Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 grafika: 8/10
fabuła: 8/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 16 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,81

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 288
Średnia: 7,62
σ=1,78

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Loko)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Paranoia Agent

Rodzaj produkcji: seria TV
Rok wydania: 2004
Czas trwania: 13×25 min
Tytuły alternatywne:
  • Mousou Dairinin
  • 妄想代理人
Postaci: Artyści; Rating: Przemoc; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność
zrzutka

Oryginalne połączenie kryminału, czarnej komedii i refleksji nad współczesnym światem, autorstwa śp. Satoshiego Kona.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Trwa kolejny stresujący dzień w Tokio. Jak zwykle sfrustrowani i zmęczeni ludzie spieszą się do swoich zajęć, mając głowy zaprzątnięte własnymi kłopotami. Inni wręcz przeciwnie – uciekają przed odpowiedzialnością i wykręcają się brakiem czasu, ograniczając kontakty z innymi osobami do rozmów telefonicznych lub wiadomości e­‑mail. Wśród tego chaosu poznajemy wzajemnie przenikające się historie apatycznej projektantki, dwóch policyjnych detektywów, zwariowanego staruszka i wielu innych, mających przytłaczające ich problemy. Ich losy złączy szalony dzieciak jeżdżący nocą po mieście na wrotkach, ze złotym metalowym kijem baseballowym, służącym do nokautowania ofiar. W normalnej sytuacji zostałby błyskawicznie złapany, ale policja nie może natrafić na żaden jego ślad. Nic więc dziwnego, że szybko zyskuje on przydomek „Shounen Bat” i staje się jednym z głównych tematów mediów. Niepokojącą aurę pogłębia znaczący wpływ ataków na życie ofiar. Czy jednak wystarczy dostać kijem po łbie, by zmienić swoje życie na lepsze? I czy Shounen Bat rzeczywiście istnieje, czy jest zaledwie obdarzoną własnym życiem miejską legendą?

Fabuła na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie epizodycznej. Poszczególne odcinki koncentrują się zazwyczaj na dwóch postaciach oraz przytłaczającej je codzienności. W każdym z nich stopniowo poznajemy ich zaskakująco skomplikowane charaktery i sposób, w jaki pogłębiają swoje problemy, po to by w ich finale zobaczyć ich bolesne spotkaniem z Shounen Batem. Zabrzmiało banalnie? O dziwo, pomimo oparcia fabuły na tak prostym pomyśle, seria nie jest monotonna. Wręcz przeciwnie – to właśnie ogromna oryginalność i łamanie nawet wprowadzonych w trakcie odcinków schematów stają się jednym z największych plusów tego anime.

Jakim cudem? Przede wszystkim Paranoia Agent nie do końca reprezentuje schemat „potwora tygodnia”. I to nie tylko dlatego, że w tym przypadku bardziej pasowałby „nokaut tygodnia”. Większość bohaterów pojawia się już w pierwszych odcinkach, pełniąc epizodyczne role i dopiero później przesuwają się kolejno na pierwszy plan, by stać się ofiarami głównego antybohatera. Co ciekawe, to spotkanie nie kończy ich udziału w serii i często pojawiają się ponownie, co pozwala na prześledzenie zmian w ich życiu i sprawia, że całość staje się zaskakująco przemyślaną układanką. Wyjątkiem od tego schematu są odcinki 8 i 9, stanowiące samodzielne opowieści, których bohaterowie nie występują w pozostałej części serii. Potraktowanie ich jak zapychaczy byłoby jednak bardzo krzywdzące, szczególnie że są jednymi z najoryginalniejszych odcinków. Serię dodatkowo spaja śledztwo w sprawie Shounen Bata, wysuwające się na pierwszy plan szczególnie w pierwszym i ostatnim odcinku.

W całej serii często obserwujemy, jak codzienna, szara rzeczywistość miesza się z marzeniami i magią. Szczególnym tego przykładem jest pluszak Maromi, który często rozmawia ze swoją właścicielką, co prowadzi do pytania, czy ta paskudna zabawka rzeczywiście się porusza i mówi, czy też jej właścicielka dostała za mocno kijem w łeb? Równie niebanalne są zapowiedzi kolejnych odcinków i opening, przedstawiające bohaterów stojących w coraz to bardziej surrealistycznych sceneriach: od powierzchni Księżyca z Ziemią w tle, poprzez zalane przez powódź miasto, po ośnieżony szczyt góry. Bywa też, że akcja przenosi się do alternatywnych światów. Podczas przesłuchania detektywi zostają, wzorem filmu Millennium Actress, dosłownie wciągnięci w głąb wyobraźni podejrzanego, przedstawiającej dotychczasowe wydarzenia jako schematyczną grę jRPG, w której walczy ze złem uosabianym przez jego ofiary. Odwiedzimy także świat anime dla najmłodszej widowni, a nawet dwuwymiarową i uproszczoną rzeczywistość z jasnym podziałem na dobro i zło.

