Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
postaci: 2/10 grafika: 5/10
fabuła: 2/10

Ocena redakcji

3/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 2,50

Ocena czytelników

4/10
Głosów: 2
Średnia: 3,5
σ=0,5

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (wa-totem)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hanare Toride no Yonna

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2006
Czas trwania: 34 min
Tytuły alternatywne:
  • Yonna in the Solitary Fortress
  • はなれ砦のヨナ
zrzutka

Animowany ...fanfik!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Odkąd Yonna pamięta, ludzie bali się i nienawidzili tak jej, jak i jej starszego brata Stana, ze względu na niezwykłe magiczne zdolności dziewczynki. Po wygnaniu z ojczystej wioski oboje zamieszkują w ruinach zamku na pustkowiach. Jednak talent Yonny wzbudza zainteresowanie władz Imperium, a w twierdzy pojawiają się agenci, których zadaniem jest przerwanie „dobrowolnego wygnania” rodzeństwa. Gdy Pigott, pierwszy z agentów, nie posuwa się naprzód, na miejsce przybywa ktoś inny. Jak podejdzie do powierzonego mu zadania?

Kengo Takeuchi ma renomę jako twórca animacji 3D. Jako pracownik Square Enix tworzył animowane wstawki do gier z cyklu Final Fantasy, pracował też w Square USA, gdzie zajmował się animowanymi trójwymiarowymi bestiami przy produkcji Final Fantasy: The Spirits Within. Niestety, mimo wizualnej perfekcji film zdołał zarobić zaledwie około 55 milionów dolarów wobec 130, które na niego wydano – co doprowadziło do katastrofy Square USA. Takeuchi wrócił do Japonii, gdzie jego pierwszym projektem stała się ta właśnie niezależna produkcja, wypuszczona na rynek z pośrednictwem CoMix Wave, studia, o którym można powiedzieć, że specjalizuje się w wyszukiwaniu nowych talentów.

Zgodnie z przewidywaniami całość wygląda niemal dokładnie jak animowane wstawki z Final Fantasy, choć uważniejsi widzowie zauważą problemy z proporcjami (młoda Yonna wygląda jak tułów dziecka z głową dorosłego), a sama animacja nie zawsze jest idealnie płynna. Nie wspominając o „monolitycznych” fryzurach – a przecież pamiętamy niewiarygodnie animowane włosy, zwłaszcza głównej bohaterki, z Final Fantasy: The Spirits Within. W niektórych scenach daje się zauważyć, że szwankuje płynność łączenia poszczególnych elementów (tzw. blending). Wszystko to są jednak drobiazgi, zwłaszcza, gdy weźmiemy pod uwagę, że całą niezbędną pracę wykonał jeden człowiek. W tym kontekście ta produkcja jest sporym dokonaniem.

Gdyby jeszcze historia, na której opowiedzenie poświęcono w tym wypadku ponad pół godziny, nie była tak rozpaczliwie sztampowa… Otoczenie i stroje na pierwszy rzut oka wyglądają jak wyjęte z pierwszego z brzegu fantasy, jednak pojawiają się domieszki science­‑fiction – PDA, zaawansowana technologia cyfrowa. Obok ludzi i zwierząt mamy baśniowe (obce?) istoty, pojawiają się wzmianki o podróżach międzyplanetarnych. Gryzie się to z „kamienującą wiedźmy ciemnotą”. Cała fabuła przypomina modyfikację „misji typu FedEx”, znanych fanom RPG. Twórca nie poświęca też niemal wcale czasu na przybliżenie widzom świata, w którym osadził swoją historię, co na kilometr trąci hermetycznością kiepskiego fanfika. Mimo że całość jest wizualnie dość spektakularna, z kątów wieje nudą. Fani fantasy (zwłaszcza Final Fantasy) i animacji 3D zapewne dorzucą oczko czy dwa do oceny, jednak obawiam się, że większość widzów będzie przy oglądaniu ziewać.

wa-totem, 28 lutego 2007

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: CoMix Wave
Autor: Kengo Takeuchi
Projekt: Kengo Takeuchi
Reżyser: Kengo Takeuchi
Scenariusz: Kengo Takeuchi
Muzyka: Toshio Okazawa