Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

Eikoku Koi Monogatari Emma Daini Maku Second Act

  • Avatar
    A
    Rhapsody 14.08.2014 09:46
    Jestem w trakcie czytania mangi i po 4 tomie…
    Zastanawia mnie jakim cudem jest w 4 tomie to, co w połowie 2 sezonu anime. Rozumiem, że wyszedł (2 sezon) przed ostatnim tomem mangi, no ale bez przesady.
  • wiki 11.05.2012 21:55:41 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Ayu 12.08.2011 12:08
    Drugi akt lepszy
    Pierwsza seria była bardzo udana, bo gdyby tak nie było, nie sięgnęłabym po akt drugi, który okazał się jeszcze bardziej ciekawy. Fabuła jest bardziej dynamiczna i więcej się dzieje :D Poruszające anime o tym, że miłość może przezwyciężyć wszystko. Piękny klimat, śliczna muzyka i wspaniała fabuła. Czego chcieć więcej! Gorąco polecam :) Moja ocena 10/10
  • Avatar
    A
    Oczko 3.01.2011 19:35
    A ja wolę akt drugi!
    W drugim akcie bohaterowie nabierają nieco więcej wyrazu, i choć akcja momentami faktycznie zbliża się do pensjonarskiej fantazji (zwłaszcza karkołomne zbiegi okoliczności i  kliknij: ukryte ), to zdaje się bardziej trzymać psychologicznego prawdopodobieństwa. Brak zakochań „z powietrza”, co mnie bardzo ucieszyło. Na przykład taki  kliknij: ukryte (swój entuzjastyczny stosunek do tej postaci ograniczę do krótkiego, acz wiele mówiącego: mrrrau!),  kliknij: ukryte  Second act jest też według mnie zdecydowanie bardziej nasycony emocjami. Skutecznie ewokowanymi, wiarygodnymi, angażującymi widza emocjami! Postacie w sposób wyraźny ewoluują, zmieniają się – przede wszystkim William i Eleonora – miło było obserwować ich dorastanie. Nawet Emma zyskuje na trójwymiarowości – tu zdecydowanie podpisuję się pod komentarzem Manni. Jednakże najbardziej interesujące w całym seansie wydało mi się to, jak przez europejską historię o mezaliansie prześwituje tradycja japońskich dramatów obyczajowych opartych na konflikcie pomiędzy giri a ninjō. Nie bez kozery dylematy i cierpienie Willa związane z niemożnością pogodzenia osobistych uczuć z powinnością wobec rodziny przedstawione są w tak żywy, przekonujący sposób i stanowią jeden z kluczowych tematów całej opowieści.

  • Avatar
    A
    korzenka 7.12.2010 00:11
    Rewelacja...
    Obie serie były cudowne, ale druga część jawi mi się jako bardziej dynamiczna, więcej się dzieje i jest bardziej wciągająca. No i wielki plus za Hansa… Jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym w sytuacji, gdy główna bohaterka może być 'odbita' przez kogoś 'temu jedynemu' nie tylko nie protesowała, ale i w pewnej mierze mu kibicowała…Bardzo dostojna postać, to rzadkość widzieć w anime porządnie wykreowanego mężczyznę. Naprawdę duży plus!
  • Avatar
    A
    pietajasia 3.06.2010 03:03
    Niemal tak dobra jak poprzedniczka
    Pozycja wciąż trzymająca poziom pierwszej serii. William zaskarbił sobie moją sympatię. kliknij: ukryte  Mimo tych licznych potknięć historia w dużym stopniu realistyczna i z całym sercem polecam. Ja sam żałuję, że to już koniec:( Na pewno jeszcze nie raz wrócę do perypetii tej pary i przywołam miłe wspomnienia.
  • Avatar
    A
    Eruaniel 16.09.2009 12:17
    Znacie podobne?
    Anime naprawdę mną urzekło, trafiło wręcz idealnie w moje gusta. Uwielbiam epokę wiktoriańską, Jane Austen i te klimaty, stąd moje pytanie: czy znacie podobne anime w tym stylu? Szukałam, ale niestety nic nie znalazłam…
    • IKa 16.09.2009 14:33:45 - komentarz usunięto
  • Avatar
    A
    Mel 23.02.2009 00:31
    Anime jak dobra książka
    Świetne anime, zarówno jedna jak i druga seria. Pozycja ta może nie jest bogata w głębokie treści i wielkie przesłania życiowe, ale jest super jezeli chodzi o klimat. Taka w sam raz by posiedziec z dziewczyną przy kominku przy lampce wina i pooglądać cos delikatnego z klasą. Polecam jak najbardziej
  • Avatar
    A
    Manni 8.09.2007 18:31
    Emma bierna?
    Emma mniej wyrazista i bierna? Z tym się zgodzić nie mogę – w poprzedniej serii praktycznie się nie odzywała, jedyne co robiła to spacerowała z Williamem i zajmowała się domem. W „Drugim Akcie” już od początku jest znacznie bardziej aktywna i wyrazista niż w poprzedniej.  kliknij: ukryte . Czy to nie są oznaki aktywności? Te wszystkie elementy wzbogacają postać i sprawiają, że lubi się Emmę jeszcze bardziej niż we wcześniejszych odcinkach.
  • Avatar
    A
    Mai_chan 18.08.2007 22:45
    Nieco gorsze niż część pierwsza, ale nadal dobre
    Punkcik zdjęty za fabułę – jak najbardziej słusznie. Tajemnicze zbiegi okoliczności oraz naciąganie fabuły i realiów za uszy sprawiły, że co najmniej parę razy opadły mi ręce. Realia w sumie jestem w stanie wybaczyć, bo seria mimo ich wyjątkowego nagięcia nadal ma klimat. Natomiast te zbiegi okoliczności… W tym musiała maczać palec jakaś wyższa siła.
    Dużego plusa seria zgarnia u mnie za bohaterów – kij z głównymi (Emma faktycznie była raczej bierna, a William… No ok, niby dojrzał, ale droga do tego była wyboista), ale drugoplanowi! Zaskakujące, że przy całkiem sporej ich liczbie żadnego nie można określić jako postać „papierową”. Moją szczególną sympatię zaskarbiła sobie służba pani Moelders. Natomiast siostrę Eleanor mogę określić tylko jednym słowem – przerażająca.
    Generalnie – świetna seria. Ma swoje wady, ale nadal stoi na bardzo wysokim poziomie. Zdecydowanie polecam i idę się jeszcze trochę pozachwycać klimatem.
  • Avatar
    A
    Deedlith_Anthy 18.08.2007 14:11
    Second Act
    Cóż, napewno jest to udana kontynuacja pierwszej serii, opening ładniejszy niż w jedynce(śliczny moment ze zmieniającymi się tańczącymi parami). Fabuła równie dobra jak w pierwszej części, choć wciąż nie wiem jak się skończy(zostały mi jeszcze 3 odcinki i nie mogę się ich doczekać;))Hakim jak zwykle świetny, Eleanor sympatyczna mimo swojej roli, Emma cudowna….Żałuję tylko, że większej roli nie miała Nanette ,była najładniejszą postacią dziewczęcą(choć śliczna i sympatyczna była także Monica, coś mi się zdaję, że do Hakima by świetnie pasowała;))i była dość ciekawą postacią….Co do Williama:  kliknij: ukryte 
    Muzyka ładna, kreska też…
    Krótko mówiąc polecam tym, co widzieli Victorian Romance Emma, a ci co nie widzieli niech się za jedynkę biorą ;) Ocena tej serii to jakieś 8/10, tamtej­‑10/10 ....