Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 6/10 muzyka: 10/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 21
Średnia: 6,52
σ=1,5

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Slova)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Initial D: Extra Stage 2 ~Tabidachi no Green~

Rodzaj produkcji: seria OAV
Rok wydania: 2008
Czas trwania: 55 min
Tytuły alternatywne:
  • 頭文字D EXTRA STAGE 2 ~旅立ちのグリーン~
Pierwowzór: Manga
zrzutka

Znęcanie się nad bohaterami anime powinno być karalne!

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: zonk486

Recenzja / Opis

Shuuichi Shigeno, autor pierwowzoru Initial D, chyba nienawidzi wykreowanych przez siebie bohaterów. Albo kiedyś przeżył poważny zawód miłosny i teraz mści się na nich za swoje zdradzone uczucia. Co tylko któremuś coś wyjdzie, znajdzie nową miłość, to autor mu podetnie skrzydła. „Nie dla psa kiełbasa”, chciałoby się powiedzieć, przecież oni mają realizować się w wyścigach samochodowych, a nie w miłości! Za pierwszym razem było to nawet zabawne (bowiem kosza dostał wtedy Itsuki, a jemu w życiu już nic nie pomoże), za drugim poruszające, ale gdy powtórzyło się jeszcze trzeci, to osiągnięto masę krytyczną nieszczęśliwych zakochań, jakich mogą doświadczyć animowani bohaterowie.

No ale jak mi ktoś po raz czwarty serwuje ten sam kotlet i podaje tak, że mam nadzieję na zupełnie coś nowego, oszukuje moje zmysły i mami wizją szczęśliwego zakończenia, które ma nigdy nie nastąpić, to mam prawo czuć się zirytowany. Jeszcze żeby to był znowu Itsuki… a chwila, zapomniałem, że on zakochał się nieszczęśliwie już DWA razy. To jednak chwilowo mu starczy, dajmy chłopakowi pożyć bez stresu. I tak ma ciężko w życiu… Ale po Iketanim, najpoważniejszym i, wydawać by się mogło, najbardziej roztropnym koledze Takumiego, spodziewałbym się więcej rozumu. Ale cóż, miłość nie wybiera, a jego serce wciąż pała uczuciem do Mako, którą wystawił do wiatru. A że świat nasz mały, to przypadkiem spotyka ją ponownie po pół roku od tamtej pamiętnej nocy ukazanej w Initial D Second Stage i aranżuje ponowne spotkanie. I wiecie co? Znowu robi to samo, znowu! No niech go ktoś w łeb zdzieli! Ja wiem, że się stara, ja rozumiem, że pragnie. I wydawać by się mogło, że jest jednak promyk nadziei w jego beznadziejnej sytuacji. A guzik! Figa! Nie ma takiego kochania, nie w moim serialu! Koniec imprezy, dobranoc!

W takiej sytuacji rodzi się szereg istotnych pytań – a po co to? A na co? A komu to potrzebne? Owszem, widzę sens w domknięciu tego wątku miłosnego, chociaż mógłby pozostać zawieszony w próżni, niczemu by to nie zaszkodziło. Ale co wynika z jego zakończenia? Czy cokolwiek zmieniło, poza uspokojeniem rozchwianych emocji? Nic. Ponowne spotkanie z Mako uświadomiło Iketaniemu, że zmarnował pół roku. Z drugiej strony dobrze mu tak, bowiem to, co zepsuł podczas niedoszłej do skutku pierwszej randki, mógł naprawić zwykłą szczerą rozmową. Skoro schował głowę w piasek, to ma za swoje.

Mogę się denerwować na treść Initial D: Extra Stage 2, ale tego typu obyczajowe dodatki są temu cyklowi potrzebne, by dać widzowi odpocząć od ciągłego śledzenia wyścigów. Także w tej części sportów motorowych jest w gruncie rzeczy niewiele i treść prawie w całości skupia się na relacjach Iketaniego z Mako.

Obydwie odsłony Extra Stage dzieli siedem lat, a co za tym idzie, różnią się wizualnie w znacznym stopniu. Nowa część jest przystępniejsza dla współczesnego odbiorcy, technologicznie nawiązuje do czwartej części Initial D, jednak z subtelnymi poprawkami w trójwymiarowych modelach aut. Jednocześnie stylistyka i projekty postaci nie zmieniły się od czasu Fourth Stage, wobec czego OAV stanowi swoisty pomost między tymi dwoma epizodami, chronologicznie rozgrywając się gdzieś pomiędzy. Po zapoznaniu się z Initial D: Extra Stage 2 zaraz przed rozpoczęciem seansu Initial D: Fifth Stage przeżyłem niemały szok, bowiem różnice wynikające z czterech lat dzielących te anime są kolosalne.

Dla widzów, którzy zżyli się z Takumim i spółką, druga opowieść o rajdowym duecie z niebieskiego Nissana SilEighty nie będzie satysfakcjonująca, a niekiedy nawet okaże się bolesnym przeżyciem. Najgorsze, że jej seans to niejako oczywistość, gdyż jeśli powiedziało się A, trzeba też dodać B. Z góry współczuję więc wszystkim fanom Initial D, łączę się z Wami w cierpieniu i rozgoryczeniu. Przeboleć i iść za ciosem – oto moja rada.

Slova, 31 grudnia 2015

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: A.C.G.T
Autor: Shuuichi Shigeno
Projekt: Hideaki Yokoi, Jou Tanaka
Reżyser: Tsuneo Tominaga
Scenariusz: Nobuaki Kishima
Muzyka: Atsushi Umebori, Dennis Martin

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Podyskutuj o Initial D na forum Kotatsu Nieoficjalny pl