Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 8 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,00

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 15
Średnia: 8
σ=1,79

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Melmothia)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Gundam Seed: Tanekyara Gekijo

Rodzaj produkcji: odcinek specjalny
Rok wydania: 2007
Czas trwania: 4×4 min
Tytuły alternatywne:
  • Gundam Seed Character Theater
  • Mobile Suit Gundam Mini Seed
  • Seed Supernova: Tanekyara Gekijo
  • たねきゃら劇場
Tytuły powiązane:
Widownia: Shounen; Postaci: Księżniczki/książęta
zrzutka

Króciutka, bo w sumie mająca ok. 16 minut, parodia Gundam Seed oraz Gundam Seed Destiny.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Drogi czytelniku, czy nie wydaje Ci się czasami, że twórcy nowych serii spod znaku Gundam lubią puszczać do Ciebie oko? Że patrzą na swoich własnych bohaterów z czułością połączoną z pewnym dalekim od powagi stanem, występującym zwykle, gdy tworzymy coś w grupie i ponosi nas radosna wyobraźnia? Ta miniaturowa seria jest kwintesencją spojrzenia, jakim należałoby obdarowywać nowe serie o Gundamach – jest autoparodią.

Gundam Seed Character Theater, znajdujący się na pierwszej i drugiej płycie z dodatkami – Seed Supernova, to cztery około czterominutowe odcinki. Dwa pierwsze opowiadają o upadkach i… upadkach Yzaka Joule, czyli jego wielkiej i nieukojonej zazdrości oraz frustracjach związanych z ciągłym przegrywaniem w różnego rodzaju rywalizacjach z Athrunem Zalą. Dumny SD­‑eczek w majtkach… tfu, Yzak, nie może oczywiście tego tak zostawić i za wszelką cenę stara się zrozumieć, dlaczego Athrun może, a on nie. Prowadzi to do zabawnych sytuacji, w których po podpatrzeniu innych bohaterów Yzak, na swój sposób, próbuje ich naśladować. A wszystko rozstrzygnie jeden mecz siatkówki plażowej… W przypadku tych dwóch odcinków wystarczy znajomość Mobile Suit Gundam Seed, ale jeśli chodzi o odcinki 3­‑4, żeby w pełni docenić ich humor, potrzebna jest wiedza o bohaterach z następnej części. Opowiadają one bowiem o podróży do przeszłości trójki bohaterów Destiny – Shinna Asuki, Lunamarii Hawke oraz Reya Za Burrela, których zadaniem jest zniszczyć – w trzecim odcinku – to, co przyczyniło się do nawiązania tak silnej przyjaźni między Kirą i Athrunem, czyli eksterminować ptaszka, oraz – w czwartym odcinku – to, co łączy Kirę i Lacus.

Z jednej strony niby ważne (nie mylić z poważne) zadania, z drugiej – niesamowicie absurdalne pomysły i ich wykonanie sprawiają, że otrzymujemy wyśmienitą parodię znanych nam bohaterów oraz związków pomiędzy nimi. Ich charaktery ulegają pewnemu przerysowaniu, które jednak mieści się w granicach natury postaci, co za tym idzie – śmieszy jeszcze bardziej. Nie wspominając już o szczególnej, ba, symbolicznej roli Haro czy nasionka, których nie powstydziłaby się żadna magical girl (tak, tu możemy się pośmiać z „boskiego” trybu bohaterów ocalających wszechświat), gumowych młotkach czy patetycznej muzyce urozmaicanej od czasu do czasu dźwiękami przypominającymi te, które towarzyszą gagom w animacjach dla młodszych widzów.

O grafice czy fabule tak naprawdę niewiele można powiedzieć. Wszystko jest w konwencji bardzo uproszczonej – mamy biegające po ekranie postaci w trybie super­‑deformed, tylko ich oczy i włosy są rysowane w miarę szczegółowo. Maleńcy nadpobudliwi bohaterowie i krótka forma sprawiają, że tempo wydarzeń jest naprawdę szybkie i nie sposób odwrócić wzroku chociaż na sekundę – kto wie, jaką w tym momencie scenkę podetkną nam pod nos.

Jak już wspomniałam, seria przeznaczona jest tylko dla osób, które widziały przynajmniej Mobile Suit Gundam Seed. Najlepiej oczywiście by było, gdyby znały również Mobile Suit Gundam Seed Destiny, wtedy będą mogły w pełni docenić to, co wyprawiają bohaterowie.

Melmothia, 10 grudnia 2008

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Sunrise
Reżyser: Yoshitomo Yonetani
Scenariusz: Yoshitomo Yonetani