Tanuki-Anime

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Anime

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 7/10 grafika: 8/10
fabuła: 7/10 muzyka: 8/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,20

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 31
Średnia: 7,35
σ=1,43

Kadry

Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Zrzutka
Źródło kadrów: Własne (Paweł)
Więcej kadrów

Wylosuj ponownieTop 10

Oseam

Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 2003
Czas trwania: 75 min
Tytuły alternatywne:
  • 오세암
zrzutka

Koreańska opowieść o dwójce osieroconych dzieci. Film mało znany, ale zdecydowanie warty polecenia.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Oseam przedstawia historię dwójki sierot. Rodzeństwo, niewidoma Ga­‑mi i jej pięcioletni brat Gil­‑son, wyrusza w podróż w poszukiwaniu matki. Po drodze spotykają dwójkę buddyjskich mnichów, którzy postanawiają się nimi zaopiekować i zabierają do swojej świątyni. W ten oto sposób rozpoczyna się animacja z pogranicza prawdziwego dramatu i okruchów życia.

Koreańska animacja, w przeciwieństwie do japońskiej, nie jest szczególnie na świecie popularna, chociaż z pewnością znajdzie się wiele osób, które te produkcje znają i lubią. Oseam jest adaptacją opowieści Jeong Chae­‑bonga, bazującej na koreańskiej legendzie. Sam autor opowiadania określił je mianem baśni dla dorosłych, a wszystko za sprawą tematyki powiązanej z buddyjską religią oraz nagromadzeniem wielu bądź co bądź negatywnych emocji. Jeżeli chodzi o adaptację, to z pewnością nie poleciłbym jej widowni przed siódmym rokiem życia. Chociaż utwór ten pełni rolę pedagogiczną, to jednak zarówno sposób poprowadzenia fabuły, jak i zakończenie mogą zostać niezrozumiane, a przedstawione problemy – w oczach małego dziecka – nierozwiązane. Młodszy wiek szkolny będzie już bardziej odpowiedni – w tym wieku emocje są już lepiej rozróżniane, procesy myślowe są bardziej konkretne, a zachowania bazują na doświadczeniu. W tym momencie, nawet jeżeli dziecko nie zrozumie wydarzeń, z pewnością będzie można mu je wytłumaczyć. To, co napisałem, może przywodzić na myśl sceny krwawe bądź w inny sposób nieodpowiednie dla dzieci. Nic bardziej mylnego – przemocy tutaj nie uświadczymy niemalże wcale, co nie zmienia jednak faktu, że pozycja ta należy do dosyć trudnych i przygnębiających. Przede wszystkim już sama problematyka, dotycząca osieroconych dzieci, może zapowiadać taki, a nie inny typ historii. Oseam dodatkowo jeszcze zahacza o tematykę religijną, mianowicie o buddyzm, co nadaje mu metafizyczną otoczkę. Warto wspomnieć o tym, że film zdobył wiele nagród, między innymi na Amsterdam Fantastic Film Festival. Wygrał też w kategorii najlepszego filmu animowanego na Asia­‑Pacific Film Festival i Annecy International Animated Film Festival.

Fabuła nie jest złożona i rozwija się dość powoli. Od razu więc mogę ostrzec, że miłośnicy sensacji i wartkiej akcji prawdopodobnie się podczas seansu zanudzą. W pewnym momencie pomyślałem sobie nawet, że w filmie nic w zasadzie się nie dzieje i gdyby nie to, że wciągnąłem się w wir emocji, pewno miałbym problemy z obejrzeniem go do końca. Bo właśnie emocje, które się tutaj pojawiają, są głównym sposobem na przekazanie widzowi przesłania, jakie niesie ze sobą film. Jestem świadomy tego, że główni jego odbiorcy, czyli widownia koreańska, inaczej też będą do produkcji podchodzili, ze względu na koncept bazujący na legendzie i tematykę związaną z buddyzmem. Mimo wszystko jednak trudno nie zauważyć tej nieścisłości – z jednej strony prosta, w dodatku animowana historia, z drugiej – skłaniający do refleksji kawałek prawdziwego ludzkiego dramatu, widziany i oceniany z perspektywy dziecka. Cóż więc jest siłą tego tytułu? Naturalność postaci, metaforyczny sposób przekazu, a może tematyka obejmująca duchowość i podstawowe uczucia istoty ludzkiej?

Postaci występujących w filmie jest wiele, ze względu na dużą liczbę mnichów mieszkających w klasztorze, jednakże najważniejszymi bohaterami jest dwójka rodzeństwa i jeden z zakonników, który ze szczególną uwagą się dziećmi opiekuje. Nie jest jednak tak, że tę trójkę, w przeciwieństwie do reszty, poznamy dokładnie. W zasadzie miałem wrażenie, że nawet mnich i siostra istnieli po to, żeby w pełni ukazać charakter Gil­‑sona. Jest on zdecydowanie najlepiej skonstruowaną postacią – przede wszystkim zachowuje się adekwatnie do wieku i sytuacji rodzinnej, i to jego przemiana charakteru jest bardzo widoczna. Obserwując zachowanie chłopca, nietrudno odgadnąć, że jest sierotą. Nigdy nie jest pewien swego, za wszelkie zło świata obwinia siebie, w każdej osobie szuka matki…

Oprawa graficzna jest naprawdę piękna, głównie ze względu na starannie wykonane tła i mnogość zastosowanych barw. Mimo to, jak na produkcję z 2003 roku, brak płynności animacji może trochę denerwować. Mam jednak wrażenie, że jest to dosyć charakterystyczne dla koreańskich tytułów, a przynajmniej tych, które widziałem. Projekt postaci jest dokładny, typowy dla koreańskiej animacji – głównie mam tu na myśli skośne oczy, wyraźnie podkreślone brwi i ciemne włosy. Muzycznie też jest bardzo dobrze. Praktycznie cały czas słyszymy w tle różne melodie, a od czasu do czasu pojawiają się nastrojowe piosenki.

Oseam pod wieloma względami przypomina japoński Grobowiec świetlików, chociaż ma zdecydowanie mniej „ciężki” wydźwięk. Nie jest to pozycja łatwa i taka, po którą sięga się z niebywałą przyjemnością, lecz zdecydowanie warta obejrzenia i dobrze wykonana. Polecam ją przede wszystkim miłośnikom dramatu i łzawych opowieści, którym nie przeszkadza brak dynamicznej i wciągającej fabuły.

Paweł, 24 lutego 2010

Twórcy

RodzajNazwiska
Studio: Mago21
Autor: Jeong Chae-bong
Projekt: Seong-cheol Mun
Reżyser: Baek-Yeop Sung
Scenariusz: Min-yong Choi, Seo-kyeong Lee
Muzyka: Ho-jeong Kang