Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
grafika: 9/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,33

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 21
Średnia: 7,81
σ=1,79

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (moshi_moshi)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Mori no Densetsu

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 1987
Czas trwania: 29 min
Tytuły alternatywne:
  • Legend of the Forest
  • 森の伝説
Postaci: Zwierzęta; Pierwowzór: Manga; Inne: Eksperymentalne, Magia
zrzutka

Krótka historia animacji i coś więcej, w wykonaniu mistrza Osamu Tezuki.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Oto do pięknego, starego lasu bezceremonialnie wkracza człowiek, zakłócając spokój jego mieszkańców. Podczas ucieczki jedna z wiewiórek upuszcza swoje małe, które cudem przeżywa, ocalone przez stare drzewo. Kiedy jakiś czas później człowiek powraca, by znowu niszczyć, to właśnie nasz wychowany przez las bohater, postanawia stawić mu czoła…

Legend of the Forest to niezwykły film krótkometrażowy, stworzony przez jedną z najwybitniejszych postaci japońskiej animacji – Osamu Tezukę (nazywanego „bogiem mangi”, twórcę takich dzieł jak Astro Boy czy Metropolis). Film ten miał się składać z czterech części, ale ostatecznie twórcy udało się ukończyć tylko dwie. Obie historie łączy motyw lasu i jego mieszkańców, którzy są zmuszeni walczyć z ludźmi w obronie swojego domu. W obu przypadkach fabuła nie należy do najbardziej skomplikowanych, co nie znaczy, że przedstawione historie są nieciekawe i nudne. To po prostu dwie piękne baśnie z silnym przesłaniem ekologicznym, niezwykle intensywnie oddziałujące na emocje widza – chociaż nie pada w nich ani jedno słowo. Zresztą dialogi nie są tu w ogóle potrzebne, wszystkie uczucia, obawy bohaterów oraz wydarzenia idealnie oddaje muzyka, czyli Czwarta Symfonia Piotra Czajkowskiego (podobno zainspirowała ona Tezukę do stworzenia tego dzieła), we wspaniałym wykonaniu Tokijskiej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Kenichiro Kobayashiego. Muzyka jest tu czymś znacznie ważniejszym niż tło; pełni rolę narratora, buduje nastrój, tworzy napięcie – stanowi integralną część filmu, część, bez której straciłby on cały swój urok, niepowtarzalność i siłę wyrazu.

Autor nigdy nie krył swojej fascynacji animacją zachodnią, a jej wpływ jest bardzo widoczny w Legend of the Forest, który stanowi przegląd różnych technik animacji – począwszy od nieruchomych obrazów zmieniających się co kilka sekund, przez bardzo uproszczoną animację wzorowaną na tej z początków XX wieku (przywodzącą na myśl Fantasmagorie Emila Cohla z 1908 roku), amerykańskie kreskówki z lat trzydziestych, po późniejsze dzieła Disneya, takie jak Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Zresztą Legend of the Forest można uznać za hołd złożony właśnie Disneyowi, podziwianemu przez Tezukę. Wyraźnie widać to w drugiej opowieści, pełnej baśniowych, fantastycznych stworzeń, takich jak krasnoludki, wróżki czy elfy, jakby żywcem wyjętych z filmów Amerykanina. Pierwsza opowieść jest związana z zachodnimi kreskówkami tylko formą, sama historia to adaptacja mangi zatytułowanej Mosa, the Flying Squirrel. Za to w obu częściach sprawcą całego zła jest człowiek. Przedstawiony jako istota zimna, wyrachowana, egoistyczna i całkowicie niezdolna do koegzystencji z innymi (zły kierownik budowy w drugiej historii ma rysy Hitlera). Ostatecznie to jednak natura zwycięża, udowadniając krnąbrnemu człowiekowi, że tak naprawdę w starciu z nią nie ma szans, chociaż zwycięstwo czasem wymaga ofiar.

Muszę przyznać, że ogromną radość sprawiło mi odszukiwanie znanych motywów baśniowych, podobieństw między bohaterami filmu a postaciami z innych dzieł, zresztą można się tu nawet dopatrzyć odwołań do sztuki współczesnej. Tezuka w wyjątkowo zgrabny i pomysłowy sposób połączył te wszystkie rzeczy w jedną całość, jednocześnie przypominając, że sztuka nie bierze się z powietrza. Zarówno literatura, malarstwo, jak i film przenikają się w mniejszym lub większym stopniu, stanowiąc mieszankę starego z nowym, zabawę konwencjami i schematami, choć oczywiście nie zawsze efekt końcowy jest udany. Powinni o tym pamiętać zwłaszcza niektórzy fani anime, ślepo zapatrzeni w japońską twórczość i jednocześnie traktujący produkcje zachodnie z góry, zapominając, jak wiele czerpią one z siebie.

Legend of the Forest nie jest filmem, który zachwyca wspaniałą fabułą, głębią psychologiczną postaci czy filozoficznym przesłaniem. Mimo to pozostawia niezatarte wrażenie, skłania do refleksji i intryguje nietuzinkową formą. W moim odczuciu jest to produkcja, którą docenią prawdziwi miłośnicy animacji, nie tylko tej pochodzącej z Kraju Kwitnącej Wiśni, szukający w oglądanych filmach czegoś więcej i lubiący eksperymentować. Zresztą ta krótka historia, opowiedziana przez Osamu Tezukę, została już doceniona przez publiczność i krytyków, otrzymując wiele nagród i wyróżnień na różnego rodzaju festiwalach i konkursach, również międzynarodowych.

Na końcu chciałabym wyjaśnić brak ocen za fabułę, postaci i muzykę – ponieważ całość składa się z dwóch części, które łączy ze sobą jedynie motyw lasu, nie jestem w stanie wystawić jednej sprawiedliwej oceny, która odnosiłaby się do obydwu historii. Co do postaci, o ile w przypadku pierwszej części da się wskazać głównego bohatera, o tyle w drugiej jest to niemożliwe, ponieważ tu za głównego bohatera należałoby uznać wszystkich mieszkańców lasu. Na dodatek film trwa tyle, ile trwa, więc tak naprawdę o bohaterach dowiedziałam się zbyt mało, by móc ich poznać, polubić czy znienawidzić. W przypadku muzyki sprawa jest prosta – skala na Tanuki jest zbyt mała, bym mogła na jej podstawie oceniać tak wielkiego twórcę, jak Czajkowski.

moshi_moshi, 19 czerwca 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Tezuka Production
Autor: Osamu Tezuka
Reżyser: Osamu Tezuka, Takashi Ui
Scenariusz: Osamu Tezuka