Agencji Oceanicznej – niestety zawala je dokumentnie, skutkiem czego ląduje na bruku bez forsy i perspektyw. W wyniku zbiegu dość wybuchowych okoliczności sierotkę przygarnia miejscowy oddział agencji Nereids (nie, nie chodzi tu o taką agencję, o jakiej w tej chwili zapewne większość myśli). Firma ta stanowi swoiste skrzyżowanie agencji detektywistycznej z firmą ochroniarską. W jej skład wchodzą cztery nieco różniące się charakterami, ale równo szurnięte kobiety oraz szef – ofiara losu.

Anime koncentruje się głównie na akcjach Nereids, z których większość to jedno­‑dwuodcinkowe zamknięte epizody. Trzeba oddać Daphne sprawiedliwość – jest tu także główny wątek fabularny łączący się nierozerwalnie z przeszłością (cóż za niespodzianka, nieprawdaż?) Mai. Poszczególne odcinki są generalnie komediowe, problem polega na tym, że twórcy nie mieli za grosz pomysłów na dowcipy, faszerując anime gagami z brodą dłuższą niż Wielki Mur Chiński. Tak naprawdę za jedyny dość zabawny można uznać odcinek z randką Glorii, choć jego idea jest boleśnie przewidywalna. Niestety, przewidywalność jest tu wszechobecna.

Na posiadanym przeze mnie drugim DVD z tej serii pierwsze cztery odcinki to właśnie takie krótkie historyjki, zawieszone gdzieś pomiędzy akcją a komedią, nie popychające jednak w żadne sposób fabuły do przodu. Z kolei dwa ostatnie (czyli 11. i 12.) dotyczą przeszłości głównej bohaterki i choć nie odkrywają w żaden sposób Ameryki, to uzupełniają w pewien sposób jej portret psychologiczny. Być może druga połowa serii okaże się bardziej interesująca.

Wspominałem już o fanserwisie. Daphne to kolejne anime, w którym bohaterki za stroje robocze mają kostiumy rodem z „Playboya” czy „Hustlera”. Można by to przyjąć jako konwencję – ok, niech tak będzie, w końcu bohaterki hołubionego przeze mnie Dirty Pair też nie nosiły się zbyt pruderyjnie. Jednakże nie tu jest pies pogrzebany. Problem polega na tym, że bohaterki są zwyczajnie brzydkie (Yu, Rena, Gloria) albo wyglądają jak dzieci (Maja). Z całego haremu najlepiej wypada chyba Shizuka, ale ona robi za postać trzeciego planu. Naturalnie, mój gust nie musi być identyczny z cudzym – mimo wszystko uważam za stosowne wspomnieć o tym.

Kupić? Jeśli ktoś lubi takie serie (czyli akcja – komedia – nieco golizny) to i Daphne powinno mu się spodobać. To taki boleśnie typowy shounen, mieszczący się w dolnej części średniej gatunku. Nie wykluczam, że może nawet zaciekawić, tyle że mnie nie wciągnął zupełnie. Jakość wydania jest typowa dla Anime­‑Gate, czyli niezbyt wysoka, co owocuje niewygórowaną ceną. Tak więc decyzję pozostawiam wam.

Grisznak, 14 maja 2007
Recenzja anime

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Daphne vol. 1 Anime Gate 2007
2 Daphne vol. 2 Anime Gate 2007
3 Daphne vol. 3 Anime Gate 2007
4 Daphne vol. 4 Anime Gate 2007