Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

5/10
postaci: 5/10 grafika: 5/10
fabuła: 4/10 muzyka: 5/10

Ocena redakcji

4/10
Głosów: 3 Zobacz jak ocenili
Średnia: 3,67

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 10
Średnia: 4,8
σ=2,4

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Costly)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Najica Dengeki Sakusen

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2001
Czas trwania: 12×23 min
Tytuły alternatywne:
  • Najica Blitz Tactics
  • ナジカ電撃作戦
Rating: Nagość; Czas: Współczesność; Inne: Ecchi, Supermoce
zrzutka

Jak bardzo ecchi mogą być tajne agentki? Twórcy zapewne stworzyli Najica Dengeki Sakusen w celu uzyskania odpowiedzi na to pytanie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Pamiętacie Agent Aika? Ci, którzy odpowiedzieli „tak”, mogą w tym miejscu darować sobie czytanie recenzji, mają już bowiem z grubsza obraz tego, czym jest Najica Dengeki Sakusen. Za obie te pozycje odpowiedzialni są Katsuhiko Nishijima i Studio Fantasia, którzy w obu umieścili z grubsza podobną zawartość.

Najica Hiiragi jest uznaną specjalistką w CRI Cosmetics, dużej firmie kosmetycznej. Jednak niewielu pracowników CRI wie, że firma jest tak naprawdę przykrywką dla tajnej agencji wywiadowczej, której asem jest właśnie Najica. Pracująca zawsze sama Hiiragi potrafi wykonać każde powierzone jej zadanie, nikt spośród agentów nie może jej dorównać. Pewnego dnia dostaje jednak partnerkę. Nietypową. Nie dość, że wcześniej sama ją uratowała w ramach jednej z misji, to na dodatek jej nowa towarzyszka okazuje się nie być człowiekiem.

Lila, tak bowiem ma na imię, jest Humarittem. Wyprodukowana za pomocą biotechnologii niewinnie wyglądająca dziewczyna posiada nadludzkie zdolności bojowe i jest całkiem posłuszna swojej nowej pani. Początkowo Najica chłodno przyjmuje nową towarzyszkę, ale z czasem obie zaczyna łączyć szczera przyjaźń. Humaritty w teorii pozbawione są wolnej woli, mają bowiem być w pełni posłuszne swoim władcom. Szybko jednak okazuje się, że potrafią one przejawiać pewne oznaki osobowości i emocji. Z powodów, które do samego końca anime nie zostają zbyt precyzyjnie wyjaśnione, duża ilość Humarittów wpadła w niepowołane ręce i większość misji naszego duetu polegać będzie między innymi na odzyskaniu tego rodzaju groźnej istoty.

Fabuła jest, delikatnie mówiąc, niezachwycająca. Jak już pisałem, nie wiemy, jak Humaritty zaczęły wpadać w ręce rewolucjonistów, terrorystów, zbrodniarzy i tym podobnych indywiduów na całym świecie. Podobnie blade pojęcie mamy o tym, czym w ogóle jest agencja, w której pracują nasze bohaterki. Same Humaritty przedstawiono nieźle. Różnią się między sobą, a najlepiej poznamy naturalnie Lilę. Przejawia ona osobowość w dość subtelny sposób, przez większość czasu zachowuje się automatycznie jak robot, można prawie uwierzyć, że nie ma żadnej świadomości. Właśnie te małe, subtelne przejawy czegoś więcej tworzą ciekawy obraz postaci, której osobowość formuje się powoli pod wpływem partnerki. Najica natomiast jest bardzo hollywoodzką w typie agentką. Niepokonana, zawsze panuje nad sytuacją, potrafi wydostać się z każdych kłopotów i nikt nie może sprostać jej w walce. Taka „pani idealna”, podziwiana przez wszystkich wkoło.

Tak jak w przypadku przytoczonego Agent Aika, tak i tutaj co najmniej połowa ujęć kamery pozwala nam zobaczyć bieliznę wszelakich damskich postaci pojawiających się na ekranie. Nie chcę skłamać, ale o ile dobrze pamiętam, to ani razu w całej serii nie pojawiła się kobieta, która nosiłaby coś innego niż mini lub krótka sukienka. Miłośnicy ecchi naoglądają się więc do woli swoich ulubionych ujęć. Ja miałem tego dość już po kilku minutach pierwszego odcinka, choć sam jestem facetem, co daje dobry obraz nasilenia tego motywu.

Słaba i naiwna jest akcja. Nasze bohaterki a to tratują wszystkich przeciwników bez problemu, a to nagle zawieszają się na innych, gdy trzeba trochę przedłużyć misję. Nieskładne to strasznie. Na dodatek dość mocno uproszczone, przez większość czasu starcia wyglądają banalnie i niezbyt logicznie, bohaterowie potrafią sami sobie komplikować życie niezrozumiałymi decyzjami. Dobrze za to przedstawiony jest motyw rozwijających się relacji między Lilą a Najiką. Oglądamy go dość jednostronnie, Lila zdaje się cały czas traktować partnerkę jednakowo. Nastawienie Najiki za to zmienia się stopniowo, ale wyraźnie. Niestety, całość okraszona jest iście kretyńskim i przedramatyzowanym zakończeniem, które wyjątkowo skutecznie niszczy to dobre wrażenie.

W ramach wykonywanych zadań nasz duet jeździ po całym świecie. Choć przewijają się nazwy istniejących miast czy państw, to sama akcja umiejscowiona jest w wymyślonych krajach. Z wiadomych powodów niemal wszyscy „źli” mają obstawę złożoną ze skąpo ubranych panienek, które różnorodnością strojów mogą zadowolić niemal wszystkich fetyszystów.

Technicznie niczego wielkiego tutaj nie uświadczymy. Kreska jest średnia. To w zasadzie wszystko, co mogę o niej powiedzieć, nie wyróżnia się pod żadnym względem, ani pozytywnie, ani negatywnie. Muzyka jest diablo monotonna, ale nieźle pasuje do akcji. O openingu i endingu mogę powiedzieć to samo, co o kresce.

Najica Dengeki Sakusen jest skierowane do fanów serii ecchi i nie udaje niczego więcej. Jako że fani takowych w pierwszej kolejności patrzą na nasilenie swoich ulubionych motywów, ich wymogi zapewne seria spełni. Wątpię jednak, aby anime to mogło zaciekawić ludzi zwracających uwagę na inne elementy.

Costly, 23 maja 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Amber Film Works, Studio Fantasia
Projekt: Noriyasu Yamauchi, Ryou Tanaka
Reżyser: Katsuhiko Nishijima
Scenariusz: Katsuhiko Takayama, Ken'ichi Kanemaki, Mayori Sekijima, Takeshi Mori
Muzyka: Jun'ichi Kanezaki