Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10
fabuła: 7/10 muzyka: 6/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 10
Średnia: 5,6
σ=2,5

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Zuzifer's Blog
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Hotaru no Haka (2005)

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2005
Czas trwania: 148 min
Tytuły alternatywne:
  • Grave of the Fireflies [2005]
  • 火垂るの墓 [2005]
Tytuły powiązane:
Postaci: Dzieci; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Live action, Realizm
zrzutka

Niektóre anime uważane są za „święte” i nikt nie powinien próbować ich zbezcześcić. Na pewno nie wiedzą o tym Amerykanie, ale i Japończycy czasem wykazują się, powiedzmy, brakiem taktu, czego dowodem jest ta wersja Hotaru no Haka...

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Grobowiec świetlików to tytuł znany chyba wszystkim fanom japońskiej animacji, nawet jeśli nie z seansu, to ze słyszenia. Tak się już jakoś dzieje, że to, co popularne, częstokroć doczekuje się jakiejś przeróbki. Nie inaczej było z kultowym anime, którego aktorską wersję w 2005 roku wyemitowała japońska telewizja dla uczczenia 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej.

Ojciec Seity i Setsuko jako oficer cesarskiej floty Japonii wyrusza na wojnę, pozostawiając w domu żonę i dzieci. Na początku wszystko wydaje się być jak dawniej – co prawda nie ma ojca, ale życie toczy się normalnym torem, oczywiście na tyle, na ile pozwala szalejąca wokół wojna. Wkrótce zaczynają się naloty bombowe, w wyniku których spora część Kobe, w tym dom rodzeństwa, zostaje zrównana z ziemią. W jednym z nalotów ginie matka Seity i Setsuko, więc dzieci zostają przygarnięte przez ciotkę. W jej domu życie także upływa w miarę przyjemnie – racje żywnościowe są co prawda małe, ale panuje przyjazna atmosfera. Gdy wojna zaczyna coraz bardziej dawać się we znaki, a żywności jest coraz mniej, atmosfera w domu się zagęszcza – ciocia z miłej pani zamienia się w diabła, traktując Seitę i Setsuko po macoszemu. Dzieci postanawiają więc żyć na własną rękę.

Ogólny zarys fabuły filmu pokrywa się z animowanym pierwowzorem – zobaczymy tutaj najważniejsze wydarzenia z anime, ale oczywiście pojawia się także trochę zmian. Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest zmiana narracji: w anime narratorem był Seita, tutaj – jego kuzynka. Film rozpoczyna się we współczesności. Po pogrzebie babcia i wnuczka rozmawiają o zmarłej, powoli schodząc na temat wojny. Gdy znajdują starą puszkę po landrynkach, babcia rozpoczyna opowieść o tragicznych losach Seity i Setsuko. Starsza pani, kuzynka rodzeństwa, była świadkiem wszystkich tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w 1945 roku. Kiedy zaczyna je relacjonować, akcja przenosi się sześćdziesiąt lat wstecz i rozpoczyna się właściwa opowieść.

Film jest zdecydowanie dłuższy od anime – prawie dwie i pół godziny. Scena, która rozpoczynała anime, tutaj przypada gdzieś na trzydziestą czy czterdziestą którąś minutę – wcześniej przedstawione zostają wydarzenia, o których w filmie animowanym tylko się mówiło, na przykład wyjazd mężczyzn na wojnę. Więcej miejsca poświęcono także ciotce rodzeństwa i jej rodzinie – tutaj są to postaci równie ważne, jak Seita i Setsuko.

Film powstał dla telewizji, więc z powodu skromniejszego budżetu nie może równać się z produkcjami kinowymi. Dopóki nie trzeba było wykorzystać efektów komputerowych i pirotechnicznych, wszystko prezentowało się przyzwoicie. Kiedy jednak przyjdzie nam oglądać sceny nalotów czy płonące miasto, razi sztuczność ich wykonania – wyraźnie widać tutaj pracę komputerów. Podobnie ma się sprawa z tytułowymi świetlikami – jasne kropeczki, wyglądające jakby dorysowano je w Paincie. Muzyka powstała tylko po to, żeby była i w paru scenach uzupełniała film – zwróciłem na nią uwagę dopiero wtedy, gdy pojawiła się lista płac. Wcześniej występowała, ale w ogóle jej nie zauważałem. Nie sprawdzają się także aktorzy – dają z siebie wszystko, ale nie potrafią ani dobrze wyrażać uczuć, ani wzbudzić ich w oglądającym. Większość osób grających w filmie ma za sobą zaledwie kilka występów jako aktorzy lub seiyuu, więc chyba można im to wybaczyć. Bardziej doświadczonymi aktorami są tylko Nanako Matsushima (znana japońska aktorka telewizyjna i modelka) i Keiko Kishi, karierę aktorską rozpoczynająca jeszcze w latach 40. minionego stulecia.

Wersja aktorska jest łagodniejsza od animowanej. W anime twórcy nie szczędzili widzowi drastycznych obrazów wojny i, chociaż wszystko było rysowane, film zasłużył na kategorię „od dwunastu lat” (a np. w USA przeznaczony był wyłącznie dla widzów dorosłych). Tutaj wszystko zostało stonowane i ugrzecznione, co obniża kategorię wiekową odbiorców filmu do siedmiu lat.

Fabularna wersja Hotaru no Haka przegrywa z animowaną we wszystkich kategoriach, zwłaszcza jeśli wcześniej widziało się anime. Nie wzrusza tak jak pierwowzór, a po prostu – ze względu na swoją długość – w pewnym momencie zaczyna nudzić. Właściwie było to do przewidzenia, ponieważ twórcy filmu z całą pewnością nie starali się dorównać oryginałowi. Miłośnikom animowanej wersji polecić mógłbym jedynie jako ciekawostkę, pozostałym zalecam obejrzeć anime, a później ewentualnie sięgnąć po film, tak dla porównania.

Recenzja opublikowana pierwotnie na Azunime, przeniesiona na Tanuki za zgodą autora.

Pottero, 12 lipca 2009

Twórcy

RodzajNazwiska
Autor: Akiyuki Nosaka
Reżyser: Tooya Satou
Scenariusz: Yumiko Inoue
Muzyka: Kan Sawada, Michio Mamiya