Paranoia Agent jest również współczesnym moralitetem. Opowiada o tym, że sami często jesteśmy źródłem własnych problemów, a starając się uciec przed przytłaczającą presją społeczną, jedynie je pogłębiamy, a także o tym, że bardzo trudno jest uczyć się na własnych błędach i ich nie powtarzać. Porusza wiele bardzo trudnych tematów, na czele ze zboczeniami seksualnymi, zbrodniami, bezdomnością i nieodróżnianiem dobra od zła. Przedstawiony zostaje tak szeroki wachlarz schorzeń cywilizacyjnych, że chwilami Shounen Bat wydaje się jedną z normalniejszych postaci. Poruszana tematyka jednak nie przytłacza, gdyż pokazano ją z ogromną dawką ironii i humoru, co rozładowuje chwilami naprawdę ciężki klimat. Najlepszym tego przykładem jest odcinek poświęcony trójce zupełnie różnych ludzi, próbujących wspólnie popełnić samobójstwo. Choć jego tematyka jest przerażająca, tym bardziej że wśród niedoszłych samobójców znajduje się zaskakująco młoda osoba, to kolejne nieudolne próby odebrania sobie życia rozbawiają do łez, a stopniowo wyłaniające się z nich przesłanie okazuje się pełne nadziei. O dziwo, seria stroni jednak od podawania na tacy odpowiedzi na stawiane pytania, co zachęca do poświęcenia przynajmniej chwili na zastanowienie i refleksję.

Pomimo to seria nieco zawodzi. Najlepszym tego przykładem jest finał wątku Shounen Bata, rozczarowujący pod bardzo wieloma względami. A szkoda, bo otaczająca go aura tajemnicy i niezwykłości była jednym z większych plusów tego anime. Zdecydowanie za mało czasu poświęcono też pluszakowi Maromi, pełniącemu zaskakująco niejednoznaczną i ważną rolę, przez co choćby wybuchająca na jego punkcie społeczna histeria wydaje się sztuczna i mało wiarygodna. Niewystarczająco dużo miejsca w finale przeznaczono dla postaci pobocznych, a rozwiązania części wątków można się jedynie domyślać. Nie przekonuje także nienaturalne przedstawienie niektórych scen, na czele z wizytą w szpitalu, podczas której młoda dziewczyna i jej czuwający przy łóżku ojciec zachowują się jak kłody drewna.

Ogromnym plusem są za to bohaterowie, choć większość z nich nie budzi sympatii z powodu swojej ekscentryczności, problemów emocjonalnych i wad. Powiedzmy sobie szczerze – nie sposób polubić np. skorumpowanego i egoistycznego policjanta, na co dzień patrolującego ulice i udającego przykładną głowę rodziny, a w nocy dorabiającego sprzedawaniem informacji yakuzie i przestępstwami. Nawet on nie jest jednak zły do szpiku kości i poza odrazą budzi też współczucie. Cała seria jest pełna tak skomplikowanych postaci – żałosnych i bezradnych, a jednocześnie zaskakująco ludzkich i często mierzących się z problemami, jakie sami napotykamy na co dzień.

Postacie są rysowane w bardzo charakterystycznym stylu, będącym połączeniem realizmu z karykaturą. Z zasady są niskie i mają nieproporcjonalnie duże głowy, ale próżno wśród nich szukać osób o nienaturalnym kolorze włosów lub uczesaniu niepodlegającym działaniu siły grawitacji. Ich wygląd daleki jest też od typowego dla wielu anime wyidealizowania i często pojawiają się bohaterowie niegrzeszący urodą. Brzydota niektórych została wręcz solidnie przerysowana i widok panów z solidnym mięśniem piwnym nie jest niczym niezwykłym. Animacja i tła są dopracowane nawet według współczesnych standardów i trudno mi się do nich przyczepić. Na ulicach widać tłumy ludzi i samochody, a cała okolica żyje. Najbardziej charakterystyczną cechą oprawy graficznej są jednak przeróżne eksperymenty graficzne związane najczęściej z przenoszeniem akcji do alternatywnych rzeczywistości lub halucynacjami. Pomysły takie jak dynamiczne wykorzystanie kadrów ze sztampowej mangi seinen potrafią na długo zapaść w pamięć.

Paranoia Agent jest świetnym, choć niedoskonałym tytułem, który pod płaszczykiem historii kryminalnej i tragikomedii skrywa zadziwiająco aktualną refleksję o ciemnych stronach współczesnej cywilizacji i ludzkich problemach. I choć opowiada o społeczeństwie japońskim, to przedstawiona w nim problematyka pozostaje zadziwiająco uniwersalna i aktualna.

C.Serafin, 14 kwietnia 2013

Recenzje alternatywne

  • GvS - 8 listopada 2004
    Ocena: 9/10

    Intrygujące anime w stylu Serial Experiments Lain – mało akcji, dużo dobrej fabuły. więcej >>>

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Madhouse Studios
Autor: Satoshi Kon
Projekt: Masashi Andou
Reżyser: Satoshi Kon
Scenariusz: Seishi Minakami
Muzyka: Susumu Hirasawa

Wydane w Polsce

Nr Tytuł Wydawca Rok
1 Paranoia Agent vol. 1 Anime Virtual 2006
2 Paranoia Agent vol. 2 Anime Virtual 2006
3 Paranoia Agent vol. 3 Anime Virtual 2006
4 Paranoia Agent vol. 4 Anime Virtual 2006

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Paranoia Agent - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Paranoia Agent na forum Kotatsu Nieoficjalny pl