Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Komentarze

Yuri-Onna

  • Avatar
    A
    Yuri-Onna 9.06.2016 12:09
    Komentarz do recenzji "Girls und Panzer der Film"
    To było piękne. Te Japonki, które walczyły tak… japońsko. I świetnie zrobione starcia grupowe. Nawet właściwie powtórka w postaci  kliknij: ukryte  mi nie przeszkadzała.

    ...i Karl. Obstawiam, że w drugiej kinówce, jeśli powstanie, będzie Dora.

    Ciekawe, czy będzie drugi sezon. Może by wprowadzili nowe szkoły i obecną w mangach ligę czołgów lekkich?
  • Avatar
    A
    Yuri-Onna 17.05.2016 14:51
    Komentarz do recenzji "Strike Witches"
    Anime, z którym mam podobny problem jak z Kantai Collection. Bardzo spodobała mi się idea, świat ma spory potencjał, natomiast wykonanie pozostawia bardzo wiele do życzenia. Osobliwa moda bohaterek zakładająca brak dolnej części garderoby (ale zauważcie, tylko u niektórych, taka Perrine nie lata już w samych majtkach – czyżby paryska moda nakazywała jednak więcej godności i skromności?). Zaletą jest natomiast różnorodność strojów, zamiast pakowania wszystkich dziewczyn w identyczne szkolne mundurki. W innych historiach tej franszyzy wyjaśniono trochę lepiej kwestie tego, czemu inne kobiety na świecie też noszą się w tak nieskromny sposób. Nadal jednak uważam, że można było to rozwiązać lepiej niż majtkami. O szortach tam nie słyszeli? No ale fanserwis…

    Budowa świata – tu się wręcz prosi o ciekawsze opowiedzenie tej historii, stopniowego podboju świata przez Neuori, walki ludzi z nimi, przegrywanych bitew i wreszcie kontrataku ludzi zepchniętych do… no właśnie, gdzie? Może kolejny sezon da lepszy obraz świata przedstawionego, nie wiem. W pierwszym tego brakowało. Podobnie jak i samo Neuroi – ot, mobki do odstrzału, o których niewiele wiadomo. Przy okazji, walki z nimi najciekawsze były chyba wtedy, kiedy za jednym Neuroi nie latała cała chmara „wiedźm”, ale np. jedna czy dwie wspierane przez lotnictwo, tak jak podczas bitwy o konwój, którym Mio i Yoshika płynęły do Anglii. I te głupie nazwy krajów, nie wiadomo, po co tak poprzekręcane.

    Najmocniejszą stroną są bohaterki, które stanowią całkiem sympatyczne i barwne grono. Co prawda kłócę się z kanonem w kilku miejscach (bo Perrine polubiłam od pierwszego wejrzenia, a w anime jest niestety zwyczajną stalkerką­‑idiotką), ale większość do mnie przemawia i prosi się wręcz o rozwinięcie. SW wygląda pod tym względem na bardzo udaną kopalnię dla fanfikowych inspiracji. Moim zdaniem trochę bardziej dopracowane mogłyby być Strikery, które wyglądają dość nijako, a można by dać im więcej z wyglądu maszyn, na których latali ludzcy odpowiednicy bohaterek. No i żeby Francuzka używała angielskiego Brena zamiast np. Hotchkissa? Nieprawdopodobne. Natomiast ich wzajemne relacje, codzienne życie, zachowania po misjach – tutaj Strike Witches było niezłe.

    Czyli znowu, chciałoby się więcej niż postanowili dać reżyser i scenarzysta. A może po prostu obawiali się dać więcej? Być może kolejne serie okażą się tutaj ciekawsze.
  • Avatar
    Yuri-Onna 17.05.2016 10:29
    Re: So foolish, don't repeat the tragedy.
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Szkoda. Trudno, pozostaje w takim razie Fanfiction.net, tam tego problemu na szczęście nie ma i ludzie tworzą swoje wersje wszystkich możliwych okrętów, jakie tylko przyjdą im do głów.
  • Avatar
    Yuri-Onna 16.05.2016 19:54
    Re: So foolish, don't repeat the tragedy.
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Rzeczywiście, jest tu dramatyzm, jest nerw, jest świetnie zbudowane napięcie. Ech, gdyby całe anime tak wyglądało to byłaby to jedna z najlepszych serii jakie widziałam. A tak pozostanie dla mnie wyłącznie źródłem inspiracji do pisania, niczym więcej. Chyba że stanie się cud i film okaże się o wiele bardziej udany niż seria telewizyjna. Co jest możliwe, ale mało niestety prawdopodobne, jak sądzę. Bo jeżeli seria się podobała ludziom w takiej postaci to pewniej od tej konwencji nie odejdą.
    Byłoby natomiast pięknie, gdyby poszerzyli obsadę o okręty spoza Japonii. Zobaczyć takie Prince of Wales, Dunkerque, Graff Spee czy Rodney było wspaniale, a może nawet stałby się cud i pojawiłaby się jakaś reprezentantka naszej „małej floty”, na przykład tsundere „Burza”?
  • Avatar
    Yuri-Onna 15.05.2016 10:40
    Re: I won’t be tied down by those words.
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    No właśnie, dla mnie ten trailer był pierwszym kontaktem z Kancolle i tak sobie właśnie wyobrażałam ten serial. A potem dostałam w głowę słodkimi dziewczynkami robiącymi słodkie rzeczy, z okazjonalnymi przerwami na jakąś tam wojenkę między herbatką i ćwiczeniami. Dlatego zresztą wzięłam się za pisanie fanfików do tej serii, żeby pokazać, jak to mogło wyglądać bardziej na poważnie.
    Na pewno lepiej, bo piosenka już o wiele bardziej dynamiczna i dobrze pasująca nastrojem do takich klimatów. Jako podkład do scen na morzu pasowałaby naprawdę nieźle. Trochę przypomina mi „Oath Sign” Lisy z Fate/zero.
  • Avatar
    Yuri-Onna 15.05.2016 09:37
    Re: So foolish, don't repeat the tragedy.
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Mnie opening z kolei zupełnie nie pasował do tematyki, za to darzę wielką miłością pierwszy trailer i moim zdaniem byłby on najlepszym możliwym openingiem dla tej serii. Choć pewnie trochę przekłamywałby zawartość, bo obiecywałby serię o wojnie, a nie szkolne życie wojną jedynie przetykane.
  • Avatar
    Yuri-Onna 14.05.2016 17:32
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Do slangu? Przyznaję, spotkałam się z tym określeniem po raz pierwszy i brzmi dla mnie dość dziwnie. No ale w porządku, nie każdy, kogo kręcą słodkie dziewczynki, musi od razu znać się na tych kwestiach.
  • Avatar
    Yuri-Onna 13.05.2016 20:59
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Dziwczynookrętów jeśli już, bohaterki to okręty wojenne, nie statki :) Statek to określenie zarezerwowane do jednostek cywilnych, wszystko co należy do marynarki wojennej jest już okrętem. Dlatego np. okręty wojenne polskiej marynarki mają skrót ORP (Okręt Rzeczypospolitej Polskiej). A w Kancolle chyba nie ma nic cywilnego, o ile pamiętam.

    Choć co idei to się zgodzę (właśnie odnośnie Fubuki), dlatego pisząc swoje fiki do Kancolle zwykle tworzę własne bohaterki, aby nie pogubić się w kanonie (i z tego co widzę, wiele piszących tak robi). Z gry niestety niewiele można zrozumieć, a siedzenie z grą w jednym oknie i wikią w drugim jest niezbyt wygodne, niestety. Szkoda, że na wersję angielską nie ma szans.
  • Avatar
    Yuri-Onna 13.05.2016 14:05
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Tone i Chikuma, ze względu na słabość do takich dziwadeł jak lotniskowco­‑krążowniki, poza tym Tone ze swoim „nee­‑sanowaniem” jest urocza.
    Yamato za projekt i za byciem chodzącą (tfu, pływającą) twierdzą.
    No i Akagi, chyba najładniej zaprojektowana ze wszystkich lotniskowców.
    Kongo, ale na początku, bo potem w anime zrobili z niej niestety idiotkę. A miała zadatki na o wiele ciekawszą postać.
  • Avatar
    Yuri-Onna 12.05.2016 14:29
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    No love for Yamato i jej wielkich… dział ;) Jak mówił amerykański pilot, kiedy ją zobaczył: „Widzę maszty w kształcie pagód! Widzę największą flagę ze wschodzącym słońcem na największym okręcie, jaki kiedykolwiek widziałem!” :) I jak tu jej nie lubić?
  • Avatar
    A
    Yuri-Onna 19.09.2015 11:51
    Komentarz do recenzji "Kantai Collection -KanColle-"
    Zachwycający pomysł na anime, natomiast trochę szkoda, że przesadzono z tymi szkolnymi perypetiami bohaterek kosztem działań na morzu. Ale i tak dla samej koncepcji warto obejrzeć.