Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

4/10
postaci: 3/10 grafika: 1/10
fabuła: 3/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 1
Średnia: 7
σ=0

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Avellana)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Majokko Tsukune-chan

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 6×15 min
Tytuły alternatywne:
  • 魔女っ娘つくねちゃん
Postaci: Magical girls/boys; Rating: Przemoc; Pierwowzór: Manga; Inne: Magia
zrzutka

Kilka scenek z życia małej czarownicy – czyli parodia bardzo stareńkich serii.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Tsukune, mimo młodego wieku, jest pełnoprawną czarownicą i stara się jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki. Codziennie na swej miotle patroluje okolicę, wypatrując ludzi potrzebujących pomocy, a później wraca do domu, by podjąć herbatką notorycznie migającego się od swoich obowiązków Burmistrza. Rutynę jej życia przerywają wizyty rozmaitych gości – jej utalentowanej młodszej kuzynki, malutkiej siostrzenicy Burmistrza, zarozumiałej rywalki, a nawet prawdziwej „czarnej charakterzycy”. Każdy dzień niesie nowe wyzwania, ale Tsukune na pewno im sprosta!

Trudno właściwie napisać o fabule cokolwiek mądrego – podzielona jest na szereg niepowiązanych epizodów, zazwyczaj dwóch­‑trzech w obrębie jednego odcinka. Ich konstrukcja przypomina niedbale wykonane skecze kabaretowe – ot, zaczynają się w losowym punkcie i w równie losowym się kończą, bardzo często nie zawierając nawet porządnej puenty. Jak napisałam wyżej, jest to parodia – ale parodia anime o rozmaitych „małych czarownicach” z lat siedemdziesiątych. Dzięki niezastąpionej Polonii 1 mieliśmy okazję zapoznać się z kilkoma spośród tych tytułów także w Polsce, jednak poza wyraźnymi odwołaniami do Sally czarodziejki nie udało mi się zidentyfikować innych nawiązań. Humor jest prosty, żeby nie powiedzieć: prymitywny. W przeważającej części polega na tym, że ktoś ginie nagłą i brutalną śmiercią oraz na tym, że postać w sytuacji, która „klasycznie” wymagałaby aktu altruizmu, zachowuje się skrajnie samolubnie. Za pierwszym razem jest to umiarkowanie zabawne (mimo wszystko jest to podstawowy chwyt wykorzystywany w japońskich parodiach), potem zaś robi się już po prostu nieciekawe. Nawet nie gorszące albo drastyczne – grafika jest zbyt umowna, żeby mogło mocniej na widzów oddziaływać – ale właśnie nieciekawe. Przy tym warto powiedzieć, że, o dziwo, brak tu jakiegokolwiek fanserwisu czy nagości (choć przy tej grafice takie elementy byłyby właściwie nie do wprowadzenia).

Grafika jest celowo uproszczona do granic możliwości – jak przypuszczam, zarówno po to, żeby możliwie obniżyć koszty, jak i po to, żeby zbliżyć się do stylu parodiowanych tytułów. W efekcie całość wygląda jak przygotowana w programie Paint (bo Photoshop daje chyba większe możliwości), a przy wielu okazjach „podpiera się” animacją kukiełkową lub wstawkami filmowymi. Przypuszczam, że rezultaty są zgodne z zamierzeniem artystycznym twórców, ale mimo wszystko nieszczególnie atrakcyjne wizualnie. Równie uproszczona jest katarynkowa muzyczka, chociaż piosenka w czołówce wyraźnie stanowi parodię typowych piosenek z serii o magicznych dziewuszkach.

Majokko Tsukune­‑chan to komedyjka głupiutka i – mimo niezbyt długiego czasu trwania – powtarzalna, a przez to zwyczajnie nudna. Jeśli ktoś lubi ten typ humoru i nie przeszkadza mu repetowanie co pięć minut takich samych gagów, może spróbować obejrzeć. Ja jednak raczej odradzam.

Avellana, 7 listopada 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Starchild, XEBEC
Autor: Hiroaki Magari
Reżyser: Hiroaki Sakurai
Muzyka: instant cytron