Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Komentarze

Roujin Z

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    A
    Lenneth 20.06.2013 22:21
    Cudo
    Obejrzałam to właściwie przez przypadek, z „polecenia” YT, i absolutnie nie żałuję! A pod recenzją Avellany podpisuję się oburącz.
    Problem poruszany w „Roujinie” – starzenie się społeczeństwa, opieka nad ludźmi starszymi, włączanie do niej maszyn – jest obecnie tak samo aktualny jak ponad dwadzieścia lat temu, jeśli nawet nie bardziej. Katsuhiro Otomo nie moralizuje na siłę: po prostu opowiada pewną historię, a widz wyciąga wnioski. Parodia cyberpunku też jest właściwie ponadczasowa; nie trzeba być znawcą tematu ani nawet oglądać „Akiry”, żeby dobrze się bawić podczas walki szpitalnego łóżka z wojskowym robotem.
    Tempo fabuły zostało rozplanowane po mistrzowsku, nie ma tu ani nieznośnego natłoku akcji, ani dłużyzn. Bohaterowie pozostają stuprocentowo wiarygodni. Mnie osobiście najbardziej urzekł „zły” Terada – „Nikt nie zadziera z Ministerstwem Zdrowia!”. :D Klimatu i emocji też nie zabrakło: w całym filmie trafiły się momenty, w których śmiałam się na głos, oraz jeden, kiedy poryczałam się ze wzruszenia. Grafika, choć stara, przez co może wydawać się brzydka, jest jednak wyjątkowo dopracowana. Niejedno współczesne anime, w którym postacie stoją jak kołki, a tło składa się z pacnięć farbki („Amnesia” *cough*), w ogóle nie ma szans mierzyć się z „Roujinem”.
    Jeśli ktoś z Was zastanawia się teraz nad obejrzeniem tego „starocia”, to nie zastanawiać się dalej, tylko siadać i patrzeć. Nie pożałujecie.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    nekobasu 14.03.2012 22:08
    uwaga, może wywoływać lekki opad szczęki (także sztucznej)
    najzupełniej udane połączenie obyczajówki, komedii i… cyberpunku? tak, to jest możliwe! chciałoby się powiedzieć: okruch życia zawarty w robocie – albo odwrotnie. elementy komiczne wywołują co prawda raczej ciepły uśmiech niż śmiech, ale i to w tym przypadku zaleta. Katsuhiro Otomo bez trudu omija związaną z tematem starości pułapkę ckliwości/moralizatorstwa/szydery, a w końcówce okazuje się także mistrzem w operowaniu groteską :) szacunek.
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    marheva 26.04.2010 22:13
    Katsuhiro Otomo...

    to perfekcjonista.
    Potrafil wyciagnac ile sie dalo z owczesnych mozliwosci realizacyjnych, zeby grafika dotrzymala kroku niecodziennemu pomyslowi na film, co razem powoduje wolne starzenie sie anime jego (współ)autorstwa.
    Podejrzewam, ze wiele osob kreci nosem, bo nie ma w tym filmie „fajnych lasek”, ale taka juz jest ta „nieladna” kreska K.O. – przynajmniej postaci plci meskiej nie da sie pomylic z kobieta, tak jak to bywa w wielu innych anime;)
    Odpowiedz
  • Avatar
    A
    odpowiedzi: 1
    racjona 18.04.2010 12:43
    zaskakująco ...
    zaskakująco dobry film! Choć grafika koszmarna, to bardzo ciekawy pomysł na historię i wykonanie. Rozbrajająca banda staruszków­‑hakerów (i przy okazji zboczuchów ;) ). No i babcia Haru rządzi!
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime