Do tej kinówki mam pewien sentyment, ponieważ od niej zacząłem przygodę z Conanami (serial przerażał mnie wtedy liczba odcinków). Ma swe zalety – bez problemu się orientowałem, kto jest kim i jakie stosunki łączą poszczególne postacie. Znalazło się też parę ładnych scen dla zwolenników pary Ran – Shinichi.
Z drugiej strony sama zagadka jest rzeczywiście wyjątkowo prymitywna. Po pierwszych kilkunastu minutach łatwo się domyślić kto okaże się sprawcą zamieszania (jeszcze zanim pokaże się w nieudolnym przebraniu) i jakie ma motywy, a także odgadnąć miejsce dramatycznego finału. Lepiej w tym wypadku nastawić się na film sensacyjny, niż wyrafinowany kryminał.
przeciętnizna
Z drugiej strony sama zagadka jest rzeczywiście wyjątkowo prymitywna. Po pierwszych kilkunastu minutach łatwo się domyślić kto okaże się sprawcą zamieszania (jeszcze zanim pokaże się w nieudolnym przebraniu) i jakie ma motywy, a także odgadnąć miejsce dramatycznego finału. Lepiej w tym wypadku nastawić się na film sensacyjny, niż wyrafinowany kryminał.